mam problem po powodzi w czerwcu na mojej 4 arowej działce rekraacyjnej wysiała się i urosła taka trawa co rośnie na podmokłych terenach i wszelkiego rodzaju chwaściory jak to zniszczyć!!!! chciał bym zaśiać normalną trawkę jak to zrobić czy konieczne jest zniszczenie jej a potem przekopywanie??? ---------------------------------------------------------------------------------------------- wspomnę tylko to że popularny na chwasty"randap" nie poógł nie wszystko upaliło!!!!!
heheh właśnie miałem Ci powiedzieć na temat randpau heheh
Ryśku powiem Ci więcej na temat innego preparatu lecz dopiero po weekendzie ponieważ będę się widział z Mama, a Ona miała cóś fajnego że trawe paliło że hoho nie. Od kogos dostała lecz nie pamiętam od kogo wiem na pewno, że kupić się tego nie da ups mam nadzieję ze nie wsadzą mnie za to.
Nom co Ci jeszcze mogę doradzić to jedynie to, nie waląc chemii w działkę, a jest to tylko 4 ary to nic innego jak najlepiej sztychóweczki w ręce i przekopać ją pozbawiając wszelakich korzeni i kłączy z tej gleby co powinno poskutkować lepszym rozrostem trawy na wiosnę.
Ryśku , randap dobrze się sprawuje na wiosnę kiedy rośliny są jeszcze nie wysokie , ale jesienią mało skuteczny . Środek ten myszą pobrać wszystkie rośliny i działanie ma kontaktowe (czyli pobiera po przez liście) Kiedy jest mocno działka zarośnięta to po prostu preparat pryskasz na te rośliny co widać , a inne schowane pozostają nie opryskane , więc nie zostaną zniszczone , a wręcz przeciwnie po zniszczeniu tych co zasłaniały im światło zaczynają dopiero rosnąć . Teraz w jesieni najlepiej skosić to wszystko i przekopać , aby to co się rozsiało mogło wykiełkować . Jeżeli zima ich nie zmrozi to na wiosnę potraktuj randapem i dopiero możesz siać trawą . Inaczej zniszczysz tylko te rośliny co rosną a nasiona później będą kiełkować i urosną z powrotem na działce . A tak naprawdę to jest walka z wiatrakami , ponieważ jaką masz pewność że woda znowu nie przyjdzie . Takie działki najlepiej tylko kosić i to często , nie pozwalając rozrastać się chwastom i na pewno część wyginie a na to miejsce powróci trawa .
Panowie nie tak. "Randap" działa tylko na jednoliścienne i niekiedy trzeba zrobić dość duże stężenie nawet do 8l/ha. Możesz wypróbować mój środek Randap+chwastoks+trochę saletry amonowej. Na opryskiwacz 15l daję odpowiednio po około 50-100ml a saletrę ile zmieści się w dłoniach. Pali wszystko. Zwróć też uwagę na temperaturę stosowania, przy obecnie panujących dałbym trochę większe dawki.
Ja bym się upierał przy moim i to co Kazik mówił przekopać. Ryśku wiem że zalało Ci działkę i widziałem to na foto i tu nie ma co wsadzać chemii w glebę bo juz sporo syfu było naniesione przez wodę. Najlepiej przekopać pozbyc kłączy co spowoduje że spulchnisz tym samy glebę, a to zrobi jej dobrze jedynie inwestycja w trawę na wiosnę by Cię czekała. Co dodam tak skopaną vel. spulchnioną glebę zostawić na zimę nie walcować i grabić niech troche przemrozi sie co też pomaga. Nie znaczy że jestem jakimś anty do środków chemicznych otóż nie, lecz sięgam po nią w ostateczności i wielkiego przymusu tu takiego nie widzę,a znam akurat ten gatunek gleby bom ja stąd hehhe
Dziękuję za porady, najgorsze jest to ze nie mam za bardzo czasu na przekopywanie tej działki.porażka. A tu zima się zbliża i pasowało by ją przekopać bo ta warstwa szlamu jest toksyczna ale nie dla chwastów widocznie!!! Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam.
Kolego ty moż tako dużo działka? proponuja ci zrobić , tak jak mój znajomy, byliśmy na piwku , fajnie cieplutko pod paryzolem , nagle podchodzi 3 kolesi i pytają czy damy im 1 zł bo brakuje im na winko, zaraz ich zagadał że mo dla nich robota , przekopią mu działeczkę , to mają i kasę i lepszą wódeczkę w prezencie.Chopy zabrali się za robota , zaroski następnego dnia w sobotę i zrobili porządek że ho ho , zapłacił im uczciwie dał gorzałkę a jeszcze załapali się na grila.
Nie wiem jak tam z czasem kolego u ciebie ale ja też polecałbym przewalanie gleby do "góry nogami" Na jesieni przekopać i zostawić. Na wiosnę znów przekopać i posiać trawę. Powinna szybciej rosnąć niż badyle a wtedy częste koszenie wyczyści je do zera.
Kolego ty moż tako dużo działka? proponuja ci zrobić , tak jak mój znajomy, byliśmy na piwku , fajnie cieplutko pod paryzolem , nagle podchodzi 3 kolesi i pytają czy damy im 1 zł bo brakuje im na winko, zaraz ich zagadał że mo dla nich robota , przekopią mu działeczkę , to mają i kasę i lepszą wódeczkę w prezencie.Chopy zabrali się za robota , zaroski następnego dnia w sobotę i zrobili porządek że ho ho , zapłacił im uczciwie dał gorzałkę a jeszcze załapali się na grila.
Wiesz co miałem taki zamiar i godziwie bym zapłacił tym wędrowcom i poszukiwaczom, lecz boję się ze podczas tego zabiegu kopania i wysiłku który by włożyli w tą czynność-mogli by już zostać na wieki na tej działce!?
Niby mosz racje-ryzyko zawodowe , ale gdy to przekopiesz to powinno być oki , kiedyś pokazywali w tv program o ogrodach , Maja Popielarska go prowadzi , poszperaj w sieci , może znajdziesz odcinki , w jednym z nich był problem chwastów i trawska , jakiś fachowiec radził jak sobie z tym fantem radzić.
Ja najpierw bym spryskał czymś na chwasty poczekał az "wsiąknie" konkretnie przekopał ( nie szpadlem) tylko mechanicznie pługiem czy innym kultywatorem. Zostawił to na zimę , która w tym roku wymrozi chyba wszystko. Wczesną wiosna znowu przekopał , ewentualnie jeszcze opryskał , dał troche obornika i na to zasiał trawkę.
Trzeba posadzić orzech czarny . Drzewo działa niekorzystnie na rozwój innych roślin w promieniu nawet kilkudziesięciu metrów - z uwagi na zawartość silnie aktywnego związku zwanego juglonem. Ps : To tylko żart ale działanie allelopatyczne orzecha naprawdę jest bardzo silne .
Skoro już jesteśmy przy żartach to ja proponuję na rok wybetonować całą działkę ewentualnie zalać wszystko przepalonym olejem silnikowym. Chwastu zadnego nie będzie;)
mam problem po powodzi w czerwcu na mojej 4 arowej działce rekraacyjnej wysiała się i urosła taka trawa co rośnie na podmokłych terenach i wszelkiego rodzaju chwaściory jak to zniszczyć!!!! chciał bym zaśiać normalną trawkę jak to zrobić czy konieczne jest zniszczenie jej a potem przekopywanie???
----------------------------------------------------------------------------------------------
wspomnę tylko to że popularny na chwasty"randap" nie poógł nie wszystko upaliło!!!!!
heheh właśnie miałem Ci powiedzieć na temat randpau heheh
Ryśku powiem Ci więcej na temat innego preparatu lecz dopiero po weekendzie ponieważ będę się widział z Mama, a Ona miała cóś fajnego że trawe paliło że hoho nie. Od kogos dostała lecz nie pamiętam od kogo wiem na pewno, że kupić się tego nie da ups mam nadzieję ze nie wsadzą mnie za to.
Nom co Ci jeszcze mogę doradzić to jedynie to, nie waląc chemii w działkę, a jest to tylko 4 ary to nic innego jak najlepiej sztychóweczki w ręce i przekopać ją pozbawiając wszelakich korzeni i kłączy z tej gleby co powinno poskutkować lepszym rozrostem trawy na wiosnę.
Ryśku , randap dobrze się sprawuje na wiosnę kiedy rośliny są jeszcze nie wysokie , ale jesienią mało skuteczny . Środek ten myszą pobrać wszystkie rośliny i działanie ma kontaktowe (czyli pobiera po przez liście) Kiedy jest mocno działka zarośnięta to po prostu preparat pryskasz na te rośliny co widać , a inne schowane pozostają nie opryskane , więc nie zostaną zniszczone , a wręcz przeciwnie po zniszczeniu tych co zasłaniały im światło zaczynają dopiero rosnąć . Teraz w jesieni najlepiej skosić to wszystko i przekopać , aby to co się rozsiało mogło wykiełkować . Jeżeli zima ich nie zmrozi to na wiosnę potraktuj randapem i dopiero możesz siać trawą . Inaczej zniszczysz tylko te rośliny co rosną a nasiona później będą kiełkować i urosną z powrotem na działce . A tak naprawdę to jest walka z wiatrakami , ponieważ jaką masz pewność że woda znowu nie przyjdzie . Takie działki najlepiej tylko kosić i to często , nie pozwalając rozrastać się chwastom i na pewno część wyginie a na to miejsce powróci trawa .
A sprawdz sobie kolego DETEO to środek kery załatwisz se w straży pożarnej.
Panowie nie tak. "Randap" działa tylko na jednoliścienne i niekiedy trzeba zrobić dość duże stężenie nawet do 8l/ha.
Możesz wypróbować mój środek Randap+chwastoks+trochę saletry amonowej. Na opryskiwacz 15l daję odpowiednio po około 50-100ml a saletrę ile zmieści się w dłoniach. Pali wszystko. Zwróć też uwagę na temperaturę stosowania, przy obecnie panujących dałbym trochę większe dawki.
Ja bym się upierał przy moim i to co Kazik mówił przekopać. Ryśku wiem że zalało Ci działkę i widziałem to na foto i tu nie ma co wsadzać chemii w glebę bo juz sporo syfu było naniesione przez wodę. Najlepiej przekopać pozbyc kłączy co spowoduje że spulchnisz tym samy glebę, a to zrobi jej dobrze jedynie inwestycja w trawę na wiosnę by Cię czekała.
Co dodam tak skopaną vel. spulchnioną glebę zostawić na zimę nie walcować i grabić niech troche przemrozi sie co też pomaga.
Nie znaczy że jestem jakimś anty do środków chemicznych otóż nie, lecz sięgam po nią w ostateczności i wielkiego przymusu tu takiego nie widzę,a znam akurat ten gatunek gleby bom ja stąd hehhe
Dziękuję za porady, najgorsze jest to ze nie mam za bardzo czasu na przekopywanie tej działki.porażka. A tu zima się zbliża i pasowało by ją przekopać bo ta warstwa szlamu jest toksyczna ale nie dla chwastów widocznie!!!
Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam.
a takie mam plany jak na fotce ale to przyszłość.
Kolego ty moż tako dużo działka? proponuja ci zrobić , tak jak mój znajomy, byliśmy na piwku , fajnie cieplutko pod paryzolem , nagle podchodzi 3 kolesi i pytają czy damy im 1 zł bo brakuje im na winko, zaraz ich zagadał że mo dla nich robota , przekopią mu działeczkę , to mają i kasę i lepszą wódeczkę w prezencie.Chopy zabrali się za robota , zaroski następnego dnia w sobotę i zrobili porządek że ho ho , zapłacił im uczciwie dał gorzałkę a jeszcze załapali się na grila.
Nie wiem jak tam z czasem kolego u ciebie ale ja też polecałbym przewalanie gleby do "góry nogami" Na jesieni przekopać i zostawić. Na wiosnę znów przekopać i posiać trawę. Powinna szybciej rosnąć niż badyle a wtedy częste koszenie wyczyści je do zera.
Kolego ty moż tako dużo działka? proponuja ci zrobić , tak jak mój znajomy, byliśmy na piwku , fajnie cieplutko pod paryzolem , nagle podchodzi 3 kolesi i pytają czy damy im 1 zł bo brakuje im na winko, zaraz ich zagadał że mo dla nich robota , przekopią mu działeczkę , to mają i kasę i lepszą wódeczkę w prezencie.Chopy zabrali się za robota , zaroski następnego dnia w sobotę i zrobili porządek że ho ho , zapłacił im uczciwie dał gorzałkę a jeszcze załapali się na grila.
Wiesz co miałem taki zamiar i godziwie bym zapłacił tym wędrowcom i poszukiwaczom, lecz boję się ze podczas tego zabiegu kopania i wysiłku który by włożyli w tą czynność-mogli by już zostać na wieki na tej działce!?
Niby mosz racje-ryzyko zawodowe , ale gdy to przekopiesz to powinno być oki , kiedyś pokazywali w tv program o ogrodach , Maja Popielarska go prowadzi , poszperaj w sieci , może znajdziesz odcinki , w jednym z nich był problem chwastów i trawska , jakiś fachowiec radził jak sobie z tym fantem radzić.
Ja najpierw bym spryskał czymś na chwasty poczekał az "wsiąknie" konkretnie przekopał ( nie szpadlem) tylko mechanicznie pługiem czy innym kultywatorem. Zostawił to na zimę , która w tym roku wymrozi chyba wszystko. Wczesną wiosna znowu przekopał , ewentualnie jeszcze opryskał , dał troche obornika i na to zasiał trawkę.
Trzeba posadzić orzech czarny . Drzewo działa niekorzystnie na rozwój innych roślin w promieniu nawet kilkudziesięciu metrów - z uwagi na zawartość silnie aktywnego związku zwanego juglonem. Ps : To tylko żart ale działanie allelopatyczne orzecha naprawdę jest bardzo silne .
Skoro już jesteśmy przy żartach to ja proponuję na rok wybetonować całą działkę ewentualnie zalać wszystko przepalonym olejem silnikowym. Chwastu zadnego nie będzie;)
Wystarczy że była działka zalana przez 2 miechy podczas powodzi