Reklama
  • ripper2011-09-15 07:13:18

    Witam wszystkich a więc tak mam pytanie odnośnie surowej twardej kukurydzy, ile czasu mam ją gotować lub w jaki prawidłowy sposób ją przyrządzić by nadawała się do założenia na haczyk metoda to spławikowa ?

  • marek-debicki 2011-09-15 08:27:52

    Z mojego doświadczenia wiem, że raczej ciężko będzie kukurydzę tak ugotować aby nadawała się bezpośrednio na haczyk, gdyż nie uzyskamy takiego stanu jak przy kukurydzy konserwowej. Po nawet najlepszym procesie gotowania i moczenia kukurydzę aczkolwiek miękką, a może lepiej powiedzieć kruchą, ciężko będzie bezpośrednio nabić. Jedynym chyba rozwiązaniem było by uprzednie przewiercenie i zrobienie otworu specjalnym świderkiem wędkarskim, takim jak stosuje się podczas metody włosowej. Jeżeli chodzi o gotowanie, to proponuję najpierw kukurydzę dokładnie wypłukać, zalać wodą i moczyć od kilku do kilkunastu godzin, następnie w tej samej wodzie gotować na wolnym ogniu około pół godziny. W przypadku kiedy kukurydza wchłonie wodę, uzupełnić ubytek wrzątkiem. Pozostawić w gotowanej wodzie do wystudzenia. Najlepiej jednak zrobić próby samemu, gdyż ziarno, ziarnu nie jest równe. Inaczej np. zagotuje się kukurydza przeznaczona do spożycia przez ludzi, a inaczej pastewna.

  • berthold 2011-09-15 09:24:58

    ja nigdy nie moczę ale zalewam zimną wodą i na ogień aż zacznie się gotować i 2-3 minuty wystarczą w zupełności potem wkładam cały gar do starej pierzyny może być cokolwiek byle trzymało temperaturę tylko jak planuję wypad na ryby np jutro to robię to wieczorem i rano jest idealnie miękkie ,więc po co tracić energię lub gaz skoro samo się zrobi w swojej temp

  • Mija 2011-09-15 10:19:33

    ja nigdy nie moczę ale zalewam zimną wodą i na ogień aż zacznie się gotować i 2-3 minuty wystarczą w zupełności potem wkładam cały gar do starej pierzyny może być cokolwiek byle trzymało temperaturę tylko jak planuję wypad na ryby np jutro to robię to wieczorem i rano jest idealnie miękkie ,więc po co tracić energię lub gaz skoro samo się zrobi w swojej temp



    I jestem przekonana, że dzięki temu nie twardnieje. Zabierasz ją w tej wodzie? bo myślę, że to też pomaga. Dodałabym jeszcze jakiś olejek do gotowania (np waniliowy) żeby dodać jej aromatu.

  • Reklama
  • berthold 2011-09-15 10:24:34

    ja nigdy nie moczę ale zalewam zimną wodą i na ogień aż zacznie się gotować i 2-3 minuty wystarczą w zupełności potem wkładam cały gar do starej pierzyny może być cokolwiek byle trzymało temperaturę tylko jak planuję wypad na ryby np jutro to robię to wieczorem i rano jest idealnie miękkie ,więc po co tracić energię lub gaz skoro samo się zrobi w swojej temp



    I jestem przekonana, że dzięki temu nie twardnieje. Zabierasz ją w tej wodzie? bo myślę, że to też pomaga. Dodałabym jeszcze jakiś olejek do gotowania (np waniliowy) żeby dodać jej aromatu.
    tak ja dodaję wanilię pałeczki i parę kwiatów anyżu naturalnego jest do kupienia w markietach

  • Mija 2011-09-15 10:28:32

    o, pałeczka na pewno jest łatwiejsza w użyciu bo za dużo olejku może wszystko pokleić

  • JaroDaw 2011-09-15 11:30:09

    Wszystko zależy ile tej kukurydzy jest potrzebne, bo można również zagotować kilka minut i gotujące się wlać do termosu.

  • berthold 2011-09-15 11:51:50

    Wszystko zależy ile tej kukurydzy jest potrzebne, bo można również zagotować kilka minut i gotujące się wlać do termosu.
    jak najbardziej oczywiście ,ale w moim przypadku to ja raczej 1 czasem 2 wiadra tak robię jak wypadam na karpie i jak bym miał to gotować tak jak niektórzy proponują to bym zbankrutował (energia) a tak to 2-3 minutki gotowania do pierzynki i rano gotowe świeże i pachnące

  • Reklama
  • JaroDaw 2011-09-15 12:03:53

    Wszystko zależy ile tej kukurydzy jest potrzebne, bo można również zagotować kilka minut i gotujące się wlać do termosu.
    jak najbardziej oczywiście ,ale w moim przypadku to ja raczej 1 czasem 2 wiadra tak robię jak wypadam na karpie i jak bym miał to gotować tak jak niektórzy proponują to bym zbankrutował (energia) a tak to 2-3 minutki gotowania do pierzynki i rano gotowe świeże i pachnące

    dokładnie. Spławikowiec potrzebuje kilkadziesiąt ziaren, ale w miarę miękkich, a karpiarz 2 wiadra, z których sobie kilkanaście zostawia, reszta do wody i nie musi być miękka.  



Reklama
Reklama