Reklama
  • Przemo-772011-03-18 20:34:51

    Chciałem poeksperymentować z przyponami z fluorocarbonu (sandacza,szczupak z gruntu). Czy ktoś może polecić mi jakiś fluorocarbon przyponowy max 25 metrów średnica do 0,26 mm.

    Na karpiówkach mam żyłkę 0,28. Zastanawiam sie czy (ze względu na to, że fluorocarbon jest prawie niewidoczny dla ryb) mogę zastosować przypon o takiej samej średnicy co żyłka główna, czy też zastosować przypon fluo cieńszy od żyłki głównej (zgodnie z zasadami sztuki wędkarskiej)????

    Co Wy na to ??????

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-18 20:54:05

    O ile dobrze zrozumiałem to zamierzasz zastosować fluo...do połowów drapieżników z gruntu,jeśli tak to mam tylko jedną radę-odpuść sobie ten nieszczęsny materiał.Nie chroni w 100% przed szczupaczymi kłami,podczas dłuższego holu niż na tzw.balona-masz marne szanse na wyjęcie ryby z wody.Spadają one proporcjonalnie do rozmiaru holowanej zdobyczy,raz sie uda a raz nie,wszystko zależy od tego jak on ułoży w szczupaczej paszczy,czy na kłach czy w nożycach...Szkoda ryby i nerwów.

  • jurcio6 2011-03-18 22:01:23

    Moim zdaniem te przypony są mocno przereklamowane... fluocarbon to takie dziadostwo, które większy szczupak potrafi przegryźć czasami niczym żyłeczkę, a jeśli nie przegryzie, to Ci go mocno postrzępi... w końcu będzie do wyrzucenia. Jeśli nastawiasz się na szczupaka, to załóż stalkę (polecam dł. przynajmniej 25cm).

    Na sandacza tym bardziej nie używałbym takich przyponów.. zamiast tego zwykła żyła (0,25-0,30). Dlaczego? Bo fluocarbon jest dosyć sztywny.. moim zdaniem sandacz jest w stanie go wyczuć, a wtedy na 90% wypluje przynętę.

    Generalnie ja nigdy nie miałem problemu "na co się nastawiać". Sandacz najlepiej bierze nocą, a wtedy szczupak nie żeruje. W dzień z kolei sytuacja jest odwrotna - smok może się trafić, ale generalnie częściej poławiamy szczupaka, więc stosujemy przypon metalowy - ot cała filozofia.

    Miałem kiedyś taką sytuację z kolegą - miał ustawione wędki na trupka na sandacza (przypon z żyłki) i wziął mu szczupak.. jako, że zacięcie było w dobrym momencie a przynęta 15cm płoć, to szczupły dostał dwuhakiem w uśmiech ;) Po ładnym holu wylądował w łódce - 93cm. Może było to szczęście, a może po prostu dobre wyczucie i zacięcie, a nie wyczekiwanie w nieskończoność "aż połknie tak, że się już nie wypnie - i tak pójdzie na patelnię".

  • jurcio6 2011-03-18 22:07:21

    Ahh co do grubości - zasady wędkarskie typu "cieńszy przypon, grubsza żyłka" tyczą się raczej połowu białej ryby.. z dwóch oczywistych względów:
    1. Ryba nie zobaczy cieńszej żyłki na przyponie, jeśli nasza żyłka główna jest nieco grubsza.
    2. W zarazie zaczepu tracimy tylko przypon.

    W spinningu sytuacja jest w zasadzie nieco odwrotna.. przeważnie przypon jest mocniejszy niż żyłka główna, bo narażony jest na m.in. kontakt z zębami ryby.

    Osobiście jak łowiłem sandacze na trupka z gruntu (teraz już tego nie robię, ponieważ są bardzo małe szanse, że taka ryba przeżyje i że będzie nadawać się do wypuszczenia.. wolę spinning - C&R) to zwykle stosowałem żyłkę główną 0,28-0,30, a przypon o "rozmiar" cieńszy (0,25-0,28), ale prawda jest taka, że nie ma zbyt wielkiej różnicy - i tak prędzej ciężarek utknie Ci w korzeniach i zerwiesz cały zestaw niż przynęta ze skrzętnie ukrytym hakiem..

  • Reklama
  • Fen0men 2011-03-18 22:20:00

    Kryston Incognito



Reklama
Reklama