Hej. Ostatnio skusiłem sie na zakup odczepiacza v-free, slyszalem o nim wiele dobrego i teraz przyszedł czas by zakupic do niego jakas linke. Zdecydowałem sie na plecionke 0,50 Berkleya do 75kg ktora jest sprzedawana na metry. Mysle ze te 75kg w zupelnosci wystarczy. Łowie na Odrze i oczywiste jest ze bede wyrywał takze zaczepy z nurtu i tu nachodzi pytanie, ile metrów plecionki bedzie optymalnym rozwiazaniem? Nie chciałbym się kiedys znalesc w sytuacji gdy ciezarek nie doszedł jeszcze do przynety a mi zabrakło plecionki. Prosze o pomoc wedkarzy bardziej doswiadczonych niz ja;)
Jeżeli Kolego,Twoja przynęta utknie dwa kilometry od główki z której łowisz to potrzeba Ci dwa kilometry plecionki +- jeden metr.Jeżeli bliżej to proporcjonalnie mniej.
Koledze chodziło o to że jak rzucasz jakaś ilość plecionki schodzi ci ze szpuli no powiedzmy 30-50 jak puścisz w nurt 70 i dolicz 5m zapasu i wszystko w tym temacie. Pomyśl jak daleko rzycasz i ile wybiera ci plecionki lub żyłki i dodaj zapas. Pozdrawiam i polecam stosowanie logiki :)
Ja bym tak nie podchodził . Faktycznie dobrze jest
znać na jaką odległość wyrzucamy przynętę gdyż to ustala minimum żyłki na
szpuli . Do tego należy dodać hol ryby , bo może się trafić okaz i żyłki
zabraknie , czyli gdzieś z 20 m . Dlaczego 20 , a no dlatego że taka ryba jak
sum (większych rozmiarów) , czy coś podobnego potrafi i 20 m wyciągnąć plecionki
na początku , chyba że masz aż tak wytrzymały sprzęt i nie dasz szans rybie na
walkę . Lepiej mieć trochę zapasu niż martwić się że podczas holu żyłki
zabraknie . Zresztą jeżeli decydujesz się na plecionkę o wytrzymałości do 75 kg
to również pomyśl ile taka ryba potrafi wyciągnąć żyłki , bo mi się wydaje że
sporo . Ja bym raczej się decydował na minimum 100m
plecionkę .
Napór nurtu na żyłkę powoduje, że odczepiacz będzie skuteczny (uzyska kontakt z przynętą) tylko na małej odległości - załóżmy do 15 metrów przy małym uciągu wody. Na wodzie stojącej można skutecznie odczepić z większej odległości. Myślę, że 20 metrów będzie dobrym zakupem.
Jeżeli Kolego,Twoja przynęta utknie dwa kilometry od główki z której łowisz to potrzeba Ci dwa kilometry plecionki +- jeden metr.Jeżeli bliżej to proporcjonalnie mniej. Mądra odpowiedź na głupie pytanie. :) Użytkownicy tego forum przerażają mnie "kreatywnością" w zakładaniu wątków i zadawaniu śmiesznych pytań. :)
Ja bym tak nie podchodził . Faktycznie dobrze jest
znać na jaką odległość wyrzucamy przynętę gdyż to ustala minimum żyłki na
szpuli . Do tego należy dodać hol ryby , bo może się trafić okaz i żyłki
zabraknie , czyli gdzieś z 20 m . Dlaczego 20 , a no dlatego że taka ryba jak
sum (większych rozmiarów) , czy coś podobnego potrafi i 20 m wyciągnąć plecionki
na początku , chyba że masz aż tak wytrzymały sprzęt i nie dasz szans rybie na
walkę . Lepiej mieć trochę zapasu niż martwić się że podczas holu żyłki
zabraknie . Zresztą jeżeli decydujesz się na plecionkę o wytrzymałości do 75 kg
to również pomyśl ile taka ryba potrafi wyciągnąć żyłki , bo mi się wydaje że
sporo . Ja bym raczej się decydował na minimum 100m
plecionkę .
Napór nurtu na żyłkę powoduje, że odczepiacz będzie skuteczny (uzyska
kontakt z przynętą) tylko na małej odległości - załóżmy do 15 metrów
przy małym uciągu wody. Na wodzie stojącej można skutecznie odczepić z
większej odległości. Myślę, że 20 metrów będzie dobrym zakupem.
W zupełności się ze Zbyszkiem zgadzam przy dużym uciągu to na większych odległościach odczepiacz możesz sobie do gumowca włożyć , jeżeli będziesz korzystał z łodzi ,pontonu to podpłewając pod zaczep ma sens.
Ja bym tak nie podchodził . Faktycznie dobrze jest
znać na jaką odległość wyrzucamy przynętę gdyż to ustala minimum żyłki na
szpuli . Do tego należy dodać hol ryby , bo może się trafić okaz i żyłki
zabraknie , czyli gdzieś z 20 m . Dlaczego 20 , a no dlatego że taka ryba jak
sum (większych rozmiarów) , czy coś podobnego potrafi i 20 m wyciągnąć plecionki
na początku , chyba że masz aż tak wytrzymały sprzęt i nie dasz szans rybie na
walkę . Lepiej mieć trochę zapasu niż martwić się że podczas holu żyłki
zabraknie . Zresztą jeżeli decydujesz się na plecionkę o wytrzymałości do 75 kg
to również pomyśl ile taka ryba potrafi wyciągnąć żyłki , bo mi się wydaje że
sporo . Ja bym raczej się decydował na minimum 100m
plecionkę .
przeczytaj jeszcze raz o co chodzi :)
Przeczytałem też dokładnie i nie wiem o co Kazikowi chodzi??
pff.. nie zrozumielismy sie całkowicie w temacie. podaje przykład rzucam w nurt, czekam az opadnie, sciagam, trafia sie zaczep i na tym chyba koniec no bo zamykam kabłak i nurt nie ma prawa sciagnac mi przynety gdzies dalej, chociazby z tego powodu ze przyneta tkwi w miejscu a kabłak jest zamkniety. wiec sciagniecie przynety przez nurt jeszcze 1,5 km w dol rzeki jest absurdem.
i prosba do kolegi Iras1975, prosze nie mow mi o kreatywnosci skoro sam nie potrafisz kreatywnie odpowiedziec na moje pytanie. 2 sprawa naucz sie czytac ze zrozumieniem.
Mariusz niestety Irek ma rację, niektóre zakładane tematy są takie durnowate że człowiekowi odechciewa się udzielac i odpowiadac, niestety twoje pytanie do takich też należy, wiadomo przecież że czym więcej mocnej linki przy odczepiaczu tym lepiej i to jest wszystko,.
Napór nurtu na żyłkę powoduje, że odczepiacz będzie skuteczny (uzyska kontakt z przynętą) tylko na małej odległości - załóżmy do 15 metrów przy małym uciągu wody. Na wodzie stojącej można skutecznie odczepić z większej odległości. Myślę, że 20 metrów będzie dobrym zakupem.
W zupełności się ze Zbyszkiem zgadzam przy dużym uciągu to na większych odległościach odczepiacz możesz sobie do gumowca włożyć , jeżeli będziesz korzystał z łodzi ,pontonu to podpłewając pod zaczep ma sens.
kol. Bernard51 rozumiem Cie doskonale, no ale gdyby uwalniacz miał 200 gramowe obciazenie, mysle ze dałby rade w silnym nurcie. zgodzisz sie z tym?
Mariusz niestety Irek ma rację, niektóre zakładane tematy są takie durnowate że człowiekowi odechciewa się udzielac i odpowiadac, niestety twoje pytanie do takich też należy, wiadomo przecież że czym więcej mocnej linki przy odczepiaczu tym lepiej i to jest wszystko,.
dlatego zapytałem o jej długosc. bo glupie by było kupowac 2 km plecionki prawda. chciałem sie dowiedziec ile wg was było by optymalnym rozwiazaniem, czy 100m czy 200, a moze tylko 50. moje pytanie moze wzbudzac wlasnie takie skrajne emocje ale pytam wlasnie o to dlatego ze zawsze miałem problemy z ocenianiem odległosci przynety ode mnie.
pff.. nie zrozumielismy sie całkowicie w temacie. podaje przykład rzucam w nurt, czekam az opadnie, sciagam, trafia sie zaczep i na tym chyba koniec no bo zamykam kabłak i nurt nie ma prawa sciagnac mi przynety gdzies dalej, chociazby z tego powodu ze przyneta tkwi w miejscu a kabłak jest zamkniety. wiec sciagniecie przynety przez nurt jeszcze 1,5 km w dol rzeki jest absurdem.
i prosba do kolegi Iras1975, prosze nie mow mi o kreatywnosci skoro sam nie potrafisz kreatywnie odpowiedziec na moje pytanie. 2 sprawa naucz sie czytac ze zrozumieniem.
Hej. Ostatnio skusiłem sie na zakup odczepiacza v-free, slyszalem o nim wiele dobrego i teraz przyszedł czas by zakupic do niego jakas linke. Zdecydowałem sie na plecionke 0,50 Berkleya do 75kg ktora jest sprzedawana na metry. Mysle ze te 75kg w zupelnosci wystarczy. Łowie na Odrze i oczywiste jest ze bede wyrywał takze zaczepy z nurtu i tu nachodzi pytanie, ile metrów plecionki bedzie optymalnym rozwiazaniem? Nie chciałbym się kiedys znalesc w sytuacji gdy ciezarek nie doszedł jeszcze do przynety a mi zabrakło plecionki. Prosze o pomoc wedkarzy bardziej doswiadczonych niz ja;)
Jeżeli Kolego,Twoja przynęta utknie dwa kilometry od główki z której łowisz to potrzeba Ci dwa kilometry plecionki +- jeden metr.Jeżeli bliżej to proporcjonalnie mniej.
no tak ale jakims cudem 2 km;p lekka przesada;p
Koledze chodziło o to że jak rzucasz jakaś ilość plecionki schodzi ci ze szpuli no powiedzmy 30-50 jak puścisz w nurt 70 i dolicz 5m zapasu i wszystko w tym temacie. Pomyśl jak daleko rzycasz i ile wybiera ci plecionki lub żyłki i dodaj zapas. Pozdrawiam i polecam stosowanie logiki :)
Ja bym tak nie podchodził . Faktycznie dobrze jest znać na jaką odległość wyrzucamy przynętę gdyż to ustala minimum żyłki na szpuli . Do tego należy dodać hol ryby , bo może się trafić okaz i żyłki zabraknie , czyli gdzieś z 20 m . Dlaczego 20 , a no dlatego że taka ryba jak sum (większych rozmiarów) , czy coś podobnego potrafi i 20 m wyciągnąć plecionki na początku , chyba że masz aż tak wytrzymały sprzęt i nie dasz szans rybie na walkę . Lepiej mieć trochę zapasu niż martwić się że podczas holu żyłki zabraknie . Zresztą jeżeli decydujesz się na plecionkę o wytrzymałości do 75 kg to również pomyśl ile taka ryba potrafi wyciągnąć żyłki , bo mi się wydaje że sporo . Ja bym raczej się decydował na minimum 100m plecionkę .
Napór nurtu na żyłkę powoduje, że odczepiacz będzie skuteczny (uzyska kontakt z przynętą) tylko na małej odległości - załóżmy do 15 metrów przy małym uciągu wody. Na wodzie stojącej można skutecznie odczepić z większej odległości. Myślę, że 20 metrów będzie dobrym zakupem.
Jeżeli Kolego,Twoja przynęta utknie dwa kilometry od główki z której łowisz to potrzeba Ci dwa kilometry plecionki +- jeden metr.Jeżeli bliżej to proporcjonalnie mniej.
Mądra odpowiedź na głupie pytanie. :) Użytkownicy tego forum przerażają mnie "kreatywnością" w zakładaniu wątków i zadawaniu śmiesznych pytań.
:)
Ja bym tak nie podchodził . Faktycznie dobrze jest znać na jaką odległość wyrzucamy przynętę gdyż to ustala minimum żyłki na szpuli . Do tego należy dodać hol ryby , bo może się trafić okaz i żyłki zabraknie , czyli gdzieś z 20 m . Dlaczego 20 , a no dlatego że taka ryba jak sum (większych rozmiarów) , czy coś podobnego potrafi i 20 m wyciągnąć plecionki na początku , chyba że masz aż tak wytrzymały sprzęt i nie dasz szans rybie na walkę . Lepiej mieć trochę zapasu niż martwić się że podczas holu żyłki zabraknie . Zresztą jeżeli decydujesz się na plecionkę o wytrzymałości do 75 kg to również pomyśl ile taka ryba potrafi wyciągnąć żyłki , bo mi się wydaje że sporo . Ja bym raczej się decydował na minimum 100m plecionkę .
przeczytaj jeszcze raz o co chodzi :)
Napór nurtu na żyłkę powoduje, że odczepiacz będzie skuteczny (uzyska kontakt z przynętą) tylko na małej odległości - załóżmy do 15 metrów przy małym uciągu wody. Na wodzie stojącej można skutecznie odczepić z większej odległości. Myślę, że 20 metrów będzie dobrym zakupem.
W zupełności się ze Zbyszkiem zgadzam przy dużym uciągu to na większych odległościach odczepiacz możesz sobie do gumowca włożyć , jeżeli będziesz korzystał z łodzi ,pontonu to podpłewając pod zaczep ma sens.
Ja bym tak nie podchodził . Faktycznie dobrze jest znać na jaką odległość wyrzucamy przynętę gdyż to ustala minimum żyłki na szpuli . Do tego należy dodać hol ryby , bo może się trafić okaz i żyłki zabraknie , czyli gdzieś z 20 m . Dlaczego 20 , a no dlatego że taka ryba jak sum (większych rozmiarów) , czy coś podobnego potrafi i 20 m wyciągnąć plecionki na początku , chyba że masz aż tak wytrzymały sprzęt i nie dasz szans rybie na walkę . Lepiej mieć trochę zapasu niż martwić się że podczas holu żyłki zabraknie . Zresztą jeżeli decydujesz się na plecionkę o wytrzymałości do 75 kg to również pomyśl ile taka ryba potrafi wyciągnąć żyłki , bo mi się wydaje że sporo . Ja bym raczej się decydował na minimum 100m plecionkę .
przeczytaj jeszcze raz o co chodzi :)
Przeczytałem też dokładnie i nie wiem o co Kazikowi chodzi??
pff.. nie zrozumielismy sie całkowicie w temacie. podaje przykład rzucam w nurt, czekam az opadnie, sciagam, trafia sie zaczep i na tym chyba koniec no bo zamykam kabłak i nurt nie ma prawa sciagnac mi przynety gdzies dalej, chociazby z tego powodu ze przyneta tkwi w miejscu a kabłak jest zamkniety. wiec sciagniecie przynety przez nurt jeszcze 1,5 km w dol rzeki jest absurdem.
i prosba do kolegi Iras1975, prosze nie mow mi o kreatywnosci skoro sam nie potrafisz kreatywnie odpowiedziec na moje pytanie. 2 sprawa naucz sie czytac ze zrozumieniem.
Mariusz niestety Irek ma rację, niektóre zakładane tematy są takie durnowate że człowiekowi odechciewa się udzielac i odpowiadac, niestety twoje pytanie do takich też należy, wiadomo przecież że czym więcej mocnej linki przy odczepiaczu tym lepiej i to jest wszystko,.
Napór nurtu na żyłkę powoduje, że odczepiacz będzie skuteczny (uzyska kontakt z przynętą) tylko na małej odległości - załóżmy do 15 metrów przy małym uciągu wody. Na wodzie stojącej można skutecznie odczepić z większej odległości. Myślę, że 20 metrów będzie dobrym zakupem.
W zupełności się ze Zbyszkiem zgadzam przy dużym uciągu to na większych odległościach odczepiacz możesz sobie do gumowca włożyć , jeżeli będziesz korzystał z łodzi ,pontonu to podpłewając pod zaczep ma sens.
kol. Bernard51 rozumiem Cie doskonale, no ale gdyby uwalniacz miał 200 gramowe obciazenie, mysle ze dałby rade w silnym nurcie. zgodzisz sie z tym?
Mariusz niestety Irek ma rację, niektóre zakładane tematy są takie durnowate że człowiekowi odechciewa się udzielac i odpowiadac, niestety twoje pytanie do takich też należy, wiadomo przecież że czym więcej mocnej linki przy odczepiaczu tym lepiej i to jest wszystko,.
dlatego zapytałem o jej długosc. bo glupie by było kupowac 2 km plecionki prawda. chciałem sie dowiedziec ile wg was było by optymalnym rozwiazaniem, czy 100m czy 200, a moze tylko 50. moje pytanie moze wzbudzac wlasnie takie skrajne emocje ale pytam wlasnie o to dlatego ze zawsze miałem problemy z ocenianiem odległosci przynety ode mnie.
pff.. nie zrozumielismy sie całkowicie w temacie. podaje przykład rzucam w nurt, czekam az opadnie, sciagam, trafia sie zaczep i na tym chyba koniec no bo zamykam kabłak i nurt nie ma prawa sciagnac mi przynety gdzies dalej, chociazby z tego powodu ze przyneta tkwi w miejscu a kabłak jest zamkniety. wiec sciagniecie przynety przez nurt jeszcze 1,5 km w dol rzeki jest absurdem.
i prosba do kolegi Iras1975, prosze nie mow mi o kreatywnosci skoro sam nie potrafisz kreatywnie odpowiedziec na moje pytanie. 2 sprawa naucz sie czytac ze zrozumieniem.
:) Pozwolę sobie więcej nie odpowiadać.
Miłego dnia.