Witam. Wiem, że podobne tematy już są, jednak pytania nie są tak sprecyzowane.
Mam do was pytanie na jakie przynęty najlepiej łowić na trolling ?
- jezioro rynnowe ( dokładniej GIM) -głównie pływam bliżej trzcin ( głębokość bardzo różna od 1 metra do 3, czasem pływam też na głębszą wodę) - nie chodzi mi o polowanie na sztuki powyżej metra, bo tam nawet sieciami takie rzadko łowią
No i pytanie czysto teoretyczne : na jakiej najlepiej pływać prędkości? Póki co chodzi mi o łowienie w maju. Łowiłem już tam duże ilości szczupaków, natomiast wasze rady zawsze mi się przydadzą.
PS. Wiem, że każde łowisko ma swoje zasady i nei ma na ryby teorii, jednak chodzi mi głównie o rodzaje przynęt, ewentualnie modele i kolory, bo ja jako szczupakowy laik głównie łowię na zwykłe kopyta, czasem na blachę :)
Kilka lat pływałem za szczupakami łowiąc praktycznie tylko na trolling. Przynętą wręcz idealną do trollingu jest wobler. Prędkość płynięcia - na szczupaka teoretycznie im wolniej, tym lepiej - oczywiście wystarczająco szybko, by przynęta w ogóle pracowała. Łowiłem na głębokim jeziorze typu sielawowego i okolice przybrzeżne odwiedzałem jedynie w maju - w późniejszych miesiącach w tych rejonach były jedynie niewielkie sztuki. Wybór dobrych woblerów jest wręcz ogromny - można wymienić dziesiątki dobrych modeli. Najważniejsza sprawa, która dla mnie decydowała - nienaganna praca nawet przy wolnej pracy. Idealne pod względem pracy dla mnie były pływające rapale, z tańszych np. salmo czy dorado. Kolory - na wiosnę i lato używałem kolorów naturalnych a późną jesienią dołączałem do tego seledyny i żółcie.
Jeżeli chcesz łowić w maju przy trzcinach to używaj płytkoschodzących modeli (1 max 2 metry - przy trollingu wobler schodzi głębiej niż z rzutu - na opakowaniach są informacje, jak głęboko dany wobler zejdzie z rzutu oraz przy trollingu). Przy pływaniu blisko brzegu na początku możesz dość często mieć zaczepy - wraz z doświadczeniem i dobrym poznawaniem wody coraz rzadsze. Ważna sprawa - zarówno z rzutu, jak i na trolling - dobre kotwice. Przy dobrych kotwicach z trollingu ilość spiętych ryb jest minimalna. I następna ważna sprawa - cierpliwość, im więcej wody przepłyniesz, tym więcej szans na rybę. Z czasem poznasz najlepsze miejscówki, gdzie warto częściej pływać.
Same jezioro już trochę znam, bo tak jak pisałem łowię już na nim trochę, jednak chodzi mi o same przynęty. Te woblerki będę musiał zakupić, a jesteś w stanie polecić mi jakieś konkretne bo jak patrze to są ich dziesiątki. Kolor dobiorę sam, jedynie model mnie interesuje.
A np. przynęty typu Savage Gear Cannibal albo Soft4play? Bo o nich sporo wyczytałem.
Też jestem zdania że najlepiej używać do trola woblerów. Jak Kolega Daniel pisał świetne są Salmo, Rapale ale też tańsze Kenarty. Grunt aby dobrze pracowały. Kotwiczki widzę tylko jedne: Ownery. Drogie ale najlepsze. Do płytkiego trola 3m wodzie używaj wobków schodzących do max 1,5m, w trolu zejdą on do 2,5m. Prędkość, ludzie różnie piszą, 2-3,5km/h. Ja wolę wolno.
Więcej informacji raczej nie dodam bo na trola łowię od święta, wolę tradycyjny spin:)
Same jezioro już trochę znam, bo tak jak pisałem łowię już na nim trochę, jednak chodzi mi o same przynęty. Te woblerki będę musiał zakupić, a jesteś w stanie polecić mi jakieś konkretne bo jak patrze to są ich dziesiątki. Kolor dobiorę sam, jedynie model mnie interesuje.
A np. przynęty typu Savage Gear Cannibal albo Soft4play? Bo o nich sporo wyczytałem.
Softy mi się w ogóle nie sprawdzają, za to Cannibal to chyba najlepsza obecnie guma. Przynajmniej dla mnie. Jednak nią jeszcze nie trolowałem. Z salmiaków Hornety, killery jak cholera:)
Z gumami jest jednak problem , niezbyt łatwo je utrzymać na odpowiedniej głębokości. Mi w każdym razie średnio to wychodzi.
Dla mnie zdecydowanie najlepszym woblerem do szczupakowego trollingu jest rapala floating magnum - idealna praca nawet przy bardzo małych prędkościach, praktycznie brak pustych brań, wręcz ideał. Do głębokiego trollingu z rapali dobre efekty miałem na down deep husky jerk i deep tail dancery. Z tańszych woblerów używałem dorado - jedyny minus jaki zauważyłem to trochę więcej pustych brań, pod względem pracy złego słowa jednak nie mogę o nich powiedzieć. Mniej niż na rapale łowiłem np. na woblery salmo czy stormy - efekty były jednak również przyzwoite. Najważniejsze to jednak pływać we właściwych miejscach a do tego duuuuużo cierpliwości. I dobre kotwice - jak pisał Kolega Tomas81. Osobiście również polecam Ownera. Kiedyś we wszystkich szczupakowych woblerach wymieniałem kotwice na Gamakatsu - w ostatnich latach jednak mój sentyment do tej firmy wyraźnie osłabł (a od momentu gdy łowiąc na woblera zacinając branie suma wyprostowałem grot kotwicy nie używam ich wcale).
Witam. Wiem, że podobne tematy już są, jednak pytania nie są tak sprecyzowane.
Mam do was pytanie na jakie przynęty najlepiej łowić na trolling ?
- jezioro rynnowe ( dokładniej GIM)
-głównie pływam bliżej trzcin ( głębokość bardzo różna od 1 metra do 3, czasem pływam też na głębszą wodę)
- nie chodzi mi o polowanie na sztuki powyżej metra, bo tam nawet sieciami takie rzadko łowią
No i pytanie czysto teoretyczne : na jakiej najlepiej pływać prędkości? Póki co chodzi mi o łowienie w maju. Łowiłem już tam duże ilości szczupaków, natomiast wasze rady zawsze mi się przydadzą.
PS. Wiem, że każde łowisko ma swoje zasady i nei ma na ryby teorii, jednak chodzi mi głównie o rodzaje przynęt, ewentualnie modele i kolory, bo ja jako szczupakowy laik głównie łowię na zwykłe kopyta, czasem na blachę :)
Kilka lat pływałem za szczupakami łowiąc praktycznie tylko na trolling. Przynętą wręcz idealną do trollingu jest wobler. Prędkość płynięcia - na szczupaka teoretycznie im wolniej, tym lepiej - oczywiście wystarczająco szybko, by przynęta w ogóle pracowała. Łowiłem na głębokim jeziorze typu sielawowego i okolice przybrzeżne odwiedzałem jedynie w maju - w późniejszych miesiącach w tych rejonach były jedynie niewielkie sztuki. Wybór dobrych woblerów jest wręcz ogromny - można wymienić dziesiątki dobrych modeli. Najważniejsza sprawa, która dla mnie decydowała - nienaganna praca nawet przy wolnej pracy. Idealne pod względem pracy dla mnie były pływające rapale, z tańszych np. salmo czy dorado. Kolory - na wiosnę i lato używałem kolorów naturalnych a późną jesienią dołączałem do tego seledyny i żółcie.
Jeżeli chcesz łowić w maju przy trzcinach to używaj płytkoschodzących modeli (1 max 2 metry - przy trollingu wobler schodzi głębiej niż z rzutu - na opakowaniach są informacje, jak głęboko dany wobler zejdzie z rzutu oraz przy trollingu). Przy pływaniu blisko brzegu na początku możesz dość często mieć zaczepy - wraz z doświadczeniem i dobrym poznawaniem wody coraz rzadsze. Ważna sprawa - zarówno z rzutu, jak i na trolling - dobre kotwice. Przy dobrych kotwicach z trollingu ilość spiętych ryb jest minimalna. I następna ważna sprawa - cierpliwość, im więcej wody przepłyniesz, tym więcej szans na rybę. Z czasem poznasz najlepsze miejscówki, gdzie warto częściej pływać.
Same jezioro już trochę znam, bo tak jak pisałem łowię już na nim trochę, jednak chodzi mi o same przynęty. Te woblerki będę musiał zakupić, a jesteś w stanie polecić mi jakieś konkretne bo jak patrze to są ich dziesiątki. Kolor dobiorę sam, jedynie model mnie interesuje.
A np. przynęty typu Savage Gear Cannibal albo Soft4play? Bo o nich sporo wyczytałem.
Też jestem zdania że najlepiej używać do trola woblerów. Jak Kolega Daniel pisał świetne są Salmo, Rapale ale też tańsze Kenarty. Grunt aby dobrze pracowały. Kotwiczki widzę tylko jedne: Ownery. Drogie ale najlepsze. Do płytkiego trola 3m wodzie używaj wobków schodzących do max 1,5m, w trolu zejdą on do 2,5m. Prędkość, ludzie różnie piszą, 2-3,5km/h. Ja wolę wolno.
Więcej informacji raczej nie dodam bo na trola łowię od święta, wolę tradycyjny spin:)
Same jezioro już trochę znam, bo tak jak pisałem łowię już na nim trochę, jednak chodzi mi o same przynęty. Te woblerki będę musiał zakupić, a jesteś w stanie polecić mi jakieś konkretne bo jak patrze to są ich dziesiątki. Kolor dobiorę sam, jedynie model mnie interesuje.
A np. przynęty typu Savage Gear Cannibal albo Soft4play? Bo o nich sporo wyczytałem.
Softy mi się w ogóle nie sprawdzają, za to Cannibal to chyba najlepsza obecnie guma. Przynajmniej dla mnie. Jednak nią jeszcze nie trolowałem. Z salmiaków Hornety, killery jak cholera:)
Z gumami jest jednak problem , niezbyt łatwo je utrzymać na odpowiedniej głębokości. Mi w każdym razie średnio to wychodzi.
Spróbuj łamane woblery Jaxon Horn. Schodzą do 2 m a nawet nieco więcej, Są skuteczne i tanie. Sam łowię na nie w trollingu od paru lat.
Dla mnie zdecydowanie najlepszym woblerem do szczupakowego trollingu jest rapala floating magnum - idealna praca nawet przy bardzo małych prędkościach, praktycznie brak pustych brań, wręcz ideał. Do głębokiego trollingu z rapali dobre efekty miałem na down deep husky jerk i deep tail dancery. Z tańszych woblerów używałem dorado - jedyny minus jaki zauważyłem to trochę więcej pustych brań, pod względem pracy złego słowa jednak nie mogę o nich powiedzieć. Mniej niż na rapale łowiłem np. na woblery salmo czy stormy - efekty były jednak również przyzwoite. Najważniejsze to jednak pływać we właściwych miejscach a do tego duuuuużo cierpliwości. I dobre kotwice - jak pisał Kolega Tomas81. Osobiście również polecam Ownera. Kiedyś we wszystkich szczupakowych woblerach wymieniałem kotwice na Gamakatsu - w ostatnich latach jednak mój sentyment do tej firmy wyraźnie osłabł (a od momentu gdy łowiąc na woblera zacinając branie suma wyprostowałem grot kotwicy nie używam ich wcale).