WITAM KOLEGÓW,chciałem się dowiedzieć jak najlepiej uzbroić zestaw na martwą rybkę i jaki sygnalizator zastosować, dzwonek,dr.sz.czy są może jakieś inne patenty na wiślane psy.CZEKAM NA WASZĄ POMOC !!!
Ja przeciągam igłą plećkę przez rybkę, na końcu kotwiczka nr 6 lub 8. Kotwiczka wystaje z pyska rybki. Najlepsze są uklejki 10-14 cm czasem mniejsze jak słabo gryzą. Zacinam bardzo szybko, prawie w tempo a zestawy są w nurcie i pod nim. Łowię tylko i wyłącznie na plecionki a ciężarki dobieram pod moc nurtu czyli od 100 do nawet 200g. Generalnie brań jest dużo ale cholernie ciężko zaciąć sandała gdy zestaw jest na sztywno a na mojej toruńskiej Wiśle ciężko inaczej łapać.
kooego jak będziesz siedział i obserwował wędki,pilnował to pewnie wystarczy świetlik,ale jak między czasie w oczekiwaniu na branie będziesz chciał obserwować gwiazdy na niebie to przyda się dzwon :)
siemeklub sandacz wyczuje opór i teoretycznie porzuci przynętę,też mi nie pasuje to zacięcie w tępo.Po braniu tj. po dzwonku można by otworzyć kabłon tylko czy prąd wody nie będzie wysnuwał żyłki?Kiedy zaciąć?
kol.LABEO każdy ma jakieś swoje sposoby i uważa że są najlepsze i się sprawdzają :) na całe szczęście każdy ma prawo wyboru i może przetestować i sprawdzić opisywane przez wielu sposoby :) Wracając do tego sposobu z zacinaniem w tępo , ja takiego nie stosuję i nie polecam , tu kila powodów :) : - po pierwsze przy natychmistowym zacięciu nie wiemy jak duża ryba uderzyła w naszego trupka i czy od razu go połknęła - po drugie nie wiemy w którym miejscu ryba pochwyciła trupka i czy nasz haczyk jest w rybiej paszczy - po trzecie większość wędkarzy podczas łowienia sandacza z gruntu zaleca cierpliwość i dopiero po trzecim odjeździe zacina ( moim zdaniem tu też można odstąpić od tej reguły , czasami można zacinać wcześniej , to zależy od sytuacji np. jak szybko i ciągle wybiera żyłkę z kołowrotka niema na co czekać ) :) - po czwarte sandacz nie jest aż tak agresywny i żarłoczny i nie ma tak wielkiej paszczy jak np. szczupak , a przy łowieniu szczupaka też daje się rybie trochę czasu ( no chyba że bierze już ładna sztuka i naszego stosunkowo nie wielkiego trupka łyka w całości :) ale przecież nie wiemy jaka ryba bierze :) ) i takich przykładów można by więcej ale , po co . Ja przeważnie sandacze łowie w rzece Odrze metodą gruntową i mój zestaw i sposób jest prosty i mi się sprawdza :) (nie uważam że jest najlepszy ) Żyłka główna 0,23 , rurka antysplątaniowa (do której mocuję ciężarek ) , gumowy stoper , krętlik , przypon o tej samej średnicy co żyłka główna ( może być cieńszy , ale ja stosuje taki ) , nie duży hak , ja używam roz.4 . Trupek nie duży max 10cm , jak mam większego to przecinam go na pół . zahaczam go z tyłu pomiędzy płetwą ogonową i grzbietową . I to na tyle :) połamania i pozdrawiam wszystkich : )
ps. zapomniałem dodać , łowie feederem z kołowrotkiem z wolnym biegiem . Na szczytówce dobrze widać nawet delikatne skubnięcie sandacza . Wolny bieg ustawiam na minimum , opór podczas wybierania żyłki wtedy jest minimalny .Oprócz tego korzystam ze sprawdzonego i polecanego sposobu z gumką która trzyma żyłkę . W momencie brania szczytówka sygnalizuje mi o tym , sandacz podczas pierwszego szarpnięcia wyciąga zapas (ok 50cm ) żyłki z pod gumki i w pierwszej fazie nie czuje żadnego oporu ( a to jest ważne przy łowieniu sandaczy ) później wyciąga już żyłkę z kołowrotka przy włączonym wolnym biegu , jak robi to delikatnie pomagam mu wtedy wysuwając żyłkę ręką . Daje mu dużo czasu ( nie kiedy nawet za dużo :) i zacinam . pozdrawiam
ja łowiąc sandacze własnie w Wiśle używam bardzo delikatnego zastawu,przypony zwsze z żyłki-nic innego i żywczyki na jakie łowie sa zazwyczaj małe-do 10cm uklejka i praktycznie zawsze zacinam po pierwszym uderzeniu, lub gdy żyłka się luzuje, bo i tak sie zdarza. Dodam że łowię tak na jesieni,bo wtedy częściej nastawiam się na te rybki,latem jak narazie rzadko, ale muszę to zmienić.
co do tego kiedy zacinać musisz to wyczuć nie kiedy trwa to nawet kilka minut (nigdy nie mierzyłem czasu :), a nie kiedy ok 1 minute .Ja w momencie brania odpalam papieroska i czekam cierpliwie :) ,musisz być pewny że już jakiś czas ryba pożera :) twojego trupka , ja napewno niepolecam zacinania za pierwszym razem w momencie brania !
kolego próbuj takim sposobem i takim. Metodą prób i błędów i powoli i będziesz wiedział co sprawdzi się lepiej. Może przy lepszych agresywniejszych braniach jeden sposób będzie dobry i odwrotnie. Połamanial.
Serdeczne dzięki,dużo mi wasze opinie wyjaśniły i potwierdziły część moich domysłów.Jeszcze jedno pytanko odnośnie gumki-rozumiem recepturki ,czy umieszczamy ją między 1 przelotką a kołowrotkiem i za przelotką robimy 0,5 m zapas żyłki która swobodnie zwisa do kołowrotka?
witam zastanawiam się nad sensem zacinania w tępo , natychmiast . hyy poco się aż tak śpieszyć ?
Po to aby można było w każdej chwili każdą rybę wypuścić. Oczywiście jak kto ma ochotę. A tak na prawdę chodzi przede wszystkim o fakt szybkiego plucia przez sandała oraz tego iż na moim odcinku jest sporo drobnego sandacza a nie mam zamiaru bez potrzeby zabijać niemiarowe ryby. Sygnalizatorem brań jest szczytówka, zresztą łowię na feddery. W nocy zakładam dzwonek ze świetlikem.
Co do porównania plećki i żyłki to żyłka jest od niej sztywniejsza więc nie rozumiem dlaczego masz mniej brań. U mnie jest dokładnie odwrotnie bo żyłki też testowałem.
Poza tym system z gumką mi się nie sprawdza, za mocny prąd.
A zacinianie po 3 odjeździe jest dla mnie delikatnie mówiąc nieetyczne.Sorki ale nie mam zamiaru wyciągać kotwiczki z żołądka sandała.
Co do porównania plećki i żyłki to żyłka jest od niej sztywniejsza więc nie rozumiem dlaczego masz mniej brań. U mnie jest dokładnie odwrotnie bo żyłki też testowałem.
Poza tym system z gumką mi się nie sprawdza, za mocny prąd.
A zacinianie po 3 odjeździe jest dla mnie delikatnie mówiąc nieetyczne.Sorki ale nie mam zamiaru wyciągać kotwiczki z żołądka sandała.
co do porównania przyponów czy lepszy jest z żyłki czy z plecionki , to jest tylko moje spostrzeżenie że na plecionkę miałem mniej brań , i dlatego stosuję z żyłki i taki polecam . A zresztą jak naszego trupka namierzy szczupak to czy przypon będzie z plecionki czy żyłki to i tak go przetnie . Odnośnie stosowania gumki , u mnie się sprawdza , nawet w szybkim nurcie , ciaśniej zakładam gumkę :) A w odpowiedzi na ostatnią cześć o wypowiedzi kol. Tomas81 , odpowiem tak , nie wiem jak wielkie okazy łowisz , ale mi jeszcze nigdy się nie zdarzyło wyciągać haka z żołądka sandacza . wiem że to nie są może rekordowe sztuki ale nawet sandacze ok 70cm ( były zapięte w pysku , w okolicy przełyku) , i nie miałem z ich odhaczeniem żadnych problemów i nie musiałem wyciągać im haka z brzucha . pozdrawiam
WITAM KOLEGÓW,chciałem się dowiedzieć jak najlepiej uzbroić zestaw na martwą rybkę i jaki sygnalizator zastosować, dzwonek,dr.sz.czy są może jakieś inne patenty na wiślane psy.CZEKAM NA WASZĄ POMOC !!!
Ja przeciągam igłą plećkę przez rybkę, na końcu kotwiczka nr 6 lub 8. Kotwiczka wystaje z pyska rybki. Najlepsze są uklejki 10-14 cm czasem mniejsze jak słabo gryzą. Zacinam bardzo szybko, prawie w tempo a zestawy są w nurcie i pod nim. Łowię tylko i wyłącznie na plecionki a ciężarki dobieram pod moc nurtu czyli od 100 do nawet 200g. Generalnie brań jest dużo ale cholernie ciężko zaciąć sandała gdy zestaw jest na sztywno a na mojej toruńskiej Wiśle ciężko inaczej łapać.
A jakiego sygnalizatora używasz?
pewnie szczytówka...
A przy d.s. zacięcie powinno być w tempo czyli natychmiast.W nocy lepiej przy takiej metodzie zastosować dzwonek czy świetlik?
kooego jak będziesz siedział i obserwował wędki,pilnował to pewnie wystarczy świetlik,ale jak między czasie w oczekiwaniu na branie będziesz chciał obserwować gwiazdy na niebie to przyda się dzwon :)
po części masz rację,tylko to zacięcie w tępo mi nie pasuje.Zanim podlecisz do kijka po dzwonku czy sandał nie wypluje przynęty czując opór?
witam
zastanawiam się nad sensem zacinania w tępo , natychmiast . hyy poco się aż tak śpieszyć ?
siemeklub sandacz wyczuje opór i teoretycznie porzuci przynętę,też mi nie pasuje to zacięcie w tępo.Po braniu tj. po dzwonku można by otworzyć kabłon tylko czy prąd wody nie będzie wysnuwał żyłki?Kiedy zaciąć?
troszeczkę inaczej się łowi w rzece,nurcie, a inaczej na wodzie stojącej
kol.LABEO
każdy ma jakieś swoje sposoby i uważa że są najlepsze i się sprawdzają :) na całe szczęście każdy ma prawo wyboru i może przetestować i sprawdzić opisywane przez wielu sposoby :)
Wracając do tego sposobu z zacinaniem w tępo , ja takiego nie stosuję i nie polecam , tu kila powodów :) :
- po pierwsze przy natychmistowym zacięciu nie wiemy jak duża ryba uderzyła w naszego trupka i czy od razu go połknęła
- po drugie nie wiemy w którym miejscu ryba pochwyciła trupka i czy nasz haczyk jest w rybiej paszczy
- po trzecie większość wędkarzy podczas łowienia sandacza z gruntu zaleca cierpliwość i dopiero po trzecim odjeździe zacina ( moim zdaniem tu też można odstąpić od tej reguły , czasami można zacinać wcześniej , to zależy od sytuacji np. jak szybko i ciągle wybiera żyłkę z kołowrotka niema na co czekać ) :)
- po czwarte sandacz nie jest aż tak agresywny i żarłoczny i nie ma tak wielkiej paszczy jak np. szczupak , a przy łowieniu szczupaka też daje się rybie trochę czasu ( no chyba że bierze już ładna sztuka i naszego stosunkowo nie wielkiego trupka łyka w całości :) ale przecież nie wiemy jaka ryba bierze :) )
i takich przykładów można by więcej ale , po co .
Ja przeważnie sandacze łowie w rzece Odrze metodą gruntową i mój zestaw i sposób jest prosty i mi się sprawdza :) (nie uważam że jest najlepszy )
Żyłka główna 0,23 , rurka antysplątaniowa (do której mocuję ciężarek ) , gumowy stoper , krętlik , przypon o tej samej średnicy co żyłka główna ( może być cieńszy , ale ja stosuje taki ) , nie duży hak , ja używam roz.4 .
Trupek nie duży max 10cm , jak mam większego to przecinam go na pół . zahaczam go z tyłu pomiędzy płetwą ogonową i grzbietową .
I to na tyle :)
połamania i pozdrawiam wszystkich : )
mi konkretnie chodzi o rzekę mianowicie o WISŁĘ
siemeklub Wszystko ok tylko nadal nie wiem jaki sygnalizator jest dobry w rzece i kiedy zacinać?
ps. zapomniałem dodać , łowie feederem z kołowrotkiem z wolnym biegiem . Na szczytówce dobrze widać nawet delikatne skubnięcie sandacza . Wolny bieg ustawiam na minimum , opór podczas wybierania żyłki wtedy jest minimalny .Oprócz tego korzystam ze sprawdzonego i polecanego sposobu z gumką która trzyma żyłkę .
W momencie brania szczytówka sygnalizuje mi o tym , sandacz podczas pierwszego szarpnięcia wyciąga zapas (ok 50cm ) żyłki z pod gumki i w pierwszej fazie nie czuje żadnego oporu ( a to jest ważne przy łowieniu sandaczy ) później wyciąga już żyłkę z kołowrotka przy włączonym wolnym biegu , jak robi to delikatnie pomagam mu wtedy wysuwając żyłkę ręką .
Daje mu dużo czasu ( nie kiedy nawet za dużo :) i zacinam .
pozdrawiam
mi konkretnie chodzi o rzekę mianowicie o WISŁĘ
ja łowiąc sandacze własnie w Wiśle używam bardzo delikatnego zastawu,przypony zwsze z żyłki-nic innego i żywczyki na jakie łowie sa zazwyczaj małe-do 10cm uklejka i praktycznie zawsze zacinam po pierwszym uderzeniu, lub gdy żyłka się luzuje, bo i tak sie zdarza. Dodam że łowię tak na jesieni,bo wtedy częściej nastawiam się na te rybki,latem jak narazie rzadko, ale muszę to zmienić.
co do tego kiedy zacinać musisz to wyczuć nie kiedy trwa to nawet kilka minut (nigdy nie mierzyłem czasu :), a nie kiedy ok 1 minute .Ja w momencie brania odpalam papieroska i czekam cierpliwie :) ,musisz być pewny że już jakiś czas ryba pożera :) twojego trupka , ja napewno niepolecam zacinania za pierwszym razem w momencie brania !
i tak jak kol. przemo1980 napisał , przypon z żyłki ( ja na plecionkę czy na stalke) mam mniej brań
kolego próbuj takim sposobem i takim. Metodą prób i błędów i powoli i będziesz wiedział co sprawdzi się lepiej. Może przy lepszych agresywniejszych braniach jeden sposób będzie dobry i odwrotnie. Połamanial.
Serdeczne dzięki,dużo mi wasze opinie wyjaśniły i potwierdziły część moich domysłów.Jeszcze jedno pytanko odnośnie gumki-rozumiem recepturki ,czy umieszczamy ją między 1 przelotką a kołowrotkiem i za przelotką robimy 0,5 m zapas żyłki która swobodnie zwisa do kołowrotka?
witam
zastanawiam się nad sensem zacinania w tępo , natychmiast . hyy poco się aż tak śpieszyć ?
Po to aby można było w każdej chwili każdą rybę wypuścić. Oczywiście jak kto ma ochotę. A tak na prawdę chodzi przede wszystkim o fakt szybkiego plucia przez sandała oraz tego iż na moim odcinku jest sporo drobnego sandacza a nie mam zamiaru bez potrzeby zabijać niemiarowe ryby. Sygnalizatorem brań jest szczytówka, zresztą łowię na feddery. W nocy zakładam dzwonek ze świetlikem.
Co do porównania plećki i żyłki to żyłka jest od niej sztywniejsza więc nie rozumiem dlaczego masz mniej brań. U mnie jest dokładnie odwrotnie bo żyłki też testowałem.
Poza tym system z gumką mi się nie sprawdza, za mocny prąd.
A zacinianie po 3 odjeździe jest dla mnie delikatnie mówiąc nieetyczne.Sorki ale nie mam zamiaru wyciągać kotwiczki z żołądka sandała.
Co do porównania plećki i żyłki to żyłka jest od niej sztywniejsza więc nie rozumiem dlaczego masz mniej brań. U mnie jest dokładnie odwrotnie bo żyłki też testowałem.
Poza tym system z gumką mi się nie sprawdza, za mocny prąd.
A zacinianie po 3 odjeździe jest dla mnie delikatnie mówiąc nieetyczne.Sorki ale nie mam zamiaru wyciągać kotwiczki z żołądka sandała.
co do porównania przyponów czy lepszy jest z żyłki czy z plecionki , to jest tylko moje spostrzeżenie że na plecionkę miałem mniej brań , i dlatego stosuję z żyłki i taki polecam . A zresztą jak naszego trupka namierzy szczupak to czy przypon będzie z plecionki czy żyłki to i tak go przetnie .
Odnośnie stosowania gumki , u mnie się sprawdza , nawet w szybkim nurcie , ciaśniej zakładam gumkę :)
A w odpowiedzi na ostatnią cześć o wypowiedzi kol. Tomas81 , odpowiem tak , nie wiem jak wielkie okazy łowisz , ale mi jeszcze nigdy się nie zdarzyło wyciągać haka z żołądka sandacza .
wiem że to nie są może rekordowe sztuki ale nawet sandacze ok 70cm ( były zapięte w pysku , w okolicy przełyku) , i nie miałem z ich odhaczeniem żadnych problemów i nie musiałem wyciągać im haka z brzucha .
pozdrawiam