Reklama
  • aklo2009-09-22 20:25:42

    Miałem wolny wekend 20 godzin nad wodą i wielka kicha zalew sulejowski pilica wolburka zal.cieszanowicki bugaj ani jednego pożądnego okazu same blotki jedynie okonki się postaraly co prawda to wszystko było z brzegu i spining ale zmienię to w następn sobotę i niedzielę Panowie a może wy coś powiecie na temat z tytułu posta

  • pisaq 2009-09-22 20:54:02

    Nie wiem czy brak.
    Ja tam na wyniki spinningowe nie narzekam, wyjątkiem był dzień dzisiejszy - nic nie wyholowałem, ale ryba na kiju była. Tyle, że nie chciało mi się za nią gonić na łodzi o.O
    Z brzegu przeważnie udaje się wyholować ładnego szczupaka w akompaniamencie młodszych kolegów. Również ostatnia (spóźniona!) wyprawa była bezowocna, ale nie jest źle.

  • Forum wedkuje.pl 2009-09-25 18:17:34

    nima ryb, bo żem je wszystkie zeżarł!

  • kazik 2009-09-25 18:26:12

    Jak co drugi osobnik był na haku to dobrze wie co będzie jeżeli pochełpi się na byle co i jest ostrożny. Na pewno są tylko bardziej doświadczone i mądre.

  • Reklama
  • Tddz 2009-09-25 18:34:31

    pisaq jaki to jest duży szczupak według Ciebie ? Metrowe wyciągasz ? Jeżeli tak to jakim sposobem ? Dżerkujesz woblerem, gumką ? Czy może obrotówkami ?

  • pisaq 2009-09-25 19:05:30

    Duży znaczy metrówa ;) A ja wyciągam ładne, czyli...ładne wizualnie, o ładnym ubarwieniu i ładnie walczące. Do 70cm, większych niet, przeważnie "okołowymiarówki", ale zabawa jest. Wszystko puszczam choć ustanowiłem sobie górny i dolny wymiar.
    Używam dużych blach wahadłowych bez zbędnych ubarwień, jeden kolor (miedź lub srebro) i chwościk domowej roboty.
    W drugiej kolejności kopyta od 8 do 12cm (mniej-więcej).
    Czasem mieszam wodę woblerami, ale płytko schodzącymi.
    Nie jerkuje, nie trollinguje. Po prostu spaceruję albo pływam i mieszam wodę.
    Nie jestem łowcą okazów i dobrze mi się żyję z tą świadomością.
    Aha, i to nie zmienia faktu, że na wyniki nie narzekam ;)
    Pozdrawiam.

  • Tddz 2009-09-25 19:29:49

    Właśnie to chciałem wiedzieć ;d mam zamiar w ten albo przyszły weekend wypłynąć na spinning i się zastanawiam po prostu czy warto ;p

  • pisaq 2009-09-25 20:20:46

    Zawsze warto! Nie ma jak nad wodą ;)
    Nie mam pieniędzy na takie rzeczy jak trolling czy zestaw 10 wędek na spinning.
    Spinninguje minimalistycznie, że tak powiem. Z brzegu - jedna wędka i torba. Z łodzi maksymalnie trzy kije, echo, torba(przynęty, akcesoria, dokumenty) i jakieś śniadanko.

    Moim zdaniem, jeżeli nie mamy pojęcia o batymetrii zbiornika to najlepiej obławiać pas trzcin i sąsiedztwo - nie ma siły, żeby jakiś kaczodzioby nie uderzył.
    A mając opracowaną jakąś łowną przynętę mamy o wiele większe szanse - no nie ma siły!

  • Reklama
  • pisaq 2009-09-25 20:21:01

    Połamania!



Reklama
Reklama