Do typowej gruntówki na Wisłę stosuję główna żyłkę 0,30 ale feeder to coś innego. Zazwyczaj stosowałem 0.22 i w zupełności wystarczyła przy kiju do 120 gr.Teraz kupiłem feedera do 150 gr i żyłkę 0,25 żeby mieć pewność że nie pęknie przy maksymalnym obciążeniu koszyczka. Przypony od 0,20 w dół, zależy na jaka rybę się nastawiam, zazwyczaj na leszcza 0.18-0,16. Na Wisłę koniecznie kwadratowe koszyczki, ja stosuję 60-80 gr, teraz pewnie dojdą 100 gr przy nowym feederze.
Ja nie używam żyłki do cięższego feedera. Wolę cieniutką plecionkę niekoniecznie najdroższą. Dobrze jeżeli uda mi się dostać żółtą. Nie na wszystkie ryby i na wszystkich wodach trzeba linkę napinać. Niekiedy np dla lina wystarczy obserwować zwisającą linkę. Żółta jest widoczna. Ale to tylko taka dogresja jak zabiegać o możliwość uniwersalnego zastosowania sprzętu. Plecionek używam dlatego, że mają małą rozciągliwość i świetnie sygnalizują nawet dalekie brania. Wszyscy za taki pomysł na mnie krzyczą, że niby źle się holuje rybę na plecionce, że niby schodzą leszcze. Ja znalazłem na to sposób. Po prostu Używam bardzo ostrych haczyków. Najostrzejsze są Mustady 10;8:6. Warto też zainwestować w dobrą żyłkę na przypony. Zrezygnowałem z Trabucco. Jest miękka i mocna ale szybko pod obciążeniem zamienia się w spiralkę i wtedy nie widać dobrze delikatnych brań. Próbuję Strofta, ale nie wiem jeszcze czy będzie lepszy.
Acha, ważne żeby plecionka była cienka gdyż gruba stawia opór w prądzie.
Jakim cudem żyłka na przyponie może zmienić się w spiralę pod obciążeniem jak na niej jest tylko hak i przynęta ? Chyba że często i dużo holujemy.
Każda żyłka użyta jako przypon zmieni się w spiralę po kilku holach- nawet niezbyt dużych ryb jeśli jako linka główna będzie plecionka, ma to związek z różnicą w rozciągliwości tych materiałów. Mam na myśli w miarę cienkie żyłki przyponowe wiadomo 0,35 mm się nie skręci. :)
Nie jest zła. Chyba na ten sezon też nawinę może na jeden kołowrotek, ale na resztę kołowrotków które będą obsługiwały moje feederki nawinę żyłkę Fiume Feeder ,polecam :-)
Do typowej gruntówki na Wisłę stosuję główna żyłkę 0,30 ale feeder to coś innego. Zazwyczaj stosowałem 0.22 i w zupełności wystarczyła przy kiju do 120 gr.Teraz kupiłem feedera do 150 gr i żyłkę 0,25 żeby mieć pewność że nie pęknie przy maksymalnym obciążeniu koszyczka. Przypony od 0,20 w dół, zależy na jaka rybę się nastawiam, zazwyczaj na leszcza 0.18-0,16. Na Wisłę koniecznie kwadratowe koszyczki, ja stosuję 60-80 gr, teraz pewnie dojdą 100 gr przy nowym feederze.
Dzięki Kolego za pomoc!!!
Mam jeszcze jakiś tydzień do namysłu jeśli ktoś jeszcze coś podpowie to będę wdzięczny.
Pozdrawiam i połamania
Ja nie używam żyłki do cięższego feedera. Wolę cieniutką plecionkę niekoniecznie najdroższą. Dobrze jeżeli uda mi się dostać żółtą. Nie na wszystkie ryby i na wszystkich wodach trzeba linkę napinać. Niekiedy np dla lina wystarczy obserwować zwisającą linkę. Żółta jest widoczna. Ale to tylko taka dogresja jak zabiegać o możliwość uniwersalnego zastosowania sprzętu.
Plecionek używam dlatego, że mają małą rozciągliwość i świetnie sygnalizują nawet dalekie brania. Wszyscy za taki pomysł na mnie krzyczą, że niby źle się holuje rybę na plecionce, że niby schodzą leszcze. Ja znalazłem na to sposób. Po prostu Używam bardzo ostrych haczyków. Najostrzejsze są Mustady 10;8:6. Warto też zainwestować w dobrą żyłkę na przypony. Zrezygnowałem z Trabucco. Jest miękka i mocna ale szybko pod obciążeniem zamienia się w spiralkę i wtedy nie widać dobrze delikatnych brań. Próbuję Strofta, ale nie wiem jeszcze czy będzie lepszy.
Acha, ważne żeby plecionka była cienka gdyż gruba stawia opór w prądzie.
Jakim cudem żyłka na przyponie może zmienić się w spiralę pod obciążeniem jak na niej jest tylko hak i przynęta ? Chyba że często i dużo holujemy.
Każda żyłka użyta jako przypon zmieni się w spiralę po kilku holach- nawet niezbyt dużych ryb jeśli jako linka główna będzie plecionka, ma to związek z różnicą w rozciągliwości tych materiałów. Mam na myśli w miarę cienkie żyłki przyponowe wiadomo 0,35 mm się nie skręci. :)
Taka żyłka do feederka będzie ok ? I jeszcze jedno jaką plecionkę polecacie na przypon ?
Taka żyłka do feederka będzie ok ?
Nie jest zła. Chyba na ten sezon też nawinę może na jeden kołowrotek, ale na resztę kołowrotków które będą obsługiwały moje feederki nawinę żyłkę Fiume Feeder ,polecam :-)
używam dokładnie takiej Maximy i jak narazie po połrocznym okresie eksploatacji nie mogę nic złego o niej powiedzieć.
Dzięki za pomoc !!!
Wybór padł na Maximę
Połamania ;-)