A ol prądzie ,przewodnikach itd kolega sie uczył???kolega zahaczył żyłką więc prąd nie popieścił.Jak by kolega dotknął wędką węglową to by nie było co zbierać.
Nie trzeba linii dotykać żeby zostać popieszczonym :) Siła tego ustrojstwa to kilkadziesiąt,a nawet ponad 100kV. Istnieje możliwość,rzeczywiście niewielka ale jednak,ze wytworzy się łuk miedzy linią a zarzucaną wędką ;i po chłopie.
wróbelki siędzą na jednym drucie i nie zamykają obwodu , a rzucając tak wysoko nawet z mokrą żyłką to jest igranie z ogniem woda jest przewodnikiem i wystarczy przeskok iskry paru tysi volt i bedzie można klienta zmiotką zamiesc
wróbelki siędzą na jednym drucie i nie zamykają obwodu , a rzucając tak wysoko nawet z mokrą żyłką to jest igranie z ogniem woda jest przewodnikiem i wystarczy przeskok iskry paru tysi volt i bedzie można klienta zmiotką zamieść
heheheh , Kolego nie wiem co palisz ale ja tez chcę :)
Teraz jak przeczytają to Twoi rodzice , to napewno cię puszcza na ryby. Wy młodzi wogóle nie macie nic poukładane w głowach. Niektóre pokolenia są to tak zwani bezmozgowcy. Rada dla ciebie , nie łów pod kablami.
Będąc dziś na rybach i łowiąc okonki na blaszke wachadłową zażucając zahaczyłem o linie wysokiego napięcia i nie poraził mnie prąd jak to możliwe.
Nie popieściło cię, bo; Żyłka nie przewodzi prądu. Jest izolatorem... (no może plecionka nasączona słona wodą i to na krótkim odcinku) Bo nie zamknąłeś obwodu, czyli nie stałeś się uziemieniem. Czyli nie dotknąłeś ręką lub przewodnikiem drutu, i nie stałeś boso lub mokrą nogą na ziemi...)
Czasami udaje się takie przynęty odzyskać... Warunek, żyłka nie może się owinąć wokoło zawady.
Ciągając za żyłkę można rozbujać przynetę, i w odpowiednim momęcie szarpnąć dynamicznie, a ona przeleci nad przeszkodą i spadnie wolna.
Inny sposób to opuść przynętę na lustro wody. Postawić wędkę pionowo i odejść na bok. drugą wędką z przynętą pływającą rzucać z boku tak by złowić tą zwisającą i ją zaaczyć. W tamtej wędce odblokowujesz żyłkę a tą zwijasz i wychowujesz przynętę. Odcinasz żyłkę przy przynęcie i zwijasz tamtą żyłkę. I masz wszystko z powrotem...
Wędki węglowe, są wyprodukowane z kompozytów, takich jak grafit. A on przewodzi prąd. Wystarczy spojrzeć na blank, tam jest ostrzeżenie...
No chyba że mówimy o zwykłych szklaniakach. To faktycznie te raczej nie przewodzą. Kiedyś nawet takie kijki z włókna szklanego były używane do pastucha. Nawet niektórzy z nich wędki robili... Oj swędziało jak diabli. I już więcej oszczędności się nie szukało...
Przestrzegam wszystkich przed wędkowaniem w pobliżu linii energetycznych. Prawdą jest, że są one instalowane na dużych wysokościach, ale czasem ta odległość jest pozorna. Nie należy brać pod uwagę to że słup jest taki wysoki tylko należy jeszcze pamiętać o tym, że przewody z wiadomych powodów muszą posiadać tzw. odpowiedni zwis.Dodać do tego należy jeszcze miejsce w którym wędkujemy bo może to być np. wał przeciwpowodziowy, który drastycznie zmniejsza nam odległość do przewodów.W internecie jest wiele takich przypadków gdzie ktoś wędkujący zahaczył bezpośrednio wędką o przewody i przeżył. Jest też wiele opisanych przypadków, które zakończyły się śmiercią.Na zakończenie warto wspomnieć również o warunkach atmosferycznych takich jak mgła, silny wiatr, a przewody też czasem potrafią się zerwać z powodu np.zmęczenia materiału. Naprawdę nie warto wędkować pod liniami wysokiego napięcia.Pozdrawiam trzeźwo myślących.
Gdyby twoi rodzice nie byli wędkarzami i w promieniu 30 km nie miał byś nic oprócz tego jeziorka to jak myślisz odpuścił byś sobie wędkowanie Robban. Gdyby tak było , jak piszesz to na pewno bym nie łowił pod kablami. Albo łowił i rodzice mieli by kogo odwiedzać 1-szego listopada. Pomyśl zanim coś napiszesz. Ja na Twoim miejscu gdym mial taka przygodę na pewno bym sie nie rozpisywał na forum. A jak , ktoś czyta to z Twoich okolic i opowie o tym zajściu Twoim rodzicom !!! Powodzenia i mniej kabli czepiaj a więcej ryb .
Jeśli zaczepiłeś łowiąc żyłką lub plecionką, to te dwie rzeczy nie przewodzą prądu. Gdybyś dotknął wędziskiem, to już było by gorzej. Obecne wędziska wykonane są z włókien węglowych lub grafitowych, które bardzo dobrze przewodzą prąd. Są w tych wędziskach domieszki innych włókien, które nie przewodzą prądu, ale w przypadku linii wysokiego i średniego napięcia nie mają one znaczenia - porażenie będzie nieuniknione. W przypadku linii niskiego napięcia przed porażeniem prądem może uchronić nas warstwa lakieru, ale mimo to, nie radzę testować pod tym kątem swojego sprzętu. Najbezpieczniejsze wędki były robione z włókien szklanych, które nie przewodzą prądu.
Nie ma przewodu zerowego jak już to neutralny. Ale dostawca dostarcza do nas 3-fazy, zwarcie możemy zrobić miedzy fazami lub miedzy fazą a ziemią zwarcia z ziemią są najciekawsze bo prąd jest największy.
Nie ma przewodu zerowego jak już to neutralny. Ale dostawca dostarcza do nas 3-fazy, zwarcie możemy zrobić miedzy fazami lub miedzy fazą a ziemią zwarcia z ziemią są najciekawsze bo prąd jest największy.
no tu bym się nie zgodził że do ziemi jest największy prąd - prądy zwarcia największe są międzyfazowe jednak , ale tak czy siak jest to masakryczny prąd
Przestrzegam wszystkich przed wędkowaniem w pobliżu linii energetycznych. Prawdą jest, że są one instalowane na dużych wysokościach, ale czasem ta odległość jest pozorna.
Z fizyki byłem zawsze noga, więc odwołam się do przykładów z życia wziętych. W pismach wędkarskich, które czytałem, jest mowa o tym, że tzw. łuk elektryczny potrafi się wytworzyć na odległości mniej więcej 5 m między wędziskiem i linią elektryczną. U mnie nawet na niektórych stacjach kolejowych są ostrzeżenia w tym temacie.
Przestrzegam wszystkich przed wędkowaniem w pobliżu linii energetycznych. Prawdą jest, że są one instalowane na dużych wysokościach, ale czasem ta odległość jest pozorna.
Z fizyki byłem zawsze noga, więc odwołam się do przykładów z życia wziętych. W pismach wędkarskich, które czytałem, jest mowa o tym, że tzw. łuk elektryczny potrafi się wytworzyć na odległości mniej więcej 5 m między wędziskiem i linią elektryczną. U mnie nawet na niektórych stacjach kolejowych są ostrzeżenia w tym temacie. Na stacjach jest podana wysość trakcji -coś ok.5.40 a napięcie w sieci ok 3000V stałego ,przeskok iskry (1mm)to ok.1000V - benzyniaki na świecy mąją ok.1.6kVczyli iskierka na przebiciu ok16mm czyli jakby przeskok miałby mieć 5 metrów to napięcie musiało by wynosić ok 5 milionów Volt
Kiedyś siedzieliśmy na Pławkach od wlotu strumyka z Toszka za pierwszym słupem na trawie pod namiotem. w nocy przyszła burza i d..ło w słup, wyskoczyliśmy z namiotu na miękkich nogach i w deszczu przenieśliśmy się pieronem prawie pod olszynki. Drugi raz nie chciałbym to przeżyć.
Na stacjach jest podana wysość trakcji -coś ok.5.40 a napięcie w sieci ok 3000V stałego ,przeskok iskry (1mm)to ok.1000V - benzyniaki na świecy mąją ok.1.6kVczyli iskierka na przebiciu ok16mm czyli jakby przeskok miałby mieć 5 metrów to napięcie musiało by wynosić ok 5 milionów Volt
No dobra, to mam kolejną zagadkę - mój dom jest na zboczu, położony jakieś 30-50 m niżej od kilku innych domów, żaden nie jest wyposażony w piorunochron. A jednak 2 lata temu to mi piorun rozwalił komin i połowę urządzeń elektrycznych przy okazji. A jak fajnie zahuczało przy okazji.... Od tego czasu jestem nieco sceptyczny, jeśli chodzi o oficjalne teorie.
Na stacjach jest podana wysość trakcji -coś ok.5.40 a napięcie w sieci ok 3000V stałego ,przeskok iskry (1mm)to ok.1000V - benzyniaki na świecy mąją ok.1.6kVczyli iskierka na przebiciu ok16mm czyli jakby przeskok miałby mieć 5 metrów to napięcie musiało by wynosić ok 5 milionów Volt
No dobra, to mam kolejną zagadkę - mój dom jest na zboczu, położony jakieś 30-50 m niżej od kilku innych domów, żaden nie jest wyposażony w piorunochron. A jednak 2 lata temu to mi piorun rozwalił komin i połowę urządzeń elektrycznych przy okazji. A jak fajnie zahuczało przy okazji.... Od tego czasu jestem nieco sceptyczny, jeśli chodzi o oficjalne teorie. Widocznie np z boku była jakaś bardziej "naładowana chmura" i akurat ten komin był najbliżej
ja kiedyś miałem taką "przygodę " pracowałem w zakładzie rolnym i przyszło do siewu. Staliśmy przed ciągnikiem z siewnikiem i trzymaliśmy druty i plastikowe kije z flagą, żeby siewnik wiedział jak jechać po ściezkach. Przez pole przechodzą wielkie maszty od napięcia. Przyszło mi stać pod liniami WN i trzymać ten metalowy drąg i w pewnym momencie jak dotknąłem ziemi prętem to pręt zacząl drżeć razem z moją ręką szybko go odrzuciłem i już więcej nie podniosłem. Nikt mi nie chciał wierzyć, aż drugi koleś zrobił to za mnie i zrobiło mu się to samo.
Jeśli zaczepiłeś łowiąc żyłką lub plecionką, to te dwie rzeczy nie przewodzą prądu. Gdybyś dotknął wędziskiem, to już było by gorzej. Obecne wędziska wykonane są z włókien węglowych lub grafitowych, które bardzo dobrze przewodzą prąd. Są w tych wędziskach domieszki innych włókien, które nie przewodzą prądu, ale w przypadku linii wysokiego i średniego napięcia nie mają one znaczenia - porażenie będzie nieuniknione. W przypadku linii niskiego napięcia przed porażeniem prądem może uchronić nas warstwa lakieru, ale mimo to, nie radzę testować pod tym kątem swojego sprzętu. Najbezpieczniejsze wędki były robione z włókien szklanych, które nie przewodzą prądu. Toz tu juz wszyscy zostali juz chyba porazeni ...
Będąc dziś na rybach i łowiąc okonki na blaszke wachadłową zażucając zahaczyłem o linie wysokiego napięcia i nie poraził mnie prąd jak to możliwe.
Miałem to samo urywając plecionkę zrobiłem ładne zwarcie było trochę iskier :)
Może rzuciłeś na przewód minusowy.
Będąc dziś na rybach i łowiąc okonki na blaszke wachadłową zażucając zahaczyłem o linie wysokiego napięcia i nie poraził mnie prąd jak to możliwe.
Czym "" zahaczyłeś "" ?
A ol prądzie ,przewodnikach itd kolega sie uczył???kolega zahaczył żyłką więc prąd nie popieścił.Jak by kolega dotknął wędką węglową to by nie było co zbierać.
Żyłka jest wykonana z tworzywa sztucznego, więc nie przewodzi prądu.
http://www.wcwi.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1860&Itemid=42
Wybacz chodze do szóstej klasy Jarku11
hehe tak się wystraszyłem że uciąłem całą żyłkę
Ja mam taką swoją niepisaną zasadę że pod liniami wysokiego napięcia wcale nie łowię :) Lepiej dmuchać na zimne.
Ale one są gdzieś 20metrów nad ziemią!
Ale one są gdzieś 20metrów nad ziemią!
Jak są tak wysoko to nw jak trzeba koślawo zarzucac zeby w nie trafic
No bo żucałem spod siebie i jakoś tak on do góry poleciała.
Ale one są gdzieś 20metrów nad ziemią!
Jak są tak wysoko to nw jak trzeba koślawo zarzucac zeby w nie trafic
Czasami nawet dotknąć nie trzeba a można zakończyć żywot....
Miałem to samo urywając plecionkę zrobiłem ładne zwarcie było trochę iskier :)
Może rzuciłeś na przewód minusowy.
Linia w/ nie ma przewodu minusowego a linia n/n ma przewód zerowy a nie minusowy.
Nie trzeba linii dotykać żeby zostać popieszczonym :) Siła tego ustrojstwa to kilkadziesiąt,a nawet ponad 100kV. Istnieje możliwość,rzeczywiście niewielka ale jednak,ze wytworzy się łuk miedzy linią a zarzucaną wędką ;i po chłopie.
A czemu wróble siedzą i ćwirkajo ? Ja nie chodze wcale do szkoły.
wróbelki siędzą na jednym drucie i nie zamykają obwodu , a rzucając tak wysoko nawet z mokrą żyłką to jest igranie z ogniem woda jest przewodnikiem i wystarczy przeskok iskry paru tysi volt i bedzie można klienta zmiotką zamiesc
wróbelki siędzą na jednym drucie i nie zamykają obwodu , a rzucając tak wysoko nawet z mokrą żyłką to jest igranie z ogniem woda jest przewodnikiem i wystarczy przeskok iskry paru tysi volt i bedzie można klienta zmiotką zamieść
heheheh , Kolego nie wiem co palisz ale ja tez chcę :)
A znacie to? Elektryka prąd nie tyka ,tylko z dala napier,,,, a właśnie a propo elektryków kłusoli ,oby ich pierun strzelił ;]
Elektryzujący temat :) A tak poważnie to jak wyżej koledzy pisali lepiej odpuścić sobie wędkowanie pod liniami dla własnego dobra.
Są giganci,fota z fb:)
Teraz jak przeczytają to Twoi rodzice , to napewno cię puszcza na ryby. Wy młodzi wogóle nie macie nic poukładane w głowach. Niektóre pokolenia są to tak zwani bezmozgowcy. Rada dla ciebie , nie łów pod kablami.
Żyjesz- bo głupi ma zawszę(przeważnie) szczęście, i rzucić spinem pionowo do góry 20 m- masz talent- RADA -3 RAZY POMYŚL- RAZ ZARZUĆ
Jak zwykle w przypadku cudów okazało się że cudów nie ma. Jest tylko brak wiedzy lub informacji. :)
Gdyby twoi rodzice nie byli wędkarzami i w promieniu 30 km nie miał byś nic oprócz tego jeziorka to jak myślisz odpuścił byś sobie wędkowanie Robban.
Będąc dziś na rybach i łowiąc okonki na blaszke wachadłową zażucając zahaczyłem o linie wysokiego napięcia i nie poraził mnie prąd jak to możliwe.
Nie popieściło cię, bo;
Żyłka nie przewodzi prądu. Jest izolatorem... (no może plecionka nasączona słona wodą i to na krótkim odcinku)
Bo nie zamknąłeś obwodu, czyli nie stałeś się uziemieniem. Czyli nie dotknąłeś ręką lub przewodnikiem drutu, i nie stałeś boso lub mokrą nogą na ziemi...)
Czasami udaje się takie przynęty odzyskać...
Warunek, żyłka nie może się owinąć wokoło zawady.
Ciągając za żyłkę można rozbujać przynetę, i w odpowiednim momęcie szarpnąć dynamicznie, a ona przeleci nad przeszkodą i spadnie wolna.
Inny sposób to opuść przynętę na lustro wody. Postawić wędkę pionowo i odejść na bok. drugą wędką z przynętą pływającą rzucać z boku tak by złowić tą zwisającą i ją zaaczyć. W tamtej wędce odblokowujesz żyłkę a tą zwijasz i wychowujesz przynętę. Odcinasz żyłkę przy przynęcie i zwijasz tamtą żyłkę. I masz wszystko z powrotem...
Wędki węglowe, są wyprodukowane z kompozytów, takich jak grafit. A on przewodzi prąd. Wystarczy spojrzeć na blank, tam jest ostrzeżenie...
No chyba że mówimy o zwykłych szklaniakach. To faktycznie te raczej nie przewodzą. Kiedyś nawet takie kijki z włókna szklanego były używane do pastucha. Nawet niektórzy z nich wędki robili...
Oj swędziało jak diabli. I już więcej oszczędności się nie szukało...
Żyłka jest wykonana z tworzywa sztucznego, więc nie przewodzi prądu.
A jakby była mokra?
Są giganci,fota z fb:)
Elektryczny szczupak a teraz ładuje akumulatory.
Przestrzegam wszystkich przed wędkowaniem w pobliżu linii energetycznych. Prawdą jest, że są one instalowane na dużych wysokościach, ale czasem ta odległość jest pozorna. Nie należy brać pod uwagę to że słup jest taki wysoki tylko należy jeszcze pamiętać o tym, że przewody z wiadomych powodów muszą posiadać tzw. odpowiedni zwis.Dodać do tego należy jeszcze miejsce w którym wędkujemy bo może to być np. wał przeciwpowodziowy, który drastycznie zmniejsza nam odległość do przewodów.W internecie jest wiele takich przypadków gdzie ktoś wędkujący zahaczył bezpośrednio wędką o przewody i przeżył. Jest też wiele opisanych przypadków, które zakończyły się śmiercią.Na zakończenie warto wspomnieć również o warunkach atmosferycznych takich jak mgła, silny wiatr, a przewody też czasem potrafią się zerwać z powodu np.zmęczenia materiału. Naprawdę nie warto wędkować pod liniami wysokiego napięcia.Pozdrawiam trzeźwo myślących.
Gdyby twoi rodzice nie byli wędkarzami i w promieniu 30 km nie miał byś nic oprócz tego jeziorka to jak myślisz odpuścił byś sobie wędkowanie Robban.
Gdyby tak było , jak piszesz to na pewno bym nie łowił pod kablami. Albo łowił i rodzice mieli by kogo odwiedzać 1-szego listopada. Pomyśl zanim coś napiszesz. Ja na Twoim miejscu gdym mial taka przygodę na pewno bym sie nie rozpisywał na forum. A jak , ktoś czyta to z Twoich okolic i opowie o tym zajściu Twoim rodzicom !!! Powodzenia i mniej kabli czepiaj a więcej ryb .
Jeśli zaczepiłeś łowiąc żyłką lub plecionką, to te dwie rzeczy nie przewodzą prądu. Gdybyś dotknął wędziskiem, to już było by gorzej. Obecne wędziska wykonane są z włókien węglowych lub grafitowych, które bardzo dobrze przewodzą prąd. Są w tych wędziskach domieszki innych włókien, które nie przewodzą prądu, ale w przypadku linii wysokiego i średniego napięcia nie mają one znaczenia - porażenie będzie nieuniknione. W przypadku linii niskiego napięcia przed porażeniem prądem może uchronić nas warstwa lakieru, ale mimo to, nie radzę testować pod tym kątem swojego sprzętu. Najbezpieczniejsze wędki były robione z włókien szklanych, które nie przewodzą prądu.
Są giganci,fota z fb:)
Ja pier.....dobre
Nie ma przewodu zerowego jak już to neutralny. Ale dostawca dostarcza do nas 3-fazy, zwarcie możemy zrobić miedzy fazami lub miedzy fazą a ziemią zwarcia z ziemią są najciekawsze bo prąd jest największy.
Dwa wystarczą dobre gumiaki tak żeby wytrzymały te 110kV i wtedy możesz pranie wieszać na linii WN.
jak to się stało?
Nie ma przewodu zerowego jak już to neutralny. Ale dostawca dostarcza do nas 3-fazy, zwarcie możemy zrobić miedzy fazami lub miedzy fazą a ziemią zwarcia z ziemią są najciekawsze bo prąd jest największy.
no tu bym się nie zgodził że do ziemi jest największy prąd - prądy zwarcia największe są międzyfazowe jednak , ale tak czy siak jest to masakryczny prąd
Przestrzegam wszystkich przed wędkowaniem w pobliżu linii energetycznych. Prawdą jest, że są one instalowane na dużych wysokościach, ale czasem ta odległość jest pozorna.
Z fizyki byłem zawsze noga, więc odwołam się do przykładów z życia wziętych. W pismach wędkarskich, które czytałem, jest mowa o tym, że tzw. łuk elektryczny potrafi się wytworzyć na odległości mniej więcej 5 m między wędziskiem i linią elektryczną. U mnie nawet na niektórych stacjach kolejowych są ostrzeżenia w tym temacie.
Przestrzegam wszystkich przed wędkowaniem w pobliżu linii energetycznych. Prawdą jest, że są one instalowane na dużych wysokościach, ale czasem ta odległość jest pozorna.
Z fizyki byłem zawsze noga, więc odwołam się do przykładów z życia wziętych. W pismach wędkarskich, które czytałem, jest mowa o tym, że tzw. łuk elektryczny potrafi się wytworzyć na odległości mniej więcej 5 m między wędziskiem i linią elektryczną. U mnie nawet na niektórych stacjach kolejowych są ostrzeżenia w tym temacie.
Na stacjach jest podana wysość trakcji -coś ok.5.40 a napięcie w sieci ok 3000V stałego ,przeskok iskry (1mm)to ok.1000V - benzyniaki na świecy mąją ok.1.6kVczyli iskierka na przebiciu ok16mm czyli jakby przeskok miałby mieć 5 metrów to napięcie musiało by wynosić ok 5 milionów Volt
Kiedyś siedzieliśmy na Pławkach od wlotu strumyka z Toszka za pierwszym słupem na trawie pod namiotem. w nocy przyszła burza i d..ło w słup, wyskoczyliśmy z namiotu na miękkich nogach i w deszczu przenieśliśmy się pieronem prawie pod olszynki. Drugi raz nie chciałbym to przeżyć.
Na stacjach jest podana wysość trakcji -coś ok.5.40 a napięcie w sieci ok 3000V stałego ,przeskok iskry (1mm)to ok.1000V - benzyniaki na świecy mąją ok.1.6kVczyli iskierka na przebiciu ok16mm czyli jakby przeskok miałby mieć 5 metrów to napięcie musiało by wynosić ok 5 milionów Volt
No dobra, to mam kolejną zagadkę - mój dom jest na zboczu, położony jakieś 30-50 m niżej od kilku innych domów, żaden nie jest wyposażony w piorunochron. A jednak 2 lata temu to mi piorun rozwalił komin i połowę urządzeń elektrycznych przy okazji. A jak fajnie zahuczało przy okazji.... Od tego czasu jestem nieco sceptyczny, jeśli chodzi o oficjalne teorie.
Na stacjach jest podana wysość trakcji -coś ok.5.40 a napięcie w sieci ok 3000V stałego ,przeskok iskry (1mm)to ok.1000V - benzyniaki na świecy mąją ok.1.6kVczyli iskierka na przebiciu ok16mm czyli jakby przeskok miałby mieć 5 metrów to napięcie musiało by wynosić ok 5 milionów Volt
No dobra, to mam kolejną zagadkę - mój dom jest na zboczu, położony jakieś 30-50 m niżej od kilku innych domów, żaden nie jest wyposażony w piorunochron. A jednak 2 lata temu to mi piorun rozwalił komin i połowę urządzeń elektrycznych przy okazji. A jak fajnie zahuczało przy okazji.... Od tego czasu jestem nieco sceptyczny, jeśli chodzi o oficjalne teorie.
Widocznie np z boku była jakaś bardziej "naładowana chmura" i akurat ten komin był najbliżej
A babćia zawsze mówila paskudy żyją dlugo a pan Bóg dobrych ludzi szybko zabiera.Zadaj sobie pytanie.Oczywiście żarcik pozdro.
ja kiedyś miałem taką "przygodę " pracowałem w zakładzie rolnym i przyszło do siewu. Staliśmy przed ciągnikiem z siewnikiem i trzymaliśmy druty i plastikowe kije z flagą, żeby siewnik wiedział jak jechać po ściezkach. Przez pole przechodzą wielkie maszty od napięcia. Przyszło mi stać pod liniami WN i trzymać ten metalowy drąg i w pewnym momencie jak dotknąłem ziemi prętem to pręt zacząl drżeć razem z moją ręką szybko go odrzuciłem i już więcej nie podniosłem. Nikt mi nie chciał wierzyć, aż drugi koleś zrobił to za mnie i zrobiło mu się to samo.
Jeśli zaczepiłeś łowiąc żyłką lub plecionką, to te dwie rzeczy nie przewodzą prądu. Gdybyś dotknął wędziskiem, to już było by gorzej. Obecne wędziska wykonane są z włókien węglowych lub grafitowych, które bardzo dobrze przewodzą prąd. Są w tych wędziskach domieszki innych włókien, które nie przewodzą prądu, ale w przypadku linii wysokiego i średniego napięcia nie mają one znaczenia - porażenie będzie nieuniknione. W przypadku linii niskiego napięcia przed porażeniem prądem może uchronić nas warstwa lakieru, ale mimo to, nie radzę testować pod tym kątem swojego sprzętu. Najbezpieczniejsze wędki były robione z włókien szklanych, które nie przewodzą prądu.
Toz tu juz wszyscy zostali juz chyba porazeni ...