Do zanęty makaron powinieneś gotować al dente , lekko twardawy , albo raczej "" chrupiący "" jak to mój kolega kucharz mówi . Kolejna sprawa to czy ten makaron w zanęcie jest Ci niezbędny ? To sycący dodatek który może zepsuć mieszankę , no chyba , że na dłuższe nęcenie lub nęcenie z marszu ale z wiedzą o bytności sporych ryb w twoim łowisku ?
Dokładnie kolanka sa najlepsze jeśli nie chcesz łowić drobnicy ja je używam do necenia leszczy. Kolanka gotuje się do momentu kiedy można je przebic hakiem(trzeba pilnować) w przeciwnym razie bedzie zbyt miekki i rozmnienknie i podejdzie drobnica.
Ja najczęściej stosuje makaron gwiazdki. Gwiazdki gotuję 3 minuty (po zagotowaniu się wody). Do zimnej wody dodaję łyżkę oleju i cukier waniliowy. Po zagotowaniu odcedzam na sitku, wykorzystując wodę do zanęty, a makaron hartuje pod strumieniem bieżącej wody. Na hak (na żyłkę również) zakładam 5-9 gwiazdek i zakańczam białym robakiem lub pinką. Gwiazdki po trzech minutach gotowania na pewno nie spadną z haka. Kolanka gotuje minutę dłużej. Pozdrawiam Bogdan
Uzupełnię wpis kolegi Bogdana, dotyczący makaronu jako przynęty: po zahartowaniu gwiazdki wysypuję (jedna warstwa) na papier śniadaniowy, aby odebrał nadmiar wody i po kilku minutach przesypuję do docelowego pojemnika. Można wtedy je potraktować jakimś zapachem i barwnikiem.
Witam. Tak jak w temacie jak ugotować makaron do zanęty, tak jak do rosołu czy jakoś inaczej?
Do zanęty makaron powinieneś gotować al dente , lekko twardawy , albo raczej "" chrupiący "" jak to mój kolega kucharz mówi . Kolejna sprawa to czy ten makaron w zanęcie jest Ci niezbędny ? To sycący dodatek który może zepsuć mieszankę , no chyba , że na dłuższe nęcenie lub nęcenie z marszu ale z wiedzą o bytności sporych ryb w twoim łowisku ?
No i radzę stosowac kolanka . Są najlepsze i nadają się na haczyk. Tak jak kolega wyżej napisał muszą byc al dente
Dokładnie kolanka sa najlepsze jeśli nie chcesz łowić drobnicy ja je używam do necenia leszczy. Kolanka gotuje się do momentu kiedy można je przebic hakiem(trzeba pilnować) w przeciwnym razie bedzie zbyt miekki i rozmnienknie i podejdzie drobnica.
Ja najczęściej stosuje makaron gwiazdki. Gwiazdki gotuję 3 minuty
(po zagotowaniu się wody). Do zimnej wody dodaję łyżkę oleju i cukier waniliowy. Po zagotowaniu odcedzam na sitku, wykorzystując wodę do zanęty, a makaron hartuje pod strumieniem bieżącej wody. Na hak (na żyłkę również) zakładam 5-9 gwiazdek i zakańczam białym robakiem lub pinką. Gwiazdki po trzech minutach gotowania na pewno nie spadną z haka. Kolanka gotuje minutę dłużej. Pozdrawiam Bogdan
Uzupełnię wpis kolegi Bogdana, dotyczący makaronu jako przynęty: po zahartowaniu gwiazdki wysypuję (jedna warstwa) na papier śniadaniowy, aby odebrał nadmiar wody i po kilku minutach przesypuję do docelowego pojemnika. Można wtedy je potraktować jakimś zapachem i barwnikiem.