Rzecz praktycznie niemożliwa szczerze mówiąc. Dlatego służby PSR i SSR i Policja miały, mają i mieć będą dużo pracy z tym związanej. Wędkarze mogą tylko pomagać w zmniejszeniu skali tego procederu, ściśle współpracując z takimi służbami i niewątpliwie to robią, dzięki czemu na wielu akwenach są jeszcze ryby.
Po prostu trzeba ich ciągle nękać kontrolami, zgłaszać gdzie trzeba jak widzimy takich delikwentów nad wodą, żeby wiedzieli że są obserwowani i nie czuli się zbyt pewnie.
Trzeba ich tępic jak stonkę na ziemniakach bo w innym przypadku wszystko zeżrą.Tak jak koledzy wcześniej napisali trzeba pomagac PSR,SSR,Policji anie tylko się krzywic bo znowu kontrola a już w tym tygodniu byli!!!
tak jak tu Kolega napisał wspólna współpraca ze sobą wiele może zdziałać i poprawić w tym temacie...narzekanie na częste kontrole!!! no cóż zawsze były! ale nie ma się czego obawiać ten co jest ,,Ok"" nad wodą:) nie po to są kontrole by kogoś gnębić czy straszyć! są po to by pilnować tego wszystkiego co jest naszym wspólnym bogactwem! dla nas samych i dla naszych potomnych:) Pozdrawiam :)
Witam kolegów Ciężka sprawa. Kłusole będą do póki bary serwujące smażone ryby będą kupowały rybę z lewego źródła. Bo taniej. Pomoc wędkarzy jest potrzebna lecz kto i w jaki sposób sprawdzi z kąt pochodzi ryba w barach? Nie możliwe. Pozdrawiam
Witam kolegów Ciężka sprawa. Kłusole będą do póki bary serwujące smażone ryby będą kupowały rybę z lewego źródła. Bo taniej. Pomoc wędkarzy jest potrzebna lecz kto i w jaki sposób sprawdzi z kąt pochodzi ryba w barach? Nie możliwe.
Pozdrawiam
I w tym sęk, że można sprawdzić pochodzenie ryb w handlu. Może zrobić to PSR, PIH, Skarbówka, a nawet SSR. Moja bratowa pracuje w jednej z tych instytucji i przeprowadzała kiedyś taką kontrolę. Oczywiście jest to trudne udowodnić komuś lewe pochodzenie towaru konsumpcyjnego, ale możliwe. Jej sie udało. Handlowcy podkładają towar pod jedną i tą samą fakturę zakupu legalnego, ale można wykryć takie oszustwo na podstawie paragonów sprzedaży, porównując przychód z rozchodem danego asortymentu, w tym wypadku ryb. Zakupują np. 30 kilo świeżego pstrąga do smażenia, a rozchód wykazuje sprzedane 50 kilo. Urosły w zamrażarkach? Albo też stają sie podobne do okonia? Potem już działa PSR i Policja. Dużo grzebania w papierach, ale rzecz do wykonania jak się chce, ma czas, ludzi i możliwości. Pomoc "życzliwych" jest w takich przypadkach najskuteczniejsza. I nie jest to donosicielstwo, kapowanie, czy konfidencja, ale dbanie o zmniejszenie skali złodziejstwa wspólnego dobra (w tym wypadku naszego rybostanu). Wędkarze wiedzą to najlepiej.
U mnie na Brdzie w Bydgoszczy też jest problem z kłusolami.Prawdziwe kłusownicze żezie zaczynają się na przełomie września i pażdziernika kiedy ryba grupuje się na zimowisku,w tedy na łowisku nie brakuje szarpaków z uwiązanymi na zestawach kotwicami, którzy wychaczają bo trudno to nazwać łowieniem kilogramy białorybu a także drapieżników.
Co racja to racja kolego Macieju. Kłusole okradają całą społeczność wędkarską bo ryby za nasze składki w ich siatach lądują. Trzeba zwalczać wszelkimi sposobami oczywiście z pomocą służb.
jak sie pozbyć kłusoli
Walić z kałacha...
jak sie pozbyć kłusoli
Witaj...możesz coś więcej napisać o tych kłusolach!
Łapać w siaty albo ganiać ich z agregatem, strzelać z kuszy, wyciągać z krzaczorów oseką za oko....
jak sie pozbyć kłusoli
Rzecz praktycznie niemożliwa szczerze mówiąc. Dlatego służby PSR i SSR i Policja miały, mają i mieć będą dużo pracy z tym związanej. Wędkarze mogą tylko pomagać w zmniejszeniu skali tego procederu, ściśle współpracując z takimi służbami i niewątpliwie to robią, dzięki czemu na wielu akwenach są jeszcze ryby.
Po prostu trzeba ich ciągle nękać kontrolami, zgłaszać gdzie trzeba jak widzimy takich delikwentów nad wodą, żeby wiedzieli że są obserwowani i nie czuli się zbyt pewnie.
Trzeba ich tępic jak stonkę na ziemniakach bo w innym przypadku wszystko zeżrą.Tak jak koledzy wcześniej napisali trzeba pomagac PSR,SSR,Policji anie tylko się krzywic bo znowu kontrola a już w tym tygodniu byli!!!
Witam...Wszystkich:)
tak jak tu Kolega napisał wspólna współpraca ze sobą wiele może zdziałać i poprawić w tym temacie...narzekanie na częste kontrole!!! no cóż zawsze były! ale nie ma się czego obawiać ten co jest ,,Ok"" nad wodą:) nie po to są kontrole by kogoś gnębić czy straszyć! są po to by pilnować tego wszystkiego co jest naszym wspólnym bogactwem! dla nas samych i dla naszych potomnych:)
Pozdrawiam :)
Dokładnie, nie wiem, dlaczego ludzie krzywo patrzą, jak widzą kontrol.
Przecież nie będą nikogo bić za to, że łowi zgodnie z przepisami:)
Żeby pozbyć się kłusoli, to potrzeba czasu, kapitalnych kar pieniężnych, lepszej ochrony wód, wiele czynników się na to składa...:)
Witam kolegów
Ciężka sprawa. Kłusole będą do póki bary serwujące smażone ryby będą kupowały rybę z lewego źródła. Bo taniej.
Pomoc wędkarzy jest potrzebna lecz kto i w jaki sposób sprawdzi z kąt pochodzi ryba w barach?
Nie możliwe.
Pozdrawiam
Witam kolegów
Ciężka sprawa. Kłusole będą do póki bary serwujące smażone ryby będą kupowały rybę z lewego źródła. Bo taniej.
Pomoc wędkarzy jest potrzebna lecz kto i w jaki sposób sprawdzi z kąt pochodzi ryba w barach?
Nie możliwe.
Pozdrawiam
I w tym sęk, że można sprawdzić pochodzenie ryb w handlu. Może zrobić to PSR, PIH, Skarbówka, a nawet SSR. Moja bratowa pracuje w jednej z tych instytucji i przeprowadzała kiedyś taką kontrolę. Oczywiście jest to trudne udowodnić komuś lewe pochodzenie towaru konsumpcyjnego, ale możliwe. Jej sie udało. Handlowcy podkładają towar pod jedną i tą samą fakturę zakupu legalnego, ale można wykryć takie oszustwo na podstawie paragonów sprzedaży, porównując przychód z rozchodem danego asortymentu, w tym wypadku ryb. Zakupują np. 30 kilo świeżego pstrąga do smażenia, a rozchód wykazuje sprzedane 50 kilo. Urosły w zamrażarkach? Albo też stają sie podobne do okonia? Potem już działa PSR i Policja. Dużo grzebania w papierach, ale rzecz do wykonania jak się chce, ma czas, ludzi i możliwości. Pomoc "życzliwych" jest w takich przypadkach najskuteczniejsza. I nie jest to donosicielstwo, kapowanie, czy konfidencja, ale dbanie o zmniejszenie skali złodziejstwa wspólnego dobra (w tym wypadku naszego rybostanu). Wędkarze wiedzą to najlepiej.
jak sie pozbyć kłusoli
Najskuteczniej rozstrzelać, lub utopić. Ja proponuje jednak wzywać policję.
Witam kolegów.
U mnie na Brdzie w Bydgoszczy też jest problem z kłusolami.Prawdziwe kłusownicze żezie zaczynają się na przełomie września i pażdziernika kiedy ryba grupuje się na zimowisku,w tedy na łowisku nie brakuje szarpaków z uwiązanymi na zestawach kotwicami, którzy wychaczają bo trudno to nazwać łowieniem kilogramy białorybu a także drapieżników.
Co racja to racja kolego Macieju.
Kłusole okradają całą społeczność wędkarską bo ryby za nasze składki w ich siatach lądują. Trzeba zwalczać wszelkimi sposobami oczywiście z pomocą służb.