Cześć mam pewien problem znam jedno jeziorko w lesie jest ono bardzo zarośnięte jeszcze ok. 10 lat temu tam ktoś łowił brały same karasie i to spore nawet po 0.5 kg potem to zanikło obiło mi się o uszy że ktoś tam wpuścił szczupaka i mocno ciekawi mnie czy tam jest mam zamiar spróbować tam łowić po otwarciu sezonu tyle ze ciężko tam zarzucić mowa tylko o żywcu bo spinning nie wchodzi w grę i teraz mam do was pytanie czy może macie jakieś własne sposoby na rozpoznanie obecności szczupaka w wodzie?
najlepiej jak sobie kupisz kamere podwodna wtedy bedziesz widzial wszystko co tam tylko zyje.jak pisal moj przedmowca glownie mozna poznac szupaka po tym jak goni drobnice.zazwyczaj robi wtedy duzo halasu,ale moga to rowniez byc inne drapiezniki jak okon czy sandacz.najlepiej jak pojdziesz tam z kijem i sam sprawdzisz
Bez kitu chyba załatwie sobie kamerę genialny pomysł tyle ze w tym stawie nie ma drobnicy przynajmniej za dużo a był wpuszczony szczupak a jezioro to jest niestety tak zamulone że kamera nic by nie dała .chyba że chcesz to cię zaprowadze se skoczysz na główkę i zobaczymy czy coś zobaczysz :)
Jeśli piszesz, że nie ma w tym zbiorniczku zbyt wiele drobnicy, to może być to dowód na to, iż jest tam ten drapieżnik. Najszybciej przekonasz się o tym wiosną, kiedy nasili się żerowanie szczupaka. Napewno poznasz na wodzie jak żeruje właśnie szczupak.
Dzięki panu mastifowi za sensowną odpowiedź właśnie po trochu też tak myślałem bo ja łowie na 2 jeziorach nieopodal domu nie jest to okręg pzw w jednym jeziorze z opowiedzi mojego pradziadka który łowi od zakończenia II wojny światowej zawsze były tam karasie szczególnie srebrzysty i ten złocisty brały jeden za drugim a w ostatnim czasie przestały brać i to był sygnał dla mnie że pojawił się drapieżnik fakt ktoś ok 10- do 15 lat temu wpuścił tam parke szczupaka no i to zaowocowało ciągłym braniem na jesieni szczupaka też jeden za drugim tylko tego dużego nie mogę trafić mam już pewien pomysł na niego no ale wracając do tematu to na tym 2 jeziorku też od ok 10 lat nikt nie widział i nie złapał żadnej ryby tak myślę ze to mógł pojawić się szczupak ma tam dobre warunki ponieważ do połówy obszar ten jest zarośnięty trzcina
Witaj szymek2000. Radziłabym Ci się upewnić czy ten szczupak tam w ogóle jeszcze jest. Może oprócz Ciebie ktoś tam jeszcze łowi-wystarczy popytać ludzi. Ludzie mają to do siebie, że lubią się chwalić opowiadaniami o "wyczerpujących walkach z rybą" nawet jeśli nie zdołają jej wyłowić na brzeg, a nawet popytać tych, którzy chociażby tam spacerują czy coś przypadkiem nie słyszeli lub nie widzieli. Weźmy pod uwagę również to, że jest to zamulony staw, więc ten szczupak będzie się różnił od szczupaka rzecznego opływowością ciała (będzie szerszy) oraz zapewne kolorem (ze względu na muł będzie ciemniejszy, może nawet brązowy). Przez tyle lat przystosował się do środowiska panującego w wodzie na tyle, żeby być praktycznie niezauważalnym. Popieram wypowiedź Mastiff- trzeba by było po prostu chodzić systematycznie nad ten staw i uważnie obserwować wodę. Jeśli wiosną szczupak zacznie żerować, a sądzę, iż do tej pory jest z niego już niezły kolos, to z pewnością polując narobi wokół siebie sporo hałasu. Życzę powodzenia!
Dziękuję za odpowiedź powiem tyle ze na tym jeziorze nikt nie łowi jest ono położone w lesie wiem to napewno chociażby z tego ze jest to obszar mocno zarośnięty liliami sam nie wiem jak tam łowić a przedewszystkim zarzucić dlatego się pytam o obecność szczupaka
Mam pytanie do viera90 bo łowie jeszcze na 2 jeziorze też tam dominowały karasie ok 15 lat temu był tam wpuszczony szczupak i jest ich teraz dużo ale biorą same takie po pół metra i teraz pytanie jak złowić tego dużego?
Wiem,że narażę się łowcom szczupłych moją wypowiedzią,ale-tylko spinning,plecionka i powierzchniowe przynęty np. poppery.Znam kilka takich zarośniętych i płytkich zbiorników w swoich okolicach(namiary i zdjęcia z połowów tylko i wyłącznie do użyteczności własnej) gdzie nikt normalny by nie łowił.Żywczyk niewątpliwie zda egzamin,ale i sprzęt będzie musiał być odpowiednio dobrany.
Hmmmmmmm.... Też nie wiadomo czy ten szczupak tam jeszcze grasuje, ale ja bym próbowała złowić go na to co jest w tej wodzie jego naturalnym pokarmem- czyli karasia (złoty czy srebrny- według mnie bez różnicy, ale mogę się !mylić!). Jest przyzwyczajony do tej ryby i "myśli", że nic mu nie grozi z jej strony. Skoro szczupak był wpuszczony ok. 15lat temu i zakładając, że żywi się karasiami z tego stawu, których ma pod dostatkiem jak piszesz to może mieć on ok. 1m, albo lepiej (czyli jest w stanie zjeść nawet łyskę z piórami, ale to rzadkość). Jako ciekawostkę mogę podpowiedzieć, że im większy szczupak tym jest bardziej powolniejszy, wręcz wydawałoby się leniwy i szuka łatwej zdobyczy, ale też im większy tym silniejszy. Gdyby karaś się nie sprawdził, to jeżeli miałabym taką możliwość to bym próbowała krąpia (który rzadko mnie zawodzi) lub płotkę, ewentualnie okonka. ;-)
Aha dzięki za odpowiedź . Chce jeszcze powiedzieć ze to były szczupaki wpuszczone już takie po 30 cm a nie narybek i wiem ze on jest raz w lipcu kiedy łowiłem sobie żywca na wypad na szczupaka na inny staw i gdy jeszcze nie wiedziałem że jest tam szczupak miałem dziwny przypadek .Jak wspomniałem było to wieczorem tyle co widziałem czerwoną kropkę spławika i gdy zobaczyłem poruszanie się jej automatycznie zaciąłem i a tu nagle spławil ze sprzętem i karasiem na haczyku strzelił na ok metr w góra i rozległ się huk ja się przestraszyłem myślałem że coś złapało mojego karasia ale to on się pewnie przestraszył i się rzucił było to coś fantastycznego .
Ktoś wcześniej wspomniał o kamerze...,co tam może zróbmy zrzutę na łódz podwodną.... ;) .A tak poważnie,jak przedmówcy stwierdzili-ucieczki drobnicy(choć równie dobrze może to być okoń),chociaż moim zdaniem "kolos" nie będzie zawracał sobie głowy małymi rybkami,raczej będzie czychał w głębszej wodzie na większy kąsek schowany za kępą roślinności,zwalonym pniem czy inną kryjówką...Pamiętaj że szczupły atakuje zdobycz proporcjonalną do swojęj wielkości(choć nie jest to regułą),najczęściej 1/6 wielkości swojego ciała.
Cześć mam pewien problem znam jedno jeziorko w lesie jest ono bardzo zarośnięte jeszcze ok. 10 lat temu tam ktoś łowił brały same karasie i to spore nawet po 0.5 kg potem to zanikło obiło mi się o uszy że ktoś tam wpuścił szczupaka i mocno ciekawi mnie czy tam jest mam zamiar spróbować tam łowić po otwarciu sezonu tyle ze ciężko tam zarzucić mowa tylko o żywcu bo spinning nie wchodzi w grę i teraz mam do was pytanie czy może macie jakieś własne sposoby na rozpoznanie obecności szczupaka w wodzie?
mozna zobaczyc np jak szuczpak gania drobnice..
najlepiej jak sobie kupisz kamere podwodna wtedy bedziesz widzial wszystko co tam tylko zyje.jak pisal moj przedmowca glownie mozna poznac szupaka po tym jak goni drobnice.zazwyczaj robi wtedy duzo halasu,ale moga to rowniez byc inne drapiezniki jak okon czy sandacz.najlepiej jak pojdziesz tam z kijem i sam sprawdzisz
Bez kitu chyba załatwie sobie kamerę genialny pomysł tyle ze w tym stawie nie ma drobnicy przynajmniej za dużo a był wpuszczony szczupak a jezioro to jest niestety tak zamulone że kamera nic by nie dała .chyba że chcesz to cię zaprowadze se skoczysz na główkę i zobaczymy czy coś zobaczysz :)
Jeśli piszesz, że nie ma w tym zbiorniczku zbyt wiele drobnicy, to może być to dowód na to, iż jest tam ten drapieżnik. Najszybciej przekonasz się o tym wiosną, kiedy nasili się żerowanie szczupaka. Napewno poznasz na wodzie jak żeruje właśnie szczupak.
Dzięki panu mastifowi za sensowną odpowiedź właśnie po trochu też tak myślałem bo ja łowie na 2 jeziorach nieopodal domu nie jest to okręg pzw w jednym jeziorze z opowiedzi mojego pradziadka który łowi od zakończenia II wojny światowej zawsze były tam karasie szczególnie srebrzysty i ten złocisty brały jeden za drugim a w ostatnim czasie przestały brać i to był sygnał dla mnie że pojawił się drapieżnik fakt ktoś ok 10- do 15 lat temu wpuścił tam parke szczupaka no i to zaowocowało ciągłym braniem na jesieni szczupaka też jeden za drugim tylko tego dużego nie mogę trafić mam już pewien pomysł na niego no ale wracając do tematu to na tym 2 jeziorku też od ok 10 lat nikt nie widział i nie złapał żadnej ryby tak myślę ze to mógł pojawić się szczupak ma tam dobre warunki ponieważ do połówy obszar ten jest zarośnięty trzcina
Witaj szymek2000.
Radziłabym Ci się upewnić czy ten szczupak tam w ogóle jeszcze jest. Może oprócz Ciebie ktoś tam jeszcze łowi-wystarczy popytać ludzi. Ludzie mają to do siebie, że lubią się chwalić opowiadaniami o "wyczerpujących walkach z rybą" nawet jeśli nie zdołają jej wyłowić na brzeg, a nawet popytać tych, którzy chociażby tam spacerują czy coś przypadkiem nie słyszeli lub nie widzieli.
Weźmy pod uwagę również to, że jest to zamulony staw, więc ten szczupak będzie się różnił od szczupaka rzecznego opływowością ciała (będzie szerszy) oraz zapewne kolorem (ze względu na muł będzie ciemniejszy, może nawet brązowy). Przez tyle lat przystosował się do środowiska panującego w wodzie na tyle, żeby być praktycznie niezauważalnym.
Popieram wypowiedź Mastiff- trzeba by było po prostu chodzić systematycznie nad ten staw i uważnie obserwować wodę.
Jeśli wiosną szczupak zacznie żerować, a sądzę, iż do tej pory jest z niego już niezły kolos, to z pewnością polując narobi wokół siebie sporo hałasu.
Życzę powodzenia!
zobaczysz jak drobnica ucieka i wtedy to oznaka ze szczupły goni pozdrawiam i połamania kija
Dziękuję za odpowiedź powiem tyle ze na tym jeziorze nikt nie łowi jest ono położone w lesie wiem to napewno chociażby z tego ze jest to obszar mocno zarośnięty liliami sam nie wiem jak tam łowić a przedewszystkim zarzucić dlatego się pytam o obecność szczupaka
Mam pytanie do viera90 bo łowie jeszcze na 2 jeziorze też tam dominowały karasie ok 15 lat temu był tam wpuszczony szczupak i jest ich teraz dużo ale biorą same takie po pół metra i teraz pytanie jak złowić tego dużego?
Wiem,że narażę się łowcom szczupłych moją wypowiedzią,ale-tylko spinning,plecionka i powierzchniowe przynęty np. poppery.Znam kilka takich zarośniętych i płytkich zbiorników w swoich okolicach(namiary i zdjęcia z połowów tylko i wyłącznie do użyteczności własnej) gdzie nikt normalny by nie łowił.Żywczyk niewątpliwie zda egzamin,ale i sprzęt będzie musiał być odpowiednio dobrany.
Hmmmmmmm....
Też nie wiadomo czy ten szczupak tam jeszcze grasuje, ale ja bym próbowała złowić go na to co jest w tej wodzie jego naturalnym pokarmem- czyli karasia (złoty czy srebrny- według mnie bez różnicy, ale mogę się !mylić!). Jest przyzwyczajony do tej ryby i "myśli", że nic mu nie grozi z jej strony. Skoro szczupak był wpuszczony ok. 15lat temu i zakładając, że żywi się karasiami z tego stawu, których ma pod dostatkiem jak piszesz to może mieć on ok. 1m, albo lepiej (czyli jest w stanie zjeść nawet łyskę z piórami, ale to rzadkość).
Jako ciekawostkę mogę podpowiedzieć, że im większy szczupak tym jest bardziej powolniejszy, wręcz wydawałoby się leniwy i szuka łatwej zdobyczy, ale też im większy tym silniejszy.
Gdyby karaś się nie sprawdził, to jeżeli miałabym taką możliwość to bym próbowała krąpia
(który rzadko mnie zawodzi) lub płotkę, ewentualnie okonka.
;-)
Aha dzięki za odpowiedź . Chce jeszcze powiedzieć ze to były szczupaki wpuszczone już takie po 30 cm a nie narybek i wiem ze on jest raz w lipcu kiedy łowiłem sobie żywca na wypad na szczupaka na inny staw i gdy jeszcze nie wiedziałem że jest tam szczupak miałem dziwny przypadek .Jak wspomniałem było to wieczorem tyle co widziałem czerwoną kropkę spławika i gdy zobaczyłem poruszanie się jej automatycznie zaciąłem i a tu nagle spławil ze sprzętem i karasiem na haczyku strzelił na ok metr w góra i rozległ się huk ja się przestraszyłem myślałem że coś złapało mojego karasia ale to on się pewnie przestraszył i się rzucił było to coś fantastycznego .
Mi nie raz szczupak poszedł z płotką czy czymkolwiek. Wspaniały widok, zazdroszczę!
Ktoś wcześniej wspomniał o kamerze...,co tam może zróbmy zrzutę na łódz podwodną.... ;) .A tak poważnie,jak przedmówcy stwierdzili-ucieczki drobnicy(choć równie dobrze może to być okoń),chociaż moim zdaniem "kolos" nie będzie zawracał sobie głowy małymi rybkami,raczej będzie czychał w głębszej wodzie na większy kąsek schowany za kępą roślinności,zwalonym pniem czy inną kryjówką...Pamiętaj że szczupły atakuje zdobycz proporcjonalną do swojęj wielkości(choć nie jest to regułą),najczęściej 1/6 wielkości swojego ciała.
Połamania na tym dużym szczuplu...
Ps.Oczywiście po 1 maja ;)
Mam pytanie do was czy wiecie jak łowić na żywca z gruntu słyszeliście coś o tym jeśli tak to jak zmontować taki zestaw .