Witam. W okolicach Zielonej Góry Odra jeszcze do siebie nie dopuszcza. Wprawdzie stan jej jest juz poniżej stanów alarmowych, ale dojście a tym bardziej dojechanie do łowisk jest jeszcze niemożliwe za względu na podmokłe drogi i łąki wzdłuż Odry. Stan alarmowy jest na 400 a stan obecny to: Nowa Sól-336, Cigacice- 349, Nietków- 373, Krosno Odrz. przy alarmowym 350 ma 301. To sa dzisiejsze pomiary stanu Odry. Jednym słowem dojść do główek sie jeszcze nie da. Promy w Brodach , Pomorsku i Połęcku juz kursują.
Dzięki za szczegółowe informacje śledze codziennie stan odry w internecie ale nie wiem jak to wyglada w praktyce jakby coś sie porawiło to był bym wdzięczny za wpis!
Dzięki to dobra wiadomość jak sie tak utrzyma to już niedługo będzie można wyruszyć ja w tą sobote chciałem sprawdzić czy można połowić na bobrze w raduszcu byłem 2 tygodnie temu bóbr tez był wylany
Teraz weekend ma być upalny, potem też ciepło, także przypuszczam, że za parę dni feedery i pickery polecą w warkocze :) Jedyny problem, to cholerne komary. Miliardy.....
Ja codziennie kontroluję stan Odry pod Nową Solą, ludzie już łapią, stan pozwala na dojście i dojazd do główek, ale z tego co wiem obowiązuje jeszcze zakaz połowów w Odrze ustanowiony przez SANEPID, więc jeśli miały by to być połowy konsumpcyjne to raczej bałbym się zabrać rybę z wody która niesie wszystko, widziałem dzisiaj płynący stolik nocny więc i o trumnę pewno nie problem, nie mówiąc już o zalanych oczyszczalniach ścieków które usytuowane są w pobliżu rzeki, no i oprócz komarów ten paskudny fetor gnijących pod wodą traw i mułu który schnąc paskudnie śmierdzi, dawno nie było ulewy która by zmyła muł z krzewów i drzew są szare do wysokości 2-3 metrów.
Ludzie już łapią w Krośnie Odrz. z główek, dzisiaj widziałem. I to 4 osoby rano i dość sporo było ok 13godz.
Tak, w Krośnie nawet stan wody był niższy, alarmowy jest nawet niższy. Ale rzeczywiście smród jest niemożliwy, trzeba teraz poczekać , aż te upały to wysuszą i wiatr rozwieje.
Ja codziennie kontroluję stan Odry pod Nową Solą, ludzie już łapią, stan pozwala na dojście i dojazd do główek, ale z tego co wiem obowiązuje jeszcze zakaz połowów w Odrze ustanowiony przez SANEPID, więc jeśli miały by to być połowy konsumpcyjne to raczej bałbym się zabrać rybę z wody która niesie wszystko, widziałem dzisiaj płynący stolik nocny więc i o trumnę pewno nie problem, nie mówiąc już o zalanych oczyszczalniach ścieków które usytuowane są w pobliżu rzeki, no i oprócz komarów ten paskudny fetor gnijących pod wodą traw i mułu który schnąc paskudnie śmierdzi, dawno nie było ulewy która by zmyła muł z krzewów i drzew są szare do wysokości 2-3 metrów.Pozdrawiam
No, bałbym sie taką rybę zjeść jeszcze teraz, nawet nie wiem jak długo bym wysiedział nad Odrą w ten skwar i fetor. Pozostaje nadal przeczekać, nic na wariata.
Cześć chciałbym się dowiedzieć jaka jest sytuacja na Odrze w lubuskim czy można już gdzieś ruszyć!!!z góry dziękuje za informacje!
Witam. W okolicach Zielonej Góry Odra jeszcze do siebie nie dopuszcza. Wprawdzie stan jej jest juz poniżej stanów alarmowych, ale dojście a tym bardziej dojechanie do łowisk jest jeszcze niemożliwe za względu na podmokłe drogi i łąki wzdłuż Odry. Stan alarmowy jest na 400 a stan obecny to: Nowa Sól-336, Cigacice- 349, Nietków- 373, Krosno Odrz. przy alarmowym 350 ma 301. To sa dzisiejsze pomiary stanu Odry. Jednym słowem dojść do główek sie jeszcze nie da. Promy w Brodach , Pomorsku i Połęcku juz kursują.
Dzięki za szczegółowe informacje śledze codziennie stan odry w internecie ale nie wiem jak to wyglada w praktyce jakby coś sie porawiło to był bym wdzięczny za wpis!
Spoko, pilnuję pani Odry, bo juz się doczekać nie mogę na wystawienie na niej wędzisk. A ta uparta.
Dzisiaj jechałem z Zielonej na Sulechów to wyglądało, że z główek można byłoby łapać (są odkryte).
Dzisiaj jechałem z Zielonej na Sulechów to wyglądało, że z główek można byłoby łapać (są odkryte).
Pewnie, tylko jakoś trzeba na te główki dojść. Byłem, próbowałem i kalosza zostawiłem :)
Dzięki to dobra wiadomość jak sie tak utrzyma to już niedługo będzie można wyruszyć ja w tą sobote chciałem sprawdzić czy można połowić na bobrze w raduszcu byłem 2 tygodnie temu bóbr tez był wylany
Teraz weekend ma być upalny, potem też ciepło, także przypuszczam, że za parę dni feedery i pickery polecą w warkocze :) Jedyny problem, to cholerne komary. Miliardy.....
nawet komary da sie przeżyć oby tylko wybrać sie w końcu na Oderke!!!
Ludzie już łapią w Krośnie Odrz. z główek, dzisiaj widziałem. I to 4 osoby rano i dość sporo było ok 13godz.
Ja codziennie kontroluję stan Odry pod Nową Solą, ludzie już łapią, stan pozwala na dojście i dojazd do główek, ale z tego co wiem obowiązuje jeszcze zakaz połowów w Odrze ustanowiony przez SANEPID, więc jeśli miały by to być połowy konsumpcyjne to raczej bałbym się zabrać rybę z wody która niesie wszystko, widziałem dzisiaj płynący stolik nocny więc i o trumnę pewno nie problem, nie mówiąc już o zalanych oczyszczalniach ścieków które usytuowane są w pobliżu rzeki, no i oprócz komarów ten paskudny fetor gnijących pod wodą traw i mułu który schnąc paskudnie śmierdzi, dawno nie było ulewy która by zmyła muł z krzewów i drzew są szare do wysokości 2-3 metrów.
Pozdrawiam
Ludzie już łapią w Krośnie Odrz. z główek, dzisiaj widziałem. I to 4 osoby rano i dość sporo było ok 13godz.
Tak, w Krośnie nawet stan wody był niższy, alarmowy jest nawet niższy. Ale rzeczywiście smród jest niemożliwy, trzeba teraz poczekać , aż te upały to wysuszą i wiatr rozwieje.
Ja codziennie kontroluję stan Odry pod Nową Solą, ludzie już łapią, stan pozwala na dojście i dojazd do główek, ale z tego co wiem obowiązuje jeszcze zakaz połowów w Odrze ustanowiony przez SANEPID, więc jeśli miały by to być połowy konsumpcyjne to raczej bałbym się zabrać rybę z wody która niesie wszystko, widziałem dzisiaj płynący stolik nocny więc i o trumnę pewno nie problem, nie mówiąc już o zalanych oczyszczalniach ścieków które usytuowane są w pobliżu rzeki, no i oprócz komarów ten paskudny fetor gnijących pod wodą traw i mułu który schnąc paskudnie śmierdzi, dawno nie było ulewy która by zmyła muł z krzewów i drzew są szare do wysokości 2-3 metrów.Pozdrawiam
No, bałbym sie taką rybę zjeść jeszcze teraz, nawet nie wiem jak długo bym wysiedział nad Odrą w ten skwar i fetor. Pozostaje nadal przeczekać, nic na wariata.