Ja przy tych wielkościach zazwyczaj idę na łatwiznę i robię wkrętki. Żadna ryba nie sprawiła mi jeszcze jakiejś niemiłej niespodzianki w postaci wyrwanego oczka. Duży wpływ ma na to na pewno lekki sprzęt jaki zwykle stosuję. Robiąc woblery z myślą o boleniach i szczupakach (sandacze i sumy to nie moja liga) zdecydowanie polecam stelaż.
Choć szanuję wypowiedz mojego kolegi Kabana mi przy wkręcanych oczkach bo takie stosuję ani razu jeszcze nie zdarzyło się że jakaś ,,sztuka" wyrwała mi oczko z woblera a trochę na nie połapałem.Oczywiście i tak całkiem serio ilu ,,producentów""woblerów tyle będzie zdań.Moim skromnym zdanie wszystko zależy od dobrego , umiejętnego wkręcenia i przede wszystkim wklejenia oczka ja to robie tylko i wyłącznie na poxipol (bardzo dokładnie wypełnić otworek) i mur beton :)Pozdrawiam.
Ryby jak to ryby przy umiejętnym dobraniu zestawu wielkiej szkody nie czynią,ale... , 1- dobrze wkręcone oczka (odpowiedni kąt) to priorytet w takiej konstrukcji,( smużaki jako takie też robię ze stelażem) 2- mocniejszy sprzęt-wędzisko,plecionka- i zaczep połączony z brakiem doświadczenia mogą doprowadzić do zniszczenia wobka, 3- bywają brania brania boleni,które weryfikują wszystkie nasze poprzednie doświadczenia. Wracając do meritum: wszystko jest tylko kwestią własnych i doznanych doświadczeń.
Jak zrobić oczka do małych wobków takich do 5cm?
Zrobić oczka wkręcane czy stelaż?
Ja przy tych wielkościach zazwyczaj idę na łatwiznę i robię wkrętki. Żadna ryba nie sprawiła mi jeszcze jakiejś niemiłej niespodzianki w postaci wyrwanego oczka. Duży wpływ ma na to na pewno lekki sprzęt jaki zwykle stosuję. Robiąc woblery z myślą o boleniach i szczupakach (sandacze i sumy to nie moja liga) zdecydowanie polecam stelaż.
Choć szanuję wypowiedz mojego kolegi Kabana mi przy wkręcanych oczkach bo takie stosuję ani razu jeszcze nie zdarzyło się że jakaś ,,sztuka" wyrwała mi oczko z woblera a trochę na nie połapałem.Oczywiście i tak całkiem serio ilu ,,producentów""woblerów tyle będzie zdań.Moim skromnym zdanie wszystko zależy od dobrego , umiejętnego wkręcenia i przede wszystkim wklejenia oczka ja to robie tylko i wyłącznie na poxipol (bardzo dokładnie wypełnić otworek) i mur beton :)Pozdrawiam.
Ja natomiast robie stelaż nawet do smużaków. Ilu wędkarzy tyle zdań. Powodzenia.
Ryby jak to ryby przy umiejętnym dobraniu zestawu wielkiej szkody nie czynią,ale... ,
1- dobrze wkręcone oczka (odpowiedni kąt) to priorytet w takiej konstrukcji,( smużaki jako takie też robię ze stelażem)
2- mocniejszy sprzęt-wędzisko,plecionka- i zaczep połączony z brakiem doświadczenia mogą doprowadzić do zniszczenia wobka,
3- bywają brania brania boleni,które weryfikują wszystkie nasze poprzednie doświadczenia.
Wracając do meritum: wszystko jest tylko kwestią własnych i doznanych doświadczeń.