Jak tam wam idzie z wędkowaniem,ja byłem w poniedziałek nad stawem już o 7.30. siedziałem do 11.00 bo potem juz niestety musiałem wracać, ale bardzo ładnie brały , łowiłem na pinki,a 10 bąków złowiłem, oczywiście wszystkie trafily z powrotem do wody. teraz wybieram sie nad grabie bo ponoć przybyło duzo wody a wraz z woda przyszła ryba, niewiem , pojade to zobacze.A jak u was ????
U mnie beznadzieja z rybkami :( Może tym razem na nocce coś się trafi bo ostatnio z soboty na niedzielę to bida z nędzą przez wieś pędzą. Ale cóż przynajmniej sobie odpoczęłam :) Połamania kija i takiej ryby. Pozdrawiam :*
W końcu weekend ;) mam zamiar zawędkarzyć się do oporu. Dzisiaj do wieczora w poszukiwaniu miejsca z odległościówką w łapie a od 3 rano właściwa wyprawa żeby zmierzyć się z grubymi morskimi płociami i leszczem którego ostatnio nie widać w Odrze.
Byłem dzisiaj z żoną na Rydwanie pod Łowiczem (pierwszy raz tam łowiłem) i niestety na odległościówkę klapa, ale za to moja żona na 6m bat wyciągnęła 28cm lina i 30 cm karasia srebrzystego :)
pojechałem dziś o 4.nic nie brało.o 13 wreszcie jest branie ,zacinam,czekam na odjazd a tu słabiutko ciągnie rybka :)
wyłowiłem karpia-27 cm.-na dwie kulki 16!
WITAM JA SIEDZIALEM NA ZBIORNIUKU DOMANIOW PRZEZ 3 DNI I UDALO MI SIE ZLAPAC 2 WEGORZE I KARPIKA 40CM.oGOLNIE TO BYLO SLABO LESZCZ WOGULE NIE BRAL A JEST GO TAM NA PECZKI .
Byłem na takim jednym jeziorku przez 5 godzin i byłem w szoku - przez ten czas wyjąłem z wody 80 szt płoci (nie płotki). Wygladały jak z jednego rocznika. Sztuka w sztuke 20 dkg. Cżęść popłynęła z powrotem a część skończyła na patelni . PYCHA
W nocy z 11 na 12 byłem na zawodach, rzuciłem zastaw z kulką i drugi gruntowy z różnymi badziewiami - ANI JEDNEGO BRANIA! :x Z zawodów o kiju. Ale za to PRAWIE wylosowałem nagrodę pocieszenia :D Za to zwycięzca miał ponad 4,5kg pięknych leszczy, a wędkarz z drugiej strony zalewu złowił kilka średnich karasi i linka. Przynajmniej nie zmokłem ani nie zmarzłem :d Pobiwakowałem, pokarmiłem kaczki, pogadałem z ludźmi, wypiłem piwko - dobrze jest :)
Jak tam wam idzie z wędkowaniem,ja byłem w poniedziałek nad stawem już o 7.30. siedziałem do 11.00 bo potem juz niestety musiałem wracać, ale bardzo ładnie brały , łowiłem na pinki,a 10 bąków złowiłem, oczywiście wszystkie trafily z powrotem do wody. teraz wybieram sie nad grabie bo ponoć przybyło duzo wody a wraz z woda przyszła ryba, niewiem , pojade to zobacze.A jak u was ????
Coś tam zawsze się złapie;p jak nie karp to karaś albo co innego tak ogólnie jest nie najgorzej. zapraszam na mój blog
U mnie beznadzieja z rybkami :( Może tym razem na nocce coś się trafi bo ostatnio z soboty na niedzielę to bida z nędzą przez wieś pędzą. Ale cóż przynajmniej sobie odpoczęłam :) Połamania kija i takiej ryby. Pozdrawiam :*
W końcu weekend ;) mam zamiar zawędkarzyć się do oporu. Dzisiaj do wieczora w poszukiwaniu miejsca z odległościówką w łapie a od 3 rano właściwa wyprawa żeby zmierzyć się z grubymi morskimi płociami i leszczem którego ostatnio nie widać w Odrze.
Ja swój ostatni wypad na ryki też już opisałem. Na moim blogu można poczytać.
I jak tam u was bo u mnie nie wesoło z rybami. I do tego jeszcze sobie połamałam szczytówkę od gruntówki wczoraj. Jak pech to pech. Pozdrawiam :*
przesiedzialem cala noc i nic ... o 9 rano zmienilem miejsce i wpadł ładny linek i male leszczyki... ale radocha była:)
MI wzięło coś naprawdę dużego już holowałam rybkę, kij się wygina i się nie udało :( . Ale cóż bywa i tak ale za to jaka frajda była :)
Byłem dzisiaj z żoną na Rydwanie pod Łowiczem (pierwszy raz tam łowiłem) i niestety na odległościówkę klapa, ale za to moja żona na 6m bat wyciągnęła 28cm lina i 30 cm karasia srebrzystego :)
pojechałem dziś o 4.nic nie brało.o 13 wreszcie jest branie ,zacinam,czekam na odjazd a tu słabiutko ciągnie rybka :) wyłowiłem karpia-27 cm.-na dwie kulki 16!
14!
hah to moj linek był wiekszy.....:)
ale mój karpik był przystojniejszy!:-)
ciekawy jestem :):P
bym zapomniał-wystrugałem z kulek kuleczki malutkie takie i złowiłem jeszcze leszcza-też byka-na oko miał z 18 cm!se połowiłem
oo to leszcza miales wiekszego bo moj mial 16 i ciut :)
tośmy obaj poszli po okazach:) pozdr
ale chyba jestesmy najlepsi bo nikt inny sie nie przechwala:P glupio im, ze nic nie zlowili:) hehhe
panowie aż tak źle nie było jakaś drobnica zawsze się trafi ale za to odpoczęłam sobie i komary mnie pogryzły. Ale co tam :)
no jak sie o 23 zlecialy to 15 min zyc nie dawały - na fakcie nie moglem sruciny zalozyc!
WITAM JA SIEDZIALEM NA ZBIORNIUKU DOMANIOW PRZEZ 3 DNI I UDALO MI SIE ZLAPAC 2 WEGORZE I KARPIKA 40CM.oGOLNIE TO BYLO SLABO LESZCZ WOGULE NIE BRAL A JEST GO TAM NA PECZKI .
Byłem na takim jednym jeziorku przez 5 godzin i byłem w szoku - przez ten czas wyjąłem z wody 80 szt płoci (nie płotki). Wygladały jak z jednego rocznika. Sztuka w sztuke 20 dkg. Cżęść popłynęła z powrotem a część skończyła na patelni . PYCHA
Jak były podobne "sztuka w sztukę" to pewnie je siecią wyciągnąłeś i mniejsze uciekły przez oczka, a większych od 20 dag nie było. Hehe!
W nocy z 11 na 12 byłem na zawodach, rzuciłem zastaw z kulką i drugi gruntowy z różnymi badziewiami - ANI JEDNEGO BRANIA! :x Z zawodów o kiju. Ale za to PRAWIE wylosowałem nagrodę pocieszenia :D Za to zwycięzca miał ponad 4,5kg pięknych leszczy, a wędkarz z drugiej strony zalewu złowił kilka średnich karasi i linka. Przynajmniej nie zmokłem ani nie zmarzłem :d Pobiwakowałem, pokarmiłem kaczki, pogadałem z ludźmi, wypiłem piwko - dobrze jest :)