czy ktoś z was łowi jeszcze leszcze bo u mnie po przepięknym poczatku miesiąca nagle przestał brać kompletnie ,czy to już koniec leszczowania???Napiszcie jak u Was
U mnie ryby się wydelikatniły straszliwie a leszcze najbardziej . Trzeba dosłownie trzymać w rękach feedera albo pickera bo nie zdażysz zaciąć . Znowu łowiąc na spławik widzimy zazwyczaj pół centymetrowe zejście , sekundowe przytrzymanie i góra .
No ale wiadomo , że późną jesienią ryby są coraz bardziej ospałe i ostrożne więc nie ma się co dziwić i dlatego trzeba je oszukiwać np. małym hakiem , cieniutkim przyponem itp.
Brań jest coraz mniej no ale nic na to nie poradzimy .
ja łowie na Wiśle na grunt ale już sobie dałem spokój na ten rok bo od początku października brania stopniowo słabły a teraz to już kompletnie nic nie bierze łącznie z leszczem
ja łowie na Wiśle na grunt ale już sobie dałem spokój na ten rok bo od początku października brania stopniowo słabły a teraz to już kompletnie nic nie bierze łącznie z leszczem
Ja raczej w tym okresie sprawdzam kilka miejscówek , podobnie jak na wiosnę i wydaje mi się , że to jest najlepszy sposób . W zimie zaś ta metoda ( czy na lodzie czy rzece ) jest obligatoryjana , trzeba się nachodzić zanim zlokalizujemy ryby .
czy ktoś z was łowi jeszcze leszcze bo u mnie po przepięknym poczatku miesiąca nagle przestał brać kompletnie ,czy to już koniec leszczowania???Napiszcie jak u Was
U mnie słabiej niż w ciepłych miesiącach ale ogólnie nie narzekam :))
U mnie ryby się wydelikatniły straszliwie a leszcze najbardziej . Trzeba dosłownie trzymać w rękach feedera albo pickera bo nie zdażysz zaciąć . Znowu łowiąc na spławik widzimy zazwyczaj pół centymetrowe zejście , sekundowe przytrzymanie i góra .
No ale wiadomo , że późną jesienią ryby są coraz bardziej ospałe i ostrożne więc nie ma się co dziwić i dlatego trzeba je oszukiwać np. małym hakiem , cieniutkim przyponem itp.
Brań jest coraz mniej no ale nic na to nie poradzimy .
ja łowie na Wiśle na grunt ale już sobie dałem spokój na ten rok bo od początku października brania stopniowo słabły a teraz to już kompletnie nic nie bierze łącznie z leszczem
ja łowie na Wiśle na grunt ale już sobie dałem spokój na ten rok bo od początku października brania stopniowo słabły a teraz to już kompletnie nic nie bierze łącznie z leszczem
Ja raczej w tym okresie sprawdzam kilka miejscówek , podobnie jak na wiosnę i wydaje mi się , że to jest najlepszy sposób . W zimie zaś ta metoda ( czy na lodzie czy rzece ) jest obligatoryjana , trzeba się nachodzić zanim zlokalizujemy ryby .
Bierze i to ostro ale nocą i w okolicach zimowisk
Czyli jesienny leszcz bardziej ospały od wiosennego.
----------------------------------------------------------------------------------------------
Cienko biorom na jeśeń
----------------------------------------------------------------------------------------------