Ja ostatnio kupiłem sobie żyłkę Trabucco XPS Feeder... byłem z nią 2 razy dopiero na rybach, ale żyłka jak na razie rewelacja. Mięciutka, pięknie się układa, zwoje nie spadają ze szpuli. Nieźle się kamufluje. Odporna jest też na odkształcenia. Koszyczki śmigają na niej bez najmniejszego problemu :). A tak się prezentuje na kołowrotku.
Zgadzam się z kolegą wyżej. Kiedyś na tym forum przeczytałem, że dobrym sposobem na sprawdzenie czy żyłka przeciera się od uszkodzonych przelotek jest "przejechanie" po nich najzwyklejszą pończochą. Po prostu bierzesz pończoche i pocierasz nią przelotki od wewnętrznej strony tak jakbyś chciał je wypolerować. Jeśli "rajstopa" będzie miała tzw. oczka to znaczy, że jest to wina uszkodzonych przelotek :)
EDIT: Zgadzam się z kolegą dwa posty wyżej* ;), a tu masz link do tego poradnika: Przelotki
mam nową wędkę używaną kilka razy jaxon cantara feeder i jak chcę wyrzucić koszyczek z maxymalną siłą to wtedy często dochodzi do zerwania miałem wcześniej na tej wędce rzyłke o grubości 3,0 ale z powodu dużej ilości przelotek oraz grubości zasięg był bardzo mały
Kolego , napisz na którym odcinku następuje zerwanie. Według mnie nastepuje splątanie żyłki na ktorejś z przelotek a koszyczek swoim ciężarem robi swoje...
Mimo wszystko .. na pewno da się rozwiązac tę zagdkę przy pomocy tak zacnych Kolegów tego forum...
Dużo może byc powodów zrywania zestawu. Ja bym Ci radził najpierw sprawdzić te przelotki, bo może to być wada fabryczna, a jak nie przelotki, to może po prostu robisz za słabe węzły ?
mi się zdarzyło dwa razy zerwać żyłkę na feederze, na samym początku. Pierwszy raz to po prostu nie zauważyłem, że żyłka owinęła się za przelotkę i przy rzucie strzeliła. Drugim razem za późno puściłem palec trzymający żyłkę i też strzeliła. To były tylko te dwa razy na samym początku a używałem żyłek 0,16 i 0,18 oraz ciężarków do 60g i nigdy nie było problemu.
mam nową wędkę używaną kilka razy jaxon cantara feeder i jak chcę wyrzucić koszyczek z maxymalną siłą to wtedy często dochodzi do zerwania miałem wcześniej na tej wędce rzyłke o grubości 3,0 ale z powodu dużej ilości przelotek oraz grubości zasięg był bardzo mały
mh mam tego feedera tzn mam dwa i wszystko jest ok więc nie wiem co może być przyczyną . rzuty mam dalekie i bez problemów :)
Ja ostatnio kupiłem sobie żyłkę Trabucco XPS Feeder... byłem z nią 2 razy dopiero na rybach, ale żyłka jak na razie rewelacja. Mięciutka, pięknie się układa, zwoje nie spadają ze szpuli. Nieźle się kamufluje. Odporna jest też na odkształcenia. Koszyczki śmigają na niej bez najmniejszego problemu :). A tak się prezentuje na kołowrotku.
witajcie kiedy zaczynałem wędkować metodą gruntową (ok. 20 lat temu), bywało ciężko a chodzi o technikę zarzutu, często zdarzało mi się zerwanie żyłki głównej z powodu zbyt późnego wypuszczenia jej z palca, Myślę że powód to technika lub jak koledzy zauważyli przelotka szczytówki
witam mam problem a mianowicie podczas zarzucanie zdarza się raz na 10 rzutów że żyłka pęka łowię na koszyczek
A nie owija Ci się z czasem wokół pierwszej przelotki??
ku sobie zyłke do feedera polecam nowość tego roku jaxon carat feeder bardzo fajna zyłka
Niedoszukiwałbym się problemu jeśli chodzi o żyłkę , moim zdaniem problem tkwi w przelotkach wędziska.
Ja ostatnio kupiłem sobie żyłkę Trabucco XPS Feeder... byłem z nią 2 razy dopiero na rybach, ale żyłka jak na razie rewelacja.
Mięciutka, pięknie się układa, zwoje nie spadają ze szpuli. Nieźle się kamufluje. Odporna jest też na odkształcenia. Koszyczki śmigają na niej bez najmniejszego problemu :).
A tak się prezentuje na kołowrotku.
Zgadzam się z kolegą wyżej. Kiedyś na tym forum przeczytałem, że dobrym sposobem na sprawdzenie czy żyłka przeciera się od uszkodzonych przelotek jest "przejechanie" po nich najzwyklejszą pończochą. Po prostu bierzesz pończoche i pocierasz nią przelotki od wewnętrznej strony tak jakbyś chciał je wypolerować. Jeśli "rajstopa" będzie miała tzw. oczka to znaczy, że jest to wina uszkodzonych przelotek :)
EDIT: Zgadzam się z kolegą dwa posty wyżej* ;), a tu masz link do tego poradnika:
Przelotki
mam nową wędkę używaną kilka razy jaxon cantara feeder i jak chcę wyrzucić koszyczek z maxymalną siłą to wtedy często dochodzi do zerwania miałem wcześniej na tej wędce rzyłke o grubości 3,0 ale z powodu dużej ilości przelotek oraz grubości zasięg był bardzo mały
a może po prostu źle rzucasz? A jakiej grubości jest ta żyłka, której używasz?
hej.
Kolego , napisz na którym odcinku następuje zerwanie. Według mnie nastepuje splątanie żyłki na ktorejś z przelotek a koszyczek swoim ciężarem robi swoje...
Mimo wszystko .. na pewno da się rozwiązac tę zagdkę przy pomocy tak zacnych Kolegów tego forum...
pozdrawiam
Dużo może byc powodów zrywania zestawu. Ja bym Ci radził najpierw sprawdzić te przelotki, bo może to być wada fabryczna, a jak nie przelotki, to może po prostu robisz za słabe węzły ?
mi się zdarzyło dwa razy zerwać żyłkę na feederze, na samym początku.
Pierwszy raz to po prostu nie zauważyłem, że żyłka owinęła się za przelotkę i przy rzucie strzeliła.
Drugim razem za późno puściłem palec trzymający żyłkę i też strzeliła.
To były tylko te dwa razy na samym początku a używałem żyłek 0,16 i 0,18 oraz ciężarków do 60g i nigdy nie było problemu.
A nie, był też trzeci raz całkiem niedawno... jakiś miesiąc temu, jak miałem założony dzwonek na szczytówkę i żyłka zaczepiła się za ten dzwonek.
żyłka ma grubość 2,4 lub 2,3 wytrzymałośc coś koło 6 kg, sprawdze przelotki ale myślę że problem leży w technice rzutu i w węzłach dzięki za pomoc
morze wcina się gdzieś przy kołowrotku nie raz jest i tak ;)
mam nową wędkę używaną kilka razy jaxon cantara feeder i jak chcę wyrzucić koszyczek z maxymalną siłą to wtedy często dochodzi do zerwania miałem wcześniej na tej wędce rzyłke o grubości 3,0 ale z powodu dużej ilości przelotek oraz grubości zasięg był bardzo mały
mh mam tego feedera tzn mam dwa i wszystko jest ok więc nie wiem co może być przyczyną . rzuty mam dalekie i bez problemów :)
Może problemem nie jest wędka o kołowrotek?
Ja ostatnio kupiłem sobie żyłkę Trabucco XPS Feeder... byłem z nią 2 razy dopiero na rybach, ale żyłka jak na razie rewelacja.
Mięciutka, pięknie się układa, zwoje nie spadają ze szpuli. Nieźle się kamufluje. Odporna jest też na odkształcenia. Koszyczki śmigają na niej bez najmniejszego problemu :).
A tak się prezentuje na kołowrotku.
Tak zgadzam się bardzo dobra żyłeczka ;)
Może żyłka przeciera się o np. kamienia lub muszle małży na dnie , lub przelotka jest uszkodzona.
witajcie
kiedy zaczynałem wędkować metodą gruntową (ok. 20 lat temu), bywało ciężko a chodzi o technikę zarzutu, często zdarzało mi się zerwanie żyłki głównej z powodu zbyt późnego wypuszczenia jej z palca, Myślę że powód to technika lub jak koledzy zauważyli przelotka szczytówki