Witam, mam pytanie odnośnie rejestru... Jeżeli złowię 10 płotek to mam podać ich średnią wagę czy wszystkich złowionych razem? Tutaj zdjęcie mojego rejestru - Zdjęcie
Jak dla mnie, w Twoim wypadku wystarczy podać ogólną ilość i ogólną wagę (oraz średnią wagę sztuki - masz na tyle miejsca w rejestrze). Ustwodawcy w sumie chodziło o wiedzę, ile kg danego gatunku ryb jest pozyskiwanych w danym akwenie. Bardzo prosty i czytelny rejestr jest w Waszym Okręgu - po co tylko ostatnia rubryka - ustawa mówi o wpisie do rejestru zabieranych ryb a nie wszystkich złowionych.
5.Waga ryb, wpisujemy w domu po ich zważeniu z dokładnością do 0,1kg.
6.Długość ryb oznaczamy dla nast epujących ryb; troć wędrowna i jeziorowa,łosoś atlantycki, pstrąg potokowy,lipień, głowacica,szczupak, sandacz,sum,boleń,wegorz,karp,lin i brzana.
7. oznacz,wypuszczone literą W, zabrane literą Z.
Jeśli chciałbyś zabrać jakąś rybę do domu np. płocie w rubryce [wypuszczone złowione] wpisujesz ilość ryb np. złowiłeś 20szt. 10szt.wypuściłeś oznaczasz szt.10W, zabrane szt.10 Z.POZDRAWIAM
5.Waga ryb, wpisujemy w domu po ich zważeniu z dokładnością do 0,1kg.
6.Długość ryb oznaczamy dla nast epujących ryb; troć wędrowna i jeziorowa,łosoś atlantycki, pstrąg potokowy,lipień, głowacica,szczupak, sandacz,sum,boleń,wegorz,karp,lin i brzana.
7. oznacz,wypuszczone literą W, zabrane literą Z.
Jeśli chciałbyś zabrać jakąś rybę do domu np. płocie w rubryce [wypuszczone złowione] wpisujesz ilość ryb np. złowiłeś 20szt. 10szt.wypuściłeś oznaczasz szt.10W, zabrane szt.10 Z.POZDRAWIAM
A mam jeszcze jedno pytanie, czy jeżeli W Rejestrze jest Wpisane "Jezioro Duże - Lubasz" a jest również możliwość dojścia do tego Jeziora ze strony Miejscowości Sławno, to w rejestrze wpisać Sławno? Czyli wagę wpisać ogólną?
Wczytaj się dokładnie w Rejestr, tam są łowiska oznaczone odpowiednią numeracją i takie numery łowiska wpisujesz, a jeśli nie ma, to wpisujesz nazwę łowiska z nazwą miejscowości położonej najbliżej.
próbował ktoś zmierzyć dł.węgorza tuz po złowieniu?
Awykonalne!
Jeśli masz kogoś do pomocy, to raczej się uda.Gdzieś czytałem/słyszałem (nie pamiętam, nie istotne), że wystarczy węgorza po brzuchu pogłaskać i się przestanie wić. Ewentualnie można go złapać w rękawiczkach, żeby się nie wyślizgnął.
Piszecie koledzy teoretycznie czy praktykowaliście tego z pozytywnym skutkiem? Bo ja nadal będe uważał, że w miare dokładne zmierzenie samemu tej ryby zaraz po złowieniu jest niemożliwe chyba, że ktoś ma zdolności niczym Kaszpirowski.
jacenty75
Piszecie koledzy teoretycznie czy
praktykowaliście tego z pozytywnym skutkiem? Bo ja nadal będe uważał, że
w miare dokładne zmierzenie samemu tej ryby zaraz po złowieniu jest
niemożliwe chyba, że ktoś ma zdolności niczym Kaszpirowski.
Masz rację Jacku , że tego płaza w/g przepisów Unii Europejskiej ( tak nazwano ) , potrzeba jest 2 wędkarzy , no chyba , że zdechnie , ale z tym nie tak szybko ( domyślam się , że nie raz złowiłeś węgorza )
..... i właśnie dlatego jestem taki dociekliwy i nieprzekonany. Jemu (temu "płazowi") to nawet pomóc w nazwijmy to elegancko "uśnięciu" nie jest tak prosto.
pozwolę sobie odkopać, ja mm inny problem jeżeli łowie na rzece A (należny do PZW i jest w rejestrze) to ją wpisuję, ale ostatnio przemieszczałem się w dól rzeki znalazłem jej dopływ. Zapowiada się dość ciekawie, ale nie jest ujęty w rejestrze i tu moje pytanie, co mam wpisać? rzekę czy jej dopływ. Bo z tego co rozumiem, jeżeli rzeka jest ujęta w rejestrze a jej dopływ jest na terenie okręgu to panują na niej zasady PZW i wpisuję rzekę"A" z rejestru. Niestety zgłupiałem bo nigdy nie miałem tego problemu, zawsze łowiłem na wodach PZW bezpośrednio ujętych w zezwoleniu.
Zobacz sobie dokładnie w rejestrze - masz rubrykę nazwa obwodu rybackiego - to wpisujesz do rejestru i także rubrykę granice obwodu. W rubryce granice często jest zapis: wraz z wodami jej dopływów oraz wody starorzeczy i innych zbiorników wodnych o ciągłym dopływie lub odpływie do wód tego odcinka. Jeśli nie ma takiego zapisku to niestety. Czasem jest wręcz napisane z wyłączeniem i wypisana lista nazw rzek/dopływów.
A ja uważam,że rejestr połowu jest bez sensu.Jest archaiczny jak całe PZW. Dobrze,że w poznańskim tego nie ma! Albo łowię albo biurokracja- i to jeszcze nad wodą!
A JA UWAŻAM ŻE REJEST POŁOWU JEST BEZ SENSU JEST ARCHAICZNY JAK CAŁE PZW,DOBRZE ŻE W POZNAŃSKIM TEGO NIE MA!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ALBO ŁOWIĘ ALBO BIUROKRACJA I TO JESZCZE NAD WODĄ!!!!!!!!! niestety dopiero zaczynam przygodę z wędkarstwem i muszę z wami się zgodzić, nie mam zamiaru zabierać żadnych ryb, wymyśliłem sobie to hobby żeby się odstresować po pracy, a tu regulamin prosty i do ogarnięcia ale nie dopracowany i widzę że zaczyna się czasami jego nadinterpretacja. Postanowiłem wpisywać rzekę ujętą w rejestrze a jej dopływy uważam za jej część. Dziękuję za wyrozumiałość i zainteresowanie, powodzenia w połowach Panie i Panowie
Rejestr połowu jest potrzebny po to, żeby wędkarze zrozumieli, że są traktowani jak potencjalni złodzieje.
Tak to rozumiem, na mój chłopski rozum.
Oczywiście masz prawo odbierać pewne rzeczy jak Ci się rzewnie podoba , ale nie rozumiem o czym mówisz ? Jakiś konstruktywny argument lub rozwiniecie myśli ?
Rejestr
połowu jest potrzebny po to, żeby wędkarze zrozumieli, że są traktowani jak
potencjalni złodzieje.
Jeżeli
złapię 5 kilo okoni na jednym łowisku, zabiorę je do domu, to mógłbym jechać na
drugie łowisko i też złowić i zabrać do domu 5 kilo ryb, ale jeżeli mam już te
ryby zapisane to nie będę miał odwagi zabierać więcej ryb tego dnia. Tak
zrozumiałem potrzebę rejestrowania złowionych ryb. Złodziejami nazywam
kłusowników, którzy okradają z ryb wędkarzy przestrzegających regulaminu.
To mamy całkiem odmienne zdanie . Dla mnie rejestry to bardzo potrzebna rzecz , pomijam oczywiście fakt ich wykorzystania przez PZW . Jakby system nie kulał , to rejestr połowu ryb byłby prawdziwą mapą zarybień dla każdego koła . No ale... :(
To mamy całkiem odmienne zdanie . Dla mnie rejestry to bardzo potrzebna rzecz , pomijam oczywiście fakt ich wykorzystania przez PZW . Jakby system nie kulał , to rejestr połowu ryb byłby prawdziwą mapą zarybień dla każdego koła . No ale... :(
Jędrula jak z danego zbiornika wedle rejestrów wędkarze wyłowili 1500 leszczy 500 karasi 2 liny i 2 szczupaki to czym trzeba zarybić? :)
To mamy całkiem odmienne zdanie . Dla mnie rejestry to bardzo potrzebna rzecz , pomijam oczywiście fakt ich wykorzystania przez PZW . Jakby system nie kulał , to rejestr połowu ryb byłby prawdziwą mapą zarybień dla każdego koła . No ale... :(
Jędrula jak z danego zbiornika wedle rejestrów wędkarze wyłowili 1500 leszczy 500 karasi 2 liny i 2 szczupaki to czym trzeba zarybić? :)
Jakub , proporcjonalnie do strat . Czyli należy wyrównać stan ichtiofałny .Oczywiście powinien nad tym pracować ichtiolog .
Jeżeli rejestr ma być pomocny w zarybianiu, to powinno się zarybiać proporcjonalnie do ilości wędkarzy na danym łowisku.
Absolutnie nie ! Powinno się wyrównać proporcjonalnie do wyłowionych ryb . Przelicz Kolego , każdy wędkarz hipotetycznie złowi w sezonie trzydzieści sztuk ryb . Wnioski nasuwają się same ; )
To mamy całkiem odmienne zdanie . Dla mnie rejestry to bardzo potrzebna rzecz , pomijam oczywiście fakt ich wykorzystania przez PZW . Jakby system nie kulał , to rejestr połowu ryb byłby prawdziwą mapą zarybień dla każdego koła . No ale... :(
Jędrula jak z danego zbiornika wedle rejestrów wędkarze wyłowili 1500 leszczy 500 karasi 2 liny i 2 szczupaki to czym trzeba zarybić? :)
Jakub , proporcjonalnie do strat . Czyli należy wyrównać stan ichtiofałny .Oczywiście powinien nad tym pracować ichtiolog .
A jeżeli w tym zbiorniku złowiono tylko 2 szczupaki i tylko 2 liny bo brak tam lina i drapieżnika? A łowi się tylko skarłowaciałe leszczyki i karasie? To wtedy też należy wyrównać? A skoro zatrudnia się już ichtiologa i robi sieciowe odłowy kontrolne to na tej podstawie można już operat opracować. Po co rejestry, które mogą wprowadzać w błąd? A co jak nad zbiornikiem zjeżdżają się samo no kill"e i nic nie wpiszą. To znaczy że zarybiać nie trzeba? A jak przyducha wybiła? i no kill"e na darmo kije moczyli? Tak mi się wydaje. Oczywiście mogą pomóc ale według mnie niewspółmierne są straty w porównaniu do korzyści związane z tą całą papierologią.
To nie tak. Łowiłem na stawie, z którego wędkarze wynosili rocznie, kilka ton karasia srebrzystego, czy to znaczy żeby zarybiać karasiem srebrzystym. Te ryby, których brakuje w łowisku powinny być wpuszczane.
To mamy całkiem odmienne zdanie . Dla mnie rejestry to bardzo potrzebna rzecz , pomijam oczywiście fakt ich wykorzystania przez PZW . Jakby system nie kulał , to rejestr połowu ryb byłby prawdziwą mapą zarybień dla każdego koła . No ale... :(
Jędrula jak z danego zbiornika wedle rejestrów wędkarze wyłowili 1500 leszczy 500 karasi 2 liny i 2 szczupaki to czym trzeba zarybić? :)
Jakub , proporcjonalnie do strat . Czyli należy wyrównać stan ichtiofałny .Oczywiście powinien nad tym pracować ichtiolog .
A jeżeli w tym zbiorniku złowiono tylko 2 szczupaki i tylko 2 liny bo brak tam lina i drapieżnika? A łowi się tylko skarłowaciałe leszczyki i karasie? To wtedy też należy wyrównać? A skoro zatrudnia się już ichtiologa i robi sieciowe odłowy kontrolne to na tej podstawie można już operat opracować. Po co rejestry, które mogą wprowadzać w błąd? A co jak nad zbiornikiem zjeżdżają się samo no kill"e i nic nie wpiszą. To znaczy że zarybiać nie trzeba? A jak przyducha wybiła? i no kill"e na darmo kije moczyli? Tak mi się wydaje. Oczywiście mogą pomóc ale według mnie niewspółmierne są straty w porównaniu do korzyści związane z tą całą papierologią.
Jakub , dobrze wiesz , że odłowy kontrolne nie istnieją , dlatego należy zaufać wędkarzom , którzy biorą ryby - to chyba obowiązek uwarunkowany przepisami o ile się nie mylę . PZW nie powinno ignorować wyników z rejestrów .""A co jak nad zbiornikiem zjeżdżają się samo no kill"e i nic nie wpiszą..."" - i tu jest najlepsze ! No właśnie , co wtedy ?! Zbiorniki NK , mają to do siebie , że zarybić trzeba mocno tylko raz , potem tylko pielęgnować i delikatnie uzupełniać straty . Rozumiem , że nie mówimy o takiej wodzie ale taka jest prawda . A co do przyduchy , wtedy koło powinno interweniować i wnioskować o wyrównanie populacji na podstawie własnych obserwacji .
To nie tak. Łowiłem na stawie, z którego wędkarze wynosili rocznie, kilka ton karasia srebrzystego, czy to znaczy żeby zarybiać karasiem srebrzystym. Te ryby, których brakuje w łowisku powinny być wpuszczane.
Absolutnie , japoniec to jeden z największych wrogów polskich wód . Należy go kategorycznie zabijać i zabierać na patelnie . To szkodnik , niszczący populację naszego pięknego , złotego karasia i wielu innych ryb .
Witaj Karol 1102, WPIS DO REJESTRU;
1. Data np. 12 07 2012r.
2. Nr. łowiska np. J-10.
3.Gatunek Ryby np. płoć nr. 17
4.Ilość złówionych ryb np. 20szt.
5.Waga ryb, wpisujemy w domu po ich zważeniu z dokładnością do 0,1kg.
6.Długość ryb oznaczamy dla nast epujących ryb; troć wędrowna i jeziorowa,łosoś atlantycki, pstrąg potokowy,lipień, głowacica,szczupak, sandacz,sum,boleń,wegorz,karp,lin i brzana.
7. oznacz,wypuszczone literą W, zabrane literą Z.
Jeśli chciałbyś zabrać jakąś rybę do domu np. płocie w rubryce [wypuszczone złowione] wpisujesz ilość ryb np. złowiłeś 20szt. 10szt.wypuściłeś oznaczasz szt.10W, zabrane szt.10 Z.POZDRAWIAM Mam pytanie. Dlaczego mam wpisywać ryby wypuszczone? Zlowię, wychaczę i wypuszczam. To po co wpisywać. czy przypadkiem nie jesteś za gorliwy?
Witam ciekawe czy rybacy i klusole tez to wypelniaja czy tylko wedkarzy gnebia i mam pytanie poniewarz dostalam 2 mandaty w zeszlym roku za nie wypelnienie,a pytanie jest takie musze wypelnic po zlapaniu kazdej ryby czy po zakonczeniu lowienia poniewarz nie wszystko zabiore
A ja mam takie nietypowe pytanie - nie mam karty wedkarskiej (jeszcze), bo w sumie nie lowie od 7 lub 8 lat, a jak wiadomo do 16 roku zycia nie trzeba jej posiadac, jedynie lowic pod opieka osoby posiadajacej taka karte. Obecnie mam 24 lata i chcialbym wiedziec, czy bede musial wpisywac kazda rybe, mimo, ze z zalozenia 100% ryb bedzie wracalo do wody. Nie ma nawet cienia szans na to, zebym rybe zabral, bo po prostu nie cierpie jesc ryb. Czy w moim przypadku tez bede musial wpisywac ryby do rejestru?
A ja mam takie nietypowe pytanie - nie mam karty wedkarskiej (jeszcze), bo w sumie nie lowie od 7 lub 8 lat, a jak wiadomo do 16 roku zycia nie trzeba jej posiadac, jedynie lowic pod opieka osoby posiadajacej taka karte. Obecnie mam 24 lata i chcialbym wiedziec, czy bede musial wpisywac kazda rybe, mimo, ze z zalozenia 100% ryb bedzie wracalo do wody. Nie ma nawet cienia szans na to, zebym rybe zabral, bo po prostu nie cierpie jesc ryb. Czy w moim przypadku tez bede musial wpisywac ryby do rejestru?
Rejestr połowu może być w różny w różnych okręgach, na pewno będzie w nim napisane: jak go wypełnić. Ryby trzeba jeść, są bardzo zdrowe, nie koniecznie te, złowione własnoręcznie. Może mama dawała ci do jedzenia: pangę albo tołpygę i dlatego nie lubisz ryb.
Nie wiem co tak wszyscy czepili się aby wpisywac ryby, które zaraz sie wypuszcza? Rejestr jest po to aby Okręg miał wiedze ile i gdzie złowiono aby to potem racjonalnie uzupełniac. Jeżeli ktoś wypuszcza rybę to ta wiadomość nikomu nie jest potrzebna a wręcz zasmieca obraz odłowionych ryb. Nawet jeżeli jakiś Okręg umieści taki wpis w swoim regulaminie to znaczy, że tam siedzą urzędasy co nie myslą albo myślą tym na czym siedzą. Zastanówcie sie i nie piszcie bzdur. Ostatecznie macie po ileś tam lat i to powinno zobowiązywać do myslenia.
Pany a ja mam pytanie z innej beczki nieco.
Otóż mam kilka łowisk znajdujących sie w bliskiej odległości. Przemieszczam się ze spinningiem z jednego łowiska na drugie i teraz moje pytanie - czy kazde łowisko musi być wpisane w osobnej rubryce, czy tez jesli wędkuje tego samego dnia na np. 2 łowiskach, to wpisuję oba w jedną rubrykę (np w formie 050/051) itp.
Patrz na numery obwodów rybackich i nazwy łowisk. Czasem jednen obwód obejmuje kilka łowisk - czyli np ogólne łowię na Narwi i jest to obwód XXX. Przemieszczając się na jakiś jej dopływ patrzę czy nadal jestem w tym obwodzie np:
Narew (7)3852Obwód rybacki nr 7 - obejmuje wody:
a) rzeki Narew na odcinku od ujścia rzeki Orzyc do zbiornika Zegrzyńskiego,,
b) Zbiornik Zegrzyński (Jez. Zegrzyńskie)
c) rzeki Bug na odcinku od ujścia rzeki Liwiec do jej ujścia do zbiornika Zegrzyńskiego,
d) Kanału Żerańskiego,
e) jeziora Stawinoga,
f) rzeki Prut,
wraz z dopływami do ww. oraz wody starorzeczy i innych zbiorników wodnych o ciągłym dopływie lub odpływie do wód tych cieków, z wyłączeniem rzek: Orzyc, Rządza i Liwiec.
LUUUUUUUUDDDDDDZZZZZIIIIIIEEEEE!!!!!!!!!!!!!
Gość albo jest idiotą albo idiotę udaję.
A Wy spierajcie się wytaczajcie działa , paragrafy , argumenty.
Qr....wa mać panowie wiosna , na ryby ,na ryby.
I tym to oto optymistycznym argumentem zawieszam swoją działalność .
Ps. Ponieważ wiekokrotnie mi bliższa sercu jest moja przygoda z wędką ( przyrodą ) niż klawiaturą ( informatyką) . A tej ostatnio mam do przysłowiowego wyżygu.
Julian
Pany a ja mam pytanie z innej beczki nieco.
Otóż mam kilka łowisk znajdujących sie w bliskiej odległości. Przemieszczam się ze spinningiem z jednego łowiska na drugie i teraz moje pytanie - czy kazde łowisko musi być wpisane w osobnej rubryce, czy tez jesli wędkuje tego samego dnia na np. 2 łowiskach, to wpisuję oba w jedną rubrykę (np w formie 050/051) itp.
Każde w oddzielnej rubryce.
Cóż... posta juliana nie skomentuję, bo i nie ma co zniżać się do poziomu buraka.
Co do reszty - chodziło mi o osobne zbiorniki wodne, które są osobnymi łowiskami.
A czemu dopytuję ?
Ano temu że miałem przerwę w wędkarstwie ponad 21 lat i wówczas nie było żadnych rejestrów itp.
Miałem sytuację, gdy byłem jednego dnia na dwóch osobnych łowiskach, i maiłem właśnie wpisane np. 050/051 i w trakcie kontroli tegoż dnia, funkcjonariusz PSR nie wnosił uwag do takiego zapisu (akurat tak się złożyło że był to mój pierwszy wpis w rejestrze)
Stąd nie wiedziałem co o tym myślec.
A Ty co - adwokat ?
Wybacz Miszczu ale to że jestem tu nowy, nie oznacza, że przejdę bez słowa nad tym jak ktoś sobie po mnie "jeździ". Jednak do używania bluzgów mi daleko. Dostrzegasz różnicę ?
Ale tak wogóle to wniesiesz coś do tematu czy nabijasz posty ?
Witam, mam pytanie odnośnie rejestru... Jeżeli złowię 10 płotek to mam podać ich średnią wagę czy wszystkich złowionych razem? Tutaj zdjęcie mojego rejestru - Zdjęcie
Jak dla mnie, w Twoim wypadku wystarczy podać ogólną ilość i ogólną wagę (oraz średnią wagę sztuki - masz na tyle miejsca w rejestrze). Ustwodawcy w sumie chodziło o wiedzę, ile kg danego gatunku ryb jest pozyskiwanych w danym akwenie.
Bardzo prosty i czytelny rejestr jest w Waszym Okręgu - po co tylko ostatnia rubryka - ustawa mówi o wpisie do rejestru zabieranych ryb a nie wszystkich złowionych.
Witaj Karol 1102, WPIS DO REJESTRU;
1. Data np. 12 07 2012r.
2. Nr. łowiska np. J-10.
3.Gatunek Ryby np. płoć nr. 17
4.Ilość złówionych ryb np. 20szt.
5.Waga ryb, wpisujemy w domu po ich zważeniu z dokładnością do 0,1kg.
6.Długość ryb oznaczamy dla nast epujących ryb; troć wędrowna i jeziorowa,łosoś atlantycki, pstrąg potokowy,lipień, głowacica,szczupak, sandacz,sum,boleń,wegorz,karp,lin i brzana.
7. oznacz,wypuszczone literą W, zabrane literą Z.
Jeśli chciałbyś zabrać jakąś rybę do domu np. płocie w rubryce [wypuszczone złowione] wpisujesz ilość ryb np. złowiłeś 20szt. 10szt.wypuściłeś oznaczasz szt.10W, zabrane szt.10 Z.POZDRAWIAM
Witaj Karol 1102, WPIS DO REJESTRU;
1. Data np. 12 07 2012r.
2. Nr. łowiska np. J-10.
3.Gatunek Ryby np. płoć nr. 17
4.Ilość złówionych ryb np. 20szt.
5.Waga ryb, wpisujemy w domu po ich zważeniu z dokładnością do 0,1kg.
6.Długość ryb oznaczamy dla nast epujących ryb; troć wędrowna i jeziorowa,łosoś atlantycki, pstrąg potokowy,lipień, głowacica,szczupak, sandacz,sum,boleń,wegorz,karp,lin i brzana.
7. oznacz,wypuszczone literą W, zabrane literą Z.
Jeśli chciałbyś zabrać jakąś rybę do domu np. płocie w rubryce [wypuszczone złowione] wpisujesz ilość ryb np. złowiłeś 20szt. 10szt.wypuściłeś oznaczasz szt.10W, zabrane szt.10 Z.POZDRAWIAM
A mam jeszcze jedno pytanie, czy jeżeli W Rejestrze jest Wpisane "Jezioro Duże - Lubasz" a jest również możliwość dojścia do tego Jeziora ze strony Miejscowości Sławno, to w rejestrze wpisać Sławno? Czyli wagę wpisać ogólną?
Wczytaj się dokładnie w Rejestr, tam są łowiska oznaczone odpowiednią numeracją i takie numery łowiska wpisujesz, a jeśli nie ma, to wpisujesz nazwę łowiska z nazwą miejscowości położonej najbliżej.
próbował ktoś zmierzyć dł.węgorza tuz po złowieniu?
próbował ktoś zmierzyć dł.węgorza tuz po złowieniu?
Awykonalne!
próbował ktoś zmierzyć dł.węgorza tuz po złowieniu?
Awykonalne!
Jeśli masz kogoś do pomocy, to raczej się uda.Gdzieś czytałem/słyszałem (nie pamiętam, nie istotne), że wystarczy węgorza po brzuchu pogłaskać i się przestanie wić. Ewentualnie można go złapać w rękawiczkach, żeby się nie wyślizgnął.
Pewnie że wykonalne, wystarczy szmatę położyc na łeb i ręką głaskac go przez całą długośc trzy , cztery razy i możesz go mierzyc nie rusza się.
Piszecie koledzy teoretycznie czy praktykowaliście tego z pozytywnym skutkiem? Bo ja nadal będe uważał, że w miare dokładne zmierzenie samemu tej ryby zaraz po złowieniu jest niemożliwe chyba, że ktoś ma zdolności niczym Kaszpirowski.
Sumiennie i zgodnie z prawda..ot co !!!!
Sumiennie i zgodnie z prawdą......ot cała filozofia!
Metoda wypróbowana.
Jacenty, a rybka ma skończyć na grilu czy "wirtualnie"?
jacenty75 Piszecie koledzy teoretycznie czy praktykowaliście tego z pozytywnym skutkiem? Bo ja nadal będe uważał, że w miare dokładne zmierzenie samemu tej ryby zaraz po złowieniu jest niemożliwe chyba, że ktoś ma zdolności niczym Kaszpirowski.
Masz rację Jacku , że tego płaza w/g przepisów Unii Europejskiej ( tak nazwano ) , potrzeba jest 2 wędkarzy , no chyba , że zdechnie , ale z tym nie tak szybko ( domyślam się , że nie raz złowiłeś węgorza )
..... i właśnie dlatego jestem taki dociekliwy i nieprzekonany. Jemu (temu "płazowi") to nawet pomóc w nazwijmy to elegancko "uśnięciu" nie jest tak prosto.
Jacenty, a rybka ma skończyć na grilu czy "wirtualnie"?
Jeżeli jest wymiarowy i odpowiednio gruby to zdecydowanie "grill" ew. wędzarka.
pozwolę sobie odkopać,
ja mm inny problem jeżeli łowie na rzece A (należny do PZW i jest w rejestrze) to ją wpisuję,
ale ostatnio przemieszczałem się w dól rzeki znalazłem jej dopływ. Zapowiada się dość ciekawie, ale nie jest ujęty w rejestrze i tu moje pytanie, co mam wpisać? rzekę czy jej dopływ. Bo z tego co rozumiem, jeżeli rzeka jest ujęta w rejestrze a jej dopływ jest na terenie okręgu to panują na niej zasady PZW i wpisuję rzekę"A" z rejestru. Niestety zgłupiałem bo nigdy nie miałem tego problemu, zawsze łowiłem na wodach PZW bezpośrednio ujętych w zezwoleniu.
Każdy dopływ ma jakąś nazwę.Jeżeli nie jest wymieniony w rejestrze to nie jest dopuszczony do wędkowania.
Zobacz sobie dokładnie w rejestrze - masz rubrykę nazwa obwodu rybackiego - to wpisujesz do rejestru i także rubrykę granice obwodu. W rubryce granice często jest zapis: wraz z wodami jej dopływów oraz wody starorzeczy i innych zbiorników wodnych o ciągłym dopływie lub odpływie do wód tego odcinka. Jeśli nie ma takiego zapisku to niestety. Czasem jest wręcz napisane z wyłączeniem i wypisana lista nazw rzek/dopływów.
A ja uważam,że rejestr połowu jest bez sensu.Jest archaiczny jak całe PZW.
Dobrze,że w poznańskim tego nie ma!
Albo łowię albo biurokracja- i to jeszcze nad wodą!
A JA UWAŻAM ŻE REJEST POŁOWU JEST BEZ SENSU JEST ARCHAICZNY JAK CAŁE PZW,DOBRZE ŻE W POZNAŃSKIM TEGO NIE MA!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ALBO ŁOWIĘ ALBO BIUROKRACJA I TO JESZCZE NAD WODĄ!!!!!!!!!
niestety dopiero zaczynam przygodę z wędkarstwem i muszę z wami się zgodzić, nie mam zamiaru zabierać żadnych ryb, wymyśliłem sobie to hobby żeby się odstresować po pracy, a tu regulamin prosty i do ogarnięcia ale nie dopracowany i widzę że zaczyna się czasami jego nadinterpretacja. Postanowiłem wpisywać rzekę ujętą w rejestrze a jej dopływy uważam za jej część.
Dziękuję za wyrozumiałość i zainteresowanie, powodzenia w połowach Panie i Panowie
Rejestr połowu jest potrzebny po to, żeby wędkarze zrozumieli, że są traktowani jak potencjalni złodzieje.
Rejestr połowu jest potrzebny po to, żeby wędkarze zrozumieli, że są traktowani jak potencjalni złodzieje.
Jakieś poważne argumenty w tym temacie czy gadasz aby tylko gadać ?
Rejestr połowu jest potrzebny po to, żeby wędkarze zrozumieli, że są traktowani jak potencjalni złodzieje. Tak to rozumiem, na mój chłopski rozum.
Rejestr połowu jest potrzebny po to, żeby wędkarze zrozumieli, że są traktowani jak potencjalni złodzieje. Tak to rozumiem, na mój chłopski rozum.
Oczywiście masz prawo odbierać pewne rzeczy jak Ci się rzewnie podoba , ale nie rozumiem o czym mówisz ? Jakiś konstruktywny argument lub rozwiniecie myśli ?
Rejestr połowu jest potrzebny po to, żeby wędkarze zrozumieli, że są traktowani jak potencjalni złodzieje. Jeżeli złapię 5 kilo okoni na jednym łowisku, zabiorę je do domu, to mógłbym jechać na drugie łowisko i też złowić i zabrać do domu 5 kilo ryb, ale jeżeli mam już te ryby zapisane to nie będę miał odwagi zabierać więcej ryb tego dnia. Tak zrozumiałem potrzebę rejestrowania złowionych ryb. Złodziejami nazywam kłusowników, którzy okradają z ryb wędkarzy przestrzegających regulaminu.
To mamy całkiem odmienne zdanie . Dla mnie rejestry to bardzo potrzebna rzecz , pomijam oczywiście fakt ich wykorzystania przez PZW . Jakby system nie kulał , to rejestr połowu ryb byłby prawdziwą mapą zarybień dla każdego koła . No ale... :(
To mamy całkiem odmienne zdanie . Dla mnie rejestry to bardzo potrzebna rzecz , pomijam oczywiście fakt ich wykorzystania przez PZW . Jakby system nie kulał , to rejestr połowu ryb byłby prawdziwą mapą zarybień dla każdego koła . No ale... :(
Jędrula jak z danego zbiornika wedle rejestrów wędkarze wyłowili 1500 leszczy 500 karasi 2 liny i 2 szczupaki to czym trzeba zarybić? :)
Jeżeli rejestr ma być pomocny w zarybianiu, to powinno się zarybiać proporcjonalnie do ilości wędkarzy na danym łowisku.
To mamy całkiem odmienne zdanie . Dla mnie rejestry to bardzo potrzebna rzecz , pomijam oczywiście fakt ich wykorzystania przez PZW . Jakby system nie kulał , to rejestr połowu ryb byłby prawdziwą mapą zarybień dla każdego koła . No ale... :(
Jędrula jak z danego zbiornika wedle rejestrów wędkarze wyłowili 1500 leszczy 500 karasi 2 liny i 2 szczupaki to czym trzeba zarybić? :)
Jakub , proporcjonalnie do strat . Czyli należy wyrównać stan ichtiofałny .Oczywiście powinien nad tym pracować ichtiolog .
Jeżeli rejestr ma być pomocny w zarybianiu, to powinno się zarybiać proporcjonalnie do ilości wędkarzy na danym łowisku.
Absolutnie nie ! Powinno się wyrównać proporcjonalnie do wyłowionych ryb . Przelicz Kolego , każdy wędkarz hipotetycznie złowi w sezonie trzydzieści sztuk ryb . Wnioski nasuwają się same ; )
To mamy całkiem odmienne zdanie . Dla mnie rejestry to bardzo potrzebna rzecz , pomijam oczywiście fakt ich wykorzystania przez PZW . Jakby system nie kulał , to rejestr połowu ryb byłby prawdziwą mapą zarybień dla każdego koła . No ale... :(
Jędrula jak z danego zbiornika wedle rejestrów wędkarze wyłowili 1500 leszczy 500 karasi 2 liny i 2 szczupaki to czym trzeba zarybić? :)
Jakub , proporcjonalnie do strat . Czyli należy wyrównać stan ichtiofałny .Oczywiście powinien nad tym pracować ichtiolog .
A jeżeli w tym zbiorniku złowiono tylko 2 szczupaki i tylko 2 liny bo brak tam lina i drapieżnika? A łowi się tylko skarłowaciałe leszczyki i karasie? To wtedy też należy wyrównać? A skoro zatrudnia się już ichtiologa i robi sieciowe odłowy kontrolne to na tej podstawie można już operat opracować. Po co rejestry, które mogą wprowadzać w błąd? A co jak nad zbiornikiem zjeżdżają się samo no kill"e i nic nie wpiszą. To znaczy że zarybiać nie trzeba? A jak przyducha wybiła? i no kill"e na darmo kije moczyli? Tak mi się wydaje. Oczywiście mogą pomóc ale według mnie niewspółmierne są straty w porównaniu do korzyści związane z tą całą papierologią.
To nie tak. Łowiłem na stawie, z którego wędkarze wynosili rocznie, kilka ton karasia srebrzystego, czy to znaczy żeby zarybiać karasiem srebrzystym. Te ryby, których brakuje w łowisku powinny być wpuszczane.
To mamy całkiem odmienne zdanie . Dla mnie rejestry to bardzo potrzebna rzecz , pomijam oczywiście fakt ich wykorzystania przez PZW . Jakby system nie kulał , to rejestr połowu ryb byłby prawdziwą mapą zarybień dla każdego koła . No ale... :(
Jędrula jak z danego zbiornika wedle rejestrów wędkarze wyłowili 1500 leszczy 500 karasi 2 liny i 2 szczupaki to czym trzeba zarybić? :)
Jakub , proporcjonalnie do strat . Czyli należy wyrównać stan ichtiofałny .Oczywiście powinien nad tym pracować ichtiolog .
A jeżeli w tym zbiorniku złowiono tylko 2 szczupaki i tylko 2 liny bo brak tam lina i drapieżnika? A łowi się tylko skarłowaciałe leszczyki i karasie? To wtedy też należy wyrównać? A skoro zatrudnia się już ichtiologa i robi sieciowe odłowy kontrolne to na tej podstawie można już operat opracować. Po co rejestry, które mogą wprowadzać w błąd? A co jak nad zbiornikiem zjeżdżają się samo no kill"e i nic nie wpiszą. To znaczy że zarybiać nie trzeba? A jak przyducha wybiła? i no kill"e na darmo kije moczyli? Tak mi się wydaje. Oczywiście mogą pomóc ale według mnie niewspółmierne są straty w porównaniu do korzyści związane z tą całą papierologią.
Jakub , dobrze wiesz , że odłowy kontrolne nie istnieją , dlatego należy zaufać wędkarzom , którzy biorą ryby - to chyba obowiązek uwarunkowany przepisami o ile się nie mylę . PZW nie powinno ignorować wyników z rejestrów .""A co jak nad zbiornikiem zjeżdżają się samo no kill"e i nic nie wpiszą..."" - i tu jest najlepsze ! No właśnie , co wtedy ?! Zbiorniki NK , mają to do siebie , że zarybić trzeba mocno tylko raz , potem tylko pielęgnować i delikatnie uzupełniać straty . Rozumiem , że nie mówimy o takiej wodzie ale taka jest prawda . A co do przyduchy , wtedy koło powinno interweniować i wnioskować o wyrównanie populacji na podstawie własnych obserwacji .
To nie tak. Łowiłem na stawie, z którego wędkarze wynosili rocznie, kilka ton karasia srebrzystego, czy to znaczy żeby zarybiać karasiem srebrzystym. Te ryby, których brakuje w łowisku powinny być wpuszczane.
Absolutnie , japoniec to jeden z największych wrogów polskich wód . Należy go kategorycznie zabijać i zabierać na patelnie . To szkodnik , niszczący populację naszego pięknego , złotego karasia i wielu innych ryb .
Witaj Karol 1102, WPIS DO REJESTRU; 1. Data np. 12 07 2012r. 2. Nr. łowiska np. J-10. 3.Gatunek Ryby np. płoć nr. 17 4.Ilość złówionych ryb np. 20szt. 5.Waga ryb, wpisujemy w domu po ich zważeniu z dokładnością do 0,1kg. 6.Długość ryb oznaczamy dla nast epujących ryb; troć wędrowna i jeziorowa,łosoś atlantycki, pstrąg potokowy,lipień, głowacica,szczupak, sandacz,sum,boleń,wegorz,karp,lin i brzana. 7. oznacz,wypuszczone literą W, zabrane literą Z. Jeśli chciałbyś zabrać jakąś rybę do domu np. płocie w rubryce [wypuszczone złowione] wpisujesz ilość ryb np. złowiłeś 20szt. 10szt.wypuściłeś oznaczasz szt.10W, zabrane szt.10 Z.POZDRAWIAM
Mam pytanie. Dlaczego mam wpisywać ryby wypuszczone? Zlowię, wychaczę i wypuszczam. To po co wpisywać. czy przypadkiem nie jesteś za gorliwy?
Witam ciekawe czy rybacy i klusole tez to wypelniaja czy tylko wedkarzy gnebia i mam pytanie poniewarz dostalam 2 mandaty w zeszlym roku za nie wypelnienie,a pytanie jest takie musze wypelnic po zlapaniu kazdej ryby czy po zakonczeniu lowienia poniewarz nie wszystko zabiore
A ja mam takie nietypowe pytanie - nie mam karty wedkarskiej (jeszcze), bo w sumie nie lowie od 7 lub 8 lat, a jak wiadomo do 16 roku zycia nie trzeba jej posiadac, jedynie lowic pod opieka osoby posiadajacej taka karte. Obecnie mam 24 lata i chcialbym wiedziec, czy bede musial wpisywac kazda rybe, mimo, ze z zalozenia 100% ryb bedzie wracalo do wody. Nie ma nawet cienia szans na to, zebym rybe zabral, bo po prostu nie cierpie jesc ryb. Czy w moim przypadku tez bede musial wpisywac ryby do rejestru?
A ja mam takie nietypowe pytanie - nie mam karty wedkarskiej (jeszcze), bo w sumie nie lowie od 7 lub 8 lat, a jak wiadomo do 16 roku zycia nie trzeba jej posiadac, jedynie lowic pod opieka osoby posiadajacej taka karte. Obecnie mam 24 lata i chcialbym wiedziec, czy bede musial wpisywac kazda rybe, mimo, ze z zalozenia 100% ryb bedzie wracalo do wody. Nie ma nawet cienia szans na to, zebym rybe zabral, bo po prostu nie cierpie jesc ryb. Czy w moim przypadku tez bede musial wpisywac ryby do rejestru?
Rejestr połowu może być w różny w różnych okręgach, na pewno będzie w nim napisane: jak go wypełnić. Ryby trzeba jeść, są bardzo zdrowe, nie koniecznie te, złowione własnoręcznie. Może mama dawała ci do jedzenia: pangę albo tołpygę i dlatego nie lubisz ryb.
Nie wiem co tak wszyscy czepili się aby wpisywac ryby, które zaraz sie wypuszcza? Rejestr jest po to aby Okręg miał wiedze ile i gdzie złowiono aby to potem racjonalnie uzupełniac. Jeżeli ktoś wypuszcza rybę to ta wiadomość nikomu nie jest potrzebna a wręcz zasmieca obraz odłowionych ryb. Nawet jeżeli jakiś Okręg umieści taki wpis w swoim regulaminie to znaczy, że tam siedzą urzędasy co nie myslą albo myślą tym na czym siedzą. Zastanówcie sie i nie piszcie bzdur. Ostatecznie macie po ileś tam lat i to powinno zobowiązywać do myslenia.
Okonek.
Jak dałem pytanie to chociaż z grzeczności odpisz a jak nie masz zamiaru odpisywać to przynajmniej patrz co piszesz.
Pany a ja mam pytanie z innej beczki nieco.
Otóż mam kilka łowisk znajdujących sie w bliskiej odległości. Przemieszczam się ze spinningiem z jednego łowiska na drugie i teraz moje pytanie - czy kazde łowisko musi być wpisane w osobnej rubryce, czy tez jesli wędkuje tego samego dnia na np. 2 łowiskach, to wpisuję oba w jedną rubrykę (np w formie 050/051) itp.
Patrz na numery obwodów rybackich i nazwy łowisk. Czasem jednen obwód obejmuje kilka łowisk - czyli np ogólne łowię na Narwi i jest to obwód XXX. Przemieszczając się na jakiś jej dopływ patrzę czy nadal jestem w tym obwodzie np:
Narew (7)3852Obwód rybacki nr 7 - obejmuje wody:
a) rzeki Narew na odcinku od ujścia rzeki Orzyc do zbiornika Zegrzyńskiego,,
b) Zbiornik Zegrzyński (Jez. Zegrzyńskie)
c) rzeki Bug na odcinku od ujścia rzeki Liwiec do jej ujścia do zbiornika Zegrzyńskiego,
d) Kanału Żerańskiego,
e) jeziora Stawinoga,
f) rzeki Prut,
wraz z dopływami do ww. oraz wody starorzeczy i innych zbiorników wodnych o ciągłym dopływie lub odpływie do wód tych cieków, z wyłączeniem rzek: Orzyc, Rządza i Liwiec.
JK
LUUUUUUUUDDDDDDZZZZZIIIIIIEEEEE!!!!!!!!!!!!!
Gość albo jest idiotą albo idiotę udaję.
A Wy spierajcie się wytaczajcie działa , paragrafy , argumenty.
Qr....wa mać panowie wiosna , na ryby ,na ryby.
I tym to oto optymistycznym argumentem zawieszam swoją działalność .
Ps. Ponieważ wiekokrotnie mi bliższa sercu jest moja przygoda z wędką ( przyrodą ) niż klawiaturą ( informatyką) . A tej ostatnio mam do przysłowiowego wyżygu.
Julian
Pany a ja mam pytanie z innej beczki nieco.
Otóż mam kilka łowisk znajdujących sie w bliskiej odległości. Przemieszczam się ze spinningiem z jednego łowiska na drugie i teraz moje pytanie - czy kazde łowisko musi być wpisane w osobnej rubryce, czy tez jesli wędkuje tego samego dnia na np. 2 łowiskach, to wpisuję oba w jedną rubrykę (np w formie 050/051) itp.
Każde w oddzielnej rubryce.
Cóż... posta juliana nie skomentuję, bo i nie ma co zniżać się do poziomu buraka.
Co do reszty - chodziło mi o osobne zbiorniki wodne, które są osobnymi łowiskami.
A czemu dopytuję ?
Ano temu że miałem przerwę w wędkarstwie ponad 21 lat i wówczas nie było żadnych rejestrów itp.
Miałem sytuację, gdy byłem jednego dnia na dwóch osobnych łowiskach, i maiłem właśnie wpisane np. 050/051 i w trakcie kontroli tegoż dnia, funkcjonariusz PSR nie wnosił uwag do takiego zapisu (akurat tak się złożyło że był to mój pierwszy wpis w rejestrze)
Stąd nie wiedziałem co o tym myślec.
Cóż... posta juliana nie skomentuję, bo i nie ma co zniżać się do poziomu buraka.
(...) Widać od razu co Ty sobą reprezentujesz. ;>
A Ty co - adwokat ?
Wybacz Miszczu ale to że jestem tu nowy, nie oznacza, że przejdę bez słowa nad tym jak ktoś sobie po mnie "jeździ". Jednak do używania bluzgów mi daleko. Dostrzegasz różnicę ?
Ale tak wogóle to wniesiesz coś do tematu czy nabijasz posty ?
Zgadłeś, adwokat.
Nota bene, gdybyś ze zrozumieniem poczytał regulamin i popatrzył na rejestr, to pewnie nie zadawałbyś żenujących pytań.