W sklepach wędkarskich powinien być smar Mikado.Ma na tyle dobre parametry ,że mój kolega używa go w naprawianych zegarach.Od wielu lat go używam do kołowrotków i spełnia swoje zadanie.
Możesz powiedzieć,który smar Mikado? w jakiej tubce? Są 2 produkty jeden około 4zł(na opakowaniu jest rysunek łożysk) 2-gi ponad 12zł kosztuje(jest tam tylko napis mikado. Zastanawiam się jakie są między nimi różnice. Ja posmarowałem dzisiaj kołowrotek shimano catanę (smar mikado za niecałe 4zł-tylko taki był w wędkarskim) i jestem średnio zadowolony. Ogólnie smar się szybko topi i konsystencją przypomina oliwkę wazelinową. Taką do maszyn do szycia. Efekt był tak niesatysfakcjonujący,że otworzyłem kołowrotek ponownie i pododawałem smar w kilka miejsc i teraz przynajmniej jest lepiej niż był posmarowany za pierwszym razem. Jednak nadal jestem zawiedziony.
Zastanawiam się czy ten mikado za 12 zł to może być coś lepszego. W shimano oryginalnie był zastosowany zielony gęsty smar(może coś w stylu ŁT-43). Łatwo dostępny jest jeszcze smar jaxona jednak wydaje mi się ,że to jest to samo co ten tani miakdo i jeszcze jest smar cormorana za około 12żł może to to samo co ten mikado za około 12zł?
No szok... tak jak już myślałem,że uzyskałem zadowalający efekt tak szybko okazało się ,że jest jeszcze gorzej :P
Jak pisałem wcześniej smar strasznie szybko się topił, tworzyła się z niego taka jakby oliwka,przynajmniej w temperaturze pokojowej.
Korzystając z zimy przeprowadziłem jeszcze jeden test. Wziąłem mój roczny cormoran bull fighter 3000 (smarowany przez producenta) i moją catanę którą posmarowałem smarem mikado. Oba kołowrotki zostawiłem na około 30-40 minut przy uchylonym oknie od strony pokoju na parapecie(temp za oknem około -7*C). Co się okazało? Cormoran elegancko, tak samo płynnie działał jak przed położeniem przed oknem, natomiast catana<hahaha> jakbym jakimś klejem ją wysmarował. No bez przesady. Straszne. Starałem się kręcić korbką w celu uzyskania płynności i zmniejszenia oporu jaki stwarzał "stężały" smar. Niestety nic nie pomogło. Dopiero po zostawieniu kołowrotka w pokoju na około15-20 minut i kręcenie nim co jakiś czas pozwoliło to na uzyskanie efektu jaki był przed położeniem na zimnym parapecie. Zważywszy,że przedział temperatur: "Przeznaczony do łożysk kulkowych i ślizgowych. Spełnia swe właściwości w zakresach temperatur od –35 do 400°C." Muszę stwierdzić,że moim zdaniem jest to ściema. No chyba,że totalnie coś źle robię.
jaki smar najbardziej polecacie do smarowania kolowrotków?
łt- 43 zielony wg mnie najlepszy dużo lepszy jak te wędkarskie.
ŁT-43 nie jest zły...ale to smar do łożysk.
Ja stosuję GM Product Lebensmittel Fett LMF Komplexseifen-Schmiertett..jest mega!
W sklepach wędkarskich powinien być smar Mikado.Ma na tyle dobre parametry ,że mój kolega używa go w naprawianych zegarach.Od wielu lat go używam do kołowrotków i spełnia swoje zadanie.
Ja używam smaru Penn - można kupić na allegro
Możesz powiedzieć,który smar Mikado? w jakiej tubce?
Są 2 produkty jeden około 4zł(na opakowaniu jest rysunek łożysk) 2-gi ponad 12zł kosztuje(jest tam tylko napis mikado.
Zastanawiam się jakie są między nimi różnice.
Ja posmarowałem dzisiaj kołowrotek shimano catanę (smar mikado za niecałe 4zł-tylko taki był w wędkarskim) i jestem średnio zadowolony.
Ogólnie smar się szybko topi i konsystencją przypomina oliwkę wazelinową. Taką do maszyn do szycia.
Efekt był tak niesatysfakcjonujący,że otworzyłem kołowrotek ponownie i pododawałem smar w kilka miejsc i teraz przynajmniej jest lepiej niż był posmarowany za pierwszym razem. Jednak nadal jestem zawiedziony.
Zastanawiam się czy ten mikado za 12 zł to może być coś lepszego.
W shimano oryginalnie był zastosowany zielony gęsty smar(może coś w stylu ŁT-43).
Łatwo dostępny jest jeszcze smar jaxona jednak wydaje mi się ,że to jest to samo co ten tani miakdo i jeszcze jest smar cormorana za około 12żł może to to samo co ten mikado za około 12zł?
http://www.katalog.mikado.pl/katalog/akcesoria/pozostale/smary/
No szok... tak jak już myślałem,że uzyskałem zadowalający efekt tak szybko okazało się ,że jest jeszcze gorzej :P
Jak pisałem wcześniej smar strasznie szybko się topił, tworzyła się z niego taka jakby oliwka,przynajmniej w temperaturze pokojowej.
Korzystając z zimy przeprowadziłem jeszcze jeden test. Wziąłem mój roczny cormoran bull fighter 3000 (smarowany przez producenta) i moją catanę którą posmarowałem smarem mikado.
Oba kołowrotki zostawiłem na około 30-40 minut przy uchylonym oknie od strony pokoju na parapecie(temp za oknem około -7*C). Co się okazało?
Cormoran elegancko, tak samo płynnie działał jak przed położeniem przed oknem, natomiast catana<hahaha> jakbym jakimś klejem ją wysmarował. No bez przesady. Straszne.
Starałem się kręcić korbką w celu uzyskania płynności i zmniejszenia oporu jaki stwarzał "stężały" smar. Niestety nic nie pomogło. Dopiero po zostawieniu kołowrotka w pokoju na około15-20 minut i kręcenie nim co jakiś czas pozwoliło to na uzyskanie efektu jaki był przed położeniem na zimnym parapecie.
Zważywszy,że przedział temperatur:
"Przeznaczony do łożysk kulkowych i ślizgowych. Spełnia swe właściwości w zakresach temperatur od –35 do 400°C."
Muszę stwierdzić,że moim zdaniem jest to ściema.
No chyba,że totalnie coś źle robię.