Niby prosta czynność, ale jej nie cierpię. Mam na 2 kołowrotkach po 300 m starej żyłki a na kolejnych dwóch prawie po 500 m. Czy istnieje jakiś szybki sposób, żeby zdjąć tą żyłkę ze szpul? Jak pomyślę że mam tą żyłkę zdjąć ściągając ją ręką - prawie 1600 m , to mi się odechciewa wymiany.
Zamontuj pręt albo jakiś niepotrzebny kołek na wiertarkę i nawijaj na ten pręt. Potem wywalisz z kołkiem albo przetniesz nożykiem do tapet. Nie radzę ciąć żyłki na szpuli bo można ją zarysować.
Niby prosta czynność, ale jej nie cierpię. Mam na 2 kołowrotkach po 300 m starej żyłki a na kolejnych dwóch prawie po 500 m. Czy istnieje jakiś szybki sposób, żeby zdjąć tą żyłkę ze szpul? Jak pomyślę że mam tą żyłkę zdjąć ściągając ją ręką - prawie 1600 m , to mi się odechciewa wymiany.
CześćOstry nóż ( skalpel ) i na szpuli delikatnie tniesz w poprzek.JK
Zamontuj pręt albo jakiś niepotrzebny kołek na wiertarkę i nawijaj na ten pręt. Potem wywalisz z kołkiem albo przetniesz nożykiem do tapet. Nie radzę ciąć żyłki na szpuli bo można ją zarysować.
Nacinasz zwoje żyłki na szpuli nożem do tapet lub żyletką.najprościej .
......
CześćOstry nóż ( skalpel ) i na szpuli delikatnie tniesz w poprzek.JK
Robię dokładnie tak samo.
Witam, proponuję w jesienne zimowe długie wieczory co wieczór po kilka metrów, żeby się ręka nie odzwyczaiła ;-)))
Zakładasz na kołowrotek zapasową szpulę i przewijasz. Żyłeczkę masz przewiniętą na drugą stronę i w ten sposób robi Ci się jakiś ewentualny zapasik :)
Zakładasz na kołowrotek zapasową szpulę i przewijasz. Żyłeczkę masz przewiniętą na drugą stronę i w ten sposób robi Ci się jakiś ewentualny zapasik :)
tylko zapomniałem dodać że na jeszcze kolejny sezon będziesz musiał żyłkę już zdjąć z dwóch szpul każdego z kołowrotków :)))