Pytanie jak wyżej.U mnie tj na środkowym odcinku kicha.Woda martwa jak w listopadzie.Zero atywności powierzchniowej ryb i brań też.Niby to taki paskudny czas bo tarło itd. ale znajomy ma stawy z rybami i one biorą prawie zawsze choć wiadomo że to nie dzikie ryby ale jak są to biorą...Porównanie może nie najszczęśliwsze.Chciałbym wreszcie przestać na tą naszą piękną Wisłę psioczyć...Jak jest u Was?
Cześć :) To samo na Wiśle w rejonie Oświęcimia ...kicha ,ostatnio zaliczyłem dwa wypady , kumpel trzy ...praktycznie bez brań (poza drobnymi poszarpywaniami- lekki grunt) .Widocznie jeszcze nie pora ....
U nas nie ma kichy :) Ostatnio leszczyk 60cm się trafił :) Sumiki biorą jak głupie.. Na wszystko nawet na kuku.. Razem 8 leszczy takich wartych uwagi wzięliśmy na nas czterech. W nocy poszedłem spać a na mój kij było najwięcej brań.. Eh..
Odgrzewam wątek bo ciekawi mnie jakie są Wasze wrażenia z wędkowania w Wiśle-obojętnie na którym odcinku choć najbardziej interesuje mnie ten środkowy i zwłaszcza połowy drapieżników wszelkiej maści.Cały wolny czas w lipcu i sierpniu poświęciłem na uganianie się za boleniem kleniem i sandaczem głównie o różnych porach dnia i ze spinningiem w dłoni no i niestety efekty mizerne.
Jaki stan wody takie efekty. Przy takiej niżówce trzeba znaleźć dobry, głęboki kawałek wody żeby coś połowić. O sandaczu mówię. Szczupaki, przynajmniej u mnie na wypłyceniu siedzą. Wody po kolana, a one gonią drobnicę w najlepsze. Bolenia ani klenia nie łowię, więc się nie wypowiem.
Co,nikt w Wiśle nie łowi?Z tego co obserwuje całkiem sporo wędkarzy poluje na rybki w tej pięknej rzece i nikt nie chce sie wynikami pochwalić?Czyżby nie było czym....?
ie ma sie co wynikami w tym roku na wisle chwalic wedlug mnie juz raczej sie do konca sezonu nic nie zmieni,no chyba ze w jesieni cos drapierznik sie ruszy
Maśnik i Budziska lipa.Przy tak niskim stanie wody ja znalazłem dół gdzie jest 5m wody i kicha.Krąpie,cery i płocie jak na lekarstwo.Leszcz jeden 54cm i tyle.Jak na Wisłę to efekt mierny:((
W w-wie wczoraj rekonesans. Płytko jak nigdy, z łódek na środku łowią na 1-1,5 metra leszcze jak i drapieżniki. Siedziałem do 21:30 i widziałem bolki, sumy spławiające się na 1,5 metrowych przykosach. Przy brzegu w dołkach lipa, sporadyczne brania sumków i leszczyków. Wszystko siedzi na płyciźnie na środku.
Pod Bydgoszczą Wisła tez ma niski poziom, ale nie ma jeszcze tragedii. Ogólnie sierpień to bardzo udany miesiąc połowów drapieżnika, za to wrzesień na 7 wypadów tylko dwa zakończyły się ryba... Raz boleń 3,05kg, i raz kleń 1,5kg. Reszta bez brań, w tych dniach gdzie złowiłem rybę były to jedyne brania na 8h łowienia... Mam wrażenie ze ryba w tej chwili jakby zmieniła swoje stanowiska , i całkowicie uciekła z sierpniowych stanowisk...
Panowie ja od dwóch miesięcy jeżdżę na wisłę. Rano i wieczorem przechodze parę ładnych kilometrów i jest taka lipa że masakra. Mówię oczywiście o spiningu. Nie pamiętam tak marnych czasów, Zastanawiam się tylko czym to moze być spowodowane. Przecież ten drapieżnik gdzieś musi być i czymś musi się żywić. Pozdrawiam
Pytanie jak wyżej.U mnie tj na środkowym odcinku kicha.Woda martwa jak w listopadzie.Zero atywności powierzchniowej ryb i brań też.Niby to taki paskudny czas bo tarło itd. ale znajomy ma stawy z rybami i one biorą prawie zawsze choć wiadomo że to nie dzikie ryby ale jak są to biorą...Porównanie może nie najszczęśliwsze.Chciałbym wreszcie przestać na tą naszą piękną Wisłę psioczyć...Jak jest u Was?
Cześć :) To samo na Wiśle w rejonie Oświęcimia ...kicha ,ostatnio zaliczyłem dwa wypady , kumpel trzy ...praktycznie bez brań (poza drobnymi poszarpywaniami- lekki grunt) .Widocznie jeszcze nie pora ....
A w Zabrzegu, poniżej upustów rybki są. ;) Sandacze ruszają się, leszcze spore, węgorze się trafiają.
w który dokładnie miejscu te rybki? gdzies koło kapliczki ?
wisła łączany tez kicha na maxa sama drobnica zero duzej ryby
U nas nie ma kichy :) Ostatnio leszczyk 60cm się trafił :) Sumiki biorą jak głupie.. Na wszystko nawet na kuku.. Razem 8 leszczy takich wartych uwagi wzięliśmy na nas czterech. W nocy poszedłem spać a na mój kij było najwięcej brań.. Eh..
U mnie pod Warszawą ryba jest i to ładnie bierze :D
Rzeczywiście jest lepiej ale to juz ta pora że rzeka musi sie przebudzić choć ze względu na upały daleko do jakiejś rewelacji.
Odgrzewam wątek bo ciekawi mnie jakie są Wasze wrażenia z wędkowania w Wiśle-obojętnie na którym odcinku choć najbardziej interesuje mnie ten środkowy i zwłaszcza połowy drapieżników wszelkiej maści.Cały wolny czas w lipcu i sierpniu poświęciłem na uganianie się za boleniem kleniem i sandaczem głównie o różnych porach dnia i ze spinningiem w dłoni no i niestety efekty mizerne.
Jaki stan wody takie efekty. Przy takiej niżówce trzeba znaleźć dobry, głęboki kawałek wody żeby coś połowić. O sandaczu mówię. Szczupaki, przynajmniej u mnie na wypłyceniu siedzą. Wody po kolana, a one gonią drobnicę w najlepsze. Bolenia ani klenia nie łowię, więc się nie wypowiem.
Co,nikt w Wiśle nie łowi?Z tego co obserwuje całkiem sporo wędkarzy poluje na rybki w tej pięknej rzece i nikt nie chce sie wynikami pochwalić?Czyżby nie było czym....?
okolice tczewa i sam tczew lipa sama drobnica,a woda w duł spada,jeszcze trochę a wisłe bedzie można przejść suchą nogą. pozdro
ie ma sie co wynikami w tym roku na wisle chwalic wedlug mnie juz raczej sie do konca sezonu nic nie zmieni,no chyba ze w jesieni cos drapierznik sie ruszy
Maśnik i Budziska lipa.Przy tak niskim stanie wody ja znalazłem dół gdzie jest 5m wody i kicha.Krąpie,cery i płocie jak na lekarstwo.Leszcz jeden 54cm i tyle.Jak na Wisłę to efekt mierny:((
Wisla na wysokosci kwidzyna,wczoraj kilka okoni nic wiecej,zeszly tydzien totalna kicha,zero drapieznika.
W w-wie wczoraj rekonesans. Płytko jak nigdy, z łódek na środku łowią na 1-1,5 metra leszcze jak i drapieżniki. Siedziałem do 21:30 i widziałem bolki, sumy spławiające się na 1,5 metrowych przykosach. Przy brzegu w dołkach lipa, sporadyczne brania sumków i leszczyków. Wszystko siedzi na płyciźnie na środku.
Wisła w Krakowie, dzisiaj Sum 105 i Boleń 65 2 małe sandacze wszystko spinning...
Pod Bydgoszczą Wisła tez ma niski poziom, ale nie ma jeszcze tragedii.
Ogólnie sierpień to bardzo udany miesiąc połowów drapieżnika, za to wrzesień na 7 wypadów tylko dwa zakończyły się ryba... Raz boleń 3,05kg, i raz kleń 1,5kg. Reszta bez brań, w tych dniach gdzie złowiłem rybę były to jedyne brania na 8h łowienia...
Mam wrażenie ze ryba w tej chwili jakby zmieniła swoje stanowiska , i całkowicie uciekła z sierpniowych stanowisk...
Panowie ja od dwóch miesięcy jeżdżę na wisłę. Rano i wieczorem przechodze parę ładnych kilometrów i jest taka lipa że masakra. Mówię oczywiście o spiningu. Nie pamiętam tak marnych czasów, Zastanawiam się tylko czym to moze być spowodowane. Przecież ten drapieżnik gdzieś musi być i czymś musi się żywić. Pozdrawiam