Moim zdaniem jest to simson bardzo dobrego simsona można kupić w granicach do 1400zł mało pali , wysoko zawieszony ,części są jeszcze produkowane i dostępne za małe pieniądze
A mi sie wydaje że ogar 3 biegowy z silnikiem jawki w zupełnosci starczy i ceno to max 500zl taki ekstra. mozna oczywiście jakies przeróbki zrobić czy jakiś koszyk dospawac metalowy czy coś fajna sprawa
Heh no wolałbym maluszka, ale prawko moge robic dopiero za dwa lata ;p
Ostatnio jak byłem na rybach, właśnie pewien starszy pan który jezdzi na swoim Komarku już sporo lat na ryby, a teraz powiedział że jest chętny go sprzedać, poniewarz kupił sobie samochód. Chce za komarka 300 zł, komarek z papierami i podobno dużo części jest wymienionych.
Heh no wolałbym maluszka, ale prawko moge robic dopiero za dwa lata ;p
Ostatnio jak byłem na rybach, właśnie pewien starszy pan który jezdzi na swoim Komarku już sporo lat na ryby, a teraz powiedział że jest chętny go sprzedać, poniewarz kupił sobie samochód. Chce za komarka 300 zł, komarek z papierami i podobno dużo części jest wymienionych.
I dużo jeszcze będziesz musiał wymienić, a z tym krucho.
w trudno dostępne i dalsze miejscówki od działki mam charta, od trzech lat sprawuje się wyśmienicie ,moim zdaniem lepszy od simsona, przede wszystkim lepsze zawieszenie, a ostatnio dla gimnastyki przerzuciłem się na dobry niemiecki używany rowerek.
A mi sie wydaje że ogar 3 biegowy z silnikiem jawki w zupełnosci starczy i ceno to max 500zl taki ekstra. mozna oczywiście jakies przeróbki zrobić czy jakiś koszyk dospawac metalowy czy coś fajna sprawa
Odradzam ogara, sam teraz na wakacjach szukam czegoś na rybki. Kolega ma ogara, psuje się ciągle. Jak masz ofertę tego komarka za 300 zł bierz. Z papierami to luks :) Ew. kup motorynkę, też dobra maszyna tylko wzrost się liczy...
Ja również Ogara odradzam. Simson enduro lub skuter, a jak nie to chińczyka na raty - jak zadbasz to pojeździsz.
chciałbym powiedzieć że skuter odpada ponieważ to nie jest motor na ryby , a pozatym części do niego są strasznie i trudno je dostać . a pozatym bardzo szybko można powiesić się na silniku
Ja również Ogara odradzam. Simson enduro lub skuter, a jak nie to chińczyka na raty - jak zadbasz to pojeździsz.
chciałbym powiedzieć że skuter odpada ponieważ to nie jest motor na ryby , a pozatym części do niego są strasznie drogie i trudno je dostać . a pozatym bardzo szybko można powiesić się na silniku
Tak więc jak masz duzo kasy to simson, jak mniej to ten komarek ew. kadet :) A jak niski wzrost to polecam Motorynkę Pony. Przetrwa dużo i zgrabna na rybki..
Ja również Ogara odradzam. Simson enduro lub skuter, a jak nie to chińczyka na raty - jak zadbasz to pojeździsz.
chciałbym powiedzieć że skuter odpada ponieważ to nie jest motor na ryby , a pozatym części do niego są strasznie drogie i trudno je dostać . a pozatym bardzo szybko można powiesić się na silniku
Jak się uprzesz, do ramę złamiesz, koło wykrzywisz, lampę stłuczesz, w drzewo przywalisz i takie tam i nie tylko skuterem. Komfort jazdy z garbem załadowanym sprzętem, jest na pewno dużo większy na skuterze w automacie, niż na śmiesznej motorynce czy innym motorowerze z biegami, a jak się gdziekolwiek zakopie, powiesi na podwoziu, to zejdzie i przepchnie ten metr. A co do części, to skuterki mają wiele części tańszych, niż do nieprodukowanych już simsonków, czy ograrów, albo motorynek.
A mi sie wydaje że ogar 3 biegowy z silnikiem jawki w zupełnosci starczy i ceno to max 500zl taki ekstra. mozna oczywiście jakies przeróbki zrobić czy jakiś koszyk dospawac metalowy czy coś fajna sprawa
Ogar z silnikiem jawki ma jeden , ale za to duży minus - jeden wjazd w kałużę czy jazda przez deszcz i stoisz bracie i płaczesz ( nie zapalisz , dopóki nie wyschnie ) - wiem , bo miałem !!! Najbardziej nieudany z motorowerów !!!
Ja również Ogara odradzam. Simson enduro lub skuter, a jak nie to chińczyka na raty - jak zadbasz to pojeździsz.
chciałbym powiedzieć że skuter odpada ponieważ to nie jest motor na ryby , a pozatym części do niego są strasznie drogie i trudno je dostać . a pozatym bardzo szybko można powiesić się na silniku
Jak się uprzesz, do ramę złamiesz, koło wykrzywisz, lampę stłuczesz, w drzewo przywalisz i takie tam i nie tylko skuterem. Komfort jazdy z garbem załadowanym sprzętem, jest na pewno dużo większy na skuterze w automacie, niż na śmiesznej motorynce czy innym motorowerze z biegami, a jak się gdziekolwiek zakopie, powiesi na podwoziu, to zejdzie i przepchnie ten metr. A co do części, to skuterki mają wiele części tańszych, niż do nieprodukowanych już simsonków, czy ograrów, albo motorynek.
Skuter minimum 2000+, życzę powodzenia ze skuterem za 1,5 tyś ! Wydaje mi się, że po polnej drodze, po trawie i lekkich dołkach jest lepsza motorynka czy ten komar, bo skuter nie wiem ile takie coś wytrzyma. Chyba, że kolego masz dojazd do łowiska prostą drogę asfaltową to bierz skuter.
Ja również Ogara odradzam. Simson enduro lub skuter, a jak nie to chińczyka na raty - jak zadbasz to pojeździsz.
chciałbym powiedzieć że skuter odpada ponieważ to nie jest motor na ryby , a pozatym części do niego są strasznie drogie i trudno je dostać . a pozatym bardzo szybko można powiesić się na silniku
Jak się uprzesz, do ramę złamiesz, koło wykrzywisz, lampę stłuczesz, w drzewo przywalisz i takie tam i nie tylko skuterem. Komfort jazdy z garbem załadowanym sprzętem, jest na pewno dużo większy na skuterze w automacie, niż na śmiesznej motorynce czy innym motorowerze z biegami, a jak się gdziekolwiek zakopie, powiesi na podwoziu, to zejdzie i przepchnie ten metr. A co do części, to skuterki mają wiele części tańszych, niż do nieprodukowanych już simsonków, czy ograrów, albo motorynek.
Skuter minimum 2000+, życzę powodzenia ze skuterem za 1,5 tyś ! Wydaje mi się, że po polnej drodze, po trawie i lekkich dołkach jest lepsza motorynka czy ten komar, bo skuter nie wiem ile takie coś wytrzyma. Chyba, że kolego masz dojazd do łowiska prostą drogę asfaltową to bierz skuter.
Na motorynce nic nie słychać, bo kolanami se uszy zasłaniasz i pokrowcem z wędkami szlaczek na drodze za sobą robisz. Sa dobre skutery na giełdach za 600 zł juz do kupienia i wytrzymują sporo.
Ja również Ogara odradzam. Simson enduro lub skuter, a jak nie to chińczyka na raty - jak zadbasz to pojeździsz.
chciałbym powiedzieć że skuter odpada ponieważ to nie jest motor na ryby , a pozatym części do niego są strasznie drogie i trudno je dostać . a pozatym bardzo szybko można powiesić się na silniku
Jak się uprzesz, do ramę złamiesz, koło wykrzywisz, lampę stłuczesz, w drzewo przywalisz i takie tam i nie tylko skuterem. Komfort jazdy z garbem załadowanym sprzętem, jest na pewno dużo większy na skuterze w automacie, niż na śmiesznej motorynce czy innym motorowerze z biegami, a jak się gdziekolwiek zakopie, powiesi na podwoziu, to zejdzie i przepchnie ten metr. A co do części, to skuterki mają wiele części tańszych, niż do nieprodukowanych już simsonków, czy ograrów, albo motorynek.
Skuter minimum 2000+, życzę powodzenia ze skuterem za 1,5 tyś ! Wydaje mi się, że po polnej drodze, po trawie i lekkich dołkach jest lepsza motorynka czy ten komar, bo skuter nie wiem ile takie coś wytrzyma. Chyba, że kolego masz dojazd do łowiska prostą drogę asfaltową to bierz skuter.
Na motorynce nic nie słychać, bo kolanami se uszy zasłaniasz i pokrowcem z wędkami szlaczek na drodze za sobą robisz. Sa dobre skutery na giełdach za 600 zł juz do kupienia i wytrzymują sporo.
Nie mówię typowo o motorynce, napisałem jak masz niski wzrost.. Wiadomo, że jak ktoś ma 180 cm to nie. Ale taki komar, kadet lub ogar 205 to w sam raz. A za skuter za 600zł to ja podziękuje, tylko to stoją motorynki, komary itp po remontach z papierami a co dopiero skuter.
A mi sie wydaje że ogar 3 biegowy z silnikiem jawki w zupełnosci starczy i ceno to max 500zl taki ekstra. mozna oczywiście jakies przeróbki zrobić czy jakiś koszyk dospawac metalowy czy coś fajna sprawa
Ogar z silnikiem jawki ma jeden , ale za to duży minus - jeden wjazd w kałużę czy jazda przez deszcz i stoisz bracie i płaczesz ( nie zapalisz , dopóki nie wyschnie ) - wiem , bo miałem !!! Najbardziej nieudany z motorowerów !!!
Właśnie o tym samym myslałem , ogradzając ogara , mój w dodatku jak się nagrzał to platyny czy coś się wyginały i dopóki nie wystygł to nie rechnął.
Ja również Ogara odradzam. Simson enduro lub skuter, a jak nie to chińczyka na raty - jak zadbasz to pojeździsz.
chciałbym powiedzieć że skuter odpada ponieważ to nie jest motor na ryby , a pozatym części do niego są strasznie drogie i trudno je dostać . a pozatym bardzo szybko można powiesić się na silniku
Jak się uprzesz, do ramę złamiesz, koło wykrzywisz, lampę stłuczesz, w drzewo przywalisz i takie tam i nie tylko skuterem. Komfort jazdy z garbem załadowanym sprzętem, jest na pewno dużo większy na skuterze w automacie, niż na śmiesznej motorynce czy innym motorowerze z biegami, a jak się gdziekolwiek zakopie, powiesi na podwoziu, to zejdzie i przepchnie ten metr. A co do części, to skuterki mają wiele części tańszych, niż do nieprodukowanych już simsonków, czy ograrów, albo motorynek.
Skuter minimum 2000+, życzę powodzenia ze skuterem za 1,5 tyś ! Wydaje mi się, że po polnej drodze, po trawie i lekkich dołkach jest lepsza motorynka czy ten komar, bo skuter nie wiem ile takie coś wytrzyma. Chyba, że kolego masz dojazd do łowiska prostą drogę asfaltową to bierz skuter.
Bo trzeba szanowac i jeździć umiejętnie. I wcale droga nad wode nie musi być asfaltowa.
my z kolega jeździmy skuterami i i jeszcze nigdy nie mieliśmy problemu z dojazdem chyba ze z powrotem po deszczu na mokrej polnej drodze pod górkę a mamy ja bardzo stromą
Ja również Ogara odradzam. Simson enduro lub skuter, a jak nie to chińczyka na raty - jak zadbasz to pojeździsz.
chciałbym powiedzieć że skuter odpada ponieważ to nie jest motor na ryby , a pozatym części do niego są strasznie drogie i trudno je dostać . a pozatym bardzo szybko można powiesić się na silniku
Jak się uprzesz, do ramę złamiesz, koło wykrzywisz, lampę stłuczesz, w drzewo przywalisz i takie tam i nie tylko skuterem. Komfort jazdy z garbem załadowanym sprzętem, jest na pewno dużo większy na skuterze w automacie, niż na śmiesznej motorynce czy innym motorowerze z biegami, a jak się gdziekolwiek zakopie, powiesi na podwoziu, to zejdzie i przepchnie ten metr. A co do części, to skuterki mają wiele części tańszych, niż do nieprodukowanych już simsonków, czy ograrów, albo motorynek.
no fakt kładziesz coibie cos koło nóg i nie musisz dzwigac na plecach, do tego jeszcze schowek pod siedzeniem jak bedzie to chinol to także na kierownicy i gratis kufer na bagażnik :D
Ostatnio zakupiłem Chiński motorower za 2999zł na raty polskiej firmy Barton, a dokładnie Barton Fighter model z 2011. Przejechane już 370km i pierwszy przegląd serwisowy za mną więc co nieco mogę o nim powiedzieć. Ogólnie jak to chińska maszyna nie ma cudów pod względem osiągów. Motorower jest dosyć ciężki i razem ze mną kula się na prostej z 60km/h, przy dłuższej górce te ponad 70km/h pojedzie. W przypadku jazdy pod górkę prędkość może spaść nawet do 40km/h. Nie wiem czy to maksymalne osiągi bo póki co silnik się jeszcze dociera i mogą być nieznaczne różnice na plus. Ważę 70kg. Plusy:- dobrze wygląda (jak rasowy motocykl)- jest duży- gwarancja 2 lata- odpala bez najmniejszych problemów elektrycznym starterem- odporny na wodę (jechałem w mega ulewie i żadnych problemów)- biegi manualne (jak dla mnie to dodatkowa zabawa)- duże koła a co za tym idzie duży prześwit- spalanie w przedziale 2-3l/100km- tanie części zamienne (przykładowo lusterko z uchwytem 20zł)- serwis w wielu miastach w Polsce Minusy:- brak jakiegokolwiek schowka (w skuterach jest pod siedzeniem, zawsze coś)- na dłuższe wypady (100km+) zdecydowanie za słaby (no ale to motorower...)- Zawieszenie raczej twarde (nie jest to typowy terenowiec i dziury na ulicy trzeba omijać) Piszę to jako forma alternatywy o ile ktoś chce przeznaczyć taką kwotę i nie przepada za skuterami.
Ja również Ogara odradzam. Simson enduro lub skuter, a jak nie to chińczyka na raty - jak zadbasz to pojeździsz.
chciałbym powiedzieć że skuter odpada ponieważ to nie jest motor na ryby , a pozatym części do niego są strasznie drogie i trudno je dostać . a pozatym bardzo szybko można powiesić się na silniku
jak mozesz sie zawiśc na sliniku ?? widziałes kiedys skuter ?? ja jeżdżę naprawde wszedzie i jakos nigdy sie nie zawiesiłem
Ostatnio zakupiłem Chiński motorower za 2999zł na raty polskiej firmy Barton, a dokładnie Barton Fighter model z 2011. Przejechane już 370km i pierwszy przegląd serwisowy za mną więc co nieco mogę o nim powiedzieć. Ogólnie jak to chińska maszyna nie ma cudów pod względem osiągów. Motorower jest dosyć ciężki i razem ze mną kula się na prostej z 60km/h, przy dłuższej górce te ponad 70km/h pojedzie. W przypadku jazdy pod górkę prędkość może spaść nawet do 40km/h. Nie wiem czy to maksymalne osiągi bo póki co silnik się jeszcze dociera i mogą być nieznaczne różnice na plus. Ważę 70kg. Plusy:- dobrze wygląda (jak rasowy motocykl)- jest duży- gwarancja 2 lata- odpala bez najmniejszych problemów elektrycznym starterem- odporny na wodę (jechałem w mega ulewie i żadnych problemów)- biegi manualne (jak dla mnie to dodatkowa zabawa)- duże koła a co za tym idzie duży prześwit- spalanie w przedziale 2-3l/100km- tanie części zamienne (przykładowo lusterko z uchwytem 20zł)- serwis w wielu miastach w Polsce Minusy:- brak jakiegokolwiek schowka (w skuterach jest pod siedzeniem, zawsze coś)- na dłuższe wypady (100km+) zdecydowanie za słaby (no ale to motorower...)- Zawieszenie raczej twarde (nie jest to typowy terenowiec i dziury na ulicy trzeba omijać) Piszę to jako forma alternatywy o ile ktoś chce przeznaczyć taką kwotę i nie przepada za skuterami.
Całkiem fajna maszyna, lecz jak bym mial coś kupować za taką cenę rozglądał bym się za rometem 50 :)
Ja wybrałem Bartona bo był najlepszy cenowo a niczym się nie różni od nowego Rometa 50. Ba, wszystkie silniki w markach takie jak ZiPP, Barton, Romet, Junak w nowych motorowerach i motocyklach pochodzą z jednej linii produkcyjnej w Chinach. Stąd kierowałem się głównie ceną i poniekąd wyglądem. Np Romet Zetka 50cc kosztowała 4200zł czyli 1200zł drożej a to duża różnica :)
Ja wybrałem Bartona bo był najlepszy cenowo a niczym się nie różni od nowego Rometa 50. Ba, wszystkie silniki w markach takie jak ZiPP, Barton, Romet, Junak w nowych motorowerach i motocyklach pochodzą z jednej linii produkcyjnej w Chinach. Stąd kierowałem się głównie ceną i poniekąd wyglądem. Np Romet Zetka 50cc kosztowała 4200zł czyli 1200zł drożej a to duża różnica :)
Jak dobrze się rozglądniesz za 3000 już wyhaczysz. @szczepcio, nie ma co simsonek to też porządna firma. Sam obecnie czegoś szukam na rybki, lecz planuje coś mniejszego jakiegoś kadeta ew. ogara 205. Bo nie mam dużo miejsca w garażu ;/
Ja wybrałem Bartona bo był najlepszy cenowo a niczym się nie różni od nowego Rometa 50. Ba, wszystkie silniki w markach takie jak ZiPP, Barton, Romet, Junak w nowych motorowerach i motocyklach pochodzą z jednej linii produkcyjnej w Chinach. Stąd kierowałem się głównie ceną i poniekąd wyglądem. Np Romet Zetka 50cc kosztowała 4200zł czyli 1200zł drożej a to duża różnica :)
Jak dobrze się rozglądniesz za 3000 już wyhaczysz. @szczepcio, nie ma co simsonek to też porządna firma. Sam obecnie czegoś szukam na rybki, lecz planuje coś mniejszego jakiegoś kadeta ew. ogara 205. Bo nie mam dużo miejsca w garażu ;/
No fakt ogar przy tej simce to jak mrówka przy słoniu :D
Kup narazie tego komara za 3 stówki, zostanie Ci 700zł. Zaoszczędź z rok dwa i kupuj yamahe dt50 lub innego japonskiego krosa 50ccm. Na rybki wszędzie dojedziesz i jaka zabawa przy tym :p
Witam. Mam pytanie, jaki kupić motorower do 1000 zł ,który będzie służył do wyjazdu (ok. 4 km) na rybki ? ;-)
Moim zdaniem jest to simson bardzo dobrego simsona można kupić w granicach do 1400zł
mało pali , wysoko zawieszony ,części są jeszcze produkowane i dostępne za małe pieniądze
A mi sie wydaje że ogar 3 biegowy z silnikiem jawki w zupełnosci starczy i ceno to max 500zl taki ekstra. mozna oczywiście jakies przeróbki zrobić czy jakiś koszyk dospawac metalowy czy coś fajna sprawa
Simson Enduro! W czasach kiedy chodziłem do szkoły to było marzenie każdego wędkarza .... i nie tylko.
a nie lepiej kolego kupic ci maluszka :)
Heh no wolałbym maluszka, ale prawko moge robic dopiero za dwa lata ;p
Ostatnio jak byłem na rybach, właśnie pewien starszy pan który jezdzi na swoim Komarku już sporo lat na ryby, a teraz powiedział że jest chętny go sprzedać, poniewarz kupił sobie samochód. Chce za komarka 300 zł, komarek z papierami i podobno dużo części jest wymienionych.
Heh no wolałbym maluszka, ale prawko moge robic dopiero za dwa lata ;p
Ostatnio jak byłem na rybach, właśnie pewien starszy pan który jezdzi na swoim Komarku już sporo lat na ryby, a teraz powiedział że jest chętny go sprzedać, poniewarz kupił sobie samochód. Chce za komarka 300 zł, komarek z papierami i podobno dużo części jest wymienionych.
I dużo jeszcze będziesz musiał wymienić, a z tym krucho.
Skuter z automatem.
w trudno dostępne i dalsze miejscówki od działki mam charta, od trzech lat sprawuje się wyśmienicie ,moim zdaniem lepszy od simsona, przede wszystkim lepsze zawieszenie, a ostatnio dla gimnastyki przerzuciłem się na dobry niemiecki używany rowerek.
A mi sie wydaje że ogar 3 biegowy z silnikiem jawki w zupełnosci starczy i ceno to max 500zl taki ekstra. mozna oczywiście jakies przeróbki zrobić czy jakiś koszyk dospawac metalowy czy coś fajna sprawa
Odradzam ogara, sam teraz na wakacjach szukam czegoś na rybki. Kolega ma ogara, psuje się ciągle. Jak masz ofertę tego komarka za 300 zł bierz. Z papierami to luks :) Ew. kup motorynkę, też dobra maszyna tylko wzrost się liczy...
Moim zdaniem powinieneś jego kupić
a szczególnie że jest z papierami i nowymi częściami
Ja również Ogara odradzam. Simson enduro lub skuter, a jak nie to chińczyka na raty - jak zadbasz to pojeździsz.
Ja również Ogara odradzam. Simson enduro lub skuter, a jak nie to chińczyka na raty - jak zadbasz to pojeździsz.
chciałbym powiedzieć że skuter odpada ponieważ to nie jest motor na ryby , a pozatym części do niego są strasznie i trudno je dostać . a pozatym bardzo szybko można powiesić się na silniku
Ja również Ogara odradzam. Simson enduro lub skuter, a jak nie to chińczyka na raty - jak zadbasz to pojeździsz.
chciałbym powiedzieć że skuter odpada ponieważ to nie jest motor na ryby , a pozatym części do niego są strasznie drogie i trudno je dostać . a pozatym bardzo szybko można powiesić się na silniku
Tak więc jak masz duzo kasy to simson, jak mniej to ten komarek ew. kadet :) A jak niski wzrost to polecam Motorynkę Pony. Przetrwa dużo i zgrabna na rybki..
Ja również Ogara odradzam. Simson enduro lub skuter, a jak nie to chińczyka na raty - jak zadbasz to pojeździsz.
chciałbym powiedzieć że skuter odpada ponieważ to nie jest motor na ryby , a pozatym części do niego są strasznie drogie i trudno je dostać . a pozatym bardzo szybko można powiesić się na silniku
Jak się uprzesz, do ramę złamiesz, koło wykrzywisz, lampę stłuczesz, w drzewo przywalisz i takie tam i nie tylko skuterem. Komfort jazdy z garbem załadowanym sprzętem, jest na pewno dużo większy na skuterze w automacie, niż na śmiesznej motorynce czy innym motorowerze z biegami, a jak się gdziekolwiek zakopie, powiesi na podwoziu, to zejdzie i przepchnie ten metr. A co do części, to skuterki mają wiele części tańszych, niż do nieprodukowanych już simsonków, czy ograrów, albo motorynek.
A mi sie wydaje że ogar 3 biegowy z silnikiem jawki w zupełnosci starczy i ceno to max 500zl taki ekstra. mozna oczywiście jakies przeróbki zrobić czy jakiś koszyk dospawac metalowy czy coś fajna sprawa
Ogar z silnikiem jawki ma jeden , ale za to duży minus - jeden wjazd w kałużę czy jazda przez deszcz i stoisz bracie i płaczesz ( nie zapalisz , dopóki nie wyschnie ) - wiem , bo miałem !!! Najbardziej nieudany z motorowerów !!!
Ja również Ogara odradzam. Simson enduro lub skuter, a jak nie to chińczyka na raty - jak zadbasz to pojeździsz.
chciałbym powiedzieć że skuter odpada ponieważ to nie jest motor na ryby , a pozatym części do niego są strasznie drogie i trudno je dostać . a pozatym bardzo szybko można powiesić się na silniku
Jak się uprzesz, do ramę złamiesz, koło wykrzywisz, lampę stłuczesz, w drzewo przywalisz i takie tam i nie tylko skuterem. Komfort jazdy z garbem załadowanym sprzętem, jest na pewno dużo większy na skuterze w automacie, niż na śmiesznej motorynce czy innym motorowerze z biegami, a jak się gdziekolwiek zakopie, powiesi na podwoziu, to zejdzie i przepchnie ten metr. A co do części, to skuterki mają wiele części tańszych, niż do nieprodukowanych już simsonków, czy ograrów, albo motorynek.
Skuter minimum 2000+, życzę powodzenia ze skuterem za 1,5 tyś ! Wydaje mi się, że po polnej drodze, po trawie i lekkich dołkach jest lepsza motorynka czy ten komar, bo skuter nie wiem ile takie coś wytrzyma. Chyba, że kolego masz dojazd do łowiska prostą drogę asfaltową to bierz skuter.
Ja również Ogara odradzam. Simson enduro lub skuter, a jak nie to chińczyka na raty - jak zadbasz to pojeździsz.
chciałbym powiedzieć że skuter odpada ponieważ to nie jest motor na ryby , a pozatym części do niego są strasznie drogie i trudno je dostać . a pozatym bardzo szybko można powiesić się na silniku
Jak się uprzesz, do ramę złamiesz, koło wykrzywisz, lampę stłuczesz, w drzewo przywalisz i takie tam i nie tylko skuterem. Komfort jazdy z garbem załadowanym sprzętem, jest na pewno dużo większy na skuterze w automacie, niż na śmiesznej motorynce czy innym motorowerze z biegami, a jak się gdziekolwiek zakopie, powiesi na podwoziu, to zejdzie i przepchnie ten metr. A co do części, to skuterki mają wiele części tańszych, niż do nieprodukowanych już simsonków, czy ograrów, albo motorynek.
Skuter minimum 2000+, życzę powodzenia ze skuterem za 1,5 tyś ! Wydaje mi się, że po polnej drodze, po trawie i lekkich dołkach jest lepsza motorynka czy ten komar, bo skuter nie wiem ile takie coś wytrzyma. Chyba, że kolego masz dojazd do łowiska prostą drogę asfaltową to bierz skuter.
Na motorynce nic nie słychać, bo kolanami se uszy zasłaniasz i pokrowcem z wędkami szlaczek na drodze za sobą robisz. Sa dobre skutery na giełdach za 600 zł juz do kupienia i wytrzymują sporo.
Ja również Ogara odradzam. Simson enduro lub skuter, a jak nie to chińczyka na raty - jak zadbasz to pojeździsz.
chciałbym powiedzieć że skuter odpada ponieważ to nie jest motor na ryby , a pozatym części do niego są strasznie drogie i trudno je dostać . a pozatym bardzo szybko można powiesić się na silniku
Jak się uprzesz, do ramę złamiesz, koło wykrzywisz, lampę stłuczesz, w drzewo przywalisz i takie tam i nie tylko skuterem. Komfort jazdy z garbem załadowanym sprzętem, jest na pewno dużo większy na skuterze w automacie, niż na śmiesznej motorynce czy innym motorowerze z biegami, a jak się gdziekolwiek zakopie, powiesi na podwoziu, to zejdzie i przepchnie ten metr. A co do części, to skuterki mają wiele części tańszych, niż do nieprodukowanych już simsonków, czy ograrów, albo motorynek.
Skuter minimum 2000+, życzę powodzenia ze skuterem za 1,5 tyś ! Wydaje mi się, że po polnej drodze, po trawie i lekkich dołkach jest lepsza motorynka czy ten komar, bo skuter nie wiem ile takie coś wytrzyma. Chyba, że kolego masz dojazd do łowiska prostą drogę asfaltową to bierz skuter.
Na motorynce nic nie słychać, bo kolanami se uszy zasłaniasz i pokrowcem z wędkami szlaczek na drodze za sobą robisz. Sa dobre skutery na giełdach za 600 zł juz do kupienia i wytrzymują sporo.
Nie mówię typowo o motorynce, napisałem jak masz niski wzrost.. Wiadomo, że jak ktoś ma 180 cm to nie. Ale taki komar, kadet lub ogar 205 to w sam raz. A za skuter za 600zł to ja podziękuje, tylko to stoją motorynki, komary itp po remontach z papierami a co dopiero skuter.
A mi sie wydaje że ogar 3 biegowy z silnikiem jawki w zupełnosci starczy i ceno to max 500zl taki ekstra. mozna oczywiście jakies przeróbki zrobić czy jakiś koszyk dospawac metalowy czy coś fajna sprawa
Ogar z silnikiem jawki ma jeden , ale za to duży minus - jeden wjazd w kałużę czy jazda przez deszcz i stoisz bracie i płaczesz ( nie zapalisz , dopóki nie wyschnie ) - wiem , bo miałem !!! Najbardziej nieudany z motorowerów !!!
Właśnie o tym samym myslałem , ogradzając ogara , mój w dodatku jak się nagrzał to platyny czy coś się wyginały i dopóki nie wystygł to nie rechnął.
Ja również Ogara odradzam. Simson enduro lub skuter, a jak nie to chińczyka na raty - jak zadbasz to pojeździsz.
chciałbym powiedzieć że skuter odpada ponieważ to nie jest motor na ryby , a pozatym części do niego są strasznie drogie i trudno je dostać . a pozatym bardzo szybko można powiesić się na silniku
Jak się uprzesz, do ramę złamiesz, koło wykrzywisz, lampę stłuczesz, w drzewo przywalisz i takie tam i nie tylko skuterem. Komfort jazdy z garbem załadowanym sprzętem, jest na pewno dużo większy na skuterze w automacie, niż na śmiesznej motorynce czy innym motorowerze z biegami, a jak się gdziekolwiek zakopie, powiesi na podwoziu, to zejdzie i przepchnie ten metr. A co do części, to skuterki mają wiele części tańszych, niż do nieprodukowanych już simsonków, czy ograrów, albo motorynek.
Skuter minimum 2000+, życzę powodzenia ze skuterem za 1,5 tyś ! Wydaje mi się, że po polnej drodze, po trawie i lekkich dołkach jest lepsza motorynka czy ten komar, bo skuter nie wiem ile takie coś wytrzyma. Chyba, że kolego masz dojazd do łowiska prostą drogę asfaltową to bierz skuter.
Bo trzeba szanowac i jeździć umiejętnie. I wcale droga nad wode nie musi być asfaltowa.
my z kolega jeździmy skuterami i i jeszcze nigdy nie mieliśmy problemu z dojazdem chyba ze z powrotem po deszczu na mokrej polnej drodze pod górkę a mamy ja bardzo stromą
Kaczuchę se kup; D
kup Simsona albo ogara, mało pali :D
Ja również Ogara odradzam. Simson enduro lub skuter, a jak nie to chińczyka na raty - jak zadbasz to pojeździsz.
chciałbym powiedzieć że skuter odpada ponieważ to nie jest motor na ryby , a pozatym części do niego są strasznie drogie i trudno je dostać . a pozatym bardzo szybko można powiesić się na silniku
Jak się uprzesz, do ramę złamiesz, koło wykrzywisz, lampę stłuczesz, w drzewo przywalisz i takie tam i nie tylko skuterem. Komfort jazdy z garbem załadowanym sprzętem, jest na pewno dużo większy na skuterze w automacie, niż na śmiesznej motorynce czy innym motorowerze z biegami, a jak się gdziekolwiek zakopie, powiesi na podwoziu, to zejdzie i przepchnie ten metr. A co do części, to skuterki mają wiele części tańszych, niż do nieprodukowanych już simsonków, czy ograrów, albo motorynek.
no fakt kładziesz coibie cos koło nóg i nie musisz dzwigac na plecach, do tego jeszcze schowek pod siedzeniem jak bedzie to chinol to także na kierownicy i gratis kufer na bagażnik :D
Ostatnio zakupiłem Chiński motorower za 2999zł na raty polskiej firmy Barton, a dokładnie Barton Fighter model z 2011.
Przejechane już 370km i pierwszy przegląd serwisowy za mną więc co nieco mogę o nim powiedzieć.
Ogólnie jak to chińska maszyna nie ma cudów pod względem osiągów. Motorower jest dosyć ciężki i razem ze mną kula się na prostej z 60km/h, przy dłuższej górce te ponad 70km/h pojedzie. W przypadku jazdy pod górkę prędkość może spaść nawet do 40km/h. Nie wiem czy to maksymalne osiągi bo póki co silnik się jeszcze dociera i mogą być nieznaczne różnice na plus. Ważę 70kg.
Plusy:- dobrze wygląda (jak rasowy motocykl)- jest duży- gwarancja 2 lata- odpala bez najmniejszych problemów elektrycznym starterem- odporny na wodę (jechałem w mega ulewie i żadnych problemów)- biegi manualne (jak dla mnie to dodatkowa zabawa)- duże koła a co za tym idzie duży prześwit- spalanie w przedziale 2-3l/100km- tanie części zamienne (przykładowo lusterko z uchwytem 20zł)- serwis w wielu miastach w Polsce
Minusy:- brak jakiegokolwiek schowka (w skuterach jest pod siedzeniem, zawsze coś)- na dłuższe wypady (100km+) zdecydowanie za słaby (no ale to motorower...)- Zawieszenie raczej twarde (nie jest to typowy terenowiec i dziury na ulicy trzeba omijać)
Piszę to jako forma alternatywy o ile ktoś chce przeznaczyć taką kwotę i nie przepada za skuterami.
Ja również Ogara odradzam. Simson enduro lub skuter, a jak nie to chińczyka na raty - jak zadbasz to pojeździsz.
chciałbym powiedzieć że skuter odpada ponieważ to nie jest motor na ryby , a pozatym części do niego są strasznie drogie i trudno je dostać . a pozatym bardzo szybko można powiesić się na silniku
jak mozesz sie zawiśc na sliniku ?? widziałes kiedys skuter ?? ja jeżdżę naprawde wszedzie i jakos nigdy sie nie zawiesiłem
Ostatnio zakupiłem Chiński motorower za 2999zł na raty polskiej firmy Barton, a dokładnie Barton Fighter model z 2011.
Przejechane już 370km i pierwszy przegląd serwisowy za mną więc co nieco mogę o nim powiedzieć.
Ogólnie jak to chińska maszyna nie ma cudów pod względem osiągów. Motorower jest dosyć ciężki i razem ze mną kula się na prostej z 60km/h, przy dłuższej górce te ponad 70km/h pojedzie. W przypadku jazdy pod górkę prędkość może spaść nawet do 40km/h. Nie wiem czy to maksymalne osiągi bo póki co silnik się jeszcze dociera i mogą być nieznaczne różnice na plus. Ważę 70kg.
Plusy:- dobrze wygląda (jak rasowy motocykl)- jest duży- gwarancja 2 lata- odpala bez najmniejszych problemów elektrycznym starterem- odporny na wodę (jechałem w mega ulewie i żadnych problemów)- biegi manualne (jak dla mnie to dodatkowa zabawa)- duże koła a co za tym idzie duży prześwit- spalanie w przedziale 2-3l/100km- tanie części zamienne (przykładowo lusterko z uchwytem 20zł)- serwis w wielu miastach w Polsce
Minusy:- brak jakiegokolwiek schowka (w skuterach jest pod siedzeniem, zawsze coś)- na dłuższe wypady (100km+) zdecydowanie za słaby (no ale to motorower...)- Zawieszenie raczej twarde (nie jest to typowy terenowiec i dziury na ulicy trzeba omijać)
Piszę to jako forma alternatywy o ile ktoś chce przeznaczyć taką kwotę i nie przepada za skuterami.
Całkiem fajna maszyna, lecz jak bym mial coś kupować za taką cenę rozglądał bym się za rometem 50 :)
Ja wybrałem Bartona bo był najlepszy cenowo a niczym się nie różni od nowego Rometa 50. Ba, wszystkie silniki w markach takie jak ZiPP, Barton, Romet, Junak w nowych motorowerach i motocyklach pochodzą z jednej linii produkcyjnej w Chinach. Stąd kierowałem się głównie ceną i poniekąd wyglądem.
Np Romet Zetka 50cc kosztowała 4200zł czyli 1200zł drożej a to duża różnica :)
Takiego można kupić za 1000 zł.
Ja wybrałem Bartona bo był najlepszy cenowo a niczym się nie różni od nowego Rometa 50. Ba, wszystkie silniki w markach takie jak ZiPP, Barton, Romet, Junak w nowych motorowerach i motocyklach pochodzą z jednej linii produkcyjnej w Chinach. Stąd kierowałem się głównie ceną i poniekąd wyglądem.
Np Romet Zetka 50cc kosztowała 4200zł czyli 1200zł drożej a to duża różnica :)
Jak dobrze się rozglądniesz za 3000 już wyhaczysz. @szczepcio, nie ma co simsonek to też porządna firma. Sam obecnie czegoś szukam na rybki, lecz planuje coś mniejszego jakiegoś kadeta ew. ogara 205. Bo nie mam dużo miejsca w garażu ;/
Ja wybrałem Bartona bo był najlepszy cenowo a niczym się nie różni od nowego Rometa 50. Ba, wszystkie silniki w markach takie jak ZiPP, Barton, Romet, Junak w nowych motorowerach i motocyklach pochodzą z jednej linii produkcyjnej w Chinach. Stąd kierowałem się głównie ceną i poniekąd wyglądem.
Np Romet Zetka 50cc kosztowała 4200zł czyli 1200zł drożej a to duża różnica :)
Jak dobrze się rozglądniesz za 3000 już wyhaczysz. @szczepcio, nie ma co simsonek to też porządna firma. Sam obecnie czegoś szukam na rybki, lecz planuje coś mniejszego jakiegoś kadeta ew. ogara 205. Bo nie mam dużo miejsca w garażu ;/
No fakt ogar przy tej simce to jak mrówka przy słoniu :D
mam komara i wszędzie dojadę(tam gdzie mi potrzeba) mało pali. Ja nie mam do niego papierów to jest wada:/
Ja tam sobie skuterkiem juz 3 lata na rybki popierniczam...
Kup narazie tego komara za 3 stówki, zostanie Ci 700zł. Zaoszczędź z rok dwa i kupuj yamahe dt50 lub innego japonskiego krosa 50ccm. Na rybki wszędzie dojedziesz i jaka zabawa przy tym :p
Heh, no temat już był troche dawno, i do tego czasu zdołałem kupić somie nie komarka, a skuter Piaggio Zip. :)