Witam Czy ktoś z Was ubezpieczał silnik zaburtowy? Jeśli tak to w jakim towarzystwie, oraz w jakim zakresie. Interesuje mnie zostawianie łódki z silnikiem na przystani, a mieszkam, w naszym pięknym kraju... Tomek
Dzięki za info. Dostałem dziś od nich OWU (ogólne warunki ubezpieczenia), ale nie wynika z nich, że sprzęt pływający objęty jest ubezpieczeniem. Czekam na wyjaśnienie i dodatkowe dokumenty. Po za tym, jest wiele wyłączeń które wychodzą po przeczytaniu OWU. A ja wciąż nie wiem, czy i gdzie mogę ubezpieczyć silnik zaburtowy... Chyba wykonam w najbliższych dniach kilka telefonów do TU. Tomek
Z wiadomości jakie ja posiadam, to agencje ubezpieczeniowe nie chca ubezpieczac takiego sprzętu, ze względu na zbyt duże ryzyko odszkodowawcze. Nie ma praktycznie mozliwości zabezpieczenia przed kradzieżą lub zniszczeniem silnika pawężowego ( bo to o taki chodzi). Cumowanie łodzi z takim silnikiem nawet w pilnowanych Marinach, portach, czy przystaniach, nie jest dla ubezpieczyciela wystarczającą gwarancją zabezpieczenia ewentualnie ubezpieczonego sprzętu, ruchomości jakimi są właśnie silniki pawężowe na łodziach. Pozostaje jedynie demontować silnik i zabierać go, jeśli jego gabaryty i podłączenia przewodów i manetki na to pozwolą. Jeśli jest to większy motor, to już pozostaje baczne pilnowanie całej łodzi z takim silnikiem.
Witam
Czy ktoś z Was ubezpieczał silnik zaburtowy?
Jeśli tak to w jakim towarzystwie, oraz w jakim zakresie. Interesuje mnie zostawianie łódki z silnikiem na przystani, a mieszkam, w naszym pięknym kraju... Tomek
?
Jak widać nikt nie ubezpieczał, możesz popatrzeć na tej stronie, być może Cię zainteresuje: http://www.bezpiecznywedkarz.pl/
Dzięki za info. Dostałem dziś od nich OWU (ogólne warunki ubezpieczenia), ale nie wynika z nich, że sprzęt pływający objęty jest ubezpieczeniem. Czekam na wyjaśnienie i dodatkowe dokumenty. Po za tym, jest wiele wyłączeń które wychodzą po przeczytaniu OWU. A ja wciąż nie wiem, czy i gdzie mogę ubezpieczyć silnik zaburtowy... Chyba wykonam w najbliższych dniach kilka telefonów do TU. Tomek
Z wiadomości jakie ja posiadam, to agencje ubezpieczeniowe nie chca ubezpieczac takiego sprzętu, ze względu na zbyt duże ryzyko odszkodowawcze. Nie ma praktycznie mozliwości zabezpieczenia przed kradzieżą lub zniszczeniem silnika pawężowego ( bo to o taki chodzi). Cumowanie łodzi z takim silnikiem nawet w pilnowanych Marinach, portach, czy przystaniach, nie jest dla ubezpieczyciela wystarczającą gwarancją zabezpieczenia ewentualnie ubezpieczonego sprzętu, ruchomości jakimi są właśnie silniki pawężowe na łodziach. Pozostaje jedynie demontować silnik i zabierać go, jeśli jego gabaryty i podłączenia przewodów i manetki na to pozwolą. Jeśli jest to większy motor, to już pozostaje baczne pilnowanie całej łodzi z takim silnikiem.