Witajcie, A ja mam takie pytanie. Był ktoś z was może na tym malutkim jeziorku w Kczewie ? tj. jak się jedzie z Gdańska w kierunku Przodkowa, to po prawej stronie w takim dole jakby ono jest. Jak tam wygląda sprawa z rybkami ? są jakieś w ogóle, bo słyszałem, że jeziorko jest prywatne i "pozwolenie" trzeba wykupić u gospodarza obok w domu i tak się właśnie pytam o te rybki , bo nie wiem czy się opłaca płacić, czy to nie naciąganie czasem jakieś na pieniądze, a ryby "wytrzepane" :)
jak jeszcze nie pobierał opłat to można było liczyć na brania.
Odkilku lat kicha.chodzil i pytal jak,biorą i jeżeli ktoś się pochwalił to z.... wieczorem stawial siate w tym miejscu.
Przy mnie przyjechalo kilku facetów i pytaja rybki są ,oczywista ,a jak nie zlapiecie to wieczorem moge siate postawic i będą ,od tego czasu nawet nie jade w tym kierunku.nikt już tam nie lowi
Witajcie,
A ja mam takie pytanie. Był ktoś z was może na tym malutkim jeziorku w Kczewie ? tj. jak się jedzie z Gdańska w kierunku Przodkowa, to po prawej stronie w takim dole jakby ono jest.
Jak tam wygląda sprawa z rybkami ? są jakieś w ogóle, bo słyszałem, że jeziorko jest prywatne i "pozwolenie" trzeba wykupić u gospodarza obok w domu i tak się właśnie pytam o te rybki , bo nie wiem czy się opłaca płacić, czy to nie naciąganie czasem jakieś na pieniądze, a ryby "wytrzepane" :)
jak jeszcze nie pobierał opłat to można było liczyć na brania.
Odkilku lat kicha.chodzil i pytal jak,biorą i jeżeli ktoś się pochwalił to z.... wieczorem stawial siate w tym miejscu.
Przy mnie przyjechalo kilku facetów i pytaja rybki są ,oczywista ,a jak nie zlapiecie to wieczorem moge siate postawic i będą ,od tego czasu nawet nie jade w tym kierunku.nikt już tam nie lowi
witam napisze krotko szkoda kasy
Ok, dzięki wielkie, rozumiem w czym rzecz :) pozdrawiam