co do rejestru też mam pytanie czy jak złapie i wypuszcze albo wezme do siatki i jeszcze niewiem czy będe brał do domu też musze te ryby wpisywać w rejestr ?
co do rejestru też mam pytanie czy jak złapie i wypuszcze albo wezme do siatki i jeszcze niewiem czy będe brał do domu też musze te ryby wpisywać w rejestr ?
@bodzinski jeżeli złowisz i wypuścisz od razu rybkę do wody to nie musisz wpisywać. Natomiast jeżeli włożysz ją do siatki to już musisz wpisać, bez względu na to czy ją zabierzesz czy wypuścisz.
@maurycy695 Należy wpisać wszystkie zabrane z łowiska ryby. Uklejki chyba wpisuje się do rejestru jako "inne". Japoniec w moich rodzinnych stronach to karaś więc też trzeba wpisać.
Tak jak @JaroDaw napisał, są Okregi, w których wymaga się wpisania ryb tuż po złowieniu, a są takie, gdzie wpisujemy zabierane ryby po zakończeniu łowienia. Wagę złowionych i zabranych ryb w każdym przypadku wpisujemy w domu, chociaż przybliżoną.
a co w przypadku gry jakis wedkarz bedzie jezdzil bardzo czesto na rybki i rejestr sie skonczy? Moze warto zrobic ksero wczesniej, wpisywac pozniej w zeszyt, na kartke??? czy poprostu odpuscic rejestracje
a co w przypadku gry jakis wedkarz bedzie jezdzil bardzo czesto na rybki i rejestr sie skonczy? Moze warto zrobic ksero wczesniej, wpisywac pozniej w zeszyt, na kartke???
czy poprostu odpuscic rejestracje
Idziesz do skarbnika koła po nowy rejestr. Dostaniesz go bez problemu. Nie ma mowy o odpuszczeniu rejestracji.
I tak nie bede tego wpisywal w jakis durny rej, czytalem ten artykul ktory sie dzis pojawil, i tak sie zastanawiam, po co im naprawde te dane??? jak dostane mandat to podre go na ich oczach, a pieniadze sobie wezma sami w rozliczeniu ze skarbowka, zawsze tak robie. A co do rej. Kolejny idiota wymyśla bzdurna ustawe by utrudnic zycie w poj..anej POLSCE
I tak nie bede tego wpisywal w jakis durny rej, czytalem ten artykul ktory sie dzis pojawil, i tak sie zastanawiam, po co im naprawde te dane??? jak dostane mandat to podre go na ich oczach, a pieniadze sobie wezma sami w rozliczeniu ze skarbowka, zawsze tak robie. A co do rej. Kolejny idiota wymyśla bzdurna ustawe by utrudnic zycie w poj..anej POLSCE
Pewnie że tak, od zeszłego roku, również komornicy zajmują konta niepłacących mandaty ( bez względu na wysokość mandatu), więc dodatkowa stówka (50 za odblokowanie konta bankowego + 50 opłata komornicza ) nie gra roli. 200 złotych to bardzo dużo, 20% pensji niektórych, ale dodatkowe 100zł to przecież nie majątek.pozdrawiam.
Mało tego. Trafią się również do KRD. Krajowy Rejestr Długów. Wtedy chcesz wziąć na raty rower, telewizor, kredyt, pożyczkę, cokolwiek...... I dupa blada.
Gdyby te rejestry wypełniać rzetelnie a następnie ktoś by to w ogóle czytał to było by z tego siła dobrego. A rzeczywistość jest taka że 30% wędkarzy w ogóle wypełnia rejestr. 10 % oddaje go po zakończeniu sezonu, w rejestrach często są dane z palca wyssane. Na zasadzie wymyślania. No i kolejna sprawa to taka że tych rejestrów nikt nie czyta i nie uwzględnia. Także wątpliwości wędkarzy w obliczu jawnego kłusownictwa są poniekąd usprawiedliwione. Ja jednak bedę zachęcał aby rejestr wypełniać rzetelnie.
Widze z wpisow na forum że kierujecie sie jedynie teorią a nie praktyką. Generalnie ja nie place mandatow, a poprostu skarbowka zabiera sobie przy rozliczeniu ze swoja marza ktora wynosi od 100z ok 12zl Wiadomo tez jezeli ktos bedzie mial tych mandatow na 1000zl to beda go scigac szybciej i napewno z komornikiem, ale za 100zl? jeszcze nie slyszalem zeby ktos mial komornika za 100zl, poprostu trzeba przekroczyc jakas konkretna sume by miec na karku komornika, a co do rat, nie place mandatow od lat, ( to za piwko pod blokiem, to za dlubanie slonecznika ) i na raty biore bez problemu Troche praktyki Panowie a nie teori
Gdyby te rejestry wypełniać rzetelnie a następnie ktoś by to w ogóle czytał to było by z tego siła dobrego. A rzeczywistość jest taka że 30% wędkarzy w ogóle wypełnia rejestr. 10 % oddaje go po zakończeniu sezonu, w rejestrach często są dane z palca wyssane. Na zasadzie wymyślania. No i kolejna sprawa to taka że tych rejestrów nikt nie czyta i nie uwzględnia. Także wątpliwości wędkarzy w obliczu jawnego kłusownictwa są poniekąd usprawiedliwione. Ja jednak bedę zachęcał aby rejestr wypełniać rzetelnie.
Ze stwierdzeniem że nikt ich nie czyta, nie do końca się zgodzę, widziałem dane połowu za rok ???? w okręgu Częstochowa, no chyba że okręg też wpisuje dane wyssane z palca ;) Reszta jak piszesz.
a co do odblokowania konta- niby za 50zl??? Skad to wzieles?? Jedynie blokuja konto na sume mandato + jakies drobne koszty Przychodzi pismo ze skarbowki ze dana kwota jest zablokowana na koncie i nie mozna jej poprostu wybrac a bank ja przesle na inne konto, ma na to oile dobrze pamietam 7dni, i np: na koncie jest 1000zl, kwota zablokowana 110zl czyli 890 zl swobodnie mozemy wydac a 110 zl zostanie na koncie do momentu przelania do wierzyciela Mialem tak 2x w zyciu i o zadnych dodatkowych kosztach (odblokowanie konta ) nie ma mowy Nie wiem kto wam jakis bzdur nagadal
i pamietajcie: NIE DOSTANIECIE KOMORNIKA GLUPIE ZA 100 CZY 200 ZL
Nie wiem co Ty chcesz udowodnić? Jak łamać prawo aby nie być pociągniętym do odpowiedzialności? To znajdź inny portal:) Poza Tym to mojego kumpla właśnie odwiedził komornik za mandat o wysokości 200 zł. Facet zapomniał zapłacić a dostał za rozmowę przez tel za kółkiem.
Gdyby te rejestry wypełniać rzetelnie a następnie ktoś by to w ogóle czytał to było by z tego siła dobrego. A rzeczywistość jest taka że 30% wędkarzy w ogóle wypełnia rejestr. 10 % oddaje go po zakończeniu sezonu, w rejestrach często są dane z palca wyssane. Na zasadzie wymyślania. No i kolejna sprawa to taka że tych rejestrów nikt nie czyta i nie uwzględnia. Także wątpliwości wędkarzy w obliczu jawnego kłusownictwa są poniekąd usprawiedliwione. Ja jednak bedę zachęcał aby rejestr wypełniać rzetelnie.
Ze stwierdzeniem że nikt ich nie czyta, nie do końca się zgodzę, widziałem dane połowu za rok ???? w okręgu Częstochowa, no chyba że okręg też wpisuje dane wyssane z palca ;) Reszta jak piszesz.
Kiedys byl na tym forum link do danych z rejestrow. Przytoczylem w nich kilka takich bzdur, ze zal bylo czytac. Robiac cokolwiek na podstawie takich danych mozna bylo wyrzadzic wiecej zlego jak dobrego. Wg mnie rejestry sa OK ale nie do gospodarowania a do celow kontrolnych. Latwiej wtedy kontrolowac limity. Nic poza tym. Dlatego bezsensownym niczemu nie sluzacym jest zapis ze musze lowienie rozpoczac od wypelnienia rejestru. Jesli mam zabrac rybe (badz przechowywac ja w siatce, wtedy jak najbardziej. Wpis powinien nastapic natychmiast. Ale jesli ktos z gory wie ze nie ma zamiaru zabierac ryb (ja nawet nie mam na rybach nic w co moglbym taka rybe zapakowac) to po cholere klepac ten rejestr.
a co do odblokowania konta- niby za 50zl??? Skad to wzieles?? Jedynie blokuja konto na sume mandato + jakies drobne koszty Przychodzi pismo ze skarbowki ze dana kwota jest zablokowana na koncie i nie mozna jej poprostu wybrac a bank ja przesle na inne konto, ma na to oile dobrze pamietam 7dni, i np: na koncie jest 1000zl, kwota zablokowana 110zl czyli 890 zl swobodnie mozemy wydac a 110 zl zostanie na koncie do momentu przelania do wierzyciela Mialem tak 2x w zyciu i o zadnych dodatkowych kosztach (odblokowanie konta ) nie ma mowy Nie wiem kto wam jakis bzdur nagadal
Wziąłem z życia ! Kolega dostał mandat za przekroczenie prędkości w wysokości 200zł i tak samo jak Ty stwierdził że nie zapłaci, najwyżej mu ściągną ze zwrotu na PIT. Niestety rozczarował się gdy bankomat odmówił wypłaty środków, mimo że chciał wypłacić tylko 100zł, a na koncie leżało ponad 3000. Po wycieczce do siedziby banku, okazało się że ma blokadę na koncie i aby ją zdjąć, musi podpisać zlecenie przelewu na kwotę 250zł (200zł zaległy mandat, oraz 50zł opłaty komorniczej czy jakoś tam to się nazywało). Blokowane są wszystkie środki na koncie !!! Po miesiącu dostał wyciąg z konta, na którym był ujęty koszt operacji blokady i jej zdjęcia w kwocie 50zł. Jeżeli uważasz że wiesz lepiej, to nie płać, ale zaoszczędź innym takich rad.
Ja nikomu nie radze, podalem jedynie na swoim przypadku, mi zajeli na koncie jedynie to co mialem do oddania + prowizje a nie caly rachunek, a reszte moglem wybrac bez problemu, zreszta kazdy ma swoj rozum i zrobi tak jak bedzie uwazal I jeszcze raz zaznaczam że nikogo nie naklaniam do nieplacenia mandatow
Generalnie to chyba zalezy od tego kiedy dostanie sie mandat, tzn. czas od dostania mandatu do rozliczenia podatkowego, jezeli dostanie np w lutym a rozliczy sie w marcu, zanim cala machina ruszy to nie dadza rady go sciagnac w tym rozliczeniu, i wtedy skarbowka moze sie starac sciagnac nalezność gdyz do nastepnego rozliczenia jest duzop czasu i nasza slynna skarbowka napewno sie tym zajmie, oczywiscie jezeli skarbowka nie sciagnie nalezności wtedy ruszy komornik
Generalnie to chyba zalezy od tego kiedy dostanie sie mandat, tzn. czas od dostania mandatu do rozliczenia podatkowego, jezeli dostanie np w lutym a rozliczy sie w marcu, zanim cala machina ruszy to nie dadza rady go sciagnac w tym rozliczeniu, i wtedy skarbowka moze sie starac sciagnac nalezność gdyz do nastepnego rozliczenia jest duzop czasu i nasza slynna skarbowka napewno sie tym zajmie, oczywiscie jezeli skarbowka nie sciagnie nalezności wtedy ruszy komornik
Też tak myślę, chodź wspomniany mandat był z czerwca, a blokadę dostał w grudniu, po podpisaniu zgody na przelew reszta kasy była dostępna od zaraz. Kasjerka w banku poinformowała że to jest nowy przepis, od tego roku ( w zeszłym).pozdrawiam
...Ja gadałem kiedyś z kolegami z PSR-u i powiedzieli mi, że nawet jak nie zabiera się ryb to dobrze jest w rejestr zlowione sztuki wpisać. Ponieważ może się to przyczynić do późniejszego zarybiania danej wody, lub zapobiec np. tzw odłowom (bo to działa jak w myślistwie - jak pogłowie jest za duże to odstrzelamy sztuki, żeby było optymalnie). Osobiście nie wierzę w złe intencje Związku jeśli chodzi o RP i jeżeli ma to w jakiś sposób pomóc w gospodarowaniu rybostanem to nie widzę powodu, dla którego miał bym nie wpisywać rybek w książeczkę. A jak komuś się nie chce i ma za dużo kaski to niech płaci, nawet ze zwrotów ze Skarbowego. Ja wolę kupić za to długopis i trochę sprzętu na 2 połowę sezonu :D
...Ja gadałem kiedyś z kolegami z PSR-u i powiedzieli mi, że nawet jak nie zabiera się ryb to dobrze jest w rejestr zlowione sztuki wpisać. Ponieważ może się to przyczynić do późniejszego zarybiania danej wody, lub zapobiec np. tzw odłowom (bo to działa jak w myślistwie - jak pogłowie jest za duże to odstrzelamy sztuki, żeby było optymalnie). Osobiście nie wierzę w złe intencje Związku jeśli chodzi o RP i jeżeli ma to w jakiś sposób pomóc w gospodarowaniu rybostanem to nie widzę powodu, dla którego miał bym nie wpisywać rybek w książeczkę. A jak komuś się nie chce i ma za dużo kaski to niech płaci, nawet ze zwrotów ze Skarbowego. Ja wolę kupić za to długopis i trochę sprzętu na 2 połowę sezonu :D
Nie wiem co to za koledzy ale nie wolno ich słuchać. Dopisywanie ryb w rejestr niezgodne z wymogami będzie prowadzić do złych interpretacji i wniosków.
...Ja gadałem kiedyś z kolegami z PSR-u i powiedzieli mi, że nawet jak nie zabiera się ryb to dobrze jest w rejestr zlowione sztuki wpisać. Ponieważ może się to przyczynić do późniejszego zarybiania danej wody, lub zapobiec np. tzw odłowom (bo to działa jak w myślistwie - jak pogłowie jest za duże to odstrzelamy sztuki, żeby było optymalnie). Osobiście nie wierzę w złe intencje Związku jeśli chodzi o RP i jeżeli ma to w jakiś sposób pomóc w gospodarowaniu rybostanem to nie widzę powodu, dla którego miał bym nie wpisywać rybek w książeczkę. A jak komuś się nie chce i ma za dużo kaski to niech płaci, nawet ze zwrotów ze Skarbowego. Ja wolę kupić za to długopis i trochę sprzętu na 2 połowę sezonu :D
Dopisuj dopisuj, ani PZW, ani zwłaszcza łowisko na tym nie ucierpią, a wręcz odwrotnie, będzie lepiej zarybione. Gorzej, jak wędkarze olewają wpisy całkowicie.
To najlepiej wszyscy wpisujmy, że zabieramy komplety ryb dziennie wtedy to będą zarybiać.
Chodziło mi raczej o ryby złowione(nie ważne czy zabieram czy nie.....wpisuję wszystko), a nie wymyślone.
W ogóle nie rozumiem postawy niektórych z was.. Wszyscy psioczą, że nie ma ryb i nic nie bierze. Jeśli więc ten RP ma się przyczynić do większego rybostanu to czemu ci narzekający nie chcą go wypełniać?? Zalatuje mi tu hipokryzją od niektórych.
Jak do kół będą wpływać suto wypełnione rejestry to wtedy zaprzestaną w ogóle zarybiać sądząc że ryby jest w bród skoro każdy łowi. To właśnie puste rejestry powinny dać do zrozumienia tym na górze.
Zrozumcie że z łowiskami jest tak : że zarybiono jakimiś tam
rybami i jak w rejestrach nie wykazujemy tych ryb że zostały złowione i zabrane
, to później uważają że te ryby są w tym łowisku , więc zmniejszane jest
zarybianie , lub zaprzestają zarybiać .
Jak w rejestrach będzie wykazane że te ryby są
wyłowione to niestety muszą je uzupełnić . Na tym ma ta gospodarka rybna
wyglądać . I tak ma wyglądać , a wiadomo że nie wygląda . A nie wygląda bo nikt
nie wie ile zosta tych ryb odłowione i na jakiej podstawie można wtedy określić
ile zarybiać , bo umowy z RZGW nie pozwalają za dużo wpuszczać , bo musi być
zachowana zależność powierzchni do ilości ryb , i nie ma tak nigdzie aby
wpuszczać ile nam się chce i co nam się chce . Zamiast tych rejestrów , jedynie kosztowne badania i odłowy
kontrolne mogą dowieść jaki jest faktyczny stan ryb , a wiadomo że to nikomu nie odpowiada . Wymagają od nas
wpisywania to wpisujmy to co zabieramy (bo zawsze będą winę zganiać na nas
wędkarzy i że nie mają podstaw do zarybiania ) , a jak dalej to będą
olewali , to dopiero można się kłócić ,
czy oskarżać że ktoś nic nie robi w
sprawie zarybień , że nasze pieniądze idą gdzieś tam, a nie na ryby .
złapane, zabrane...trochę polskiego.Przerabialem to kiedyś ze znajomym. W rejestrze pisze "złapane". Jak wpadnie rybka poniżej wymiaru mam ją wpisywac? Jest w końcu złapana. Nie zabrana ale złapana.W tym roku oddałem rejestr z wpisanymi kilkoma sztukami niewymiarowego szczupaka. Nikt nic niepowiedział przy odbiorze.
Jak do kół będą wpływać suto wypełnione rejestry to wtedy zaprzestaną w ogóle zarybiać sądząc że ryby jest w bród skoro każdy łowi. To właśnie puste rejestry powinny dać do zrozumienia tym na górze.
Witam kolegów ,rzadko juz wchodze na wędkuje ale widzę ciekawy temacik to co sik skrobnę. Nie wiem jak tam sprawa wygląda w innych po za śląskiem obszarach naszego pięknego i zarazem smutnego kraju,lecz na śląsku nawet jak wpiszesz w rejestr stare majtki i pieluchę to nic to nie zmienia.Od kolegi szwagier jest skarbnikiem w kole ,oraz dziłaczem pobliskiej sekcji i z jego relacji wynika że nie ma maja Ci starsi ludzie w kole ani chęci ani przyjemnosci analizować rejestry.Sprawdzaja tylko zainteresowani pod zwględem karpia i to wybrane łowiska ,ale tez z przymrużeniem oka wiedząc że dużo karpi jest wyciąganych po nad limit bez wpisów.Koło nie stać ...może inaczej ,bo stać ale...wygodniej zarybić dane stawy tym co sie zamówiło wcześniej i na co starcza kasy niż analizować czego brakuje bo to juz jest robota a nikt urabiać sie nie będzie.Po za tym karp jest alternatywa na wszystko i zarybienie nim zadawalają wszystkich emerytów ,kolegów z poszczególnych kół i sprawia ze nikt do zarybień nie ma pretensji ,jak lodówa pełna.Oczywiście pomysł rejestrów jest bardzo dobry i pożytek jaki mógłby byc też,lecz nie w naszym kraju.U nas spieprzyć można najlepsze ustawy ,przepisy ,pomysły..a to za sprawą ludzi starego systemu,gdzie waże jest żeby dobrze zarobić a sie nie narobić ,o bzdurach jakie wymyślaja w przepisach nie wspominając.Jeden karygodny błąd jaki nasz kraj posiada,który jest jak wrzut na tyłku,to brak kar i konsenkwęcji za głupie działania jak i w kołach ,zarządach tak i w polityce ,ale to juz może nie na temat.Pozdrowienia dla kolegów.
Widze z wpisow na forum że kierujecie sie jedynie teorią a nie praktyką. Generalnie ja nie place mandatow, a poprostu skarbowka zabiera sobie przy rozliczeniu ze swoja marza ktora wynosi od 100z ok 12zl Wiadomo tez jezeli ktos bedzie mial tych mandatow na 1000zl to beda go scigac szybciej i napewno z komornikiem, ale za 100zl? jeszcze nie slyszalem zeby ktos mial komornika za 100zl, poprostu trzeba przekroczyc jakas konkretna sume by miec na karku komornika, a co do rat, nie place mandatow od lat, ( to za piwko pod blokiem, to za dlubanie slonecznika ) i na raty biore bez problemu Troche praktyki Panowie a nie teori
Nie płacę? Dziwna interpretacja- a urząd skarbowy to z czyjego konta ściąga i to jeszcze z naddatkiem- sorry ale o takiej filozofii to dawno nie słyszałem. Usilnie proszę o więcej, lepsze od czeskiej komedii....Pozdrawiam.
chwila chwila, czytałem rejestr który dostałem i aż tak dużo nie jest w nim napisane. zatem np gdy łowie leszcze to co mam tam kreski stawiać w ilości złapanych sztuk jak złapie następnego?? czy tylko np wpisujemy tak szczegółowo ryby na które mamy limity np szczuły sztuk 1- 55 cm, a ryby bez limitu wpisujemy po zakończeniu łowienia a te z limitem na bieżąco?? bo wagę można wpisać po zakończeniu łowienia.
chwila chwila, czytałem rejestr który dostałem i aż tak dużo nie jest w nim napisane. zatem np gdy łowie leszcze to co mam tam kreski stawiać w ilości złapanych sztuk jak złapie następnego?? czy tylko np wpisujemy tak szczegółowo ryby na które mamy limity np szczuły sztuk 1- 55 cm, a ryby bez limitu wpisujemy po zakończeniu łowienia a te z limitem na bieżąco?? bo wagę można wpisać po zakończeniu łowienia.
rejestr połowu wypełniamy dopiero w domu,nikt o zdrowych zmysłach nie będzie wymagał od tego od nas na łowisku.jak mnie kontrolowali to sprawdzali tylko czy jest wpis że łapie tu i tu tego dnia
chwila chwila, czytałem rejestr który dostałem i aż tak dużo nie jest w nim napisane. zatem np gdy łowie leszcze to co mam tam kreski stawiać w ilości złapanych sztuk jak złapie następnego?? czy tylko np wpisujemy tak szczegółowo ryby na które mamy limity np szczuły sztuk 1- 55 cm, a ryby bez limitu wpisujemy po zakończeniu łowienia a te z limitem na bieżąco?? bo wagę można wpisać po zakończeniu łowienia.
rejestr połowu wypełniamy dopiero w domu,nikt o zdrowych zmysłach nie będzie wymagał od tego od nas na łowisku.jak mnie kontrolowali to sprawdzali tylko czy jest wpis że łapie tu i tu tego dnia
ha ha ha dobre........polecam po zarybieniu karpiem (lub inna ryba)iśc z nimi do domu bez wpisu.... Ehh koledzy pisze sie dużo na ten temat ,praktycznie co drugi na tym forum,a i tak niektórzy swoje teorie ....
chwila chwila, czytałem rejestr który dostałem i aż tak dużo nie jest w nim napisane. zatem np gdy łowie leszcze to co mam tam kreski stawiać w ilości złapanych sztuk jak złapie następnego?? czy tylko np wpisujemy tak szczegółowo ryby na które mamy limity np szczuły sztuk 1- 55 cm, a ryby bez limitu wpisujemy po zakończeniu łowienia a te z limitem na bieżąco?? bo wagę można wpisać po zakończeniu łowienia.
rejestr połowu wypełniamy dopiero w domu,nikt o zdrowych zmysłach nie będzie wymagał od tego od nas na łowisku.jak mnie kontrolowali to sprawdzali tylko czy jest wpis że łapie tu i tu tego dnia
ha ha ha dobre........polecam po zarybieniu karpiem (lub inna ryba)iśc z nimi do domu bez wpisu.... Ehh koledzy pisze sie dużo na ten temat ,praktycznie co drugi na tym forum,a i tak niektórzy swoje teorie ....
;)) zaraz będą sobie w excelu rejestry wypełniać, bo długopis gryzie.
koledzy. czy do rejestru należy wpisywać też ukleje i japońca?
co do rejestru też mam pytanie czy jak złapie i wypuszcze albo wezme do siatki i jeszcze niewiem czy będe brał do domu też musze te ryby wpisywać w rejestr ?
co do rejestru też mam pytanie czy jak złapie i wypuszcze albo wezme do siatki i jeszcze niewiem czy będe brał do domu też musze te ryby wpisywać w rejestr ?
@bodzinski jeżeli złowisz i wypuścisz od razu rybkę do wody to nie musisz wpisywać. Natomiast jeżeli włożysz ją do siatki to już musisz wpisać, bez względu na to czy ją zabierzesz czy wypuścisz.
@maurycy695 Należy wpisać wszystkie zabrane z łowiska ryby. Uklejki chyba wpisuje się do rejestru jako "inne". Japoniec w moich rodzinnych stronach to karaś więc też trzeba wpisać.
Pozdrawiam
Jak @Marco napisał. W różnych okręgach różnie jest to wymagane. W rejestrze masz instrukcję ktróre ryby jak mają być ujęte.
Tak jak @JaroDaw napisał, są Okregi, w których wymaga się wpisania ryb tuż po złowieniu, a są takie, gdzie wpisujemy zabierane ryby po zakończeniu łowienia. Wagę złowionych i zabranych ryb w każdym przypadku wpisujemy w domu, chociaż przybliżoną.
a co w przypadku gry jakis wedkarz bedzie jezdzil bardzo czesto na rybki i rejestr sie skonczy?
Moze warto zrobic ksero wczesniej, wpisywac pozniej w zeszyt, na kartke???
czy poprostu odpuscic rejestracje
do prezesa koła dostaniesz niwa kartke nie ksiazeczke
a co w przypadku gry jakis wedkarz bedzie jezdzil bardzo czesto na rybki i rejestr sie skonczy?
Moze warto zrobic ksero wczesniej, wpisywac pozniej w zeszyt, na kartke???
czy poprostu odpuscic rejestracje
Idziesz do skarbnika koła po nowy rejestr. Dostaniesz go bez problemu. Nie ma mowy o odpuszczeniu rejestracji.
I tak nie bede tego wpisywal w jakis durny rej, czytalem ten artykul ktory sie dzis pojawil, i tak sie zastanawiam, po co im naprawde te dane???
jak dostane mandat to podre go na ich oczach, a pieniadze sobie wezma sami w rozliczeniu ze skarbowka, zawsze tak robie.
A co do rej.
Kolejny idiota wymyśla bzdurna ustawe by utrudnic zycie w poj..anej POLSCE
I tak nie bede tego wpisywal w jakis durny rej, czytalem ten artykul ktory sie dzis pojawil, i tak sie zastanawiam, po co im naprawde te dane???
jak dostane mandat to podre go na ich oczach, a pieniadze sobie wezma sami w rozliczeniu ze skarbowka, zawsze tak robie.
A co do rej.
Kolejny idiota wymyśla bzdurna ustawe by utrudnic zycie w poj..anej POLSCE
Pewnie że tak, od zeszłego roku, również komornicy zajmują konta niepłacących mandaty ( bez względu na wysokość mandatu), więc dodatkowa stówka (50 za odblokowanie konta bankowego + 50 opłata komornicza ) nie gra roli. 200 złotych to bardzo dużo, 20% pensji niektórych, ale dodatkowe 100zł to przecież nie majątek.pozdrawiam.
Mało tego. Trafią się również do KRD. Krajowy Rejestr Długów. Wtedy chcesz wziąć na raty rower, telewizor, kredyt, pożyczkę, cokolwiek...... I dupa blada.
Gdyby te rejestry wypełniać rzetelnie a następnie ktoś by to w ogóle czytał to było by z tego siła dobrego. A rzeczywistość jest taka że 30% wędkarzy w ogóle wypełnia rejestr. 10 % oddaje go po zakończeniu sezonu, w rejestrach często są dane z palca wyssane. Na zasadzie wymyślania. No i kolejna sprawa to taka że tych rejestrów nikt nie czyta i nie uwzględnia. Także wątpliwości wędkarzy w obliczu jawnego kłusownictwa są poniekąd usprawiedliwione. Ja jednak bedę zachęcał aby rejestr wypełniać rzetelnie.
Widze z wpisow na forum że kierujecie sie jedynie teorią a nie praktyką.
Generalnie ja nie place mandatow, a poprostu skarbowka zabiera sobie przy rozliczeniu ze swoja marza ktora wynosi od 100z ok 12zl
Wiadomo tez jezeli ktos bedzie mial tych mandatow na 1000zl to beda go scigac szybciej i napewno z komornikiem, ale za 100zl?
jeszcze nie slyszalem zeby ktos mial komornika za 100zl, poprostu trzeba przekroczyc jakas konkretna sume by miec na karku komornika,
a co do rat, nie place mandatow od lat, ( to za piwko pod blokiem, to za dlubanie slonecznika ) i na raty biore bez problemu
Troche praktyki Panowie a nie teori
Gdyby te rejestry wypełniać rzetelnie a następnie ktoś by to w ogóle czytał to było by z tego siła dobrego. A rzeczywistość jest taka że 30% wędkarzy w ogóle wypełnia rejestr. 10 % oddaje go po zakończeniu sezonu, w rejestrach często są dane z palca wyssane. Na zasadzie wymyślania. No i kolejna sprawa to taka że tych rejestrów nikt nie czyta i nie uwzględnia. Także wątpliwości wędkarzy w obliczu jawnego kłusownictwa są poniekąd usprawiedliwione. Ja jednak bedę zachęcał aby rejestr wypełniać rzetelnie.
Ze stwierdzeniem że nikt ich nie czyta, nie do końca się zgodzę, widziałem dane połowu za rok ???? w okręgu Częstochowa, no chyba że okręg też wpisuje dane wyssane z palca ;) Reszta jak piszesz.
a co do odblokowania konta- niby za 50zl??? Skad to wzieles??
Jedynie blokuja konto na sume mandato + jakies drobne koszty
Przychodzi pismo ze skarbowki ze dana kwota jest zablokowana na koncie i nie mozna jej poprostu wybrac a bank ja przesle na inne konto, ma na to oile dobrze pamietam 7dni, i
np:
na koncie jest 1000zl, kwota zablokowana 110zl
czyli
890 zl swobodnie mozemy wydac a 110 zl zostanie na koncie do momentu przelania do wierzyciela
Mialem tak 2x w zyciu i o zadnych dodatkowych kosztach (odblokowanie konta ) nie ma mowy
Nie wiem kto wam jakis bzdur nagadal
i pamietajcie:
NIE DOSTANIECIE KOMORNIKA GLUPIE ZA 100 CZY 200 ZL
JaroDaw może gdzieś tam i ktoś czytał ciekawi mnie tylko jakie wnioski wyciągnięto:):)
i pamietajcie:
NIE DOSTANIECIE KOMORNIKA GLUPIE ZA 100 CZY 200 ZL
Nie wiem co Ty chcesz udowodnić? Jak łamać prawo aby nie być pociągniętym do odpowiedzialności? To znajdź inny portal:) Poza Tym to mojego kumpla właśnie odwiedził komornik za mandat o wysokości 200 zł. Facet zapomniał zapłacić a dostał za rozmowę przez tel za kółkiem.
Gdyby te rejestry wypełniać rzetelnie a następnie ktoś by to w ogóle czytał to było by z tego siła dobrego. A rzeczywistość jest taka że 30% wędkarzy w ogóle wypełnia rejestr. 10 % oddaje go po zakończeniu sezonu, w rejestrach często są dane z palca wyssane. Na zasadzie wymyślania. No i kolejna sprawa to taka że tych rejestrów nikt nie czyta i nie uwzględnia. Także wątpliwości wędkarzy w obliczu jawnego kłusownictwa są poniekąd usprawiedliwione. Ja jednak bedę zachęcał aby rejestr wypełniać rzetelnie.
Ze stwierdzeniem że nikt ich nie czyta, nie do końca się zgodzę, widziałem dane połowu za rok ???? w okręgu Częstochowa, no chyba że okręg też wpisuje dane wyssane z palca ;) Reszta jak piszesz.
Kiedys byl na tym forum link do danych z rejestrow.
Przytoczylem w nich kilka takich bzdur, ze zal bylo czytac. Robiac cokolwiek na podstawie takich danych mozna bylo wyrzadzic wiecej zlego jak dobrego.
Wg mnie rejestry sa OK ale nie do gospodarowania a do celow kontrolnych. Latwiej wtedy kontrolowac limity. Nic poza tym. Dlatego bezsensownym niczemu nie sluzacym jest zapis ze musze lowienie rozpoczac od wypelnienia rejestru. Jesli mam zabrac rybe (badz przechowywac ja w siatce, wtedy jak najbardziej. Wpis powinien nastapic natychmiast. Ale jesli ktos z gory wie ze nie ma zamiaru zabierac ryb (ja nawet nie mam na rybach nic w co moglbym taka rybe zapakowac) to po cholere klepac ten rejestr.
a co do odblokowania konta- niby za 50zl??? Skad to wzieles??
Jedynie blokuja konto na sume mandato + jakies drobne koszty
Przychodzi pismo ze skarbowki ze dana kwota jest zablokowana na koncie i nie mozna jej poprostu wybrac a bank ja przesle na inne konto, ma na to oile dobrze pamietam 7dni, i
np:
na koncie jest 1000zl, kwota zablokowana 110zl
czyli
890 zl swobodnie mozemy wydac a 110 zl zostanie na koncie do momentu przelania do wierzyciela
Mialem tak 2x w zyciu i o zadnych dodatkowych kosztach (odblokowanie konta ) nie ma mowy
Nie wiem kto wam jakis bzdur nagadal
Wziąłem z życia ! Kolega dostał mandat za przekroczenie prędkości w wysokości 200zł i tak samo jak Ty stwierdził że nie zapłaci, najwyżej mu ściągną ze zwrotu na PIT. Niestety rozczarował się gdy bankomat odmówił wypłaty środków, mimo że chciał wypłacić tylko 100zł, a na koncie leżało ponad 3000. Po wycieczce do siedziby banku, okazało się że ma blokadę na koncie i aby ją zdjąć, musi podpisać zlecenie przelewu na kwotę 250zł (200zł zaległy mandat, oraz 50zł opłaty komorniczej czy jakoś tam to się nazywało). Blokowane są wszystkie środki na koncie !!! Po miesiącu dostał wyciąg z konta, na którym był ujęty koszt operacji blokady i jej zdjęcia w kwocie 50zł. Jeżeli uważasz że wiesz lepiej, to nie płać, ale zaoszczędź innym takich rad.
Jeszcze jedno. Komornik upomni się nawet o 20zł.
Ja miałem wizytę u komornika za 12zł niezapłaconego VATu, na szczęście wynikało to z winy poczty.
Ja nikomu nie radze, podalem jedynie na swoim przypadku, mi zajeli na koncie jedynie to co mialem do oddania + prowizje a nie caly rachunek, a reszte moglem wybrac bez problemu, zreszta kazdy ma swoj rozum i zrobi tak jak bedzie uwazal
I jeszcze raz zaznaczam że nikogo nie naklaniam do nieplacenia mandatow
Generalnie to chyba zalezy od tego kiedy dostanie sie mandat, tzn.
czas od dostania mandatu do rozliczenia podatkowego,
jezeli dostanie np w lutym a rozliczy sie w marcu, zanim cala machina ruszy to nie dadza rady go sciagnac w tym rozliczeniu, i wtedy skarbowka moze sie starac sciagnac nalezność gdyz do nastepnego rozliczenia jest duzop czasu i nasza slynna skarbowka napewno sie tym zajmie,
oczywiscie jezeli skarbowka nie sciagnie nalezności wtedy ruszy komornik
Generalnie to chyba zalezy od tego kiedy dostanie sie mandat, tzn.
czas od dostania mandatu do rozliczenia podatkowego,
jezeli dostanie np w lutym a rozliczy sie w marcu, zanim cala machina ruszy to nie dadza rady go sciagnac w tym rozliczeniu, i wtedy skarbowka moze sie starac sciagnac nalezność gdyz do nastepnego rozliczenia jest duzop czasu i nasza slynna skarbowka napewno sie tym zajmie,
oczywiscie jezeli skarbowka nie sciagnie nalezności wtedy ruszy komornik
Też tak myślę, chodź wspomniany mandat był z czerwca, a blokadę dostał w grudniu, po podpisaniu zgody na przelew reszta kasy była dostępna od zaraz. Kasjerka w banku poinformowała że to jest nowy przepis, od tego roku ( w zeszłym).pozdrawiam
"Na złość mamie odmrożę sobie uszy......". Ręce opadają.
A ja palce u nóg:)
A ja .... - nie lepiej nie ;))
...Ja gadałem kiedyś z kolegami z PSR-u i powiedzieli mi, że nawet jak nie zabiera się ryb to dobrze jest w rejestr zlowione sztuki wpisać. Ponieważ może się to przyczynić do późniejszego zarybiania danej wody, lub zapobiec np. tzw odłowom (bo to działa jak w myślistwie - jak pogłowie jest za duże to odstrzelamy sztuki, żeby było optymalnie). Osobiście nie wierzę w złe intencje Związku jeśli chodzi o RP i jeżeli ma to w jakiś sposób pomóc w gospodarowaniu rybostanem to nie widzę powodu, dla którego miał bym nie wpisywać rybek w książeczkę. A jak komuś się nie chce i ma za dużo kaski to niech płaci, nawet ze zwrotów ze Skarbowego. Ja wolę kupić za to długopis i trochę sprzętu na 2 połowę sezonu :D
...Ja gadałem kiedyś z kolegami z PSR-u i powiedzieli mi, że nawet jak nie zabiera się ryb to dobrze jest w rejestr zlowione sztuki wpisać. Ponieważ może się to przyczynić do późniejszego zarybiania danej wody, lub zapobiec np. tzw odłowom (bo to działa jak w myślistwie - jak pogłowie jest za duże to odstrzelamy sztuki, żeby było optymalnie). Osobiście nie wierzę w złe intencje Związku jeśli chodzi o RP i jeżeli ma to w jakiś sposób pomóc w gospodarowaniu rybostanem to nie widzę powodu, dla którego miał bym nie wpisywać rybek w książeczkę. A jak komuś się nie chce i ma za dużo kaski to niech płaci, nawet ze zwrotów ze Skarbowego. Ja wolę kupić za to długopis i trochę sprzętu na 2 połowę sezonu :D
Nie wiem co to za koledzy ale nie wolno ich słuchać. Dopisywanie ryb w rejestr niezgodne z wymogami będzie prowadzić do złych interpretacji i wniosków.
...Ja gadałem kiedyś z kolegami z PSR-u i powiedzieli mi, że nawet jak nie zabiera się ryb to dobrze jest w rejestr zlowione sztuki wpisać. Ponieważ może się to przyczynić do późniejszego zarybiania danej wody, lub zapobiec np. tzw odłowom (bo to działa jak w myślistwie - jak pogłowie jest za duże to odstrzelamy sztuki, żeby było optymalnie). Osobiście nie wierzę w złe intencje Związku jeśli chodzi o RP i jeżeli ma to w jakiś sposób pomóc w gospodarowaniu rybostanem to nie widzę powodu, dla którego miał bym nie wpisywać rybek w książeczkę. A jak komuś się nie chce i ma za dużo kaski to niech płaci, nawet ze zwrotów ze Skarbowego. Ja wolę kupić za to długopis i trochę sprzętu na 2 połowę sezonu :D
Dopisuj dopisuj, ani PZW, ani zwłaszcza łowisko na tym nie ucierpią, a wręcz odwrotnie, będzie lepiej zarybione. Gorzej, jak wędkarze olewają wpisy całkowicie.
To najlepiej wszyscy wpisujmy, że zabieramy komplety ryb dziennie wtedy to będą zarybiać.
To najlepiej wszyscy wpisujmy, że zabieramy komplety ryb dziennie wtedy to będą zarybiać.
Chodziło mi raczej o ryby złowione(nie ważne czy zabieram czy nie.....wpisuję wszystko), a nie wymyślone.
W ogóle nie rozumiem postawy niektórych z was.. Wszyscy psioczą, że nie ma ryb i nic nie bierze. Jeśli więc ten RP ma się przyczynić do większego rybostanu to czemu ci narzekający nie chcą go wypełniać?? Zalatuje mi tu hipokryzją od niektórych.
Jak do kół będą wpływać suto wypełnione rejestry to wtedy zaprzestaną w ogóle zarybiać sądząc że ryby jest w bród skoro każdy łowi. To właśnie puste rejestry powinny dać do zrozumienia tym na górze.
Zrozumcie że z łowiskami jest tak : że zarybiono jakimiś tam rybami i jak w rejestrach nie wykazujemy tych ryb że zostały złowione i zabrane , to później uważają że te ryby są w tym łowisku , więc zmniejszane jest zarybianie , lub zaprzestają zarybiać .
Jak w rejestrach będzie wykazane że te ryby są wyłowione to niestety muszą je uzupełnić . Na tym ma ta gospodarka rybna wyglądać . I tak ma wyglądać , a wiadomo że nie wygląda . A nie wygląda bo nikt nie wie ile zosta tych ryb odłowione i na jakiej podstawie można wtedy określić ile zarybiać , bo umowy z RZGW nie pozwalają za dużo wpuszczać , bo musi być zachowana zależność powierzchni do ilości ryb , i nie ma tak nigdzie aby wpuszczać ile nam się chce i co nam się chce . Zamiast tych rejestrów , jedynie kosztowne badania i odłowy kontrolne mogą dowieść jaki jest faktyczny stan ryb , a wiadomo że to nikomu nie odpowiada . Wymagają od nas wpisywania to wpisujmy to co zabieramy (bo zawsze będą winę zganiać na nas wędkarzy i że nie mają podstaw do zarybiania ) , a jak dalej to będą olewali , to dopiero można się kłócić , czy oskarżać że ktoś nic nie robi w sprawie zarybień , że nasze pieniądze idą gdzieś tam, a nie na ryby .koledzy no ok, a jak ja w kole w kaliszu nie dostalem rejestru polowu? powiedziano mi ze wtym roku nie ma, jest tylko zezwolenie na polów... ?
Ciekawe czy wpisywanie złowionych ryb nie będzie dla PZW pretekstem do podwyższenia w przyszłym roku opłat ???????????????????????????????????
Jak nie ma to nie ma. Masz szczęście:):):)
złapane, zabrane...trochę polskiego.Przerabialem to kiedyś ze znajomym. W rejestrze pisze "złapane". Jak wpadnie rybka poniżej wymiaru mam ją wpisywac? Jest w końcu złapana. Nie zabrana ale złapana.W tym roku oddałem rejestr z wpisanymi kilkoma sztukami niewymiarowego szczupaka. Nikt nic niepowiedział przy odbiorze.
Jak do kół będą wpływać suto wypełnione rejestry to wtedy zaprzestaną w ogóle zarybiać sądząc że ryby jest w bród skoro każdy łowi. To właśnie puste rejestry powinny dać do zrozumienia tym na górze.
Wiesz co? Daniel ale pierdzielisz!
Witam kolegów ,rzadko juz wchodze na wędkuje ale widzę ciekawy temacik to co sik skrobnę.
Nie wiem jak tam sprawa wygląda w innych po za śląskiem obszarach naszego pięknego i zarazem smutnego kraju,lecz na śląsku nawet jak wpiszesz w rejestr stare majtki i pieluchę to nic to nie zmienia.Od kolegi szwagier jest skarbnikiem w kole ,oraz dziłaczem pobliskiej sekcji i z jego relacji wynika że nie ma maja Ci starsi ludzie w kole ani chęci ani przyjemnosci analizować rejestry.Sprawdzaja tylko zainteresowani pod zwględem karpia i to wybrane łowiska ,ale tez z przymrużeniem oka wiedząc że dużo karpi jest wyciąganych po nad limit bez wpisów.Koło nie stać ...może inaczej ,bo stać ale...wygodniej zarybić dane stawy tym co sie zamówiło wcześniej i na co starcza kasy niż analizować czego brakuje bo to juz jest robota a nikt urabiać sie nie będzie.Po za tym karp jest alternatywa na wszystko i zarybienie nim zadawalają wszystkich emerytów ,kolegów z poszczególnych kół i sprawia ze nikt do zarybień nie ma pretensji ,jak lodówa pełna.Oczywiście pomysł rejestrów jest bardzo dobry i pożytek jaki mógłby byc też,lecz nie w naszym kraju.U nas spieprzyć można najlepsze ustawy ,przepisy ,pomysły..a to za sprawą ludzi starego systemu,gdzie waże jest żeby dobrze zarobić a sie nie narobić ,o bzdurach jakie wymyślaja w przepisach nie wspominając.Jeden karygodny błąd jaki nasz kraj posiada,który jest jak wrzut na tyłku,to brak kar i konsenkwęcji za głupie działania jak i w kołach ,zarządach tak i w polityce ,ale to juz może nie na temat.Pozdrowienia dla kolegów.
Widze z wpisow na forum że kierujecie sie jedynie teorią a nie praktyką.
Generalnie ja nie place mandatow, a poprostu skarbowka zabiera sobie przy rozliczeniu ze swoja marza ktora wynosi od 100z ok 12zl
Wiadomo tez jezeli ktos bedzie mial tych mandatow na 1000zl to beda go scigac szybciej i napewno z komornikiem, ale za 100zl?
jeszcze nie slyszalem zeby ktos mial komornika za 100zl, poprostu trzeba przekroczyc jakas konkretna sume by miec na karku komornika,
a co do rat, nie place mandatow od lat, ( to za piwko pod blokiem, to za dlubanie slonecznika ) i na raty biore bez problemu
Troche praktyki Panowie a nie teori
Nie płacę? Dziwna interpretacja- a urząd skarbowy to z czyjego konta ściąga i to jeszcze z naddatkiem- sorry ale o takiej filozofii to dawno nie słyszałem. Usilnie proszę o więcej, lepsze od czeskiej komedii....Pozdrawiam.
chwila chwila, czytałem rejestr który dostałem i aż tak dużo nie jest w nim napisane.
zatem np gdy łowie leszcze to co mam tam kreski stawiać w ilości złapanych sztuk jak złapie następnego?? czy tylko np wpisujemy tak szczegółowo ryby na które mamy limity np szczuły sztuk 1- 55 cm, a ryby bez limitu wpisujemy po zakończeniu łowienia a te z limitem na bieżąco?? bo wagę można wpisać po zakończeniu łowienia.
chwila chwila, czytałem rejestr który dostałem i aż tak dużo nie jest w nim napisane.
zatem np gdy łowie leszcze to co mam tam kreski stawiać w ilości złapanych sztuk jak złapie następnego?? czy tylko np wpisujemy tak szczegółowo ryby na które mamy limity np szczuły sztuk 1- 55 cm, a ryby bez limitu wpisujemy po zakończeniu łowienia a te z limitem na bieżąco?? bo wagę można wpisać po zakończeniu łowienia.
rejestr połowu wypełniamy dopiero w domu,nikt o zdrowych zmysłach nie będzie wymagał od tego od nas na łowisku.jak mnie kontrolowali to sprawdzali tylko czy jest wpis że łapie tu i tu tego dnia
chwila chwila, czytałem rejestr który dostałem i aż tak dużo nie jest w nim napisane.
zatem np gdy łowie leszcze to co mam tam kreski stawiać w ilości złapanych sztuk jak złapie następnego?? czy tylko np wpisujemy tak szczegółowo ryby na które mamy limity np szczuły sztuk 1- 55 cm, a ryby bez limitu wpisujemy po zakończeniu łowienia a te z limitem na bieżąco?? bo wagę można wpisać po zakończeniu łowienia.
rejestr połowu wypełniamy dopiero w domu,nikt o zdrowych zmysłach nie będzie wymagał od tego od nas na łowisku.jak mnie kontrolowali to sprawdzali tylko czy jest wpis że łapie tu i tu tego dnia
ha ha ha dobre........polecam po zarybieniu karpiem (lub inna ryba)iśc z nimi do domu bez wpisu....
Ehh koledzy pisze sie dużo na ten temat ,praktycznie co drugi na tym forum,a i tak niektórzy swoje teorie ....
chwila chwila, czytałem rejestr który dostałem i aż tak dużo nie jest w nim napisane.
zatem np gdy łowie leszcze to co mam tam kreski stawiać w ilości złapanych sztuk jak złapie następnego?? czy tylko np wpisujemy tak szczegółowo ryby na które mamy limity np szczuły sztuk 1- 55 cm, a ryby bez limitu wpisujemy po zakończeniu łowienia a te z limitem na bieżąco?? bo wagę można wpisać po zakończeniu łowienia.
rejestr połowu wypełniamy dopiero w domu,nikt o zdrowych zmysłach nie będzie wymagał od tego od nas na łowisku.jak mnie kontrolowali to sprawdzali tylko czy jest wpis że łapie tu i tu tego dnia
ha ha ha dobre........polecam po zarybieniu karpiem (lub inna ryba)iśc z nimi do domu bez wpisu....
Ehh koledzy pisze sie dużo na ten temat ,praktycznie co drugi na tym forum,a i tak niektórzy swoje teorie ....
;)) zaraz będą sobie w excelu rejestry wypełniać, bo długopis gryzie.