Zmiany regulaminu wędkowania na wodach Okręgu Ciechanowskiego w 2013r.
”Okręg PZW w Ciechanowie informuje, że od roku 2013 na wodach okręgu będą obowiązywały górne wymiary ochronne dla szczupaka 85 cm, sandacza 80 cm, oraz okonia 35 cm, limit dzienny dla okonia wynosił będzie 10 sztuk. Ponadto informujemy, że został ustanowiony i wyłączony z wędkowania całoroczny obręb ochronny „Szyjki” , obejmujący kanał przepompowni cukrowni w Glinojecku do jego ujścia do rzeki Wkra.”
Można ? Można. Dotychczas większość uważała to za nierealne ;)
Bardzo jestem ciekaw efektów, jakie przyniosą te zmiany. Zapewne już może za kilka lat będzie słychać o okręgu gdzie złowienie metrowego szczupaka będzie łatwiejsze od wymiarowego:) Oby tak było. Może wtedy inni pójdą za Wami:)
U mnie w okręgu toruńskim szczupak ma górny wymiar 85 już dwa lata i co to dało? Gówno. Ryby tej wielkości jak były cholernie rzadkie teraz są chyba jeszcze rzadsze. A Ciechanów z tym sandaczem i okoniem, chodzi mi o tak małe te wymiary, to stanowczo przegiął. Okonek 35 cmentów to rzaden gigant, podobnie 80 cm sandacz. Górny dla tych ryb tak ale na poziomie co najmniej 40 cm -okoń i 90 cm sandacz.
U mnie w okręgu toruńskim szczupak ma górny wymiar 85 już dwa lata i co to dało? Gówno. Ryby tej wielkości jak były cholernie rzadkie teraz są chyba jeszcze rzadsze. A Ciechanów z tym sandaczem i okoniem, chodzi mi o tak małe te wymiary, to stanowczo przegiął. Okonek 35 cmentów to rzaden gigant, podobnie 80 cm sandacz. Górny dla tych ryb tak ale na poziomie co najmniej 40 cm -okoń i 90 cm sandacz.
może dla Ciebie 80cm sandacza to mało, ale ja nawet takiego na żywo nie widziałem, a i okoń u mnie w okolicy, na miarę 40cm to trzeba mieć szczęście żeby złowić porównywalne z trafieniem szczupłego 110cm. Więc może...
I jeszcze do tego ZAKAZ ZARYBIANIA KARPIEM i już jest prosta recepta na szczęście.
zakaz zarybiania karpiem wprowadzili w tamtym roku bo ludzie z kompleksami nie mogli przepatrzeć jak inni łowią a oni nie mogą złowić duzego karpia :))))))))))))
I jeszcze do tego ZAKAZ ZARYBIANIA KARPIEM i już jest prosta recepta na szczęście.
zakaz zarybiania karpiem wprowadzili w tamtym roku bo ludzie z kompleksami nie mogli przepatrzeć jak inni łowią a oni nie mogą złowić duzego karpia :))))))))))))
A nie pomyślałeś o tym ,że nie dla każdego wyławianie ryb , które wcześniej umieścił w wodzie człowiek ( typowa "rybia sadzonka") , to żadna przyjemność? Łowienie karpi musi przeminąć: to żadna przecie atrakcja łowić te ryby.Połów karpia przywodzi na myśl zabawę w chowanego: ryby razu pewnego trafiają do wody , następnie rosną jak na drożdżach po czym stają się celem peregrynacji niegroźnych dziwaków wyposażonych w "typowo karpiowy sprzęt".Od początku do końca - bezbłędnie planuje tutaj człowiek , nie natura. Celem tych ryb jest dać się złowić - prędzej czy później- żaden karpiarz nie chce aby karp , który ongiś wpuszczony do wody - teraz osiągnął imponujący rozmiar - był nieuchwytnym celem, rybą , której nie da się złowić żadnym sposobem. Tutaj chodzi o to, by tę rybę złowić , ale jaka to przyjemność ? Taka ,że się ją ciąga na wędce? Chore a przynajmniej graniczące z patologią zjawisko : wpuszcza się ryby, czeka aż podrosną i zaczyna polowanie.Monopol na karpia i na wyjątkowość pośród innych grup - tak jakby karp zgodnie z przesądami ( łuski do portfela itp) , naprawdę był sztandarową , "królewską rybą " polskich wód. Każdy wie ,że jest inaczej a ten kto w to wierzy , sam siebie oszukuje najbardziej i wyrządza krzywdę.
Panowie to nie czas,a by się kłócić co jest większą frajda, spinning czy połów karpia. Fakt ja wolę zwyczajnie wytropić drapieżnika i chodzić ze spinningiem, niż sypać tonę zanęty ( w sumie niektórzy nawet nie sypią a wywożą ) i siedzieć w jednym miejscu z elektronicznym czujnikiem brań i czekać na rybę, ale szanuję i karpiarzy. Mają oni zainteresowanie innym gatunkiem ryby i brawa dla nich ;) Ale przyznam fakt, że w większość przypadków tym "obcym przybyszem" zarybia się bezmyślnie i bez zastanowienia. Dlaczego tak ? A no, bo taniej wychodzi zakup karpia, szybciej on rośnie i staje się atrakcją wędkowania.
I jeszcze do tego ZAKAZ ZARYBIANIA KARPIEM i już jest prosta recepta na szczęście.
zakaz zarybiania karpiem wprowadzili w tamtym roku bo ludzie z kompleksami nie mogli przepatrzeć jak inni łowią a oni nie mogą złowić duzego karpia :))))))))))))
A nie pomyślałeś o tym ,że nie dla każdego wyławianie ryb , które wcześniej umieścił w wodzie człowiek ( typowa "rybia sadzonka") , to żadna przyjemność? Łowienie karpi musi przeminąć: to żadna przecie atrakcja łowić te ryby.Połów karpia przywodzi na myśl zabawę w chowanego: ryby razu pewnego trafiają do wody , następnie rosną jak na drożdżach po czym stają się celem peregrynacji niegroźnych dziwaków wyposażonych w "typowo karpiowy sprzęt".
nie pomyślałem , karpia człowiek nie wsadził do wody :))))))) ,zawsze w niej był tylko 800lat temu został przywieziony np do Polski z innego regionu świata i jakoś łowienie karpi w europie nie przeminęło przez tyle lat ,wręcz przeciwnie ma sie dobrze a w Polsce rozwija w ostatnich latach w mega tempie :) a wiesz czemu ??? a no temu bo bardzo często ten kto poczuje silnego, cwanego ,pięknego cyprinusa na kiju (często przez przypadek łowiąc inne gatunki ) nie chce już innych ryb łowić i próbuje łowić coraz to większe karpie czekając na branie często wiele godzin . twierdzisz ze to żadna przyjemność a pacz tysiące ludzi na całym swiecie łowi te ryby w europie ,ameryce i afryce i są innego zdania ,dziwne :)))))))) . ps, z tym zakazem w moim okręgu to żartowałem ,karp ma sie dobrze w okręgu ciechanowskim :))))))) ,wpuszczany jest z głową raz do roku .
Panowie to nie czas,a by się kłócić co jest większą frajda, spinning czy połów karpia. Fakt ja wolę zwyczajnie wytropić drapieżnika i chodzić ze spinningiem, niż sypać tonę zanęty ( w sumie niektórzy nawet nie sypią a wywożą ) i siedzieć w jednym miejscu z elektronicznym czujnikiem brań i czekać na rybę, ale szanuję i karpiarzy. Mają oni zainteresowanie innym gatunkiem ryby i brawa dla nich ;) Ale przyznam fakt, że w większość przypadków tym "obcym przybyszem" zarybia się bezmyślnie i bez zastanowienia. Dlaczego tak ? A no, bo taniej wychodzi zakup karpia, szybciej on rośnie i staje się atrakcją wędkowania.
w stu procentach sie z Toba zgadzam ,trzeba te ryby wpuszczać do naszych wod z głową , w odpowiednich ilościach z konsultacją z ichtiologiem ,zresztą podobnie jak inne gatunki ,wpusc suma do nie odpowiedniej wody lub wpusc go za duzo to też będzie z niego więcej szkody niż pożytku ale to nie znaczy ze ta ryba to szkodnik :)
wprowadznie górnych to jedno idea super ale niech ludzie najpierw zaczną przestrzegać dolnych wymiarów to te góne będą średnio potrzebne .
nie wierze ze taki zywcownik w gumofilcach łowiący na male karasie wypóści najsmaczniejszą rybę czyli okonia 40+ no nie wierze a jestem pewny ze zbunkruje go w krzakach albo torbie i podobnie jest z sandaczem powyzej górnego wymiaru .
U mnie na jednym zbiorniku też myślą nad wprowadzeniem górnego wymiaru dla okonia i chyba ma on także wynosić 35 w sumie jak dla mnie powinien on wynosić 40 i zeby wraz z tym obostrzeniami regulaminu pojawilo sie 10X wiecej kontroli i kary zostaly zaostrzone 5 krotnie
Super sprawa Mam i ja na celu i kilku moich kolegow powalczyc rownierz o jakies zmiany. okonia moze wymiary gornego nie ale chociaz ograniczyc do 5szt bo na wiosne ludzie nie znaja umiaru po tarle. Szczupak i sandacz jak najbardziej niech ma wymiar tylko wlasnie kto bedzie tego przestrzegal? Musialyby byc czeste kontrole na co nie licze akurat Pozdrawiam
Szkoda tylko, że tak wielu wędkarzy tak często i w tylu wątkach na forach wędkarskich narzeka na znikomą ilość kontroli i ochrony ryb i łowisk przez straż rybacką, a tak mało wędkarzy zgłasza chęć wstąpienia do SPOŁECZNEJ STRAŻY RYBACKIEJ żeby pomóc w tej ochronie, a niektórzy jak już wstąpią, to jakoś tak powietrze im z miechów ucieka i entuzjazm gaśnie. Hmmmmm.....
Nie ma żadnych szans, aby taki zakaz funkcjonował. Przypomina mi to raczej takie pobożne zyczenie tych, którzy nie do końca sobie radzą ze złowieniem ryb większych od przeciętnych. Nie bądźmy naiwni - taki przepis NICZEGO nie zmieni nawet gdyby ktoś się do niego stosował.
No z takim przepisem na pewno ciężko bo ciężko na wodach pzw złapać rybę powyżej górnego wymiaru :) ale moim zdaniem takie wymiary powinny być bo tak dużej ryby mi osobiście szkoda było by zabrać bo przeżyła tyle lat i dzięki niej wyjdzie tyle potomstwa co waży dolnego wymiaru szczupak czy sandacz takiej genetyki ryby będą rosły wielkie! chociasz ja bardzo lubię jeść ryby i jem je od zawszę. Ale ja mam do nich szacunek wielki bo rzadko łapię się te duże a jak się złapie to ciężko je zabrać choć nie raz zabrałem dużego szczupaka ale czuje się do nich ten respekt i jest ich szkoda ony powinny pływać czy to szczupak czy sandacz czy karp takich dużych ryb brakuje w naszych wodach i bez nich nie ma przyszłości i ja się podpisuję pod tym górnym wymiarem naszych ryb!
CZĘSTO wędkuje w Glinojecku i wiem jak się zachowują miejscowi pseudo wędkarze i tak tego nie będą respektować ale to jest dobry krok w odnowę rybostanu na wkrze.
Piszmy koledzy w temacie. Jest ciekawy , chciałbym wiedzieć jak w innych kołach , okręgach podchodzą do tego tematu .?
Żadne wymiary nie pomogą ,jeżeli ludzie nie dorosną ,ja łowiąc sumy np. 50 kg i mówiąc komuś o tym , prawie zawszę zadają pytanie a dobre mięso było .Dawniej sam brałem ryby ,teraz wszystkim sumom zwracam wolność.
Piszmy koledzy w temacie. Jest ciekawy , chciałbym wiedzieć jak w innych kołach , okręgach podchodzą do tego tematu .?
Żadne wymiary nie pomogą ,jeżeli ludzie nie dorosną ,ja łowiąc sumy np. 50 kg i mówiąc komuś o tym , prawie zawszę zadają pytanie a dobre mięso było .Dawniej sam brałem ryby ,teraz wszystkim sumom zwracam wolność.
święta prawda , jesli mentalność polskich wędkarzy sie nie zmieni to za duzo te zmiany przepisów nie dadzą ,co do pytania :) to również często je słyszę :). pozdrawiam
Koledzy, bez przesady dla szczupaka nie powinien być górny wymiar 50 cm, nie powinno zabierać się większych niż 70cm, O! :)
To akurat był żart ze strony Kolegi Piotra. Ale prawdą jest że najrozsądnieszym wyjściem jest wymiar widełkowy ale odwrotny niżli preferowany przez Was. Czyli zakaz łowienia ryb w najlepszym ich życia okresie rozrodczym, dla takiego szczupłego jest to ok 40-70 cm i takie ryby są właśnie najcenniejsze dla populacji. Dla polskich miesożerców powinien być 30-70 żeby nie brano pistoletów. Bo z 30 cm szczupłego żaden posiłek:) Co do większych osobników bzdurą jest pisanie że mają świetne geny. Z całym szacunkiem ale Matki Natury się nie oszuka. Im starszy osobnik tym ma mniejsze możliwości rozrodcze. Tak jak u ludzi, my też jesteśmy zwierzętami. Jak i ryby. Wiem że jest to dla wiekszości bardzo kontrowersyjne zdanie ale zanim zaczniecie krytykować pierw pomyślcie. Ile przeżyje młodych z metrowej szczupaczej "mamusi" która jest już stara a ile ze sztuki 70 cm, która jest u szczytu swoich możliwości rozrodczych? I nawet pisanie o dużo wiekszej ilości ikry niestety nie ma żadnego przełożenia dla przeżywalności narybku. Bo liczy sie jakość a nie ilość. Pozdrawiam!
Koledzy, bez przesady dla szczupaka nie powinien być górny wymiar 50 cm, nie powinno zabierać się większych niż 70cm, O! :)
To akurat był żart ze strony Kolegi Piotra. Ale prawdą jest że najrozsądnieszym wyjściem jest wymiar widełkowy ale odwrotny niżli preferowany przez Was. Czyli zakaz łowienia ryb w najlepszym ich życia okresie rozrodczym, dla takiego szczupłego jest to ok 40-70 cm i takie ryby są właśnie najcenniejsze dla populacji. Dla polskich miesożerców powinien być 30-70 żeby nie brano pistoletów. Bo z 30 cm szczupłego żaden posiłek:) Co do większych osobników bzdurą jest pisanie że mają świetne geny. Z całym szacunkiem ale Matki Natury się nie oszuka. Im starszy osobnik tym ma mniejsze możliwości rozrodcze. Tak jak u ludzi, my też jesteśmy zwierzętami. Jak i ryby. Wiem że jest to dla wiekszości bardzo kontrowersyjne zdanie ale zanim zaczniecie krytykować pierw pomyślcie. Ile przeżyje młodych z metrowej szczupaczej "mamusi" która jest już stara a ile ze sztuki 70 cm, która jest u szczytu swoich możliwości rozrodczych? I nawet pisanie o dużo wiekszej ilości ikry niestety nie ma żadnego przełożenia dla przeżywalności narybku. Bo liczy sie jakość a nie ilość. Pozdrawiam!
cześć. szczerze to pisałem to całkiem poważnie mając na myśli że ja i tak wypuszczam wszystkie ryby wiec mi by nawet takie widełki :) nie przeszkadzały ale wiadomo są tez wędkarze którzy zabierają swoje zdobycze,szanuje to, myślę że widełki 50-85 są ok , wkur... mnie tylko jesli ktoś zabiera ryby nie wymiarowe lub okazy typu szczupak 100cm itp.
Też mnie to wkurza i jest to dla mnie nie zrozumiałe ;) Więc wprowadzić widełki, ale mandaty za łamanie tych widełek i limitów podnieść z 200 na 2000 ;) i po problemie
Też mnie to wkurza i jest to dla mnie nie zrozumiałe ;) Więc wprowadzić widełki, ale mandaty za łamanie tych widełek i limitów podnieść z 200 na 2000 ;) i po problemie
Żadne widełki nie pomogą ,wystarczy żeby wędkarze tyle brali ryb ile potrafią skonsumować a nie rozdawać rodzinie ,sąsiadom ,znajomym itp a polskie łowiska za kilka lat będą opływać miodem.
Oj niektorzy potrafia skonsumowac :). A tak na powaznie, jestem za widelkami jak najbardziej, ale dla okonia 35 cm to chyba troche przesada. Sam nie zabieram ryb i tak naprawde dla mnie to wszystko jedno, ale byl czas kiedy bralem i lowilem okonie czy sandacze na Zalewie Sulejowskim z lodki. I pamietam czasy gdzie ciezko bylo czasami zlowic okonia... mniejszego jak 35 cm. 40 cm to byloby OK. To juz okaz okonia. Ale 35 cm to wg mnie co najwyzej spora sztuka. No i zgodze sie tez z wypowiedzia kol Tomas81. Taknaprawde najwartosciowsze biologicznie ryby to te ktore zabieramy a te duze i male (majace byc chronione) raczej potomstwa niewiele daja (badz wcale).Problem w tym, ze te male dadza sie bardzo szybko wylowic i do tarla nie przystapi nic.
Widzisz centrogres, tylko weź niektórym przetłumacz, że zabieranie 5 kg płoci czy zawalanie każdemu po kolei sąsiadowi lodówki szczupakami jest co najmniej żałosne. Albo jak to miało miejsce w mojej okolicy na pewnym stawie : po 10 tęczaków dziennie ;)
Widzisz centrogres, tylko weź niektórym przetłumacz, że zabieranie 5 kg płoci czy zawalanie każdemu po kolei sąsiadowi lodówki szczupakami jest co najmniej żałosne. Albo jak to miało miejsce w mojej okolicy na pewnym stawie : po 10 tęczaków dziennie ;)
mieszkałem swego czasu w Irlandii , tam to est dopiero jazda :)))) ze szczupakami miedzy innymi , W Irlandii żyją największe szczupaki w europie ale jak tak dalej pójdzie to kto wie :))))) , w każdym bądź razie Polski wędkarz dobrze się Irlandczykom nie kojarzy ,myślę że ten miły naród jest w wielkim szoku :)))))
No i widzisz sliwa80. Jak nastawienie polskich wędkarzy się nie zmieni, to wtedy zacznie być lepiej. Jak część naszych wędkarzy wbije sobie do łba, że karta zwrócić się nie musi, potraktuje wędkarstwo jako hobby a nie jak najtańsze pozyskiwanie mięsa to wtedy można będzie myśleć nad ciekawymi zmianami. Tak to tylko nie pozostaje nic innego jak piętnować "gumofilców - mięsiarzy" i karać mandatami . Skoro chcą mięsa to dlaczego się do PZŁ nie zapiszą. Przecież tam regularnie się poluje zwierzynę ważącą w granicach 60 kg, a regularny połów takiej wagi ryb jest nierealny.
Zmiany regulaminu wędkowania na wodach Okręgu Ciechanowskiego w 2013r.
”Okręg PZW w Ciechanowie informuje, że od roku 2013 na wodach okręgu będą obowiązywały górne wymiary ochronne dla szczupaka 85 cm, sandacza 80 cm, oraz okonia 35 cm, limit dzienny dla okonia wynosił będzie 10 sztuk.
Ponadto informujemy, że został ustanowiony i wyłączony z wędkowania całoroczny obręb ochronny „Szyjki” , obejmujący kanał przepompowni cukrowni w Glinojecku do jego ujścia do rzeki Wkra.”
Można ? Można. Dotychczas większość uważała to za nierealne ;)
tego to bym się nie spodziewał ze mój okręg będzie dawał taki dobry przykład :) tak trzymać
Oby tak dalej. Tylko żeby ta jedna zmiana nie była wyjątkiem.
Oby inne okręgi poszły tym krokiem, i dopasowały je adekwatnie do sytuacji panującej na swoich wodach ;)
Bardzo jestem ciekaw efektów, jakie przyniosą te zmiany. Zapewne już może za kilka lat będzie słychać o okręgu gdzie złowienie metrowego szczupaka będzie łatwiejsze od wymiarowego:)
Oby tak było. Może wtedy inni pójdą za Wami:)
moim zdaniem dużo to nie zmieni ale mimo to bardzo dobrze ze wprowadzono te zmiany
I jeszcze do tego ZAKAZ ZARYBIANIA KARPIEM i już jest prosta recepta na szczęście.
U mnie w okręgu toruńskim szczupak ma górny wymiar 85 już dwa lata i co to dało? Gówno. Ryby tej wielkości jak były cholernie rzadkie teraz są chyba jeszcze rzadsze. A Ciechanów z tym sandaczem i okoniem, chodzi mi o tak małe te wymiary, to stanowczo przegiął. Okonek 35 cmentów to rzaden gigant, podobnie 80 cm sandacz. Górny dla tych ryb tak ale na poziomie co najmniej 40 cm -okoń i 90 cm sandacz.
U mnie w okręgu toruńskim szczupak ma górny wymiar 85 już dwa lata i co to dało? Gówno. Ryby tej wielkości jak były cholernie rzadkie teraz są chyba jeszcze rzadsze. A Ciechanów z tym sandaczem i okoniem, chodzi mi o tak małe te wymiary, to stanowczo przegiął. Okonek 35 cmentów to rzaden gigant, podobnie 80 cm sandacz. Górny dla tych ryb tak ale na poziomie co najmniej 40 cm -okoń i 90 cm sandacz.
może dla Ciebie 80cm sandacza to mało, ale ja nawet takiego na żywo nie widziałem, a i okoń u mnie w okolicy, na miarę 40cm to trzeba mieć szczęście żeby złowić porównywalne z trafieniem szczupłego 110cm. Więc może...
OBY TAKICH ZMIAN WIĘCEJ BRAWO!!!!
I jeszcze do tego ZAKAZ ZARYBIANIA KARPIEM i już jest prosta recepta na szczęście.
zakaz zarybiania karpiem wprowadzili w tamtym roku bo ludzie z kompleksami nie mogli przepatrzeć jak inni łowią a oni nie mogą złowić duzego karpia :))))))))))))
OBY TAKICH ZMIAN WIĘCEJ BRAWO!!!!
dokładnie ,dla mnie to mogą wprowadzić nawet górny wymiar dla sandacza i szczupaka 50 cm :))))))))))
I jeszcze do tego ZAKAZ ZARYBIANIA KARPIEM i już jest prosta recepta na szczęście.
zakaz zarybiania karpiem wprowadzili w tamtym roku bo ludzie z kompleksami nie mogli przepatrzeć jak inni łowią a oni nie mogą złowić duzego karpia :))))))))))))
A nie pomyślałeś o tym ,że nie dla każdego wyławianie ryb , które wcześniej umieścił w wodzie człowiek ( typowa "rybia sadzonka") , to żadna przyjemność? Łowienie karpi musi przeminąć: to żadna przecie atrakcja łowić te ryby.Połów karpia przywodzi na myśl zabawę w chowanego: ryby razu pewnego trafiają do wody , następnie rosną jak na drożdżach po czym stają się celem peregrynacji niegroźnych dziwaków wyposażonych w "typowo karpiowy sprzęt".Od początku do końca - bezbłędnie planuje tutaj człowiek , nie natura. Celem tych ryb jest dać się złowić - prędzej czy później- żaden karpiarz nie chce aby karp , który ongiś wpuszczony do wody - teraz osiągnął imponujący rozmiar - był nieuchwytnym celem, rybą , której nie da się złowić żadnym sposobem. Tutaj chodzi o to, by tę rybę złowić , ale jaka to przyjemność ? Taka ,że się ją ciąga na wędce? Chore a przynajmniej graniczące z patologią zjawisko : wpuszcza się ryby, czeka aż podrosną i zaczyna polowanie.Monopol na karpia i na wyjątkowość pośród innych grup - tak jakby karp zgodnie z przesądami ( łuski do portfela itp) , naprawdę był sztandarową , "królewską rybą " polskich wód. Każdy wie ,że jest inaczej a ten kto w to wierzy , sam siebie oszukuje najbardziej i wyrządza krzywdę.
Panowie to nie czas,a by się kłócić co jest większą frajda, spinning czy połów karpia. Fakt ja wolę zwyczajnie wytropić drapieżnika i chodzić ze spinningiem, niż sypać tonę zanęty ( w sumie niektórzy nawet nie sypią a wywożą ) i siedzieć w jednym miejscu z elektronicznym czujnikiem brań i czekać na rybę, ale szanuję i karpiarzy. Mają oni zainteresowanie innym gatunkiem ryby i brawa dla nich ;) Ale przyznam fakt, że w większość przypadków tym "obcym przybyszem" zarybia się bezmyślnie i bez zastanowienia. Dlaczego tak ? A no, bo taniej wychodzi zakup karpia, szybciej on rośnie i staje się atrakcją wędkowania.
I jeszcze do tego ZAKAZ ZARYBIANIA KARPIEM i już jest prosta recepta na szczęście.
zakaz zarybiania karpiem wprowadzili w tamtym roku bo ludzie z kompleksami nie mogli przepatrzeć jak inni łowią a oni nie mogą złowić duzego karpia :))))))))))))
A nie pomyślałeś o tym ,że nie dla każdego wyławianie ryb , które wcześniej umieścił w wodzie człowiek ( typowa "rybia sadzonka") , to żadna przyjemność? Łowienie karpi musi przeminąć: to żadna przecie atrakcja łowić te ryby.Połów karpia przywodzi na myśl zabawę w chowanego: ryby razu pewnego trafiają do wody , następnie rosną jak na drożdżach po czym stają się celem peregrynacji niegroźnych dziwaków wyposażonych w "typowo karpiowy sprzęt".
nie pomyślałem , karpia człowiek nie wsadził do wody :))))))) ,zawsze w niej był tylko 800lat temu został przywieziony np do Polski z innego regionu świata i jakoś łowienie karpi w europie nie przeminęło przez tyle lat ,wręcz przeciwnie ma sie dobrze a w Polsce rozwija w ostatnich latach w mega tempie :) a wiesz czemu ??? a no temu bo bardzo często ten kto poczuje silnego, cwanego ,pięknego cyprinusa na kiju (często przez przypadek łowiąc inne gatunki ) nie chce już innych ryb łowić i próbuje łowić coraz to większe karpie czekając na branie często wiele godzin . twierdzisz ze to żadna przyjemność a pacz tysiące ludzi na całym swiecie łowi te ryby w europie ,ameryce i afryce i są innego zdania ,dziwne :)))))))) . ps, z tym zakazem w moim okręgu to żartowałem ,karp ma sie dobrze w okręgu ciechanowskim :))))))) ,wpuszczany jest z głową raz do roku .
Panowie to nie czas,a by się kłócić co jest większą frajda, spinning czy połów karpia. Fakt ja wolę zwyczajnie wytropić drapieżnika i chodzić ze spinningiem, niż sypać tonę zanęty ( w sumie niektórzy nawet nie sypią a wywożą ) i siedzieć w jednym miejscu z elektronicznym czujnikiem brań i czekać na rybę, ale szanuję i karpiarzy. Mają oni zainteresowanie innym gatunkiem ryby i brawa dla nich ;) Ale przyznam fakt, że w większość przypadków tym "obcym przybyszem" zarybia się bezmyślnie i bez zastanowienia. Dlaczego tak ? A no, bo taniej wychodzi zakup karpia, szybciej on rośnie i staje się atrakcją wędkowania.
w stu procentach sie z Toba zgadzam ,trzeba te ryby wpuszczać do naszych wod z głową , w odpowiednich ilościach z konsultacją z ichtiologiem ,zresztą podobnie jak inne gatunki ,wpusc suma do nie odpowiedniej wody lub wpusc go za duzo to też będzie z niego więcej szkody niż pożytku ale to nie znaczy ze ta ryba to szkodnik :)
Piszmy koledzy w temacie. Jest ciekawy , chciałbym wiedzieć jak w innych kołach , okręgach podchodzą do tego tematu .?
Niech inne okręgi wezmą przykład z ciechanowskiego. Bardzo mi się to podoba.
wprowadznie górnych to jedno idea super ale niech ludzie najpierw zaczną przestrzegać dolnych wymiarów to te góne będą średnio potrzebne .
nie wierze ze taki zywcownik w gumofilcach łowiący na male karasie wypóści najsmaczniejszą rybę czyli okonia 40+ no nie wierze a jestem pewny ze zbunkruje go w krzakach albo torbie i podobnie jest z sandaczem powyzej górnego wymiaru .
U mnie na jednym zbiorniku też myślą nad wprowadzeniem górnego wymiaru dla okonia i chyba ma on także wynosić 35 w sumie jak dla mnie powinien on wynosić 40 i zeby wraz z tym obostrzeniami regulaminu pojawilo sie 10X wiecej kontroli i kary zostaly zaostrzone 5 krotnie
Super sprawa Mam i ja na celu i kilku moich kolegow powalczyc rownierz o jakies zmiany. okonia moze wymiary gornego nie ale chociaz ograniczyc do 5szt bo na wiosne ludzie nie znaja umiaru po tarle. Szczupak i sandacz jak najbardziej niech ma wymiar tylko wlasnie kto bedzie tego przestrzegal? Musialyby byc czeste kontrole na co nie licze akurat
Pozdrawiam
Szkoda tylko, że tak wielu wędkarzy tak często i w tylu wątkach na forach wędkarskich narzeka na znikomą ilość kontroli i ochrony ryb i łowisk przez straż rybacką, a tak mało wędkarzy zgłasza chęć wstąpienia do SPOŁECZNEJ STRAŻY RYBACKIEJ żeby pomóc w tej ochronie, a niektórzy jak już wstąpią, to jakoś tak powietrze im z miechów ucieka i entuzjazm gaśnie. Hmmmmm.....
Nie ma żadnych szans, aby taki zakaz funkcjonował. Przypomina mi to raczej takie pobożne zyczenie tych, którzy nie do końca sobie radzą ze złowieniem ryb większych od przeciętnych. Nie bądźmy naiwni - taki przepis NICZEGO nie zmieni nawet gdyby ktoś się do niego stosował.
No z takim przepisem na pewno ciężko bo ciężko na wodach pzw złapać rybę powyżej górnego wymiaru :) ale moim zdaniem takie wymiary powinny być bo tak dużej ryby mi osobiście szkoda było by zabrać bo przeżyła tyle lat i dzięki niej wyjdzie tyle potomstwa co waży dolnego wymiaru szczupak czy sandacz takiej genetyki ryby będą rosły wielkie! chociasz ja bardzo lubię jeść ryby i jem je od zawszę. Ale ja mam do nich szacunek wielki bo rzadko łapię się te duże a jak się złapie to ciężko je zabrać choć nie raz zabrałem dużego szczupaka ale czuje się do nich ten respekt i jest ich szkoda ony powinny pływać czy to szczupak czy sandacz czy karp takich dużych ryb brakuje w naszych wodach i bez nich nie ma przyszłości i ja się podpisuję pod tym górnym wymiarem naszych ryb!
moim zdaniem szczupak powinien mieć górna granicę od 90 cm.sandaczy nie lapię wiec się nie wypowiadam
CZĘSTO wędkuje w Glinojecku i wiem jak się zachowują miejscowi pseudo wędkarze i tak tego nie będą respektować ale to jest dobry krok w odnowę rybostanu na wkrze.
OBY TAKICH ZMIAN WIĘCEJ BRAWO!!!!
dokładnie ,dla mnie to mogą wprowadzić nawet górny wymiar dla sandacza i szczupaka 50 cm :))))))))))
Żadne wymiary nie pomogą jeżeli ludzie nie dorosną , ja mówiąc komuś że łowię sumy np.50 kg , zawszę otrzymuję odpowiedż a dobre było mięso.
Piszmy koledzy w temacie. Jest ciekawy , chciałbym wiedzieć jak w innych kołach , okręgach podchodzą do tego tematu .?
Żadne wymiary nie pomogą ,jeżeli ludzie nie dorosną ,ja łowiąc sumy np. 50 kg i mówiąc komuś o tym , prawie zawszę zadają pytanie a dobre mięso było .Dawniej sam brałem ryby ,teraz wszystkim sumom zwracam wolność.
Piszmy koledzy w temacie. Jest ciekawy , chciałbym wiedzieć jak w innych kołach , okręgach podchodzą do tego tematu .?
Żadne wymiary nie pomogą ,jeżeli ludzie nie dorosną ,ja łowiąc sumy np. 50 kg i mówiąc komuś o tym , prawie zawszę zadają pytanie a dobre mięso było .Dawniej sam brałem ryby ,teraz wszystkim sumom zwracam wolność.
święta prawda , jesli mentalność polskich wędkarzy sie nie zmieni to za duzo te zmiany przepisów nie dadzą ,co do pytania :) to również często je słyszę :). pozdrawiam
Koledzy, bez przesady dla szczupaka nie powinien być górny wymiar 50 cm, nie powinno zabierać się większych niż 70cm, O! :)
Koledzy, bez przesady dla szczupaka nie powinien być górny wymiar 50 cm, nie powinno zabierać się większych niż 70cm, O! :)
To akurat był żart ze strony Kolegi Piotra.
Ale prawdą jest że najrozsądnieszym wyjściem jest wymiar widełkowy ale odwrotny niżli preferowany przez Was. Czyli zakaz łowienia ryb w najlepszym ich życia okresie rozrodczym, dla takiego szczupłego jest to ok 40-70 cm i takie ryby są właśnie najcenniejsze dla populacji. Dla polskich miesożerców powinien być 30-70 żeby nie brano pistoletów. Bo z 30 cm szczupłego żaden posiłek:) Co do większych osobników bzdurą jest pisanie że mają świetne geny. Z całym szacunkiem ale Matki Natury się nie oszuka. Im starszy osobnik tym ma mniejsze możliwości rozrodcze. Tak jak u ludzi, my też jesteśmy zwierzętami. Jak i ryby. Wiem że jest to dla wiekszości bardzo kontrowersyjne zdanie ale zanim zaczniecie krytykować pierw pomyślcie. Ile przeżyje młodych z metrowej szczupaczej "mamusi" która jest już stara a ile ze sztuki 70 cm, która jest u szczytu swoich możliwości rozrodczych? I nawet pisanie o dużo wiekszej ilości ikry niestety nie ma żadnego przełożenia dla przeżywalności narybku. Bo liczy sie jakość a nie ilość.
Pozdrawiam!
Koledzy, bez przesady dla szczupaka nie powinien być górny wymiar 50 cm, nie powinno zabierać się większych niż 70cm, O! :)
To akurat był żart ze strony Kolegi Piotra.
Ale prawdą jest że najrozsądnieszym wyjściem jest wymiar widełkowy ale odwrotny niżli preferowany przez Was. Czyli zakaz łowienia ryb w najlepszym ich życia okresie rozrodczym, dla takiego szczupłego jest to ok 40-70 cm i takie ryby są właśnie najcenniejsze dla populacji. Dla polskich miesożerców powinien być 30-70 żeby nie brano pistoletów. Bo z 30 cm szczupłego żaden posiłek:) Co do większych osobników bzdurą jest pisanie że mają świetne geny. Z całym szacunkiem ale Matki Natury się nie oszuka. Im starszy osobnik tym ma mniejsze możliwości rozrodcze. Tak jak u ludzi, my też jesteśmy zwierzętami. Jak i ryby. Wiem że jest to dla wiekszości bardzo kontrowersyjne zdanie ale zanim zaczniecie krytykować pierw pomyślcie. Ile przeżyje młodych z metrowej szczupaczej "mamusi" która jest już stara a ile ze sztuki 70 cm, która jest u szczytu swoich możliwości rozrodczych? I nawet pisanie o dużo wiekszej ilości ikry niestety nie ma żadnego przełożenia dla przeżywalności narybku. Bo liczy sie jakość a nie ilość.
Pozdrawiam!
cześć. szczerze to pisałem to całkiem poważnie mając na myśli że ja i tak wypuszczam wszystkie ryby wiec mi by nawet takie widełki :) nie przeszkadzały ale wiadomo są tez wędkarze którzy zabierają swoje zdobycze,szanuje to, myślę że widełki 50-85 są ok , wkur... mnie tylko jesli ktoś zabiera ryby nie wymiarowe lub okazy typu szczupak 100cm itp.
Też mnie to wkurza i jest to dla mnie nie zrozumiałe ;) Więc wprowadzić widełki, ale mandaty za łamanie tych widełek i limitów podnieść z 200 na 2000 ;) i po problemie
Też mnie to wkurza i jest to dla mnie nie zrozumiałe ;) Więc wprowadzić widełki, ale mandaty za łamanie tych widełek i limitów podnieść z 200 na 2000 ;) i po problemie
Żadne widełki nie pomogą ,wystarczy żeby wędkarze tyle brali ryb ile potrafią skonsumować a nie rozdawać rodzinie ,sąsiadom ,znajomym itp a polskie łowiska za kilka lat będą opływać miodem.
Oj niektorzy potrafia skonsumowac :).
A tak na powaznie, jestem za widelkami jak najbardziej, ale dla okonia 35 cm to chyba troche przesada. Sam nie zabieram ryb i tak naprawde dla mnie to wszystko jedno, ale byl czas kiedy bralem i lowilem okonie czy sandacze na Zalewie Sulejowskim z lodki.
I pamietam czasy gdzie ciezko bylo czasami zlowic okonia... mniejszego jak 35 cm. 40 cm to byloby OK. To juz okaz okonia. Ale 35 cm to wg mnie co najwyzej spora sztuka.
No i zgodze sie tez z wypowiedzia kol Tomas81.
Taknaprawde najwartosciowsze biologicznie ryby to te ktore zabieramy a te duze i male (majace byc chronione) raczej potomstwa niewiele daja (badz wcale).Problem w tym, ze te male dadza sie bardzo szybko wylowic i do tarla nie przystapi nic.
Widzisz centrogres, tylko weź niektórym przetłumacz, że zabieranie 5 kg płoci czy zawalanie każdemu po kolei sąsiadowi lodówki szczupakami jest co najmniej żałosne. Albo jak to miało miejsce w mojej okolicy na pewnym stawie : po 10 tęczaków dziennie ;)
Widzisz centrogres, tylko weź niektórym przetłumacz, że zabieranie 5 kg płoci czy zawalanie każdemu po kolei sąsiadowi lodówki szczupakami jest co najmniej żałosne. Albo jak to miało miejsce w mojej okolicy na pewnym stawie : po 10 tęczaków dziennie ;)
mieszkałem swego czasu w Irlandii , tam to est dopiero jazda :)))) ze szczupakami miedzy innymi , W Irlandii żyją największe szczupaki w europie ale jak tak dalej pójdzie to kto wie :))))) , w każdym bądź razie Polski wędkarz dobrze się Irlandczykom nie kojarzy ,myślę że ten miły naród jest w wielkim szoku :)))))
No i widzisz sliwa80. Jak nastawienie polskich wędkarzy się nie zmieni, to wtedy zacznie być lepiej. Jak część naszych wędkarzy wbije sobie do łba, że karta zwrócić się nie musi, potraktuje wędkarstwo jako hobby a nie jak najtańsze pozyskiwanie mięsa to wtedy można będzie myśleć nad ciekawymi zmianami. Tak to tylko nie pozostaje nic innego jak piętnować "gumofilców - mięsiarzy" i karać mandatami . Skoro chcą mięsa to dlaczego się do PZŁ nie zapiszą. Przecież tam regularnie się poluje zwierzynę ważącą w granicach 60 kg, a regularny połów takiej wagi ryb jest nierealny.