w zeszłym roku na jesień na małym stawku jakaś ryba mi wciągła wędke do wody było to ok 2 w nocy a ja stałem zaledwie 1,5 metra od niej. ten staw ma 2,7 ha tylko że w ok 70 procentach jest zarośnięty grubymi liliami dlatego tak ciężko tam wyciągnąć większe ryby. w tamtym roku poszła tam jeszcze wędka znajomego taty też w nocy. Czy wiecie jak je można zdobyć przy tak zarośniętym stawie jeżeli dojęcie jest tylko od jednej strony brzegu bo po drugiej są wylewiska z krzaki
Rurka do nurkowanie i w okresie kiedy woda jest najczystsza szukać jej na dnie- inaczej to jakim sposobem ją znajdziesz jak nie wiesz gdzie napewno leży - inna rzecz co z tego kija zostało i czy będzie nadawał się do użytku - Macie tam jakiegoś potwora z Loch Ness jak wam tak wędki pożera:)
A mówiłem, żeby do wędki montować nadajnik GPS! Byłoby bez problemów. A tak całkiem poważniej po takim czasie w wodzie to wątpię żeby ta wędka się nadawała do czegoś więcej niż do wyrzucenia.
Jeszcze trzeba zadać pytanie czy te wędziska tam jeszcze są czy już ktoś ich nie wyłowił.
Co do wciągania wędzisk to wystarczą małe średniaczki karpie, liny, karasie. Z autopsji znam:):):) 22cm karpik takie branie, a myślałem już o rybie życia zapomniałem popuścić hamulec, dobrze, że widełki były dobrze wbite i na przelotce się zatrzymała.:):):)
Hipotetycznie istnieje możliwość, że wędzisko się zaczepiło o lilie i rybka zarwała żyłkę. Teraz lilie obumarły, a wędka leży na dnie, więc kawałek ołowiu na sznurku, rzucając i ściągając przeszukać okolice łowiska. Przy odrobinie szczęścia ... kto wie ?
w zeszłym roku na jesień na małym stawku jakaś ryba mi wciągła wędke do wody było to ok 2 w nocy a ja stałem zaledwie 1,5 metra od niej. ten staw ma 2,7 ha tylko że w ok 70 procentach jest zarośnięty grubymi liliami dlatego tak ciężko tam wyciągnąć większe ryby. w tamtym roku poszła tam jeszcze wędka znajomego taty też w nocy. Czy wiecie jak je można zdobyć przy tak zarośniętym stawie jeżeli dojęcie jest tylko od jednej strony brzegu bo po drugiej są wylewiska z krzaki
Nie ma innego wyjścia, trza dać nura. Wiem z doświadczenia;-)))
A więc pitbulku jeżeli chodzi o wiek to nie wiem co to ma do tego ale łowiłem wtedy z znajomym mojego taty i w tym roku będę miał 15 a co.I na tym stawku jest sporo większych amurów nawet w tamtym roku kolega złapał przy mnie takiego 65cm czy coś takiego i podobno ale tego nie jestem pewien raz słyszałem że ktoś tam ciągnoł suma ok 120 cm ale mu się zerwał było to podobno 3 lata temu ale ja to tylko słyszałem.I o co ci chodzi z tym wiekiem Pitbul
Jak słusznie wnioskowałem z wpisów i zachowania jesteś "z deczka" nieletni. Pytanie zadałem w trosce o Twoje bezpieczeństwo nad wodą. Jeśli jednak masz już 15 lat to mnie uspokoiłeś, zwłaszcza, że jak piszesz - nocą wędkujesz w towarzystwie starszych. I tyle. Bez zbędnych nerwów.Następnym razem pamiętaj że:"kto nie trzyma kija w łapie ten zazwyczaj nic nie łapie" ;)Przykro mi że straciłeś sprzęt, ale nawet jak go jakimś sposobem po miesiącu lub kilu, wyciągniesz, to raczej nie będzie się nadawał na "okazy".pozdrawiamT.
Dlaczego macie tyle agresji w sobie? Zapytanie o wiek nie jest żadnym wymaganiem. Jeżeli dorośli odnoszą się do siebie w taki sposób, to nie dziwi mnie, że ten młody człowiek również agresywnie odpowiedział. I w zasadzie, odchodzą chęci aby takiemu człowiekowi udzielać jakichkolwiek porad.
Dlaczego macie tyle agresji w sobie? Zapytanie o wiek nie jest żadnym wymaganiem. Jeżeli dorośli odnoszą się do siebie w taki sposób, to nie dziwi mnie, że ten młody człowiek również agresywnie odpowiedział. I w zasadzie, odchodzą chęci aby takiemu człowiekowi udzielać jakichkolwiek porad.
Z calym szacunkiem ale, ja nie widze tu agresji. Kolega zapytal sie o wyciagniecie wedki ze stawu a pitbul wyjezdza mu z jego wiekiem( co kompletnie nie ma zwiazku ze sprawa).
Utrata kija to chwila nieuwagi,latem jedna gruntowka zazucona,gdy zapelnialem koszyczek,jedna chwila kupa trzasku i kij w wodzie,naszczescie nie zatonol i nie odplynal zbyt daleko bo gdy wyskoczyl z podpurek,otwozyl sie kablang i ryba ciagla ze szpuli,wycholowalem ja karpik 46cm.
Znajomy wyciągnął kąpletną wędkę (jak sie później okazało o wartości ok 350 zł) z odry. Spiningował i kotwicą zachaczył o przelotkę tamtej wędki, może i u Ciebie sie uda :)
w zeszłym roku na jesień na małym stawku jakaś ryba mi wciągła wędke do wody było to ok 2 w nocy a ja stałem zaledwie 1,5 metra od niej. ten staw ma 2,7 ha tylko że w ok 70 procentach jest zarośnięty grubymi liliami dlatego tak ciężko tam wyciągnąć większe ryby. w tamtym roku poszła tam jeszcze wędka znajomego taty też w nocy. Czy wiecie jak je można zdobyć przy tak zarośniętym stawie jeżeli dojęcie jest tylko od jednej strony brzegu bo po drugiej są wylewiska z krzaki
Rurka do nurkowanie i w okresie kiedy woda jest najczystsza szukać jej na dnie- inaczej to jakim sposobem ją znajdziesz jak nie wiesz gdzie napewno leży - inna rzecz co z tego kija zostało i czy będzie nadawał się do użytku - Macie tam jakiegoś potwora z Loch Ness jak wam tak wędki pożera:)
A mówiłem, żeby do wędki montować nadajnik GPS! Byłoby bez problemów. A tak całkiem poważniej po takim czasie w wodzie to wątpię żeby ta wędka się nadawała do czegoś więcej niż do wyrzucenia.
Jeszcze trzeba zadać pytanie czy te wędziska tam jeszcze są czy już ktoś ich nie wyłowił.
Co do wciągania wędzisk to wystarczą małe średniaczki karpie, liny, karasie. Z autopsji znam:):):) 22cm karpik takie branie, a myślałem już o rybie życia zapomniałem popuścić hamulec, dobrze, że widełki były dobrze wbite i na przelotce się zatrzymała.:):):)
Hipotetycznie istnieje możliwość, że wędzisko się zaczepiło o lilie i rybka zarwała żyłkę. Teraz lilie obumarły, a wędka leży na dnie, więc kawałek ołowiu na sznurku, rzucając i ściągając przeszukać okolice łowiska. Przy odrobinie szczęścia ... kto wie ?
Materiał podglądowy :):):) Mój okaz był mniejszy.
Czy nikogo nie zastanowił wiek Marka ?Napisz nam Marku ile masz lat i z kim wędkowałeś wtedy gdy "zabrało Ci wędkę"T.
w zeszłym roku na jesień na małym stawku jakaś ryba mi wciągła wędke do wody było to ok 2 w nocy a ja stałem zaledwie 1,5 metra od niej. ten staw ma 2,7 ha tylko że w ok 70 procentach jest zarośnięty grubymi liliami dlatego tak ciężko tam wyciągnąć większe ryby. w tamtym roku poszła tam jeszcze wędka znajomego taty też w nocy. Czy wiecie jak je można zdobyć przy tak zarośniętym stawie jeżeli dojęcie jest tylko od jednej strony brzegu bo po drugiej są wylewiska z krzaki
Nie ma innego wyjścia, trza dać nura. Wiem z doświadczenia;-)))
A więc pitbulku jeżeli chodzi o wiek to nie wiem co to ma do tego ale łowiłem wtedy z znajomym mojego taty i w tym roku będę miał 15 a co.I na tym stawku jest sporo większych amurów nawet w tamtym roku kolega złapał przy mnie takiego 65cm czy coś takiego i podobno ale tego nie jestem pewien raz słyszałem że ktoś tam ciągnoł suma ok 120 cm ale mu się zerwał było to podobno 3 lata temu ale ja to tylko słyszałem.I o co ci chodzi z tym wiekiem Pitbul
Jak słusznie wnioskowałem z wpisów i zachowania jesteś "z deczka" nieletni. Pytanie zadałem w trosce o Twoje bezpieczeństwo nad wodą. Jeśli jednak masz już 15 lat to mnie uspokoiłeś, zwłaszcza, że jak piszesz - nocą wędkujesz w towarzystwie starszych. I tyle. Bez zbędnych nerwów.Następnym razem pamiętaj że:"kto nie trzyma kija w łapie ten zazwyczaj nic nie łapie" ;)Przykro mi że straciłeś sprzęt, ale nawet jak go jakimś sposobem po miesiącu lub kilu, wyciągniesz, to raczej nie będzie się nadawał na "okazy".pozdrawiamT.
Nie masz prawa wymagac od niego podania jego wieku , to jego sprawa i tobie raczej nic do tego.
Dlaczego macie tyle agresji w sobie?
Zapytanie o wiek nie jest żadnym wymaganiem.
Jeżeli dorośli odnoszą się do siebie w taki sposób,
to nie dziwi mnie, że ten młody człowiek również agresywnie odpowiedział.
I w zasadzie, odchodzą chęci aby takiemu człowiekowi
udzielać jakichkolwiek porad.
Dlaczego macie tyle agresji w sobie?
Zapytanie o wiek nie jest żadnym wymaganiem.
Jeżeli dorośli odnoszą się do siebie w taki sposób,
to nie dziwi mnie, że ten młody człowiek również agresywnie odpowiedział.
I w zasadzie, odchodzą chęci aby takiemu człowiekowi
udzielać jakichkolwiek porad.
Z calym szacunkiem ale, ja nie widze tu agresji. Kolega zapytal sie o wyciagniecie wedki ze stawu a pitbul wyjezdza mu z jego wiekiem( co kompletnie nie ma zwiazku ze sprawa).
Utrata kija to chwila nieuwagi,latem jedna gruntowka zazucona,gdy zapelnialem koszyczek,jedna chwila kupa trzasku i kij w wodzie,naszczescie nie zatonol i nie odplynal zbyt daleko bo gdy wyskoczyl z podpurek,otwozyl sie kablang i ryba ciagla ze szpuli,wycholowalem ja karpik 46cm.
Słusznie sorki że był taki nerwowy ale miałem wczoraj troszkę problemów między innymi z dziewczyną i to dlatego i dzięki za pomoc
Nura i dawaj!!!!hi hi hi-sam zobaczysz jak odjedzie
Znajomy wyciągnął kąpletną wędkę (jak sie później okazało o wartości ok 350 zł) z odry. Spiningował i kotwicą zachaczył o przelotkę tamtej wędki, może i u Ciebie sie uda :)