witam!mam takie pytanie!mam zamiar ubarwić swoje wędkowanie o metodę na żywca!dowiedziałem sie już prawie wszystkie o zestawie i spławikowym i gruntowym!jednak dużo jest przeciwieństw co do zaczepiania żywca!chodzi mi połów szczupaka i zaczepiać lepiej za pysk czy za grzbiet?i jaki przypon?wolfram czy stalka?pozdrawiam
Za grzbiet wtedy żywiec lepiej "pracuje",nie możesz przebić zbyt nisko bo przebijesz kręgosłup,jeśli za wysoko przy zarzucaniu może "zejść" z haka...Osobiście używam tylko wolframu lub kevlaru...
Ja na wodach stojących zaczepiam za grzbiet, na rzekach za pysk. Wtedy nurt nie poniewiera żywcem a ten ustawia sie pod prąd. I stosuję wolframy, są cieńsze i bardziej elastyczne. Może to tylko mój wymysł ale wydaje mi się ze żywiec wygląda bardziej naturalnie.
witam!mam takie pytanie!mam zamiar ubarwić swoje wędkowanie o metodę na żywca!dowiedziałem sie już prawie wszystkie o zestawie i spławikowym i gruntowym!jednak dużo jest przeciwieństw co do zaczepiania żywca!chodzi mi połów szczupaka i zaczepiać lepiej za pysk czy za grzbiet?i jaki przypon?wolfram czy stalka?pozdrawiam
Za grzbiet wtedy żywiec lepiej "pracuje",nie możesz przebić zbyt nisko bo przebijesz kręgosłup,jeśli za wysoko przy zarzucaniu może "zejść" z haka...Osobiście używam tylko wolframu lub kevlaru...
Ja na wodach stojących zaczepiam za grzbiet, na rzekach za pysk. Wtedy nurt nie poniewiera żywcem a ten ustawia sie pod prąd. I stosuję wolframy, są cieńsze i bardziej elastyczne. Może to tylko mój wymysł ale wydaje mi się ze żywiec wygląda bardziej naturalnie.
no też właśnie byłem najbardziej za przyponem wolframowym ale wolałem to usłyszeć od doświadczonych kolegów w tej metodzie!dzięki wielkie!!!