Czy mógłby się wypowiedzieć ktoś jak to jest z tasiemcem w rybie? Zbiornik w Domaniowie rybek ogrom ale większość ma tego pasożyta w sobie. Czy dla człowieka to jest groźne? w sumie nie powinno bo przy patroszeniu rybki usuwa się tasiemca ze środka ale zawsze zostaje jakiś niesmak i obawa, że coś jednak może być nie tak. Chodzi głównie o leszcze. Czy to od zawsze tak jest czy to jest pierwszy rok?
Sam tasiemiec rybi nie jest groźni, ale... Ale rybki przenoszą zarodniki, jajeczka tasiemca ludzkiego pochłoniętego z wód najbardziej newralgiczne wody to rzeki z tym związane. Więc rybkę trzeba dobrze wysmażyć, choć i ze zbiorników również bo sporo kąpieli się urządza w letnie upalne dni. :):):)
Osobiście nigdy jeszcze nie spotkalem sie z ta rybia ( zresztą nie tylko :) przypadłością. Nie wiem jak inni forumowicze widza obcego w ciele rybim ale ja jestem pewien ze nie zjadlbym takiej ryby. Ale każdy lubi co innego, więc smacznego :P
Czy mógłby się wypowiedzieć ktoś jak to jest z tasiemcem w rybie? Zbiornik w Domaniowie rybek ogrom ale większość ma tego pasożyta w sobie. Czy dla człowieka to jest groźne? w sumie nie powinno bo przy patroszeniu rybki usuwa się tasiemca ze środka ale zawsze zostaje jakiś niesmak i obawa, że coś jednak może być nie tak. Chodzi głównie o leszcze. Czy to od zawsze tak jest czy to jest pierwszy rok?
Dla czlowieka nie jest grozny. Ale fakt,widok makaronu zostawia niesmak.Co roku spotyka sie leszcze i inne z tasiemcem.
Sam tasiemiec rybi nie jest groźni, ale... Ale rybki przenoszą zarodniki, jajeczka tasiemca ludzkiego pochłoniętego z wód najbardziej newralgiczne wody to rzeki z tym związane. Więc rybkę trzeba dobrze wysmażyć, choć i ze zbiorników również bo sporo kąpieli się urządza w letnie upalne dni. :):):)
Dziękuję.
Osobiście nigdy jeszcze nie spotkalem sie z ta rybia ( zresztą nie tylko :) przypadłością.
Nie wiem jak inni forumowicze widza obcego w ciele rybim ale ja jestem pewien ze nie zjadlbym takiej ryby.
Ale każdy lubi co innego, więc smacznego :P