witam chce sie uzbroic w sprzet na karpia i prosze waz o opinie sprzetu a mianowice wedzisko 3 skladniowehttp://www.allegro.pl/item713071695_wedka_mistrall_champion_carp_360_rm_2050036.html a z kolowrotkiem mam problem nei wiem jaki wybrac ale na kolowrotek jestem w stanie wydac do 200zl chce kupic dobry sprzet na dobre okazy.jaka zylke zastosowac na duze karpie poz dawid
Witam no wędzisko mocne ponad 3 lbs,twardy kijek jak lubisz taki sprzęt to tak ale praca jego jest żadna,osobiście używam do 2 1/2 a co do kołowrotków to polecił bym SHIMANO.Moje kołowrotki Shimano Emblemy mają już 14 lat i tylko raz były w naprawie (luz na korbce) lub ABU chociaż nie wiem czy u nas są dostępne,oczywiście jest wiele firm które mają dobre kołowrotki karpiowe ale cena będzie trochę wyższe niż 200zł......Pozdrawiam
Witaj. Na początek sztywny kij nie jest dobrym pomysłem ale jak się już stało to trudno. Kiołowrotek na początek polecam z wolnym biegiem jego wielkość zależy od odległosci na jkich chcesz łowić. Jeźeli będziesz łowił na krutkich i średnich odległościach to kołowrotek na który wchodzi ok. 200 m żyłki 0,35 wystarczy. Przede wszystkim kołowrotek musi być mocny być może właśnie shimano było by dobrym pomysłem. Co do linki to na początek zdecydowanie żyłka 0,30-0,35.
dawid525,my tutaj możemy tylko ci podpowiedzieć a i tak wybór i kupno kijka pozostaje tobie ty musisz dobrać sobie kija do ręki.Jeżeli zaczynasz przygodę z karpiem,tu podkreślam ( nie jestem specjalistą) ale polecił bym ci kija firmy Robinson do max 3lbs,wędka ma 3,60cm długości jest trzy częściowa,a i cena nie jest wygórowana taki troszkę lepszy kupisz już za 250zł i jest możliwie solidnie wykonany, są i tańsze.....Pozdrawiam
Witam.
Wydaje mi sie ze lepszy bylby kij 3.90m popierwsze lepiej sie nim rzuca po drugie zawsze masz wieksze pole manewru przy holu. Co do cizaru wyzutu to 2,75 lub 3 lbs bedzie dobrym wyborem co do producenta i ceny pozostawiam tobie do wyboru w zaleznosci od zasobnosci portfela.
Co do kolowrotka ja ostatnio kupilem sobie kolowrotek z wolnym biegiem York Goliath. Jest to solidny kolowrotek z 8 lozyskami i podwojna stupka. Mysle ze wytrzyma wiele holi. Do tego pomiesci spory zapas zylki okolo 450m 0,32mm.
Kol Kolorek . Jeśli uważasz że kołowrotki karpiowe Yorka cec[ pi ]ą się wysoką jakością - to jesteś niestety w dużym błędzie , z którego wyprowadzi Cię pierwszy duży karp na wędce . Piszesz o kołowrotku YORK GOLIATH .Nazwa tegoż produktu przywodzi na myśl starotestamentowego filistyna olbrzymich rozmiarów ,który to poniósł sromotną klęskę w starciu z cherlawym lecz sprytnym Dawidem . Podobnie może być w przypadku Goliath"a o którym wspominasz tyle że zwycięzcą tej batalii nie będzie żydowski , rozsławiony w Biblii wymoczek a potężnych rozmiarów karp demolujący mało pewny zestaw . Życzę Ci serdecznie sukcesów w połowie dużych karpia ale na Boga nie z Yorkiem ! Nie od dziś wiadomo że York to największe gówno na polskim rynku wędkarskim. Dodam - gówno powszednie i popularne bo cieszące się dużym uznaniem wśród wędkarzy lubiących oszczędzać na sprzęcie . Zanim udasz się na poważną karpiową zasiadkę radziłbym Tobie sprawdzić śrubę dociskową szpuli i konstrukcję kabłąka tego kręciołka . Bardzo proszę abyś w przyszłości podzielił się ze mną Swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi Goliatha ( już sama nazwa jest komiczna ) .Pozdrawiam Bartek
ZASIADKA NA DUŻEGO KARPIA ? CZEMU NIE - WSZAK WĘKARSTWO KARPIOWE W DUŻEJ MIERZE ZDOMINOWAŁO A NAWET W WIELU MIEJSCACH WYPARŁO WĘDKARSTWO" NATURALNE " ZAŚ MY WĘDKARZE TRADYCJONALIŚCI ( NAZYWANI POGARDLIWIE GLIŹDZIARZAMI ) NIE MAMY NA TĘ SYTUACJĘ ŻADNEGO WPŁYWU ! ALE NIE Z YORKIEM! PRZY POŁOWIE KARPIA MOŻE SPRAWDZIĆ SIĘ CORMORAN , DAIWA , SPRO , NAWET JAXON ALE NIE YORK . TO NAJWIĘKSZE BARACHŁO NA POLSKIM RYNKU ...
Kol Iro ma rację . Kołowrotek karpiowy marki SHIMANO (choć kosztowny ) - z pewnością będzie lepszym rozwiązaniem niż tandetne YORKI ; kłujące w oczy plastykową sztukaterią !
szczerze to mialem kolowrotek i kij yorka i dalem za niego razem 120zl nei wiem czy chcialem zaoszczedzic czy co ale wiecej nie kupie nawet kretlika o firmie York.jeszcze male pytanie o jednostke lbs co ona znaczy.a kolowrotek to chyba mistralla.mam dwa w feedreach gtx dalem za jeden 80zl ale cudo tylko do karpie troche solidniejszy i wieksza szpule musi miec zylke chyba o,35 ale plecionka mi chodzi po glowie bo chce dobry sprzet a nie kupowac za 2 miesiace nowy kolowrotek czy kij
Pamietaj kolego ze kazdy kupuje to na co go stac. Moze zraziels sie do tej marki jednakze znajdzie sie pewnie grono wedkarzy ktorzy zadowoleni sa z tego sprzetu. Pozatym nie odpowiadasz na zadanie w poscie pytanie a tylko krytykujesz wybory nie tylko moje ale tez innyc osob ktorzy to urzywaja tego sprzetu na codzien. Oczywicie mozemy sie pospierac do slusznosci naszych wypowiedzi ale to juz napewno nie tu.
Mam tylko jeszcze jedno pytanie czy jestes karpiazem kolego zrakdęw?
Nie wiem czy jestes swiadomy ale kolowrotki mistralla i yorka sa strasznei do siebie podobne, smial bym nawet wyrazic opinie ze wyprodukowane zostaly w jednej fabryce :)
to jest moja opinia nei chcialem nikogo urazic bo napewno duzo wedkarzy uzywa takiego sprzetu trafilem na taki i tyle mam uraz do tego a mistall mi sluzy. dziki spines juz wiem co to lbs;-)
Racja Dawid - nastawiając się na połów dużych karpi , nie warto inwestować w sprzęt słabej jakości a do takich należy przecież York . Lepiej uzbierać większą sumę pieniędzy , kupić coś lepszego niż narażać się na straty i niemiłe przeżycia nad wodą za sprawą szalejącego na wędce karpia .Zupełnie nie przemawia do mnie również dewiza kol Kolorek , który twierdzi "że każdy kupuje na to na co go stać " a tymczasem wydaje niamałe pieniądze (180 -200 zł ) na gówniany sprzęt Yorka . Marcinie - nie śmieję się z Ciebie ani z Twego sprzętu , umiejętności , nie urągam w żaden sposób Twej osobie ale musisz łagodny kolego przyznać że sprzęt YORKA do najlepszych nie należy i za tę sumę kupiłbyś dużo lepszy kołowrotek .Osobliwością " wyrobów " tej firmy (tzn YORKA ) jest wyraźny i zwykle większy od nazwy produktu napis :MADE IN CHINA .Duże i ( i jak sądzę mocne ) kołowrotki karpiowe w podobnej klasie cenowej co GOLIATH posiada w swojej ofercie CORMORAN . Dysponuję katalogiem fuzji DAIWA - CORMORAN na rok 2008i 2009 w którym aż roi się od estetycznych , starannie wykonanych i stosunkowo tanich karpiowych maszynek . Myślę że na cenie podobieństwa produktów CORMORANA i YORKIEM się kończą - ponieważ produkty CORMORANA odznaczają się nieporównanie lepszą jakością . Pytasz Marcinie czy jestem karpiarzem? Przyznam szczerze że że nie jestem karpiarzem ale przecież temat kołorotków karpiowych nie jest zarezerwowany i dedykowany wyłącznie karpiowym maniakom .Wędkarze łowiący metodą gruntową ryby takie jak szczupak , węgorz , sandacz czy sum także używają kołowrotków karpiowych z wolnym biegiem szpuli przy czym mając na uwadze komfort łowienia , trwałość sprzętu i jego niezwodność w zmaganiach z piekielnie silną rybą - na pewno nie zaopatrują się w tandetne buble sygnowane marką YORK ...Mam sporo nieodwracalnie , trwale zepsutego sprzętu i nową żyłkę YORK Carisma , która odkształca się przy każdym wiązaniu haka lub przyponu a nawet bez wyraźnej przyczyny - moje własne doświadczenia a także szeroka krytyka ze strony innych kolegów na forum wystarczają mi do wydania niezbyt pochlebnej opinii na temat YORKA .Pozdrawiam .
Witam.
Zdaje sie ze kol zrakdęw stracil watek. Kolega dawid525 pyta o dobor sprzetu. A tu toczy sie dyskusja na temat York jestem za czy przeciw. Wyrazilem swoja opinie na ten temat, doradzilm jak uwazam ze bedzie dobrze i to tyle. Nie twierdzeze ten czy tamten producent jest lepszy czy tez nie pisze tylko o tym co mi sie sprawdza przy polowie karpi a zlapalem w tym roku pare naprawde ladnych sztuk w tym jednego prawie 16 kg i sprzet wytrzymal bez problemu. Zdaje sie wiec ze mam podstawy do tego by polecic to co u mnei sprawdza sie doskonale, a wybor pozostawiam koledze Dawidowi :)
Zgodzę się z tym co napisał Kol. Kolorek. Wybór sprzętu należy do zainteresowanej osoby. Każdy ma swoje preferencje i swoje możliwości finansowe. Doradzono Koledze jakie parametry powinien mieć sprzęt na karpia, teraz wie o co pytać. Swoje karpie wyciągałem na kij za 50-60zł, a cyrpinusy do najmniejszych nie należały - choć nie były to rekordowe okazy. Ba! Jednego wyciągnąłem nawet na feedera 80g c.w.! Bo drugiego kija do gruntu nie miałem. Dało się? Jak taki żółtodziub jak ja tego dokonał to znaczy, że się da!
Jak już trzymacie się tej jakości to powinniście wiedzieć, że każdy początkujący wędkarz może bardzo szybko zmienić swoje upodobania. To mu nie leży to próbuje czegoś innego i koniec. Zatem jeżeli Kolega miałby kupić drogi sprzęt i odłożyć go do piwnicy po niepełnym sezonie to dla mnie jest to czyste marnotrawstwo. Sam interesuję się spinningiem, moje kije i kołowrotki nie należą do najlepszych(kręcioły Dragon, DAM i... Jaxon), ale też nie są tymi z dolnej półki - wszystko w granicach rozsądku - tak aby sprzęt nie przeszkadzał/nie uniemożliwiał mi wędkowania oraz tak, aby po (nie daj Bóg!) znudzeniu nie było żal, że sprzęt za 1000zł leży i się kurzy. Jeżeli już Kolegę wciągnie na dobre to na bank w przyszłości zainwestuje w lepszy sprzęt.
To tak jakby jako pierwszy samochód kupić sobie Maybacha z automatyczną skrzynią biegów i masą "poprawiaczy" jazdy. Będzie jeździć, ale kierowca niczego się nie nauczy i sam nie dojdzie do tego co mu jest potrzebne a co nie oraz co lubi a czego nie ;) ROZSĄDEK I UMIAR
Kol Dawid525. Jeśli chcesz to zwróć uwagę na wędkę MITCHELL ELITE TELE CARP 3LBS /360CM /390 CM lub składową wersję : MITCHELL ELITE CARP 3 LBS 360 /390 CM . Jest to przepiękna i bardzo mocna wędka warta swej śmiesznie niskiej (jak na tą klasę ) ceny .Kij nadaje się do połowu metodami gruntowymi przy użyciu średnio ciężkich zestawów gruntowych (ok 60 - 140 g . Wędka dostępna jest w sklepie INTERSA FISHING w cenie 190 ZŁ ( MITCHELL ELITE TELE CARP ) .Pozdrawiam .Nawiązując do tematyki kołowrotków karpiowych - to moją uwagę ostatnimi czasy przykuły "maszynki "QUANTUM " .Przyznam szczerze że nie mam jeszcze żadnej z nich ale w bliskiej przyszłości na pewno "dorobię " się karpiowego "młynka " spod znaku QUANTUM . Pozdrawiam .
Sprzęt na duże i silne ryby musi być pewny i niezawodny .Jest to żelazna i niepodważalna logika wszystkich rozpraw i wywodów dotyczących połowu ryb ekstremalnie silnych .Zestaw skonstruowany z myślą o połowach dużych karpi a także wędkarz go stosujący przygotowany musi być na różnorodny repertuar zachowań holowanej ryby oraz liczyć się z faktem iż ryba rozsierdzona i zaszokowana bólem wynikłym z zacięcia - wykorzysta każdy moment aby spiąć się z wędki . Do częstych sytuacji podczas "polowania" na grube ryby ( tak to nazwijmy ) należą również nieprzewidziane awarie i uszkodzenia sprzętu ba - zdarza się że duży karp , sum czy nawet szczupak zrywa żyłkę z hukiem głośnym niczym wystrzał pistoletu lub zwyczajnie łamie słabą wędkę w drzazgi - do takich a także innych mniej spektakularnych wypadków bardzo często dochodzi w czasie używania taniego sprzętu słabej jakości . Myślę że nie trzeba nikomu tłumaczyć jak czuje się wtedy początkujący karpiarz , z werwą przygotowujący swe zestawy na dużą , bardzo dużą rybę i równie szybko go tracący w wyniku manewrów szalejącej i wręcz nieobliczalnej ryby szalejącej na końcu zestawu ? Wędkarz taki czuje się wtedy - jak balon z którego wyszło powietrze i trwając w tej konfundacji nieprędko znów poweźmie ochotę na spotkanie z dużym okazem . Pisząc - że sprzęt powinien odznaczać się wysokim standardem - nie miałem na myśli produktów bardzo drogich ( chociaż kierując się prostą zasadą "ŻE NIKT NIKOMU NICZEGO NIE DAJE ZA FRAJER - w ich przypadku cena zapewne jest adekwatna do jakości ) niemniej jednak wędki i kołowrotki służące do połowu dużych i silnych okazów , których połów jest wydarzeniem bezprecedensowym i emocjonującym dla każdego wędkarza - powinniśmy dobierać stopniowo , rozsądnie i ostrożnie omijając szerokim łukiem produkty krytykowane przez szerokie grono wędkarzy .
Dlatego też nie polecam kołowrotka Jaxona (sorry, musiałem, bardzo zawiodłem się na tej firmie), ale też nie polecę Shimano Baitrunnera czy Daiwa Tournament w cenie 700-900zł. Choć uważam, że nawet najwybitniejszemu łowcy wystarczy dobry kołowrotek ze "średniej" półki - np taki Cormoran Pro Carp. Komfort holu czy całego ogólno pojętego wędkowania się nie zmienia. Moim zdaniem część firm ustawia swoje ceny nieadekwatnie do jakości produktów i bazuje na uznanej marce. Mówiąc krótko płacimy za firmowy znaczek i kilka naklejek w stylu "Super Stopper II" na pudełku ;) Także opłacalność wydatku rośnie, ale do pewnej granicy, po przekroczeniu której rośnie już tylko cena i ego ;)
Kol Kolorek - nie umniejszam Twoim umiejętnościom wędkarskim i daję wiarę opisom połowu dużych karpi . Przyznaj jednak kolego rację że sprzęt YORKA to GÓWNO i sukces połowów opiera się głównie na Twych umiejętnościach . Czy naprawdę jesteś pewny YORKA i masz do niego stuprocentowe zaufanie ? Piszesz ( i na pewno nie bez racji ) że JAXON to dziadostwo ale np wędki z włókna szklanego produkuje w miarę trwałe i mocne natomiast zepsute kołowrotki YORK"a ( CARTAGO CARP , TRIDENT i inne ) oraz żyłki już dawno odstawiłem do wędkarskiego lamusa . Kol Dawidowi w dalszym ciągu przedstawiam wędkę MITCHELL ELITE CARP lub mniej kłopotliwą w transporcie i montażu teleskopówkę MITCHELL ELITE TELE CARP 3 LBS Kij do kupienia w INTERSA FISHING za 190 zł .Godna uwagi jest także seria AQUARIUS spod egidy ROBINSONA .Mam wędkę AQUARIUS TELE STRONG 390 /30 -90 G i jestem z niej ogromnie zadowolony. Zdarzyło mi się łowić i zarzucać również karpiówkę z serii AQUARIUS dlatego z czystym sumieniem mogę polecić ten kij jako pewne i trwałe narzędzie do połowu dużych ryb . Wędzisko to z pewnością odda przysługę podczas łowienia dużych karpi , szczupaków , wegorzy czy sandaczy .Pozdrawiam .
Rzeczywiście - kupno kołowrotka Daiwy np Morethan Branzino za 2800 zł Shimano Stella ew podobnej klasie cenowej albo wędzisk pstrągowych GARBOLINO za ...529 euro ... to już przesada i kupowanie raczej samej marki niż zwiększającego komfort a przede wszystkim skutecznego i trwałego narzędzia połowu ryb .
Marcinie , nikogo nie musisz przepraszać za swoją opinię na temat sprzętu JAXONA . Wszyscy wiemy że JAXON i YORK to delikatnie mówiąc tandetna chińszczyzna . JAXON ( a raczej będący na jego usługach dalekoazjatyccy pobratymcy ) "robią "dobre wędki z włókna szklanego ale już kompozyty tegoż "producenta " ( choćby wędka JAXON SATURN TELE CARP o której wspomniałem w innych wątkach ) to w dużej mierze produkty nieudane lub odznaczające się mało starannym wykonaniem .
Witam.
Kolego zrakdęw odnosze wrazenie po twoich niektorych wypowiedziach jak by wedkarstwo nie bylo dla biednych :) Piszesz ze sprzet powinien byc solidny, zgadzam sie z toba ale wyglada to tak jak by wedkarstwo w twoim wykonaniu stracilo sens a jedyne co wyroznia wedkarza to sprzet. Przeciez wedka to tylko przedluzenie naszej reki i nie mozna sprowadzac wszystko do jednego, tanie---->do dupy. Kupujac wedke np 3lbs firmy X czy Y wedka ta nadal ma 3lbs a ronic sie beda tylko jakoscia wykonania, ale jedna i druga mozna wedkowac bo jest przeznaczona do wedkowania ryb w tym przypadku karpi.
Mysle tez ze przy wyborze sprzetu wazna jest tez dostepnosc serwisu i tak ja np mimo ze uwazam ze firma jaxon nie jest wiodaca to uzywam tego sprzetu bo mam latwosc dostepu do serwisu a to wazne. Biorac pod uwage ze kolowrotek agresywnie uzytkowany wytrzyma np 3-4 lata to mozna spobie pozwolic na to by go co jakis czas wymienic.
Na koniec reasumujac nie sprzet jest najwazniejszy w tym sporcie tylko to ze mozna usuasc nad woda iiec kontakt z ryba w przypadku karpi duza ryba, a jesli chodzi o sprzet to trzeba o niego dbac a wtedy napewno posluzy nam dluzej :)
Nikt chyba nie dba o sprzęt tak jak ja . Po każdej wyprawie pieczołowicie czyszczę sprzęt , przeglądam żyłkę , przelotki i wiązania w przypadku nienaruszonego podczas łowienia zestawu co jakiś czas smaruję wszystkie kołowrotki smarem W "spray"u" ( ach te angielskojęzyczne kontaminacje ....) o nazwie NOVATIO multi SUPER 5 , który jest chyba jednym z lepszych preparatów służących konserwacji i smarowaniu kołowrotków . W przeciwieństwie do wielu kolegów po kiju - nie przechowuję sprzętu w samochodzie ( którego nie posiadam ) czy piwnicy tudzież garażu a w domu , na szafie i w dwóch pokrowcach , gdzie starannie przygotowany i zabezpieczony przed ewentualnym "zniszczeniem " czeka na kolejną wędkarską wyprawę . W dalszym ciągu uważam że sprzęt YORKA nie wymaga dużej dbałości i ochrony przed uszkodzeniami ponieważ czasami jest on w stanie rozkładu zanim zostanie użyty .....
Jak sam słusznie zauważyłeś nie warto zbaczać z wątku . Temat nosi tytuł :JAKI SPRZĘT NA KARPIA CZY DOBRZE WYBIERAM ". Odniosłem się tylko do Twojej wypowiedzi i tematyki sprzętu YORKA , o którym nie sposób wypowiadać się w superlatywach .Pozdrawiam .
Kol Dawidowi poleciłbym Robinsona , Cormorana , Shimano lub Mitchella . Ciekawą propozycją wydaje się być również wędka QUANTUM SMART TELE CARP. Chociaż nie będę wypowiadał się na temat sprzętu z którym nie miałem do czynienia .
Miesiąc temu kupiłem 2 wędziska 3 częściowe Mitchell Passion 3LBs - 3.60 m w cenie 90 zł za szt. Zakupu tych wędek dokonałem z myślą o rzutach w granicach 80 - 100 m. Potwierdzam, że interesującą odległość ok. 100 m osiągam bez problemu.
http://intersa-fishing.abc24.pl/default.asp?kat=57147&pro=480803#top_sklepu OTO LINK DO SKLEPU INTERSA FISHING MAJĄCEGO W SWEJ OFERCIE WSPANIAŁY KIJ KARPIOWY MITCHELL ELITE TELE CARP 360 /3LBS /190 ZŁ COŚ WSPANIAŁEGO ....
kol dziekuje wam za wiedze.bylem wczoraj w sklepie wed.obadalem sobie kij Team Dragon Silver Carp 3 składy 3,90m 2 3/4lb cena kija 300zl ale switnie lezy w rekach.co do czyszczenia sprzetu staram sie unikac wszelkich zabrudzen kolowrotka po kazdym wedkowaniu czyszcze kolowrotek i smaruje od czasu do czasu.nie jestem typem np spodobalo sie kupie i za 2 tygodnie bedzie lezalo w szafie czy garazu.z feederami tez mialem problem i kupilem juz dawno shimano 2,70 i mistall.nie raz cena nie ustala jakosci.na koniec male pytanie.zastanawiam sie nad jednym czy zylka czy plecionka.i z tym prosze waz o rade jak sie zachowuje hol czy rzut na jednym i na drugim poz wszystkich
Większość wędek Dragona posiada rękojeść korkową co w moim odczuciu bardziej jet wadą niż zaletą Wielu kolegów czytając tą wypowiedź zapewne żachnie się i oburzy moimi poglądami dotyczącymi wędzisk lecz w istocie korek jet materiałem wymagającym starannej pielęgnacji i konserwacji .Osobiście nie cierpię tych wszystkich wymuskanych "DRAGONÓW " oprawionych w rękojeść z naturalnego portugalskiego korka a są wszakże dwa po temu powody : pierwszą przyczynę mej awersji podałem wyżej i jest nią kłopotliwa konserwacja i mała odporność korka na wodę oraz związane z tym jego stopniowe pękanie drugi powód mej niechęci jest związany z Portugalią czyli ojczyzną dębu korkowego używanego jako surowiec do produkcji przedmiotów użytkowych . Wycięto tam bowiem wiele naturalnych lasów ( w tym również i dębów korkowych ) pod uprawę innych użytkowych roślin .Myślę że najlepiej jest zaopatrywać się w wędziska z obsadą antypoślizgową , z pianki lub oplotu "skóry ekologicznej ".Pozdrawiam .
Mówiąc brzydko acz zrozumiale dla każdego :WĘDZISKA W KORKU SĄ DO DUPY . W DUPĘ SOBIE JE SCHOWAJCIE WY CHCIWE LICZYKRUPY W BIAŁYCH KOŁNIERZYKACH WYMYŚLAJĄCY ZAPIERAJĄCE DECH W PIERSIACH HASŁA REKLAMOWE I LICZĄCY TYLKO NA ZYSK PŁYNĄCY Z BEZDENNEJ NAIWNOŚCI KUPUJĄCYCH !!!
Zrobisz co uważasz za słuszne . Doprawdy nie wiem jednak dlaczego upierasz się przy wędkach składowych . Czy uważasz że teleskop to już nie prawdziwaq autentyczna karpiówka ? Osobiście uważam że wędki teleskopowe są znacznie wygodniejsze w użyciu i transporcie .Gwoli ścisłości chciałbym podreślić że długość transportowa wielu składowych wędzisk karpiowych często wynosi 2m z okładem i aby chronić tyleż delikatne co kosztowne wędzisko trzeba dokupić specjalny pokrowiec - zwykle cenowo zbliżony do samego "kija " ( o ile oczywiście nie kupujemy precjozów spod znaku DAIWY , FOX "a czy PROLOGIC ) .
mam splawikowke z korkiem i nie narzekam jak dbasz tak masz a o pokrowiec sie nie martwie . pytasz czemu skladniowka?dobrze trzyma sie w reku i lepiej mi sie holuje
W kwestii plecionek - niestety nie pomogę ( choć wiem o nich co nieco . Według mnie są one za drogie i w specyficzny sposób "niewędkarskie "Cóż nic nie poradzę na to że w niektórych kwestiach jestem wyraźnie staromodny . Nie nadążam za modą na te wszystkie błyskotliwe i zarazem nic nie mówiące hasła : DACRONY , KEVLARY , CORE , DYNEEMA BLE BLE BLE BLE ITP .
Korek to mimo wszystko materiał naturalny , który po pewnym czasie ulega procesowi niszczenia ( tu i ówdzie rozmięka , pęka a czasem nawet gnije ...) .Jeśli chodzi o kwestię dbałości o sprzęt to podobnie jak ty nie mam sobie nic do zarzucenia .
Witam!
kolego zrakdęw Nawiazujac do twojej wypowiedzi dlaczego kij skladaniowy. jest pare kwesti ktore przemawiaja za tym by kij byl skladaniowy. Po pierwsze chocby dlatego ze ma lepsza prace niz kij teleskopowy, po drugie gdyby sie zdazylo przypadkiem ( rozne rzeczy zdazaja sie w nocny kiedy zlapiemy wymazona rybe) i dostanie nam sie piasek to z kija teleskopowego nie pa praktycznie mozliwosci go susunac za to w skladaniowym bez problemu. Po trzecie przelotki w kiju skladaniowym sa w miejscu najbardziej optymalnym natomiast w teleskopie wymusza to koniec skladania. Pozatym czy kolega widzial kiedys karpiarza z kijem teleskopowym? Moj kij 3-skladaniowy ma dlugosc po zlozeniu 139cm przy 3,9m swojej dlugosci, mysle ze to nie wiele a pokrowiec wcale nie musi byc za niebotyczna kwote wystarczy jakikiolwiek usztywniany z porzadnymi zamkami.
Kolego dawid525 odnosnie twojego pytania plecionka czy zylka. Wszystko zalezy od tego gdzie chcesz wedkowac czy bedzie to w odleglosci rzutu czy tez bedziesz wywozil na znaczne odleglosci. przy wywuzkach lepsza jest pleciona nie jest wogle rozciagliwa i przez to dobrze widac brania natomiast zylka rozciaga sie znacznie. Zrobilem wczoraj taki test, spedzilem nad woda caly weekend. Brat lowi na plecionki ja natomiast na zylki przy odleglosci rzedu 150-200m soja zylke moglem przeciagnac o dwa metry a sygnalizatory nie pokazaly brania, natomiast na wedkach brata widac bylo kazde nawet centymetrowe pociagniecie. Plecionka ma tez wady przez to ze nie jest rozciagliwa bardziej obciazony jest kij i kolowrotek. Hamulec musi byc precyzyjnie wyregulowany. Na mniejszych odleglosiach zylka wystarczy w zupelnosci mowie tu o odleglosciah do 100m. Jakims wyznacznikiem moze byc tez koszt zakupu plecionka jest sporo drozsza od zylki nawet jakos 10-15 krotnie.
zgadzam się z kolegami,że wybór wędki to sprawa indywidualna. co do taleskopów to mam kilka uwag- przelotki modą być rozmieszczone żle na tele ala też na 2 częściowej. składy można tak dobrać,żeby kij pracował jak należy i na dobrych teleskopach tak jest. jak się ma dostać piasek w łączenia jeżeli wędka jest rozsunięta? a jak by się dostał to po odkręceniu zabezpieczenia można oczyścić. mam jadne i drugie kije i miałem tak zakleszczone wędzisko na spigocie,że dopiero w dwóch udało się rozłączyć. bywa i tak. na teleskopy złowiłem trochę karpi i pewno jeszcze złowie. konger vega tele sprawdził mi się w najtrudniejszych holach-nie wiem w czym lepsze by były 2-3 składowe. łowie na plecionkę.jest droższa,ale nie muszę wymieniać co sezon. żyłkę czasami wymieniałem po 5-6 miesiącach. nie wydaje mi się ,żeby to jaką kto ma wędkę określalo jakim jest wędkarzem- chyba jednak lepiej to określają ryby jakie łowi. a czy karpiarz to nie wędkarz ,który łowi karpie? pozdr i jeżdżę na karpie na rowerze
Nie napsalem nigdzie ze sprzet wyznacza jakim sie jest wedkarzem, powiem wiecej gdybys przeczytal moje posty zauwazyl bys kolego ze jest wrecz odwrotnie. Nie umniejszam wedkarza ktorzy wedkuja teleskopami, uwazam tylko ze wedka 2 czy 3 skladowa jest lepsza a teleskopy sa wygodne w przewozie i to jest ich glowna zaleta. Sam zlowilem pare karpi na wedki teleskopowe, kiedys i kolowrotkow z wolnym iegiem sie nie urzywalo tylko luzowalo sie szpule. Kazdy lowi jak lubie tak samo jak kazdy moze miec swoje zdanie :)
No Kolego Kolorek tym razem to trochę słowami pocisnąłeś jak kulą w ścianę "czy widział ktoś karpiarza łowiącego teleskopem?" A żebyś wiedział że widział, Ja np łowię na teleskopy mistrall 2,9m o krzywej ugięcia 3lbs. Po drugie co to jest karpiarz twoim przekonaniu? Pożal się Boże gostek wyposażony w wypasiony sprzęt renomowanych firm gdzie wszędzie widnieją napisy Carp? A może ten co łowi tylko największe sztuki? A może w konsekwencji ten co lubi łowić tę rybę bez znaczenia na co i czym? Już taki jeden specjalista był na tym portalu co uważał że prawdziwy karpiarz nie pojedzie rowerem na zasiadkę obrażając przy okazji kilka osób, jak wspomniałem był. Dla mnie np teleskopy są wygodniejsze w obsłudze i nie uważam że rozstaw przelotek rozmieszczony jest w nich niewspółmiernie do ich akcji, a wręcz odwrotnie to zależy od tego jakiej firmy patyki kupisz i jaką mają one opinie na rynku.
Witam.
Nie chcialem nikogo obrazic swoja wypowiedzia i jesli ktokolwiek poczul sie urazony przepraszam :) Moze zle troche napisalem chodzi mi raczej o tych karpiarzy ktorzy biora udzial w zawodach tak Polskich jak i miedzynarodowych. Nie widzialem nigdy zeby wedkowali na telskopowe wedki karpiowe, napewno jest jakis powod tego zjawiska.
Jak juz napisalem kazdy lowi tak jak lubi,ja wyrazam tylko swoja opinie na pytanie zawarte w poscie i albo kol dawid525 skorzysta z nich albo tez nie :)
Kolego norbiko1 czasem wystarczy napisac spokojnie nikogo nie obrazam swoimi wypowiedziami a jesli ktos tak czuje to napisalem juz o tym wyzej.
witam chce sie uzbroic w sprzet na karpia i prosze waz o opinie sprzetu a mianowice wedzisko 3 skladniowehttp://www.allegro.pl/item713071695_wedka_mistrall_champion_carp_360_rm_2050036.html
a z kolowrotkiem mam problem nei wiem jaki wybrac ale na kolowrotek jestem w stanie wydac do 200zl chce kupic dobry sprzet na dobre okazy.jaka zylke zastosowac na duze karpie poz dawid
Witam no wędzisko mocne ponad 3 lbs,twardy kijek jak lubisz taki sprzęt to tak ale praca jego jest żadna,osobiście używam do 2 1/2 a co do kołowrotków to polecił bym SHIMANO.Moje kołowrotki Shimano Emblemy mają już 14 lat i tylko raz były w naprawie (luz na korbce) lub ABU chociaż nie wiem czy u nas są dostępne,oczywiście jest wiele firm które mają dobre kołowrotki karpiowe ale cena będzie trochę wyższe niż 200zł......Pozdrawiam
zylka czy plecionka
Witaj. Na początek sztywny kij nie jest dobrym pomysłem ale jak się już stało to trudno. Kiołowrotek na początek polecam z wolnym biegiem jego wielkość zależy od odległosci na jkich chcesz łowić. Jeźeli będziesz łowił na krutkich i średnich odległościach to kołowrotek na który wchodzi ok. 200 m żyłki 0,35 wystarczy. Przede wszystkim kołowrotek musi być mocny być może właśnie shimano było by dobrym pomysłem. Co do linki to na początek zdecydowanie żyłka 0,30-0,35.
nie jestem specjalista w wybieraniu kija moze jakies podpowiedz lub link jaki kij wybrac napewno nie chce teleskopa;-)
dawid525,my tutaj możemy tylko ci podpowiedzieć a i tak wybór i kupno kijka pozostaje tobie ty musisz dobrać sobie kija do ręki.Jeżeli zaczynasz przygodę z karpiem,tu podkreślam ( nie jestem specjalistą) ale polecił bym ci kija firmy Robinson do max 3lbs,wędka ma 3,60cm długości jest trzy częściowa,a i cena nie jest wygórowana taki troszkę lepszy kupisz już za 250zł i jest możliwie solidnie wykonany, są i tańsze.....Pozdrawiam
Witam.
Wydaje mi sie ze lepszy bylby kij 3.90m popierwsze lepiej sie nim rzuca po drugie zawsze masz wieksze pole manewru przy holu. Co do cizaru wyzutu to 2,75 lub 3 lbs bedzie dobrym wyborem co do producenta i ceny pozostawiam tobie do wyboru w zaleznosci od zasobnosci portfela.
Co do kolowrotka ja ostatnio kupilem sobie kolowrotek z wolnym biegiem York Goliath. Jest to solidny kolowrotek z 8 lozyskami i podwojna stupka. Mysle ze wytrzyma wiele holi. Do tego pomiesci spory zapas zylki okolo 450m 0,32mm.
Pozdrawiam kolorek
Kol Kolorek . Jeśli uważasz że kołowrotki karpiowe Yorka cec[ pi ]ą się wysoką jakością - to jesteś niestety w dużym błędzie , z którego wyprowadzi Cię pierwszy duży karp na wędce . Piszesz o kołowrotku YORK GOLIATH .Nazwa tegoż produktu przywodzi na myśl starotestamentowego filistyna olbrzymich rozmiarów ,który to poniósł sromotną klęskę w starciu z cherlawym lecz sprytnym Dawidem . Podobnie może być w przypadku Goliath"a o którym wspominasz tyle że zwycięzcą tej batalii nie będzie żydowski , rozsławiony w Biblii wymoczek a potężnych rozmiarów karp demolujący mało pewny zestaw . Życzę Ci serdecznie sukcesów w połowie dużych karpia ale na Boga nie z Yorkiem ! Nie od dziś wiadomo że York to największe gówno na polskim rynku wędkarskim. Dodam - gówno powszednie i popularne bo cieszące się dużym uznaniem wśród wędkarzy lubiących oszczędzać na sprzęcie . Zanim udasz się na poważną karpiową zasiadkę radziłbym Tobie sprawdzić śrubę dociskową szpuli i konstrukcję kabłąka tego kręciołka . Bardzo proszę abyś w przyszłości podzielił się ze mną Swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi Goliatha ( już sama nazwa jest komiczna ) .Pozdrawiam Bartek
ZASIADKA NA DUŻEGO KARPIA ? CZEMU NIE - WSZAK WĘKARSTWO KARPIOWE W DUŻEJ MIERZE ZDOMINOWAŁO A NAWET W WIELU MIEJSCACH WYPARŁO WĘDKARSTWO" NATURALNE " ZAŚ MY WĘDKARZE TRADYCJONALIŚCI ( NAZYWANI POGARDLIWIE GLIŹDZIARZAMI ) NIE MAMY NA TĘ SYTUACJĘ ŻADNEGO WPŁYWU ! ALE NIE Z YORKIEM! PRZY POŁOWIE KARPIA MOŻE SPRAWDZIĆ SIĘ CORMORAN , DAIWA , SPRO , NAWET JAXON ALE NIE YORK . TO NAJWIĘKSZE BARACHŁO NA POLSKIM RYNKU ...
Kol Iro ma rację . Kołowrotek karpiowy marki SHIMANO (choć kosztowny ) - z pewnością będzie lepszym rozwiązaniem niż tandetne YORKI ; kłujące w oczy plastykową sztukaterią !
szczerze to mialem kolowrotek i kij yorka i dalem za niego razem 120zl nei wiem czy chcialem zaoszczedzic czy co ale wiecej nie kupie nawet kretlika o firmie York.jeszcze male pytanie o jednostke lbs co ona znaczy.a kolowrotek to chyba mistralla.mam dwa w feedreach gtx dalem za jeden 80zl ale cudo tylko do karpie troche solidniejszy i wieksza szpule musi miec zylke chyba o,35 ale plecionka mi chodzi po glowie bo chce dobry sprzet a nie kupowac za 2 miesiace nowy kolowrotek czy kij
http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,troche-matematyki-dla-wedkarza,9922
Pamietaj kolego ze kazdy kupuje to na co go stac. Moze zraziels sie do tej marki jednakze znajdzie sie pewnie grono wedkarzy ktorzy zadowoleni sa z tego sprzetu. Pozatym nie odpowiadasz na zadanie w poscie pytanie a tylko krytykujesz wybory nie tylko moje ale tez innyc osob ktorzy to urzywaja tego sprzetu na codzien. Oczywicie mozemy sie pospierac do slusznosci naszych wypowiedzi ale to juz napewno nie tu.
Mam tylko jeszcze jedno pytanie czy jestes karpiazem kolego zrakdęw?
Pozdrawiam kolorek
Nie wiem czy jestes swiadomy ale kolowrotki mistralla i yorka sa strasznei do siebie podobne, smial bym nawet wyrazic opinie ze wyprodukowane zostaly w jednej fabryce :)
to jest moja opinia nei chcialem nikogo urazic bo napewno duzo wedkarzy uzywa takiego sprzetu trafilem na taki i tyle mam uraz do tego a mistall mi sluzy. dziki spines juz wiem co to lbs;-)
Racja Dawid - nastawiając się na połów dużych karpi , nie warto inwestować w sprzęt słabej jakości a do takich należy przecież York . Lepiej uzbierać większą sumę pieniędzy , kupić coś lepszego niż narażać się na straty i niemiłe przeżycia nad wodą za sprawą szalejącego na wędce karpia .Zupełnie nie przemawia do mnie również dewiza kol Kolorek , który twierdzi "że każdy kupuje na to na co go stać " a tymczasem wydaje niamałe pieniądze (180 -200 zł ) na gówniany sprzęt Yorka . Marcinie - nie śmieję się z Ciebie ani z Twego sprzętu , umiejętności , nie urągam w żaden sposób Twej osobie ale musisz łagodny kolego przyznać że sprzęt YORKA do najlepszych nie należy i za tę sumę kupiłbyś dużo lepszy kołowrotek .Osobliwością " wyrobów " tej firmy (tzn YORKA ) jest wyraźny i zwykle większy od nazwy produktu napis :MADE IN CHINA .Duże i ( i jak sądzę mocne ) kołowrotki karpiowe w podobnej klasie cenowej co GOLIATH posiada w swojej ofercie CORMORAN . Dysponuję katalogiem fuzji DAIWA - CORMORAN na rok 2008i 2009 w którym aż roi się od estetycznych , starannie wykonanych i stosunkowo tanich karpiowych maszynek . Myślę że na cenie podobieństwa produktów CORMORANA i YORKIEM się kończą - ponieważ produkty CORMORANA odznaczają się nieporównanie lepszą jakością . Pytasz Marcinie czy jestem karpiarzem? Przyznam szczerze że że nie jestem karpiarzem ale przecież temat kołorotków karpiowych nie jest zarezerwowany i dedykowany wyłącznie karpiowym maniakom .Wędkarze łowiący metodą gruntową ryby takie jak szczupak , węgorz , sandacz czy sum także używają kołowrotków karpiowych z wolnym biegiem szpuli przy czym mając na uwadze komfort łowienia , trwałość sprzętu i jego niezwodność w zmaganiach z piekielnie silną rybą - na pewno nie zaopatrują się w tandetne buble sygnowane marką YORK ...Mam sporo nieodwracalnie , trwale zepsutego sprzętu i nową żyłkę YORK Carisma , która odkształca się przy każdym wiązaniu haka lub przyponu a nawet bez wyraźnej przyczyny - moje własne doświadczenia a także szeroka krytyka ze strony innych kolegów na forum wystarczają mi do wydania niezbyt pochlebnej opinii na temat YORKA .Pozdrawiam .
Witam.
Zdaje sie ze kol zrakdęw stracil watek. Kolega dawid525 pyta o dobor sprzetu. A tu toczy sie dyskusja na temat York jestem za czy przeciw. Wyrazilem swoja opinie na ten temat, doradzilm jak uwazam ze bedzie dobrze i to tyle. Nie twierdzeze ten czy tamten producent jest lepszy czy tez nie pisze tylko o tym co mi sie sprawdza przy polowie karpi a zlapalem w tym roku pare naprawde ladnych sztuk w tym jednego prawie 16 kg i sprzet wytrzymal bez problemu. Zdaje sie wiec ze mam podstawy do tego by polecic to co u mnei sprawdza sie doskonale, a wybor pozostawiam koledze Dawidowi :)
Zgodzę się z tym co napisał Kol. Kolorek.
Wybór sprzętu należy do zainteresowanej osoby. Każdy ma swoje preferencje i swoje możliwości finansowe. Doradzono Koledze jakie parametry powinien mieć sprzęt na karpia, teraz wie o co pytać.
Swoje karpie wyciągałem na kij za 50-60zł, a cyrpinusy do najmniejszych nie należały - choć nie były to rekordowe okazy. Ba! Jednego wyciągnąłem nawet na feedera 80g c.w.! Bo drugiego kija do gruntu nie miałem. Dało się? Jak taki żółtodziub jak ja tego dokonał to znaczy, że się da!
Jak już trzymacie się tej jakości to powinniście wiedzieć, że każdy początkujący wędkarz może bardzo szybko zmienić swoje upodobania. To mu nie leży to próbuje czegoś innego i koniec. Zatem jeżeli Kolega miałby kupić drogi sprzęt i odłożyć go do piwnicy po niepełnym sezonie to dla mnie jest to czyste marnotrawstwo. Sam interesuję się spinningiem, moje kije i kołowrotki nie należą do najlepszych(kręcioły Dragon, DAM i... Jaxon), ale też nie są tymi z dolnej półki - wszystko w granicach rozsądku - tak aby sprzęt nie przeszkadzał/nie uniemożliwiał mi wędkowania oraz tak, aby po (nie daj Bóg!) znudzeniu nie było żal, że sprzęt za 1000zł leży i się kurzy. Jeżeli już Kolegę wciągnie na dobre to na bank w przyszłości zainwestuje w lepszy sprzęt.
To tak jakby jako pierwszy samochód kupić sobie Maybacha z automatyczną skrzynią biegów i masą "poprawiaczy" jazdy. Będzie jeździć, ale kierowca niczego się nie nauczy i sam nie dojdzie do tego co mu jest potrzebne a co nie oraz co lubi a czego nie ;)
ROZSĄDEK I UMIAR
Kol Dawid525. Jeśli chcesz to zwróć uwagę na wędkę MITCHELL ELITE TELE CARP 3LBS /360CM /390 CM lub składową wersję : MITCHELL ELITE CARP 3 LBS 360 /390 CM . Jest to przepiękna i bardzo mocna wędka warta swej śmiesznie niskiej (jak na tą klasę ) ceny .Kij nadaje się do połowu metodami gruntowymi przy użyciu średnio ciężkich zestawów gruntowych (ok 60 - 140 g . Wędka dostępna jest w sklepie INTERSA FISHING w cenie 190 ZŁ ( MITCHELL ELITE TELE CARP ) .Pozdrawiam .Nawiązując do tematyki kołowrotków karpiowych - to moją uwagę ostatnimi czasy przykuły "maszynki "QUANTUM " .Przyznam szczerze że nie mam jeszcze żadnej z nich ale w bliskiej przyszłości na pewno "dorobię " się karpiowego "młynka " spod znaku QUANTUM . Pozdrawiam .
Sprzęt na duże i silne ryby musi być pewny i niezawodny .Jest to żelazna i niepodważalna logika wszystkich rozpraw i wywodów dotyczących połowu ryb ekstremalnie silnych .Zestaw skonstruowany z myślą o połowach dużych karpi a także wędkarz go stosujący przygotowany musi być na różnorodny repertuar zachowań holowanej ryby oraz liczyć się z faktem iż ryba rozsierdzona i zaszokowana bólem wynikłym z zacięcia - wykorzysta każdy moment aby spiąć się z wędki . Do częstych sytuacji podczas "polowania" na grube ryby ( tak to nazwijmy ) należą również nieprzewidziane awarie i uszkodzenia sprzętu ba - zdarza się że duży karp , sum czy nawet szczupak zrywa żyłkę z hukiem głośnym niczym wystrzał pistoletu lub zwyczajnie łamie słabą wędkę w drzazgi - do takich a także innych mniej spektakularnych wypadków bardzo często dochodzi w czasie używania taniego sprzętu słabej jakości . Myślę że nie trzeba nikomu tłumaczyć jak czuje się wtedy początkujący karpiarz , z werwą przygotowujący swe zestawy na dużą , bardzo dużą rybę i równie szybko go tracący w wyniku manewrów szalejącej i wręcz nieobliczalnej ryby szalejącej na końcu zestawu ? Wędkarz taki czuje się wtedy - jak balon z którego wyszło powietrze i trwając w tej konfundacji nieprędko znów poweźmie ochotę na spotkanie z dużym okazem . Pisząc - że sprzęt powinien odznaczać się wysokim standardem - nie miałem na myśli produktów bardzo drogich ( chociaż kierując się prostą zasadą "ŻE NIKT NIKOMU NICZEGO NIE DAJE ZA FRAJER - w ich przypadku cena zapewne jest adekwatna do jakości ) niemniej jednak wędki i kołowrotki służące do połowu dużych i silnych okazów , których połów jest wydarzeniem bezprecedensowym i emocjonującym dla każdego wędkarza - powinniśmy dobierać stopniowo , rozsądnie i ostrożnie omijając szerokim łukiem produkty krytykowane przez szerokie grono wędkarzy .
Dlatego też nie polecam kołowrotka Jaxona (sorry, musiałem, bardzo zawiodłem się na tej firmie), ale też nie polecę Shimano Baitrunnera czy Daiwa Tournament w cenie 700-900zł.
Choć uważam, że nawet najwybitniejszemu łowcy wystarczy dobry kołowrotek ze "średniej" półki - np taki Cormoran Pro Carp. Komfort holu czy całego ogólno pojętego wędkowania się nie zmienia.
Moim zdaniem część firm ustawia swoje ceny nieadekwatnie do jakości produktów i bazuje na uznanej marce. Mówiąc krótko płacimy za firmowy znaczek i kilka naklejek w stylu "Super Stopper II" na pudełku ;)
Także opłacalność wydatku rośnie, ale do pewnej granicy, po przekroczeniu której rośnie już tylko cena i ego ;)
Kol Kolorek - nie umniejszam Twoim umiejętnościom wędkarskim i daję wiarę opisom połowu dużych karpi . Przyznaj jednak kolego rację że sprzęt YORKA to GÓWNO i sukces połowów opiera się głównie na Twych umiejętnościach . Czy naprawdę jesteś pewny YORKA i masz do niego stuprocentowe zaufanie ? Piszesz ( i na pewno nie bez racji ) że JAXON to dziadostwo ale np wędki z włókna szklanego produkuje w miarę trwałe i mocne natomiast zepsute kołowrotki YORK"a ( CARTAGO CARP , TRIDENT i inne ) oraz żyłki już dawno odstawiłem do wędkarskiego lamusa . Kol Dawidowi w dalszym ciągu przedstawiam wędkę MITCHELL ELITE CARP lub mniej kłopotliwą w transporcie i montażu teleskopówkę MITCHELL ELITE TELE CARP 3 LBS Kij do kupienia w INTERSA FISHING za 190 zł .Godna uwagi jest także seria AQUARIUS spod egidy ROBINSONA .Mam wędkę AQUARIUS TELE STRONG 390 /30 -90 G i jestem z niej ogromnie zadowolony. Zdarzyło mi się łowić i zarzucać również karpiówkę z serii AQUARIUS dlatego z czystym sumieniem mogę polecić ten kij jako pewne i trwałe narzędzie do połowu dużych ryb . Wędzisko to z pewnością odda przysługę podczas łowienia dużych karpi , szczupaków , wegorzy czy sandaczy .Pozdrawiam .
Rzeczywiście - kupno kołowrotka Daiwy np Morethan Branzino za 2800 zł Shimano Stella ew podobnej klasie cenowej albo wędzisk pstrągowych GARBOLINO za ...529 euro ... to już przesada i kupowanie raczej samej marki niż zwiększającego komfort a przede wszystkim skutecznego i trwałego narzędzia połowu ryb .
No i tu się zgadzamy, bardzo mnie to cieszy :)
Rozsądek i umiar ;)
Marcinie , nikogo nie musisz przepraszać za swoją opinię na temat sprzętu JAXONA . Wszyscy wiemy że JAXON i YORK to delikatnie mówiąc tandetna chińszczyzna . JAXON ( a raczej będący na jego usługach dalekoazjatyccy pobratymcy ) "robią "dobre wędki z włókna szklanego ale już kompozyty tegoż "producenta " ( choćby wędka JAXON SATURN TELE CARP o której wspomniałem w innych wątkach ) to w dużej mierze produkty nieudane lub odznaczające się mało starannym wykonaniem .
Racja .Pozdrawiam .
Witam.
Kolego zrakdęw odnosze wrazenie po twoich niektorych wypowiedziach jak by wedkarstwo nie bylo dla biednych :) Piszesz ze sprzet powinien byc solidny, zgadzam sie z toba ale wyglada to tak jak by wedkarstwo w twoim wykonaniu stracilo sens a jedyne co wyroznia wedkarza to sprzet. Przeciez wedka to tylko przedluzenie naszej reki i nie mozna sprowadzac wszystko do jednego, tanie---->do dupy. Kupujac wedke np 3lbs firmy X czy Y wedka ta nadal ma 3lbs a ronic sie beda tylko jakoscia wykonania, ale jedna i druga mozna wedkowac bo jest przeznaczona do wedkowania ryb w tym przypadku karpi.
Mysle tez ze przy wyborze sprzetu wazna jest tez dostepnosc serwisu i tak ja np mimo ze uwazam ze firma jaxon nie jest wiodaca to uzywam tego sprzetu bo mam latwosc dostepu do serwisu a to wazne. Biorac pod uwage ze kolowrotek agresywnie uzytkowany wytrzyma np 3-4 lata to mozna spobie pozwolic na to by go co jakis czas wymienic.
Na koniec reasumujac nie sprzet jest najwazniejszy w tym sporcie tylko to ze mozna usuasc nad woda iiec kontakt z ryba w przypadku karpi duza ryba, a jesli chodzi o sprzet to trzeba o niego dbac a wtedy napewno posluzy nam dluzej :)
Nikt chyba nie dba o sprzęt tak jak ja . Po każdej wyprawie pieczołowicie czyszczę sprzęt , przeglądam żyłkę , przelotki i wiązania w przypadku nienaruszonego podczas łowienia zestawu co jakiś czas smaruję wszystkie kołowrotki smarem W "spray"u" ( ach te angielskojęzyczne kontaminacje ....) o nazwie NOVATIO multi SUPER 5 , który jest chyba jednym z lepszych preparatów służących konserwacji i smarowaniu kołowrotków . W przeciwieństwie do wielu kolegów po kiju - nie przechowuję sprzętu w samochodzie ( którego nie posiadam ) czy piwnicy tudzież garażu a w domu , na szafie i w dwóch pokrowcach , gdzie starannie przygotowany i zabezpieczony przed ewentualnym "zniszczeniem " czeka na kolejną wędkarską wyprawę . W dalszym ciągu uważam że sprzęt YORKA nie wymaga dużej dbałości i ochrony przed uszkodzeniami ponieważ czasami jest on w stanie rozkładu zanim zostanie użyty .....
Jak sam słusznie zauważyłeś nie warto zbaczać z wątku . Temat nosi tytuł :JAKI SPRZĘT NA KARPIA CZY DOBRZE WYBIERAM ". Odniosłem się tylko do Twojej wypowiedzi i tematyki sprzętu YORKA , o którym nie sposób wypowiadać się w superlatywach .Pozdrawiam .
Kol Dawidowi poleciłbym Robinsona , Cormorana , Shimano lub Mitchella . Ciekawą propozycją wydaje się być również wędka QUANTUM SMART TELE CARP. Chociaż nie będę wypowiadał się na temat sprzętu z którym nie miałem do czynienia .
Miesiąc temu kupiłem 2 wędziska 3 częściowe Mitchell Passion 3LBs - 3.60 m w cenie 90 zł za szt. Zakupu tych wędek dokonałem z myślą o rzutach w granicach 80 - 100 m. Potwierdzam, że interesującą odległość ok. 100 m osiągam bez problemu.
Mam jeden kijek Mitchella, ale nie karpiowy. Nie jest to może najwyższa półka, ale kijek sprawuje się bardzo dobrze - wręcz zadziwiająco dobrze ;)
http://intersa-fishing.abc24.pl/default.asp?kat=57147&pro=480803#top_sklepu OTO LINK DO SKLEPU INTERSA FISHING MAJĄCEGO W SWEJ OFERCIE WSPANIAŁY KIJ KARPIOWY MITCHELL ELITE TELE CARP 360 /3LBS /190 ZŁ COŚ WSPANIAŁEGO ....
kol dziekuje wam za wiedze.bylem wczoraj w sklepie wed.obadalem sobie kij Team Dragon Silver Carp 3 składy 3,90m 2 3/4lb cena kija 300zl ale switnie lezy w rekach.co do czyszczenia sprzetu staram sie unikac wszelkich zabrudzen kolowrotka po kazdym wedkowaniu czyszcze kolowrotek i smaruje od czasu do czasu.nie jestem typem np spodobalo sie kupie i za 2 tygodnie bedzie lezalo w szafie czy garazu.z feederami tez mialem problem i kupilem juz dawno shimano 2,70 i mistall.nie raz cena nie ustala jakosci.na koniec male pytanie.zastanawiam sie nad jednym czy zylka czy plecionka.i z tym prosze waz o rade jak sie zachowuje hol czy rzut na jednym i na drugim poz wszystkich
a z kolowrotkiem to sie zdam na wiedze sklepikarza ktory jest wedkarzem
Większość wędek Dragona posiada rękojeść korkową co w moim odczuciu bardziej jet wadą niż zaletą Wielu kolegów czytając tą wypowiedź zapewne żachnie się i oburzy moimi poglądami dotyczącymi wędzisk lecz w istocie korek jet materiałem wymagającym starannej pielęgnacji i konserwacji .Osobiście nie cierpię tych wszystkich wymuskanych "DRAGONÓW " oprawionych w rękojeść z naturalnego portugalskiego korka a są wszakże dwa po temu powody : pierwszą przyczynę mej awersji podałem wyżej i jest nią kłopotliwa konserwacja i mała odporność korka na wodę oraz związane z tym jego stopniowe pękanie drugi powód mej niechęci jest związany z Portugalią czyli ojczyzną dębu korkowego używanego jako surowiec do produkcji przedmiotów użytkowych . Wycięto tam bowiem wiele naturalnych lasów ( w tym również i dębów korkowych ) pod uprawę innych użytkowych roślin .Myślę że najlepiej jest zaopatrywać się w wędziska z obsadą antypoślizgową , z pianki lub oplotu "skóry ekologicznej ".Pozdrawiam .
Mówiąc brzydko acz zrozumiale dla każdego :WĘDZISKA W KORKU SĄ DO DUPY . W DUPĘ SOBIE JE SCHOWAJCIE WY CHCIWE LICZYKRUPY W BIAŁYCH KOŁNIERZYKACH WYMYŚLAJĄCY ZAPIERAJĄCE DECH W PIERSIACH HASŁA REKLAMOWE I LICZĄCY TYLKO NA ZYSK PŁYNĄCY Z BEZDENNEJ NAIWNOŚCI KUPUJĄCYCH !!!
Zrobisz co uważasz za słuszne . Doprawdy nie wiem jednak dlaczego upierasz się przy wędkach składowych . Czy uważasz że teleskop to już nie prawdziwaq autentyczna karpiówka ? Osobiście uważam że wędki teleskopowe są znacznie wygodniejsze w użyciu i transporcie .Gwoli ścisłości chciałbym podreślić że długość transportowa wielu składowych wędzisk karpiowych często wynosi 2m z okładem i aby chronić tyleż delikatne co kosztowne wędzisko trzeba dokupić specjalny pokrowiec - zwykle cenowo zbliżony do samego "kija " ( o ile oczywiście nie kupujemy precjozów spod znaku DAIWY , FOX "a czy PROLOGIC ) .
mam splawikowke z korkiem i nie narzekam jak dbasz tak masz a o pokrowiec sie nie martwie . pytasz czemu skladniowka?dobrze trzyma sie w reku i lepiej mi sie holuje
W kwestii plecionek - niestety nie pomogę ( choć wiem o nich co nieco . Według mnie są one za drogie i w specyficzny sposób "niewędkarskie "Cóż nic nie poradzę na to że w niektórych kwestiach jestem wyraźnie staromodny . Nie nadążam za modą na te wszystkie błyskotliwe i zarazem nic nie mówiące hasła : DACRONY , KEVLARY , CORE , DYNEEMA BLE BLE BLE BLE ITP .
Korek to mimo wszystko materiał naturalny , który po pewnym czasie ulega procesowi niszczenia ( tu i ówdzie rozmięka , pęka a czasem nawet gnije ...) .Jeśli chodzi o kwestię dbałości o sprzęt to podobnie jak ty nie mam sobie nic do zarzucenia .
Z resztą ostateczny wybór należy tylko do Ciebie . Życzę udanego zakupu i wielu sukcesów !Pozdrawiam .
Patrzyłeś MITCHELL ELITE lub AQUARIUS ROBINSONA ?
patrzylem ale wezme dragona . polamania poz
Witam!
kolego zrakdęw Nawiazujac do twojej wypowiedzi dlaczego kij skladaniowy. jest pare kwesti ktore przemawiaja za tym by kij byl skladaniowy. Po pierwsze chocby dlatego ze ma lepsza prace niz kij teleskopowy, po drugie gdyby sie zdazylo przypadkiem ( rozne rzeczy zdazaja sie w nocny kiedy zlapiemy wymazona rybe) i dostanie nam sie piasek to z kija teleskopowego nie pa praktycznie mozliwosci go susunac za to w skladaniowym bez problemu. Po trzecie przelotki w kiju skladaniowym sa w miejscu najbardziej optymalnym natomiast w teleskopie wymusza to koniec skladania. Pozatym czy kolega widzial kiedys karpiarza z kijem teleskopowym? Moj kij 3-skladaniowy ma dlugosc po zlozeniu 139cm przy 3,9m swojej dlugosci, mysle ze to nie wiele a pokrowiec wcale nie musi byc za niebotyczna kwote wystarczy jakikiolwiek usztywniany z porzadnymi zamkami.
Kolego dawid525 odnosnie twojego pytania plecionka czy zylka. Wszystko zalezy od tego gdzie chcesz wedkowac czy bedzie to w odleglosci rzutu czy tez bedziesz wywozil na znaczne odleglosci. przy wywuzkach lepsza jest pleciona nie jest wogle rozciagliwa i przez to dobrze widac brania natomiast zylka rozciaga sie znacznie. Zrobilem wczoraj taki test, spedzilem nad woda caly weekend. Brat lowi na plecionki ja natomiast na zylki przy odleglosci rzedu 150-200m soja zylke moglem przeciagnac o dwa metry a sygnalizatory nie pokazaly brania, natomiast na wedkach brata widac bylo kazde nawet centymetrowe pociagniecie. Plecionka ma tez wady przez to ze nie jest rozciagliwa bardziej obciazony jest kij i kolowrotek. Hamulec musi byc precyzyjnie wyregulowany. Na mniejszych odleglosiach zylka wystarczy w zupelnosci mowie tu o odleglosciah do 100m. Jakims wyznacznikiem moze byc tez koszt zakupu plecionka jest sporo drozsza od zylki nawet jakos 10-15 krotnie.
zgadzam się z kolegami,że wybór wędki to sprawa indywidualna.
co do taleskopów to mam kilka uwag-
przelotki modą być rozmieszczone żle na tele ala też na 2 częściowej.
składy można tak dobrać,żeby kij pracował jak należy i na dobrych teleskopach tak jest.
jak się ma dostać piasek w łączenia jeżeli wędka jest rozsunięta?
a jak by się dostał to po odkręceniu zabezpieczenia można oczyścić.
mam jadne i drugie kije i miałem tak zakleszczone wędzisko na spigocie,że dopiero w dwóch udało się rozłączyć.
bywa i tak.
na teleskopy złowiłem trochę karpi i pewno jeszcze złowie.
konger vega tele sprawdził mi się w najtrudniejszych holach-nie wiem w czym lepsze by były 2-3 składowe.
łowie na plecionkę.jest droższa,ale nie muszę wymieniać co sezon.
żyłkę czasami wymieniałem po 5-6 miesiącach.
nie wydaje mi się ,żeby to jaką kto ma wędkę określalo jakim jest wędkarzem-
chyba jednak lepiej to określają ryby jakie łowi.
a czy karpiarz to nie wędkarz ,który łowi karpie?
pozdr
i jeżdżę na karpie na rowerze
Nie napsalem nigdzie ze sprzet wyznacza jakim sie jest wedkarzem, powiem wiecej gdybys przeczytal moje posty zauwazyl bys kolego ze jest wrecz odwrotnie. Nie umniejszam wedkarza ktorzy wedkuja teleskopami, uwazam tylko ze wedka 2 czy 3 skladowa jest lepsza a teleskopy sa wygodne w przewozie i to jest ich glowna zaleta. Sam zlowilem pare karpi na wedki teleskopowe, kiedys i kolowrotkow z wolnym iegiem sie nie urzywalo tylko luzowalo sie szpule. Kazdy lowi jak lubie tak samo jak kazdy moze miec swoje zdanie :)
Pozdrawiam wszystkich :)
i to jest to:)
No Kolego Kolorek tym razem to trochę słowami pocisnąłeś jak kulą w ścianę "czy widział ktoś karpiarza łowiącego teleskopem?" A żebyś wiedział że widział, Ja np łowię na teleskopy mistrall 2,9m o krzywej ugięcia 3lbs.
Po drugie co to jest karpiarz twoim przekonaniu?
Pożal się Boże gostek wyposażony w wypasiony sprzęt renomowanych firm gdzie wszędzie widnieją napisy Carp? A może ten co łowi tylko największe sztuki?
A może w konsekwencji ten co lubi łowić tę rybę bez znaczenia na co i czym?
Już taki jeden specjalista był na tym portalu co uważał że prawdziwy karpiarz nie pojedzie rowerem na zasiadkę obrażając przy okazji kilka osób, jak wspomniałem był.
Dla mnie np teleskopy są wygodniejsze w obsłudze i nie uważam że rozstaw przelotek rozmieszczony jest w nich niewspółmiernie do ich akcji, a wręcz odwrotnie to zależy od tego jakiej firmy patyki kupisz i jaką mają one opinie na rynku.
Witam.
Nie chcialem nikogo obrazic swoja wypowiedzia i jesli ktokolwiek poczul sie urazony przepraszam :) Moze zle troche napisalem chodzi mi raczej o tych karpiarzy ktorzy biora udzial w zawodach tak Polskich jak i miedzynarodowych. Nie widzialem nigdy zeby wedkowali na telskopowe wedki karpiowe, napewno jest jakis powod tego zjawiska.
Jak juz napisalem kazdy lowi tak jak lubi,ja wyrazam tylko swoja opinie na pytanie zawarte w poscie i albo kol dawid525 skorzysta z nich albo tez nie :)
Kolego norbiko1 czasem wystarczy napisac spokojnie nikogo nie obrazam swoimi wypowiedziami a jesli ktos tak czuje to napisalem juz o tym wyzej.
To oznacza że być może bde pierwszym wędkarzem łowiącym na MP właśnie na teleskopach :)
i Jestem bardzo spokojny Kolego Kolorek :)