Witam. Od pewnego czasu nurtuje mnie chęć zapolowania na węgorza a że niedaleko od siebie mam jezioro (jakieś 300metrów) to postanowiłem spróbować. Tylko nie wiem czy łapać z gruntu czy może inaczej.Oraz czym go przyciągnąć do łowiska chodzi mi o zanętę, nie wiem czego użyć:( jedni radzą że krew jest dobra inni że lepiej pociąć kilka rybek itp.No i chyba najważniejsze to co założyć na hak czy żywą rybkę,filet a może trupka? Jeśli ktoś już ma jakieś doświadczenia z połowem węgorza to bym był bardzo wdzięczny za rady. Pozdrawiam Bartek.
Witam, lapie wegorze juz dlugi czas wydaje mi sie ze moze byc za puzna pora na ich polow , ja lowie na grunt i stosuje zanente . posiekane rosowki fileciki z ukleji pokrojone w kawaleczki do tego watrubke wieprzowom tez w kawalki by to skleic troche mleka w proszku i platkow i pakuje przez 3 dni pod wieczur w wybranym miejscu ... w lecie podejdzie rowniesz sum i lubi tez sandacz ... polamania
ok a na jakiej głębokości muszę nęcić? Przy trzcinie czy może gdzieś dalej? Oraz o jakiej porze mogę go złapać rano czy na nockę bym się musiał wybrać? I ostatnie moje pytanko to co założyć na hak to samo czym się nęci czy coś innego? Przepraszam za tak szczegółowe pytania ale to będzie mój pierwszy raz kiedy będę ustawiał się na taką rybę.A o połowach to myślałem że dopiero wiosnę zacznę jak skompletuje wiedzę i sprzęt na tą rybkę :)
Nęć przy samym dnie, najlepiej w kilku miejscach: blisko brzegu pod trzcinami, trochę dalej i na środku. Radzę ci zarzucić dwie wędki na jednej pęk rosówy, a na drugiej filecik.
Jezeli chodzi o poro to nocka jest najlepsza choc zdazalo mi sie zlapac i w dzien , miejsce gdzie chcesz podkarmiac zalerzy od Ciebie ja lapie przy brzegu mam tam dosyc spory dolek ... ale mozesz lapac ruwnie dobrze daleko od brzegu.. z tym ze gorzej jest necic , jesli jest wegorz napewno podejdzie w miejsce w kturym karmisz ... a na chak tym czym karmisz jedna wedka trupek druga rosowa lub kawalek watroby .. tylko nie drobiowa spada itp .... A jezeli wolisz mozesz pokabinowac z splawikiem tez mialem efekty ale ogulnie wole grunt .
Najlepsze efekty przynosi gruntówka z rosówka lub spławikówka z małą rybką uklejką lub płotką może być trupek.Niektórzy łowią też węgorze na pelet.Najlepsze miejsca znajdują sie na twardym dnie ale na mulistym też można sprubować.W okolicach starych pomostów i zaczepów.Najlepszą porą na węgorza będą godziny wieczorne ponieważ wtedy węgorz wychodzi na płycizny, opuszcza swoje kryjówki.Kuty haczyk a na przypon minimum 0,20mm na plecionkę też da radę ale brań jest mniej.
Hm ... Z pewnością , nie złowi się go w internecie.Posiedzieć , popytać na jakimś zapyziałym forumowisku , by później móc z prędkością czarodzieja wyciągać węgorze - ołówki , niewiele większe od przynęty ( rosówki) ( O JAK SIĘ ZRYMOWAŁO , CHYBA MAM dziś WENĘ POETYCKĄ) ? ? Później to już sam poemat - węgorz w garażu , wije się w dziwnych konwulsjach pomiędzy szprychami od roweru , tato doradza jak z dużą fachowością sprawić rybę ( "BIERZ SYNU GADA I W PIACH ) Czy takie coś , w ogóle jest kurwa możliwe ? Ni cholery, węgorze łowią i powinni łowić tylko ci , którzy nie tylko potrafią go złowić , lecz przede wszystkim - umieją się także obejść z rybą w sposób miłosierny i humanitarny.
Witam.
Od pewnego czasu nurtuje mnie chęć zapolowania na węgorza a że niedaleko od siebie mam jezioro (jakieś 300metrów) to postanowiłem spróbować.
Tylko nie wiem czy łapać z gruntu czy może inaczej.Oraz czym go przyciągnąć do łowiska chodzi mi o zanętę, nie wiem czego użyć:( jedni radzą że krew jest dobra inni że lepiej pociąć kilka rybek itp.No i chyba najważniejsze to co założyć na hak czy żywą rybkę,filet a może trupka?
Jeśli ktoś już ma jakieś doświadczenia z połowem węgorza to bym był bardzo wdzięczny za rady.
Pozdrawiam Bartek.
Witam, lapie wegorze juz dlugi czas wydaje mi sie ze moze byc za puzna pora na ich polow , ja lowie na grunt i stosuje zanente . posiekane rosowki fileciki z ukleji pokrojone w kawaleczki do tego watrubke wieprzowom tez w kawalki by to skleic troche mleka w proszku i platkow i pakuje przez 3 dni pod wieczur w wybranym miejscu ... w lecie podejdzie rowniesz sum i lubi tez sandacz ... polamania
ok a na jakiej głębokości muszę nęcić? Przy trzcinie czy może gdzieś dalej? Oraz o jakiej porze mogę go złapać rano czy na nockę bym się musiał wybrać? I ostatnie moje pytanko to co założyć na hak to samo czym się nęci czy coś innego?
Przepraszam za tak szczegółowe pytania ale to będzie mój pierwszy raz kiedy będę ustawiał się na taką rybę.A o połowach to myślałem że dopiero wiosnę zacznę jak skompletuje wiedzę i sprzęt na tą rybkę :)
Nęć przy samym dnie, najlepiej w kilku miejscach: blisko brzegu pod trzcinami, trochę dalej i na środku. Radzę ci zarzucić dwie wędki na jednej pęk rosówy, a na drugiej filecik.
Jezeli chodzi o poro to nocka jest najlepsza choc zdazalo mi sie zlapac i w dzien , miejsce gdzie chcesz podkarmiac zalerzy od Ciebie ja lapie przy brzegu mam tam dosyc spory dolek ... ale mozesz lapac ruwnie dobrze daleko od brzegu.. z tym ze gorzej jest necic , jesli jest wegorz napewno podejdzie w miejsce w kturym karmisz ... a na chak tym czym karmisz jedna wedka trupek druga rosowa lub kawalek watroby .. tylko nie drobiowa spada itp .... A jezeli wolisz mozesz pokabinowac z splawikiem tez mialem efekty ale ogulnie wole grunt .
Najlepsze efekty przynosi gruntówka z rosówka lub spławikówka z małą rybką uklejką lub płotką może być trupek.Niektórzy łowią też węgorze na pelet.Najlepsze miejsca znajdują sie na twardym dnie ale na mulistym też można sprubować.W okolicach starych pomostów i zaczepów.Najlepszą porą na węgorza będą godziny wieczorne ponieważ wtedy węgorz wychodzi na płycizny, opuszcza swoje kryjówki.Kuty haczyk a na przypon minimum 0,20mm na plecionkę też da radę ale brań jest mniej.
Wielkie dzięki za odpowiedzi.Wasze rady na prawdę mi się przydadzą.
Pozdrawiam Bartek :)
Hm ... Z pewnością , nie złowi się go w internecie.Posiedzieć , popytać na jakimś zapyziałym forumowisku , by później móc z prędkością czarodzieja wyciągać węgorze - ołówki , niewiele większe od przynęty ( rosówki) ( O JAK SIĘ ZRYMOWAŁO , CHYBA MAM dziś WENĘ POETYCKĄ) ? ? Później to już sam poemat - węgorz w garażu , wije się w dziwnych konwulsjach pomiędzy szprychami od roweru , tato doradza jak z dużą fachowością sprawić rybę ( "BIERZ SYNU GADA I W PIACH ) Czy takie coś , w ogóle jest kurwa możliwe ? Ni cholery, węgorze łowią i powinni łowić tylko ci , którzy nie tylko potrafią go złowić , lecz przede wszystkim - umieją się także obejść z rybą w sposób miłosierny i humanitarny.
@BojaLoja, dostajesz OSTRZEŻENIE!
a jakiej długości przypon? Jak zahaczać fileta?
Witam, a o jakiej porze roku jest najbardziej aktywny i najlepiej żeruje ?
Najpierw ten węgorz musi być.A przypada go 1 ha.wody 0,25kg.