Jak czytam kup sobie Kongera bo jest duza i sztywna jak pala to moglbym odpowiedziec wsyp pare wiader kukurydzy, kartofli i grochu wtedy Ci wezmie duzy karp. Nie jestem az tak zlosliwy dlatego nie bede komentowac Twoich postow bo prosza o pomste do Nieba.
Piszesz takie glupoty ze az rece opadaja same znow pada pytanie gdzie chce wedkowac, w jakim miejscu i na jakiej glebokosci. Dobrze tez wiedziec jak daleko umieszczac zestawy i zanete od brzegu. Szukasz gorek, wyplycen, polek jakis w wodzie i spadow. Najlepiej miec ponton i kowadelko do sondowania dna ale przydaje sie zwykly marker tez. Jak jestes leniwy kup sobie lodke do wywozki zanety z echosonda. Pokruszone kulki i pellet drobny sprawdzaja sie wiosna wczesna i pozna jesienia nie zawsze latem i zima. Necic mozna trzy tygodnie a nie trzy dni jezeli wybierze sie zle miejce gdzie nie widac splawow ryby.Wez Ty sie czlowieku jeden z drugim ogarnij i napiszcie o co wam naprawde chodzi bo piszecie jakimis sloganami wyssanymi z palca?
Piszesz takie glupoty ze az rece opadaja same znow pada pytanie gdzie chce wedkowac, w jakim miejscu i na jakiej glebokosci. Dobrze tez wiedziec jak daleko umieszczac zestawy i zanete od brzegu. Szukasz gorek, wyplycen, polek jakis w wodzie i spadow. Najlepiej miec ponton i kowadelko do sondowania dna ale przydaje sie zwykly marker tez. Jak jestes leniwy kup sobie lodke do wywozki zanety z echosonda. Pokruszone kulki i pellet drobny sprawdzaja sie wiosna wczesna i pozna jesienia nie zawsze latem i zima. Necic mozna trzy tygodnie a nie trzy dni jezeli wybierze sie zle miejce gdzie nie widac splawow ryby.Wez Ty sie czlowieku jeden z drugim ogarnij i napiszcie o co wam naprawde chodzi bo piszecie jakimis sloganami wyssanymi z palca?
Co ty w życiu widziałeś cwany centusiu ze stolicy .... W życiu prawdziwych ryb nie łowiłeś - tylko te "Pomarańczki " , "Nemo " i "Miśki " na komercji . I to nazywasz wędkarstwem ? Zamiast się tutaj wymądrzać jak skończony jajogłowiec z Harvardu ( czyżby : "Wydział Karpiówki " ) , może podzielisz się radą - jak złowić dużego karpia w miejscu gdzie ich na szczęście prawie nie ma ,ale są za to duże ? Czy naprawdę sądzisz ,że twój niby-wędkarski Technoland nad stawem z karpiami , ma jeszcze coś wspólnego z wędkarstwem, czy też jest to już tylko machinalne wyciąganie z wody - ciągle tych samych ryb ? Sam chyba wielkie G , wiesz na temat ryb - a na innych się rzucasz niczym Smok Wawelski . Nie podoba mi się to . Najpierw powinieneś udowodnić innym ,że masz jakąś wiedzę na temat ryb i wędkarstwa ( nie na temat kulek , pelletów i miksów ,ale po prostu o rybach i wodzie ) ; a dopiero później udzielać jakichkolwiek (,ale mądrych ) rad . Jak na razie twój dydaktyzm jest nie tyle śmieszny co niesmaczny i wręcz napawający spazmem mdłości.
CześćMożna łowić duże karpie:-) na wodzie PZW ale tego nie da się opowiedzieć w jednym poście. Woda na Mazowszu, dzika, zarośnięta... Miejsce wytypowane z marszu i na czuja po godzinnym spacerku.JK
Wyluzujcie Panowie. To sport, hobby, a nie walka o życie. Abstrahując - polecam akwalung i kuszę, olać zanęty.
Łowienie kuszą ryb - to usankcjonowana forma kłusownictwa i nic więcej.Że , legalne to kłusownictwo ,że zgodne z prawem ? Co z tego ! Jaką przyjemność ma taki zimny bydlak - który podkrada się do ryby z kuszą , strzela jej w łeb i pakuje do wora ? Może , by tak dać zezwolenie świstunom ze wsi , którzy co roku , z widłami w ręku - czatują na trące się w rowach i rzeczkach szczupaki ? A może zaakceptować szarpakowców , maliniarzy i resztę tej kłusowniczej hałastry ? A może dać przyzwolenie bandzie dzikusów z pałami i bodorami -zabijającym z zimną krwią - szczupaki w płytkich , pstrągowych potokach ? Dlaczego by nie ? Oni wszyscy , też przecież pozyskują rybę w sposób jaki lubią najbardziej i zgodnie ze swoimi preferencjami ! Łowiectwo podwodne (choć legalne) , jest zwykłym kłusownictwem . Nie miałbym tematu do rozmowy z takim bydlakiem , chyba ,że miałbym dać mu od razu w mordę. ŁOWIECTWO PODWODNE JEST NIE WIEDZIEĆ CZEMU LEGALNE - NA RÓWNI Z WĘDKARSTWEM (PRAWO JEST ŚLEPE I KULAWE - BO TYLKO TAK MOŻNA TŁUMACZYĆ TEN BULWERSUJĄCY FAKT ) . NATOMIAST , ŁOWIENIE NA KUSZĘ LUB HARPUN , Z AKWALUNGIEM - JEST W POLSCE WZBRONIONE !
CześćMożna łowić duże karpie:-) na wodzie PZW ale tego nie da się opowiedzieć w jednym poście. Woda na Mazowszu, dzika, zarośnięta... Miejsce wytypowane z marszu i na czuja po godzinnym spacerku.JK Witam.Przyjedz do Włocławka na Wisełkę,pokaże Tobie gdzie są wielkie karpie,15-20kg.Czasem siedzi tam jakiś gośc kiedy spływam łódką,często płosząc te ryby spływając z prądem.Ale pewnie z tym gościem dojdziecie do porozumienia;-)
Wyluzujcie Panowie. To sport, hobby, a nie walka o życie. Abstrahując - polecam akwalung i kuszę, olać zanęty.
Łowienie kuszą ryb - to usankcjonowana forma kłusownictwa i nic więcej.Że , legalne to kłusownictwo ,że zgodne z prawem ? Co z tego ! Jaką przyjemność ma taki zimny bydlak - który podkrada się do ryby z kuszą , strzela jej w łeb i pakuje do wora ? Może , by tak dać zezwolenie świstunom ze wsi , którzy co roku , z widłami w ręku - czatują na trące się w rowach i rzeczkach szczupaki ? A może zaakceptować szarpakowców , maliniarzy i resztę tej kłusowniczej hałastry ? A może dać przyzwolenie bandzie dzikusów z pałami i bodorami -zabijającym z zimną krwią - szczupaki w płytkich , pstrągowych potokach ? Dlaczego by nie ? Oni wszyscy , też przecież pozyskują rybę w sposób jaki lubią najbardziej i zgodnie ze swoimi preferencjami ! Łowiectwo podwodne (choć legalne) , jest zwykłym kłusownictwem . Nie miałbym tematu do rozmowy z takim bydlakiem , chyba ,że miałbym dać mu od razu w mordę. ŁOWIECTWO PODWODNE JEST NIE WIEDZIEĆ CZEMU LEGALNE - NA RÓWNI Z WĘDKARSTWEM (PRAWO JEST ŚLEPE I KULAWE - BO TYLKO TAK MOŻNA TŁUMACZYĆ TEN BULWERSUJĄCY FAKT ) . NATOMIAST , ŁOWIENIE NA KUSZĘ LUB HARPUN , Z AKWALUNGIEM - JEST W POLSCE WZBRONIONE !
Chłopie, zwieracze ci kiedyś pękną. Dystansu trochę.
Shlele zalogował się tylko i wyłącznie na portal wedkuje.pl żeby się pokłócić widze. Po pierwsze już Ci wcześniej coś napisałem o tym gdzie wędkowałem ostatnie 21 lat człowieku chory. Po drugie łowienie z kuszą karpi to sport narodowy australijczyków gdzie te ryby są traktowane jak pasożyty. Po trzecie czasem w komercyjnej wodzie mają karpie lepiej niż w wodach PZW a porównywanie karpiarzy do oprawców potwierdza Twoją chorobe psychiczną. P.S centusie to są z Krakowa a ja jestem cwaniak z Warszawy łapsie z wiejskiego pipidołka.
Shlele zalogował się tylko i wyłącznie na portal wedkuje.pl żeby się pokłócić widze. Po pierwsze już Ci wcześniej coś napisałem o tym gdzie wędkowałem ostatnie 21 lat człowieku chory. Po drugie łowienie z kuszą karpi to sport narodowy australijczyków gdzie te ryby są traktowane jak pasożyty. Po trzecie czasem w komercyjnej wodzie mają karpie lepiej niż w wodach PZW a porównywanie karpiarzy do oprawców potwierdza Twoją chorobe psychiczną. P.S centusie to są z Krakowa a ja jestem cwaniak z Warszawy łapsie z wiejskiego pipidołka.
Schleie zalogował się , ponieważ (jak sądzi ) wie, coś na temat ryb . Ty jesteś wyjątkiem od reguły i jakoś z daleka zajeżdżasz mi kompletnym dyletanctwem . Do tej pory spotkałem niewiele osób , o tak słabej wiedzy . Wędkuję , wolę mieszkać w wiejskim pipidołku i być prostym chłopkiem - roztropkiem aniżeli mieszkać w pobliżu takich radykalnych wsiórów jak ty. Zapamiętaj sobie to raz na zawsze : chorzy psychicznie to ludzie , którzy cierpią ,czują tak samo jak zdrowi - i dlatego taki pętak nie ma prawa używać cudzego cierpienia w kontekście drwin i pejoratywnych skojarzeń . Co ci zrobili chorzy psychicznie ,że tak chętnie przydajesz gębę chorego psychicznie - każdemu kto ma odwagę obśmiać te twoje nic niewarte , miejskie bałachy ? Czy chorzy psychicznie to ludzie źli lub gorszej kategorii ,że taki typ jak ty , epatuje tutaj takimi skojarzeniami ? Nie jestem chory psychicznie ,ale jak każdy mogę zachorować na ciele lub na duszy . Ty także nie jesteś niezniszczalny i znajdujesz się tam , gdzie choruje i umiera każda istota śmiertelna. Obudź się - nie jesteś do cholery w kosmicznym , baśniowym świecie - maminego cycka ,by uważać się za istotę omnipotencjalną , cudowną , jedyną w swoim rodzaju i w dodatku nieśmiertelną . Zachorujesz , umrzesz , dostaniesz łopatą przez d* - tak samo jak wszyscy , również jak ci chorzy psychicznie , z których się naśmiewasz.
Ty masz powazne problemy psychiczne czlowieku to forum wedkuje.pl a nie domowyspycholog.pl choc spechalista faktycznie by Ci sie przydal. Ja komentuje durne wpisy i kiedy ktos mija sie sprawda. Ty wlazisz tu szczekasz nie uzasadniajac swoich jakze madrych teorii wyssanych z palca i oceniasz mnie nieznajac w ogole. Nie wiem ile Ty masz lat ale jestes jakims pewnie jak sam napisales gnojem na wychowaniu mamusi. Pozdrawiam i nie wdaje sie w dyskusje z kims Twojego pokroju wiecej.
Witam Chciałbym się dowiedzieć jak można złowić na prawdę dużego Karpia ? Na co, Jaka zanęta itp. :)
Jak czytam kup sobie Kongera bo jest duza i sztywna jak pala to moglbym odpowiedziec wsyp pare wiader kukurydzy, kartofli i grochu wtedy Ci wezmie duzy karp. Nie jestem az tak zlosliwy dlatego nie bede komentowac Twoich postow bo prosza o pomste do Nieba.
Nęć pokruszonymi kulkami i pelletem przez 3 dni ok. 1kg dziennie a na włos kulki proteinowe najlepiej dynamite baits
Piszesz takie glupoty ze az rece opadaja same znow pada pytanie gdzie chce wedkowac, w jakim miejscu i na jakiej glebokosci. Dobrze tez wiedziec jak daleko umieszczac zestawy i zanete od brzegu. Szukasz gorek, wyplycen, polek jakis w wodzie i spadow. Najlepiej miec ponton i kowadelko do sondowania dna ale przydaje sie zwykly marker tez. Jak jestes leniwy kup sobie lodke do wywozki zanety z echosonda. Pokruszone kulki i pellet drobny sprawdzaja sie wiosna wczesna i pozna jesienia nie zawsze latem i zima. Necic mozna trzy tygodnie a nie trzy dni jezeli wybierze sie zle miejce gdzie nie widac splawow ryby.Wez Ty sie czlowieku jeden z drugim ogarnij i napiszcie o co wam naprawde chodzi bo piszecie jakimis sloganami wyssanymi z palca?
Na moim profilu masz wpis na ten temat. Jak złowić dużego karpia eliminując brania karasi i małych karpi.
Piszesz takie glupoty ze az rece opadaja same znow pada pytanie gdzie chce wedkowac, w jakim miejscu i na jakiej glebokosci. Dobrze tez wiedziec jak daleko umieszczac zestawy i zanete od brzegu. Szukasz gorek, wyplycen, polek jakis w wodzie i spadow. Najlepiej miec ponton i kowadelko do sondowania dna ale przydaje sie zwykly marker tez. Jak jestes leniwy kup sobie lodke do wywozki zanety z echosonda. Pokruszone kulki i pellet drobny sprawdzaja sie wiosna wczesna i pozna jesienia nie zawsze latem i zima. Necic mozna trzy tygodnie a nie trzy dni jezeli wybierze sie zle miejce gdzie nie widac splawow ryby.Wez Ty sie czlowieku jeden z drugim ogarnij i napiszcie o co wam naprawde chodzi bo piszecie jakimis sloganami wyssanymi z palca?
Co ty w życiu widziałeś cwany centusiu ze stolicy .... W życiu prawdziwych ryb nie łowiłeś - tylko te "Pomarańczki " , "Nemo " i "Miśki " na komercji . I to nazywasz wędkarstwem ? Zamiast się tutaj wymądrzać jak skończony jajogłowiec z Harvardu ( czyżby : "Wydział Karpiówki " ) , może podzielisz się radą - jak złowić dużego karpia w miejscu gdzie ich na szczęście prawie nie ma ,ale są za to duże ? Czy naprawdę sądzisz ,że twój niby-wędkarski Technoland nad stawem z karpiami , ma jeszcze coś wspólnego z wędkarstwem, czy też jest to już tylko machinalne wyciąganie z wody - ciągle tych samych ryb ? Sam chyba wielkie G , wiesz na temat ryb - a na innych się rzucasz niczym Smok Wawelski . Nie podoba mi się to . Najpierw powinieneś udowodnić innym ,że masz jakąś wiedzę na temat ryb i wędkarstwa ( nie na temat kulek , pelletów i miksów ,ale po prostu o rybach i wodzie ) ; a dopiero później udzielać jakichkolwiek (,ale mądrych ) rad . Jak na razie twój dydaktyzm jest nie tyle śmieszny co niesmaczny i wręcz napawający spazmem mdłości.
CześćMożna łowić duże karpie:-) na wodzie PZW ale tego nie da się opowiedzieć w jednym poście. Woda na Mazowszu, dzika, zarośnięta... Miejsce wytypowane z marszu i na czuja po godzinnym spacerku.JK
Wyluzujcie Panowie. To sport, hobby, a nie walka o życie. Abstrahując - polecam akwalung i kuszę, olać zanęty.
Wyluzujcie Panowie. To sport, hobby, a nie walka o życie. Abstrahując - polecam akwalung i kuszę, olać zanęty.
Łowienie kuszą ryb - to usankcjonowana forma kłusownictwa i nic więcej.Że , legalne to kłusownictwo ,że zgodne z prawem ? Co z tego ! Jaką przyjemność ma taki zimny bydlak - który podkrada się do ryby z kuszą , strzela jej w łeb i pakuje do wora ? Może , by tak dać zezwolenie świstunom ze wsi , którzy co roku , z widłami w ręku - czatują na trące się w rowach i rzeczkach szczupaki ? A może zaakceptować szarpakowców , maliniarzy i resztę tej kłusowniczej hałastry ? A może dać przyzwolenie bandzie dzikusów z pałami i bodorami -zabijającym z zimną krwią - szczupaki w płytkich , pstrągowych potokach ? Dlaczego by nie ? Oni wszyscy , też przecież pozyskują rybę w sposób jaki lubią najbardziej i zgodnie ze swoimi preferencjami ! Łowiectwo podwodne (choć legalne) , jest zwykłym kłusownictwem . Nie miałbym tematu do rozmowy z takim bydlakiem , chyba ,że miałbym dać mu od razu w mordę.
ŁOWIECTWO PODWODNE JEST NIE WIEDZIEĆ CZEMU LEGALNE - NA RÓWNI Z WĘDKARSTWEM (PRAWO JEST ŚLEPE I KULAWE - BO TYLKO TAK MOŻNA TŁUMACZYĆ TEN BULWERSUJĄCY FAKT ) . NATOMIAST , ŁOWIENIE NA KUSZĘ LUB HARPUN , Z AKWALUNGIEM - JEST W POLSCE WZBRONIONE !
CześćMożna łowić duże karpie:-) na wodzie PZW ale tego nie da się opowiedzieć w jednym poście. Woda na Mazowszu, dzika, zarośnięta... Miejsce wytypowane z marszu i na czuja po godzinnym spacerku.JK
Witam.Przyjedz do Włocławka na Wisełkę,pokaże Tobie gdzie są wielkie karpie,15-20kg.Czasem siedzi tam jakiś gośc kiedy spływam łódką,często płosząc te ryby spływając z prądem.Ale pewnie z tym gościem dojdziecie do porozumienia;-)
CześćDzięki za zaproszenie :-)Może w sierpniu jak będę miał urlop się odezwę.Pozdrawiam JK
Wyluzujcie Panowie. To sport, hobby, a nie walka o życie. Abstrahując - polecam akwalung i kuszę, olać zanęty.
Łowienie kuszą ryb - to usankcjonowana forma kłusownictwa i nic więcej.Że , legalne to kłusownictwo ,że zgodne z prawem ? Co z tego ! Jaką przyjemność ma taki zimny bydlak - który podkrada się do ryby z kuszą , strzela jej w łeb i pakuje do wora ? Może , by tak dać zezwolenie świstunom ze wsi , którzy co roku , z widłami w ręku - czatują na trące się w rowach i rzeczkach szczupaki ? A może zaakceptować szarpakowców , maliniarzy i resztę tej kłusowniczej hałastry ? A może dać przyzwolenie bandzie dzikusów z pałami i bodorami -zabijającym z zimną krwią - szczupaki w płytkich , pstrągowych potokach ? Dlaczego by nie ? Oni wszyscy , też przecież pozyskują rybę w sposób jaki lubią najbardziej i zgodnie ze swoimi preferencjami ! Łowiectwo podwodne (choć legalne) , jest zwykłym kłusownictwem . Nie miałbym tematu do rozmowy z takim bydlakiem , chyba ,że miałbym dać mu od razu w mordę.
ŁOWIECTWO PODWODNE JEST NIE WIEDZIEĆ CZEMU LEGALNE - NA RÓWNI Z WĘDKARSTWEM (PRAWO JEST ŚLEPE I KULAWE - BO TYLKO TAK MOŻNA TŁUMACZYĆ TEN BULWERSUJĄCY FAKT ) . NATOMIAST , ŁOWIENIE NA KUSZĘ LUB HARPUN , Z AKWALUNGIEM - JEST W POLSCE WZBRONIONE !
Chłopie, zwieracze ci kiedyś pękną. Dystansu trochę.
Pozdrawiam
Shlele zalogował się tylko i wyłącznie na portal wedkuje.pl żeby się pokłócić widze. Po pierwsze już Ci wcześniej coś napisałem o tym gdzie wędkowałem ostatnie 21 lat człowieku chory. Po drugie łowienie z kuszą karpi to sport narodowy australijczyków gdzie te ryby są traktowane jak pasożyty. Po trzecie czasem w komercyjnej wodzie mają karpie lepiej niż w wodach PZW a porównywanie karpiarzy do oprawców potwierdza Twoją chorobe psychiczną. P.S centusie to są z Krakowa a ja jestem cwaniak z Warszawy łapsie z wiejskiego pipidołka.
Shlele zalogował się tylko i wyłącznie na portal wedkuje.pl żeby się pokłócić widze. Po pierwsze już Ci wcześniej coś napisałem o tym gdzie wędkowałem ostatnie 21 lat człowieku chory. Po drugie łowienie z kuszą karpi to sport narodowy australijczyków gdzie te ryby są traktowane jak pasożyty. Po trzecie czasem w komercyjnej wodzie mają karpie lepiej niż w wodach PZW a porównywanie karpiarzy do oprawców potwierdza Twoją chorobe psychiczną. P.S centusie to są z Krakowa a ja jestem cwaniak z Warszawy łapsie z wiejskiego pipidołka.
Schleie zalogował się , ponieważ (jak sądzi ) wie, coś na temat ryb . Ty jesteś wyjątkiem od reguły i jakoś z daleka zajeżdżasz mi kompletnym dyletanctwem . Do tej pory spotkałem niewiele osób , o tak słabej wiedzy . Wędkuję , wolę mieszkać w wiejskim pipidołku i być prostym chłopkiem - roztropkiem aniżeli mieszkać w pobliżu takich radykalnych wsiórów jak ty. Zapamiętaj sobie to raz na zawsze : chorzy psychicznie to ludzie , którzy cierpią ,czują tak samo jak zdrowi - i dlatego taki pętak nie ma prawa używać cudzego cierpienia w kontekście drwin i pejoratywnych skojarzeń . Co ci zrobili chorzy psychicznie ,że tak chętnie przydajesz gębę chorego psychicznie - każdemu kto ma odwagę obśmiać te twoje nic niewarte , miejskie bałachy ? Czy chorzy psychicznie to ludzie źli lub gorszej kategorii ,że taki typ jak ty , epatuje tutaj takimi skojarzeniami ? Nie jestem chory psychicznie ,ale jak każdy mogę zachorować na ciele lub na duszy . Ty także nie jesteś niezniszczalny i znajdujesz się tam , gdzie choruje i umiera każda istota śmiertelna. Obudź się - nie jesteś do cholery w kosmicznym , baśniowym świecie - maminego cycka ,by uważać się za istotę omnipotencjalną , cudowną , jedyną w swoim rodzaju i w dodatku nieśmiertelną . Zachorujesz , umrzesz , dostaniesz łopatą przez d* - tak samo jak wszyscy , również jak ci chorzy psychicznie , z których się naśmiewasz.
Ty masz powazne problemy psychiczne czlowieku to forum wedkuje.pl a nie domowyspycholog.pl choc spechalista faktycznie by Ci sie przydal. Ja komentuje durne wpisy i kiedy ktos mija sie sprawda. Ty wlazisz tu szczekasz nie uzasadniajac swoich jakze madrych teorii wyssanych z palca i oceniasz mnie nieznajac w ogole. Nie wiem ile Ty masz lat ale jestes jakims pewnie jak sam napisales gnojem na wychowaniu mamusi. Pozdrawiam i nie wdaje sie w dyskusje z kims Twojego pokroju wiecej.