ocena łowiska w skali do 10 to 3 ,za to że mało miejsca z brzegu,za mało jak na komercję,ryby ostatnio nie uraczysz,gościu z budki od zezwoleń poniżej krytyki,a moje przeżycia?jak na razie rekordowy sandacz 68cm i 3,6kilo i dlatego będę tam jeździł nadal
mało ryby, dużo odłowów, ceny jak na Batorym i stary gbur sprzedający zezwolenia itd.Jezioro miało swoje najlepsze czasy w PRLu jednak jak to w Polsce...w przypadku jeziora się skończyły a w przypadku gospodarza jeszcze kwitną.
pozdrawiam i raczej nie polecam, chociaz fakt..potrafi zaskoczyć
ocena ? hmmmmm, w sumie w zeszłym roku pierwszy wypad wspólnie z żoną zakończył się sporą ilością szczupaków. moja żoneczka powaliła 6kilowca i kilka mniejszych , ja wytargałem 14 sztuk 1-4 kg. naprawdę było sporo zabawy. ale to był początek czerwca, potem było już gorzej- trochę okoni i parę szczupaków ale bez rewelacji. Dla mnie to jezioro już się skończyło. wczoraj wróciłem z jeziora gopło w kujawsko-pomorskim i pełen sukces. dwa tygodnie temu w dwa dni padło 139 szczupaków z czego połowa wymiar i w zwyż. oczywiście poszły do wody- ciekawe bo nie były jeszcze wytarte. Polecam jez. Białokoskie tego samego gosp. rybackiego co bytyń. z brzegu ciężko ale da się łowić. jest bardzo głęboko. i jest tam sporo medalowych szczupaków. nie jest łatwo jest złapać.
A wracając do bytynia to lata świetności ma już dawno za sobą. ocena 2/10. Nie zarybiają a odławiają tylko. pewnie że jeszcze nie jeden szczęściarz trafi tam okazy ale należą one do żadkości. o gościu od pozwoleń powiem tylko tyle......( i tu powstaje niezręczna cisza). ręce opadają. ktoś go żywcem od brony oderwał i zrobili z niego to co teraz udaje. delikatnie mówiąc jest niemiły choć miewa przypływy pozytywnych emocji i nawet potrafi za 2-3 pływanie łodzią skasować mniej pieniąchów ale tylko jak tam częściej bywacie.
Jeśli ktoś nastawia się na białą rybę polecam drugi koniec jeziora patrząc od rybakówki. ciężki dostęp ale jest głębiej w niektórych miejscach no i ryba tam się lepiej trzyma. poławiałem tam piękne płocie i jazie, wzdręgi i nawet klenia chwyciłem.
ocena ? hmmmmm, w sumie w zeszłym roku pierwszy wypad wspólnie z żoną zakończył się sporą ilością szczupaków. moja żoneczka powaliła 6kilowca i kilka mniejszych , ja wytargałem 14 sztuk 1-4 kg. naprawdę było sporo zabawy. ale to był początek czerwca, potem było już gorzej- trochę okoni i parę szczupaków ale bez rewelacji. Dla mnie to jezioro już się skończyło. wczoraj wróciłem z jeziora gopło w kujawsko-pomorskim i pełen sukces. dwa tygodnie temu w dwa dni padło 139 szczupaków z czego połowa wymiar i w zwyż. oczywiście poszły do wody- ciekawe bo nie były jeszcze wytarte. Polecam jez. Białokoskie tego samego gosp. rybackiego co bytyń. z brzegu ciężko ale da się łowić. jest bardzo głęboko. i jest tam sporo medalowych szczupaków. nie jest łatwo jest złapać.
A wracając do bytynia to lata świetności ma już dawno za sobą. ocena 2/10. Nie zarybiają a odławiają tylko. pewnie że jeszcze nie jeden szczęściarz trafi tam okazy ale należą one do żadkości. o gościu od pozwoleń powiem tylko tyle......( i tu powstaje niezręczna cisza). ręce opadają. ktoś go żywcem od brony oderwał i zrobili z niego to co teraz udaje. delikatnie mówiąc jest niemiły choć miewa przypływy pozytywnych emocji i nawet potrafi za 2-3 pływanie łodzią skasować mniej pieniąchów ale tylko jak tam częściej bywacie.
Jeśli ktoś nastawia się na białą rybę polecam drugi koniec jeziora patrząc od rybakówki. ciężki dostęp ale jest głębiej w niektórych miejscach no i ryba tam się lepiej trzyma. poławiałem tam piękne płocie i jazie, wzdręgi i nawet klenia chwyciłem.
ocena ? hmmmmm, w sumie w zeszłym roku pierwszy wypad wspólnie z żoną zakończył się sporą ilością szczupaków. moja żoneczka powaliła 6kilowca i kilka mniejszych , ja wytargałem 14 sztuk 1-4 kg. naprawdę było sporo zabawy. ale to był początek czerwca, potem było już gorzej- trochę okoni i parę szczupaków ale bez rewelacji. Dla mnie to jezioro już się skończyło. wczoraj wróciłem z jeziora gopło w kujawsko-pomorskim i pełen sukces. dwa tygodnie temu w dwa dni padło 139 szczupaków z czego połowa wymiar i w zwyż. oczywiście poszły do wody- ciekawe bo nie były jeszcze wytarte. Polecam jez. Białokoskie tego samego gosp. rybackiego co bytyń. z brzegu ciężko ale da się łowić. jest bardzo głęboko. i jest tam sporo medalowych szczupaków. nie jest łatwo jest złapać.
A wracając do bytynia to lata świetności ma już dawno za sobą. ocena 2/10. Nie zarybiają a odławiają tylko. pewnie że jeszcze nie jeden szczęściarz trafi tam okazy ale należą one do żadkości. o gościu od pozwoleń powiem tylko tyle......( i tu powstaje niezręczna cisza). ręce opadają. ktoś go żywcem od brony oderwał i zrobili z niego to co teraz udaje. delikatnie mówiąc jest niemiły choć miewa przypływy pozytywnych emocji i nawet potrafi za 2-3 pływanie łodzią skasować mniej pieniąchów ale tylko jak tam częściej bywacie.
Jeśli ktoś nastawia się na białą rybę polecam drugi koniec jeziora patrząc od rybakówki. ciężki dostęp ale jest głębiej w niektórych miejscach no i ryba tam się lepiej trzyma. poławiałem tam piękne płocie i jazie, wzdręgi i nawet klenia chwyciłem.
ocena ? hmmmmm, w sumie w zeszłym roku pierwszy wypad wspólnie z żoną zakończył się sporą ilością szczupaków. moja żoneczka powaliła 6kilowca i kilka mniejszych , ja wytargałem 14 sztuk 1-4 kg. naprawdę było sporo zabawy. ale to był początek czerwca, potem było już gorzej- trochę okoni i parę szczupaków ale bez rewelacji. Dla mnie to jezioro już się skończyło. wczoraj wróciłem z jeziora gopło w kujawsko-pomorskim i pełen sukces. dwa tygodnie temu w dwa dni padło 139 szczupaków z czego połowa wymiar i w zwyż. oczywiście poszły do wody- ciekawe bo nie były jeszcze wytarte. Polecam jez. Białokoskie tego samego gosp. rybackiego co bytyń. z brzegu ciężko ale da się łowić. jest bardzo głęboko. i jest tam sporo medalowych szczupaków. nie jest łatwo jest złapać.
A wracając do bytynia to lata świetności ma już dawno za sobą. ocena 2/10. Nie zarybiają a odławiają tylko. pewnie że jeszcze nie jeden szczęściarz trafi tam okazy ale należą one do żadkości. o gościu od pozwoleń powiem tylko tyle......( i tu powstaje niezręczna cisza). ręce opadają. ktoś go żywcem od brony oderwał i zrobili z niego to co teraz udaje. delikatnie mówiąc jest niemiły choć miewa przypływy pozytywnych emocji i nawet potrafi za 2-3 pływanie łodzią skasować mniej pieniąchów ale tylko jak tam częściej bywacie.
Jeśli ktoś nastawia się na białą rybę polecam drugi koniec jeziora patrząc od rybakówki. ciężki dostęp ale jest głębiej w niektórych miejscach no i ryba tam się lepiej trzyma. poławiałem tam piękne płocie i jazie, wzdręgi i nawet klenia chwyciłem.
ocena ? hmmmmm, w sumie w zeszłym roku pierwszy wypad wspólnie z żoną zakończył się sporą ilością szczupaków. moja żoneczka powaliła 6kilowca i kilka mniejszych , ja wytargałem 14 sztuk 1-4 kg. naprawdę było sporo zabawy. ale to był początek czerwca, potem było już gorzej- trochę okoni i parę szczupaków ale bez rewelacji. Dla mnie to jezioro już się skończyło. wczoraj wróciłem z jeziora gopło w kujawsko-pomorskim i pełen sukces. dwa tygodnie temu w dwa dni padło 139 szczupaków z czego połowa wymiar i w zwyż. oczywiście poszły do wody- ciekawe bo nie były jeszcze wytarte. Polecam jez. Białokoskie tego samego gosp. rybackiego co bytyń. z brzegu ciężko ale da się łowić. jest bardzo głęboko. i jest tam sporo medalowych szczupaków. nie jest łatwo jest złapać.
A wracając do bytynia to lata świetności ma już dawno za sobą. ocena 2/10. Nie zarybiają a odławiają tylko. pewnie że jeszcze nie jeden szczęściarz trafi tam okazy ale należą one do żadkości. o gościu od pozwoleń powiem tylko tyle......( i tu powstaje niezręczna cisza). ręce opadają. ktoś go żywcem od brony oderwał i zrobili z niego to co teraz udaje. delikatnie mówiąc jest niemiły choć miewa przypływy pozytywnych emocji i nawet potrafi za 2-3 pływanie łodzią skasować mniej pieniąchów ale tylko jak tam częściej bywacie.
Jeśli ktoś nastawia się na białą rybę polecam drugi koniec jeziora patrząc od rybakówki. ciężki dostęp ale jest głębiej w niektórych miejscach no i ryba tam się lepiej trzyma. poławiałem tam piękne płocie i jazie, wzdręgi i nawet klenia chwyciłem.
ocena ? hmmmmm, w sumie w zeszłym roku pierwszy wypad wspólnie z żoną zakończył się sporą ilością szczupaków. moja żoneczka powaliła 6kilowca i kilka mniejszych , ja wytargałem 14 sztuk 1-4 kg. naprawdę było sporo zabawy. ale to był początek czerwca, potem było już gorzej- trochę okoni i parę szczupaków ale bez rewelacji. Dla mnie to jezioro już się skończyło. wczoraj wróciłem z jeziora gopło w kujawsko-pomorskim i pełen sukces. dwa tygodnie temu w dwa dni padło 139 szczupaków z czego połowa wymiar i w zwyż. oczywiście poszły do wody- ciekawe bo nie były jeszcze wytarte. Polecam jez. Białokoskie tego samego gosp. rybackiego co bytyń. z brzegu ciężko ale da się łowić. jest bardzo głęboko. i jest tam sporo medalowych szczupaków. nie jest łatwo jest złapać.
A wracając do bytynia to lata świetności ma już dawno za sobą. ocena 2/10. Nie zarybiają a odławiają tylko. pewnie że jeszcze nie jeden szczęściarz trafi tam okazy ale należą one do żadkości. o gościu od pozwoleń powiem tylko tyle......( i tu powstaje niezręczna cisza). ręce opadają. ktoś go żywcem od brony oderwał i zrobili z niego to co teraz udaje. delikatnie mówiąc jest niemiły choć miewa przypływy pozytywnych emocji i nawet potrafi za 2-3 pływanie łodzią skasować mniej pieniąchów ale tylko jak tam częściej bywacie.
Jeśli ktoś nastawia się na białą rybę polecam drugi koniec jeziora patrząc od rybakówki. ciężki dostęp ale jest głębiej w niektórych miejscach no i ryba tam się lepiej trzyma. poławiałem tam piękne płocie i jazie, wzdręgi i nawet klenia chwyciłem.
ocena ? hmmmmm, w sumie w zeszłym roku pierwszy wypad wspólnie z żoną zakończył się sporą ilością szczupaków. moja żoneczka powaliła 6kilowca i kilka mniejszych , ja wytargałem 14 sztuk 1-4 kg. naprawdę było sporo zabawy. ale to był początek czerwca, potem było już gorzej- trochę okoni i parę szczupaków ale bez rewelacji. Dla mnie to jezioro już się skończyło. wczoraj wróciłem z jeziora gopło w kujawsko-pomorskim i pełen sukces. dwa tygodnie temu w dwa dni padło 139 szczupaków z czego połowa wymiar i w zwyż. oczywiście poszły do wody- ciekawe bo nie były jeszcze wytarte. Polecam jez. Białokoskie tego samego gosp. rybackiego co bytyń. z brzegu ciężko ale da się łowić. jest bardzo głęboko. i jest tam sporo medalowych szczupaków. nie jest łatwo jest złapać.
A wracając do bytynia to lata świetności ma już dawno za sobą. ocena 2/10. Nie zarybiają a odławiają tylko. pewnie że jeszcze nie jeden szczęściarz trafi tam okazy ale należą one do żadkości. o gościu od pozwoleń powiem tylko tyle......( i tu powstaje niezręczna cisza). ręce opadają. ktoś go żywcem od brony oderwał i zrobili z niego to co teraz udaje. delikatnie mówiąc jest niemiły choć miewa przypływy pozytywnych emocji i nawet potrafi za 2-3 pływanie łodzią skasować mniej pieniąchów ale tylko jak tam częściej bywacie.
Jeśli ktoś nastawia się na białą rybę polecam drugi koniec jeziora patrząc od rybakówki. ciężki dostęp ale jest głębiej w niektórych miejscach no i ryba tam się lepiej trzyma. poławiałem tam piękne płocie i jazie, wzdręgi i nawet klenia chwyciłem.
ocena ? hmmmmm, w sumie w zeszłym roku pierwszy wypad wspólnie z żoną zakończył się sporą ilością szczupaków. moja żoneczka powaliła 6kilowca i kilka mniejszych , ja wytargałem 14 sztuk 1-4 kg. naprawdę było sporo zabawy. ale to był początek czerwca, potem było już gorzej- trochę okoni i parę szczupaków ale bez rewelacji. Dla mnie to jezioro już się skończyło. wczoraj wróciłem z jeziora gopło w kujawsko-pomorskim i pełen sukces. dwa tygodnie temu w dwa dni padło 139 szczupaków z czego połowa wymiar i w zwyż. oczywiście poszły do wody- ciekawe bo nie były jeszcze wytarte. Polecam jez. Białokoskie tego samego gosp. rybackiego co bytyń. z brzegu ciężko ale da się łowić. jest bardzo głęboko. i jest tam sporo medalowych szczupaków. nie jest łatwo jest złapać.
A wracając do bytynia to lata świetności ma już dawno za sobą. ocena 2/10. Nie zarybiają a odławiają tylko. pewnie że jeszcze nie jeden szczęściarz trafi tam okazy ale należą one do żadkości. o gościu od pozwoleń powiem tylko tyle......( i tu powstaje niezręczna cisza). ręce opadają. ktoś go żywcem od brony oderwał i zrobili z niego to co teraz udaje. delikatnie mówiąc jest niemiły choć miewa przypływy pozytywnych emocji i nawet potrafi za 2-3 pływanie łodzią skasować mniej pieniąchów ale tylko jak tam częściej bywacie.
Jeśli ktoś nastawia się na białą rybę polecam drugi koniec jeziora patrząc od rybakówki. ciężki dostęp ale jest głębiej w niektórych miejscach no i ryba tam się lepiej trzyma. poławiałem tam piękne płocie i jazie, wzdręgi i nawet klenia chwyciłem.
kupilem zezwolenie na te trzy jeziora wraz z Bytyniem ale na razie nie mialem czasu byłem na Lachotce ale tylkodwa uderzenia i nie ma jak lapac bo całe zarosniete. jakby ktos wpuścil milion amura mialby co jesc przez 10 lat
Dokładnie :) Tak czy siak to jezioro mimo ,że ma wielu krytyków i tak jest bardzo rybne -sandacza jest bardzo dużo ale sandacz na Bytyniu jest bardzo himeryczny i najgęściej się go łowi w czerwcu później praktycznie cisza aż do 20sierpnia ,ale w tym czasie uaktywniają się pasiaki więc nic straconego a później już zaczyna się sandaczowy wyśćig szczurów sandacze gnębione są z brzegów i łodzi we wrześniu trudno dostać łódkę tak koło 12 -13 bo wszystkie na wodzie. I często widzę jak wędkarze biorą niewymiarowe sandaczyki a później tylko narzekają ,że ryb nie ma.
O wędkarstwie spławikowym mogę powiedzieć tylko tyle ,że na pewno nie nałowi się w tym jeziorku rekordowych karpi leszczy i amurów z pomoscików na rybakówce. No chyba ,że posiedzi się kilka dni i codziennie wpadnie do wody 3-4kg kukurydzy i wtedy się kotłuje. Ale komu się chce? Lepiej ponarzekac ,że biorą giganty-leszcze i krąpie max 20cm.:)
Już dawno na Bytyniu nie byłem :) Rok temu praktycznie co sobote/niedziele z feederkiem czy to w dzień czy w nocy :) Teraz jakoś wolę pospinningować na Zalewie :)
maciej-swierkieWitam,chce się wybrać na nocke w przyszłym tygodniu,i chciałbym się dowiedzieć jakie są wyniki ,jaką metode stosować i jakie przynęty stosować. Pozdrawiam i czekam na odp. :-)
na bytyniu atakuje od wiosny i niestety z mizernym skutkiem.splawik i grunt.bieda z nedza.wymiarowe plotki tak.grunt cisza.od nastepnego roku uciekam na zalew.3/10
Generalnie żeby nic nie złowic to trzeba sie natrudzic na tym jeziorze. Mocno obfituje w leszcza i płoć, ale karp czy węgorz również sie trafi. Okonie również biją.
Zapraszam do oceny łowiska, wstawiania zdjęć, opisania ciekawych miejsc oraz Waszych przeżyć z tego łowiska :)
ocena łowiska w skali do 10 to 3 ,za to że mało miejsca z brzegu,za mało jak na komercję,ryby ostatnio nie uraczysz,gościu z budki od zezwoleń poniżej krytyki,a moje przeżycia?jak na razie rekordowy sandacz 68cm i 3,6kilo i dlatego będę tam jeździł nadal
ja podobnie jak Roman 3/10.
mało ryby, dużo odłowów, ceny jak na Batorym i stary gbur sprzedający zezwolenia itd.Jezioro miało swoje najlepsze czasy w PRLu jednak jak to w Polsce...w przypadku jeziora się skończyły a w przypadku gospodarza jeszcze kwitną.
pozdrawiam i raczej nie polecam, chociaz fakt..potrafi zaskoczyć
Bytyń to nie to co kiedyś,ryby mało i co najgorsze ten facet od zezwoleń,minuta rozmowy z nim i odechciewa się łowić ocena słabe trzy.
dzisiaj do 5,30 do 16 ,na bytyniu ciiiisza,5płotek do 25cm i nic poza tym
rok temu też mniej więcej zacząłem jeździć o tej porze na Bytyń i także z mizernymi skutkami... ale poczekaj jeszcze 2-3 tyg i się tam ruszy trochę :)
ruszy się ale wyścig szczurów po miejsce na bytyniu,hehe ,wiem bo od paru lat zaglądam tam czasem
No też racja :)
ale jak już kiedyś pisałem topole są moje,hehe i zawsze tam sobie miejsce na nocki zaklepie
ocena ? hmmmmm, w sumie w zeszłym roku pierwszy wypad wspólnie z żoną zakończył się sporą ilością szczupaków. moja żoneczka powaliła 6kilowca i kilka mniejszych , ja wytargałem 14 sztuk 1-4 kg. naprawdę było sporo zabawy. ale to był początek czerwca, potem było już gorzej- trochę okoni i parę szczupaków ale bez rewelacji. Dla mnie to jezioro już się skończyło. wczoraj wróciłem z jeziora gopło w kujawsko-pomorskim i pełen sukces. dwa tygodnie temu w dwa dni padło 139 szczupaków z czego połowa wymiar i w zwyż. oczywiście poszły do wody- ciekawe bo nie były jeszcze wytarte. Polecam jez. Białokoskie tego samego gosp. rybackiego co bytyń. z brzegu ciężko ale da się łowić. jest bardzo głęboko. i jest tam sporo medalowych szczupaków. nie jest łatwo jest złapać.
A wracając do bytynia to lata świetności ma już dawno za sobą. ocena 2/10. Nie zarybiają a odławiają tylko. pewnie że jeszcze nie jeden szczęściarz trafi tam okazy ale należą one do żadkości. o gościu od pozwoleń powiem tylko tyle......( i tu powstaje niezręczna cisza). ręce opadają. ktoś go żywcem od brony oderwał i zrobili z niego to co teraz udaje. delikatnie mówiąc jest niemiły choć miewa przypływy pozytywnych emocji i nawet potrafi za 2-3 pływanie łodzią skasować mniej pieniąchów ale tylko jak tam częściej bywacie.
Jeśli ktoś nastawia się na białą rybę polecam drugi koniec jeziora patrząc od rybakówki. ciężki dostęp ale jest głębiej w niektórych miejscach no i ryba tam się lepiej trzyma. poławiałem tam piękne płocie i jazie, wzdręgi i nawet klenia chwyciłem.
Powodzenia wszystkim wędkującym
ocena ? hmmmmm, w sumie w zeszłym roku pierwszy wypad wspólnie z żoną zakończył się sporą ilością szczupaków. moja żoneczka powaliła 6kilowca i kilka mniejszych , ja wytargałem 14 sztuk 1-4 kg. naprawdę było sporo zabawy. ale to był początek czerwca, potem było już gorzej- trochę okoni i parę szczupaków ale bez rewelacji. Dla mnie to jezioro już się skończyło. wczoraj wróciłem z jeziora gopło w kujawsko-pomorskim i pełen sukces. dwa tygodnie temu w dwa dni padło 139 szczupaków z czego połowa wymiar i w zwyż. oczywiście poszły do wody- ciekawe bo nie były jeszcze wytarte. Polecam jez. Białokoskie tego samego gosp. rybackiego co bytyń. z brzegu ciężko ale da się łowić. jest bardzo głęboko. i jest tam sporo medalowych szczupaków. nie jest łatwo jest złapać.
A wracając do bytynia to lata świetności ma już dawno za sobą. ocena 2/10. Nie zarybiają a odławiają tylko. pewnie że jeszcze nie jeden szczęściarz trafi tam okazy ale należą one do żadkości. o gościu od pozwoleń powiem tylko tyle......( i tu powstaje niezręczna cisza). ręce opadają. ktoś go żywcem od brony oderwał i zrobili z niego to co teraz udaje. delikatnie mówiąc jest niemiły choć miewa przypływy pozytywnych emocji i nawet potrafi za 2-3 pływanie łodzią skasować mniej pieniąchów ale tylko jak tam częściej bywacie.
Jeśli ktoś nastawia się na białą rybę polecam drugi koniec jeziora patrząc od rybakówki. ciężki dostęp ale jest głębiej w niektórych miejscach no i ryba tam się lepiej trzyma. poławiałem tam piękne płocie i jazie, wzdręgi i nawet klenia chwyciłem.
Powodzenia wszystkim wędkującym
ocena ? hmmmmm, w sumie w zeszłym roku pierwszy wypad wspólnie z żoną zakończył się sporą ilością szczupaków. moja żoneczka powaliła 6kilowca i kilka mniejszych , ja wytargałem 14 sztuk 1-4 kg. naprawdę było sporo zabawy. ale to był początek czerwca, potem było już gorzej- trochę okoni i parę szczupaków ale bez rewelacji. Dla mnie to jezioro już się skończyło. wczoraj wróciłem z jeziora gopło w kujawsko-pomorskim i pełen sukces. dwa tygodnie temu w dwa dni padło 139 szczupaków z czego połowa wymiar i w zwyż. oczywiście poszły do wody- ciekawe bo nie były jeszcze wytarte. Polecam jez. Białokoskie tego samego gosp. rybackiego co bytyń. z brzegu ciężko ale da się łowić. jest bardzo głęboko. i jest tam sporo medalowych szczupaków. nie jest łatwo jest złapać.
A wracając do bytynia to lata świetności ma już dawno za sobą. ocena 2/10. Nie zarybiają a odławiają tylko. pewnie że jeszcze nie jeden szczęściarz trafi tam okazy ale należą one do żadkości. o gościu od pozwoleń powiem tylko tyle......( i tu powstaje niezręczna cisza). ręce opadają. ktoś go żywcem od brony oderwał i zrobili z niego to co teraz udaje. delikatnie mówiąc jest niemiły choć miewa przypływy pozytywnych emocji i nawet potrafi za 2-3 pływanie łodzią skasować mniej pieniąchów ale tylko jak tam częściej bywacie.
Jeśli ktoś nastawia się na białą rybę polecam drugi koniec jeziora patrząc od rybakówki. ciężki dostęp ale jest głębiej w niektórych miejscach no i ryba tam się lepiej trzyma. poławiałem tam piękne płocie i jazie, wzdręgi i nawet klenia chwyciłem.
Powodzenia wszystkim wędkującym
ocena ? hmmmmm, w sumie w zeszłym roku pierwszy wypad wspólnie z żoną zakończył się sporą ilością szczupaków. moja żoneczka powaliła 6kilowca i kilka mniejszych , ja wytargałem 14 sztuk 1-4 kg. naprawdę było sporo zabawy. ale to był początek czerwca, potem było już gorzej- trochę okoni i parę szczupaków ale bez rewelacji. Dla mnie to jezioro już się skończyło. wczoraj wróciłem z jeziora gopło w kujawsko-pomorskim i pełen sukces. dwa tygodnie temu w dwa dni padło 139 szczupaków z czego połowa wymiar i w zwyż. oczywiście poszły do wody- ciekawe bo nie były jeszcze wytarte. Polecam jez. Białokoskie tego samego gosp. rybackiego co bytyń. z brzegu ciężko ale da się łowić. jest bardzo głęboko. i jest tam sporo medalowych szczupaków. nie jest łatwo jest złapać.
A wracając do bytynia to lata świetności ma już dawno za sobą. ocena 2/10. Nie zarybiają a odławiają tylko. pewnie że jeszcze nie jeden szczęściarz trafi tam okazy ale należą one do żadkości. o gościu od pozwoleń powiem tylko tyle......( i tu powstaje niezręczna cisza). ręce opadają. ktoś go żywcem od brony oderwał i zrobili z niego to co teraz udaje. delikatnie mówiąc jest niemiły choć miewa przypływy pozytywnych emocji i nawet potrafi za 2-3 pływanie łodzią skasować mniej pieniąchów ale tylko jak tam częściej bywacie.
Jeśli ktoś nastawia się na białą rybę polecam drugi koniec jeziora patrząc od rybakówki. ciężki dostęp ale jest głębiej w niektórych miejscach no i ryba tam się lepiej trzyma. poławiałem tam piękne płocie i jazie, wzdręgi i nawet klenia chwyciłem.
Powodzenia wszystkim wędkującym
ocena ? hmmmmm, w sumie w zeszłym roku pierwszy wypad wspólnie z żoną zakończył się sporą ilością szczupaków. moja żoneczka powaliła 6kilowca i kilka mniejszych , ja wytargałem 14 sztuk 1-4 kg. naprawdę było sporo zabawy. ale to był początek czerwca, potem było już gorzej- trochę okoni i parę szczupaków ale bez rewelacji. Dla mnie to jezioro już się skończyło. wczoraj wróciłem z jeziora gopło w kujawsko-pomorskim i pełen sukces. dwa tygodnie temu w dwa dni padło 139 szczupaków z czego połowa wymiar i w zwyż. oczywiście poszły do wody- ciekawe bo nie były jeszcze wytarte. Polecam jez. Białokoskie tego samego gosp. rybackiego co bytyń. z brzegu ciężko ale da się łowić. jest bardzo głęboko. i jest tam sporo medalowych szczupaków. nie jest łatwo jest złapać.
A wracając do bytynia to lata świetności ma już dawno za sobą. ocena 2/10. Nie zarybiają a odławiają tylko. pewnie że jeszcze nie jeden szczęściarz trafi tam okazy ale należą one do żadkości. o gościu od pozwoleń powiem tylko tyle......( i tu powstaje niezręczna cisza). ręce opadają. ktoś go żywcem od brony oderwał i zrobili z niego to co teraz udaje. delikatnie mówiąc jest niemiły choć miewa przypływy pozytywnych emocji i nawet potrafi za 2-3 pływanie łodzią skasować mniej pieniąchów ale tylko jak tam częściej bywacie.
Jeśli ktoś nastawia się na białą rybę polecam drugi koniec jeziora patrząc od rybakówki. ciężki dostęp ale jest głębiej w niektórych miejscach no i ryba tam się lepiej trzyma. poławiałem tam piękne płocie i jazie, wzdręgi i nawet klenia chwyciłem.
Powodzenia wszystkim wędkującym
ocena ? hmmmmm, w sumie w zeszłym roku pierwszy wypad wspólnie z żoną zakończył się sporą ilością szczupaków. moja żoneczka powaliła 6kilowca i kilka mniejszych , ja wytargałem 14 sztuk 1-4 kg. naprawdę było sporo zabawy. ale to był początek czerwca, potem było już gorzej- trochę okoni i parę szczupaków ale bez rewelacji. Dla mnie to jezioro już się skończyło. wczoraj wróciłem z jeziora gopło w kujawsko-pomorskim i pełen sukces. dwa tygodnie temu w dwa dni padło 139 szczupaków z czego połowa wymiar i w zwyż. oczywiście poszły do wody- ciekawe bo nie były jeszcze wytarte. Polecam jez. Białokoskie tego samego gosp. rybackiego co bytyń. z brzegu ciężko ale da się łowić. jest bardzo głęboko. i jest tam sporo medalowych szczupaków. nie jest łatwo jest złapać.
A wracając do bytynia to lata świetności ma już dawno za sobą. ocena 2/10. Nie zarybiają a odławiają tylko. pewnie że jeszcze nie jeden szczęściarz trafi tam okazy ale należą one do żadkości. o gościu od pozwoleń powiem tylko tyle......( i tu powstaje niezręczna cisza). ręce opadają. ktoś go żywcem od brony oderwał i zrobili z niego to co teraz udaje. delikatnie mówiąc jest niemiły choć miewa przypływy pozytywnych emocji i nawet potrafi za 2-3 pływanie łodzią skasować mniej pieniąchów ale tylko jak tam częściej bywacie.
Jeśli ktoś nastawia się na białą rybę polecam drugi koniec jeziora patrząc od rybakówki. ciężki dostęp ale jest głębiej w niektórych miejscach no i ryba tam się lepiej trzyma. poławiałem tam piękne płocie i jazie, wzdręgi i nawet klenia chwyciłem.
Powodzenia wszystkim wędkującym
ocena ? hmmmmm, w sumie w zeszłym roku pierwszy wypad wspólnie z żoną zakończył się sporą ilością szczupaków. moja żoneczka powaliła 6kilowca i kilka mniejszych , ja wytargałem 14 sztuk 1-4 kg. naprawdę było sporo zabawy. ale to był początek czerwca, potem było już gorzej- trochę okoni i parę szczupaków ale bez rewelacji. Dla mnie to jezioro już się skończyło. wczoraj wróciłem z jeziora gopło w kujawsko-pomorskim i pełen sukces. dwa tygodnie temu w dwa dni padło 139 szczupaków z czego połowa wymiar i w zwyż. oczywiście poszły do wody- ciekawe bo nie były jeszcze wytarte. Polecam jez. Białokoskie tego samego gosp. rybackiego co bytyń. z brzegu ciężko ale da się łowić. jest bardzo głęboko. i jest tam sporo medalowych szczupaków. nie jest łatwo jest złapać.
A wracając do bytynia to lata świetności ma już dawno za sobą. ocena 2/10. Nie zarybiają a odławiają tylko. pewnie że jeszcze nie jeden szczęściarz trafi tam okazy ale należą one do żadkości. o gościu od pozwoleń powiem tylko tyle......( i tu powstaje niezręczna cisza). ręce opadają. ktoś go żywcem od brony oderwał i zrobili z niego to co teraz udaje. delikatnie mówiąc jest niemiły choć miewa przypływy pozytywnych emocji i nawet potrafi za 2-3 pływanie łodzią skasować mniej pieniąchów ale tylko jak tam częściej bywacie.
Jeśli ktoś nastawia się na białą rybę polecam drugi koniec jeziora patrząc od rybakówki. ciężki dostęp ale jest głębiej w niektórych miejscach no i ryba tam się lepiej trzyma. poławiałem tam piękne płocie i jazie, wzdręgi i nawet klenia chwyciłem.
Powodzenia wszystkim wędkującym
ocena ? hmmmmm, w sumie w zeszłym roku pierwszy wypad wspólnie z żoną zakończył się sporą ilością szczupaków. moja żoneczka powaliła 6kilowca i kilka mniejszych , ja wytargałem 14 sztuk 1-4 kg. naprawdę było sporo zabawy. ale to był początek czerwca, potem było już gorzej- trochę okoni i parę szczupaków ale bez rewelacji. Dla mnie to jezioro już się skończyło. wczoraj wróciłem z jeziora gopło w kujawsko-pomorskim i pełen sukces. dwa tygodnie temu w dwa dni padło 139 szczupaków z czego połowa wymiar i w zwyż. oczywiście poszły do wody- ciekawe bo nie były jeszcze wytarte. Polecam jez. Białokoskie tego samego gosp. rybackiego co bytyń. z brzegu ciężko ale da się łowić. jest bardzo głęboko. i jest tam sporo medalowych szczupaków. nie jest łatwo jest złapać.
A wracając do bytynia to lata świetności ma już dawno za sobą. ocena 2/10. Nie zarybiają a odławiają tylko. pewnie że jeszcze nie jeden szczęściarz trafi tam okazy ale należą one do żadkości. o gościu od pozwoleń powiem tylko tyle......( i tu powstaje niezręczna cisza). ręce opadają. ktoś go żywcem od brony oderwał i zrobili z niego to co teraz udaje. delikatnie mówiąc jest niemiły choć miewa przypływy pozytywnych emocji i nawet potrafi za 2-3 pływanie łodzią skasować mniej pieniąchów ale tylko jak tam częściej bywacie.
Jeśli ktoś nastawia się na białą rybę polecam drugi koniec jeziora patrząc od rybakówki. ciężki dostęp ale jest głębiej w niektórych miejscach no i ryba tam się lepiej trzyma. poławiałem tam piękne płocie i jazie, wzdręgi i nawet klenia chwyciłem.
Powodzenia wszystkim wędkującym
jak możesz to usuń te powielenia. chyba kliknąłem za dużo razy w jednym miejscu. sorry:)
kupilem zezwolenie na te trzy jeziora wraz z Bytyniem ale na razie nie mialem czasu byłem na Lachotce ale tylkodwa uderzenia i nie ma jak lapac bo całe zarosniete. jakby ktos wpuścil milion amura mialby co jesc przez 10 lat
11 listopada z kogutem patriotą
Ja na jeziorze Bytyńskim jestem praktycznie codziennie i zawsze coś się złapie;)
Ja nie narzekam bo na warunki w naszym kraju to i tak pełno ryb mimo dużej presji na łowisko;)
11 listopada z kogutem patriotą
Ja na jeziorze Bytyńskim jestem praktycznie codziennie i zawsze coś się złapie;)
Ja nie narzekam bo na warunki w naszym kraju to i tak pełno ryb mimo dużej presji na łowisko;)
Znajomość łowiska - to jest to co bardzo procentuje Albert :)
Dokładnie :) Tak czy siak to jezioro mimo ,że ma wielu krytyków i tak jest bardzo rybne -sandacza jest bardzo dużo ale sandacz na Bytyniu jest bardzo himeryczny i najgęściej się go łowi w czerwcu później praktycznie cisza aż do 20sierpnia ,ale w tym czasie uaktywniają się pasiaki więc nic straconego a później już zaczyna się sandaczowy wyśćig szczurów sandacze gnębione są z brzegów i łodzi we wrześniu trudno dostać łódkę tak koło 12 -13 bo wszystkie na wodzie. I często widzę jak wędkarze biorą niewymiarowe sandaczyki a później tylko narzekają ,że ryb nie ma.
O wędkarstwie spławikowym mogę powiedzieć tylko tyle ,że na pewno nie nałowi się w tym jeziorku rekordowych karpi leszczy i amurów z pomoscików na rybakówce. No chyba ,że posiedzi się kilka dni i codziennie wpadnie do wody 3-4kg kukurydzy i wtedy się kotłuje. Ale komu się chce? Lepiej ponarzekac ,że biorą giganty-leszcze i krąpie max 20cm.:)
Pozdrawiam Albert
Już dawno na Bytyniu nie byłem :) Rok temu praktycznie co sobote/niedziele z feederkiem czy to w dzień czy w nocy :) Teraz jakoś wolę pospinningować na Zalewie :)
No na Radzyny masz bliżej ,ale wiesz-w Bytyniu drzemie moc kto ją poskromi będzie w wędkarskim niebie;)
utworzono: 2013/06/23 07:18
Jezioro Bytyńskie (Wielkopolska)
Wędkarstwo» Forum » Łowiska - jeziora i zbiorniki na forum » Grupy
maciej-swierkieWitam,chce się wybrać na nocke w przyszłym tygodniu,i chciałbym się dowiedzieć jakie są wyniki ,jaką metode stosować i jakie przynęty stosować.
Pozdrawiam i czekam na odp. :-)
witam kolegów,coś cisza o tym łowisku,mam zamiar się tam wybrać w przyszłym tygodniu,był tam może ktoś?jakieś efekty?
na bytyniu atakuje od wiosny i niestety z mizernym skutkiem.splawik i grunt.bieda z nedza.wymiarowe plotki tak.grunt cisza.od nastepnego roku uciekam na zalew.3/10
Generalnie żeby nic nie złowic to trzeba sie natrudzic na tym jeziorze. Mocno obfituje w leszcza i płoć, ale karp czy węgorz również sie trafi. Okonie również biją.