Swojego czasu polecił mi te jezioro kolega Marschal . Byłem w tym roku w pierwszym tygodniu czerwca . Od strony zachodniej taki dziki zjazd do jeziora - kompletna głusza i dlatego na odległosciówkę złapalem parę całkiem udanych leszczy , trochę płoci ( a nie płoteczek ) i przy trzcinach i grążelach na spławiczek karasie od karasków po karachy.Zobacz dojazd w mapach google .Jest nawet zdjęcie skrętu do opisanej prze zemnie drogi. Ps. Jeszcze raz dziękuje Piotr.Gdy wrócę do domu prześlę Ci parę zdjęć. Julian
Dziękuję wam za odpowiedzi.Właśnie w czerwcu tam przejeżdżałem kempingiem jadąc ze Zgonu nad morze,i okolica bardzo mi się spodobała.Mam jeszcze pytanie do Juliana czy od tej zachodnie strony da się zjechać nad wodę z przyczepą kempingową i rozbić na dziko, bo opinnie o polu namiotowym na południowej części sa nie bardzooo... dobre.Acha i na co tam ryba najlepiej gryzie.
Dziękuję wam za odpowiedzi.Właśnie w czerwcu tam przejeżdżałem kempingiem jadąc ze Zgonu nad morze,i okolica bardzo mi się spodobała.Mam jeszcze pytanie do Juliana czy od tej zachodnie strony da się zjechać nad wodę z przyczepą kempingową i rozbić na dziko, bo opinnie o polu namiotowym na południowej części sa nie bardzooo... dobre.Acha i na co tam ryba najlepiej gryzie.I najważniejsze jak dokładnie dojechać w to miejsce co opisałeś Julian.
Za kolonią Dłużek skręcasz w drogę drzewną ( kierunkowskaz) . Byłem tam skuterem więc sam rozumiesz , jest parę dojazdów ale nie za bardzo widzę możliwości rozstawienia przyczepy . Po za tym służby leśne żeby Ci jakiś nadgorliwiec mandatu nie wlepił. Na temat pola namiotowego nie wypowiadam się nie byłem. Może dogadaj się z jakimś gospodarzem . Ja nocowałem w Nartach i dojeżdżałem skuterem. Zaczynałem przed świtem ( wcześniej sprawdziłem miejsce i dojazd ). Zobacz mapy google albo jeszcze lepiej geoportal gov 2. Zanęta Trapera lin,karp,karaś. Do tego kukurydza i trochę pęczaku gotowanego z wanilią i odrobiną czosnku. Robaki dendrobena średnia, czerwone, białe z wanilią , białe kolorowe..Trochę dodawałem do zanęty i kastery.Nad ranem brały niezłe leszcze i spore karasie ( nawet linek się trafił) w południe to już płotki i oczywiście żylety( krąpie). Jak wspomniałem odleglościówka ( możesz na federka) i spławiczek koło trzcin.Gdy podejdą Ci okonki zmień na kukurydzę bądz pęczak. Wieczorem o zmierzchu brała większa ryba. W południe plaża. A w ogóle jeżeli już jesteś przyczepą to tak jak radził kolega Marchal postaraj się o łódkę. Ps. Nart Ci nie polecam a zwłaszcza Rusałki dzieciary mordy drą po 15 minutach myślałem że dostanę szajby. Połamania kija Julian
Kolego Julianie nie wprowadzaj innych kolegów wędkarzy w błąd i tzw "maliny". Przy wjeżdzie na drogę "drewnianą" stoi znak zakazu wjazdu i droga ta jest monitorowana przez straż leśną z Jedwabna. Bardzo częste kontrolę straży leśnej kończą się mandatem.
Kolego o pseudonimie pluszne jak już wspomniałem byłem tam skuterem ( mniej się rzuca w oczy zwłaszcza w krzakach ). Nikogo do wjazdu nie namawiałem a wprost przeciwnie ostrzegałem przed służbą leśną. Nikogo też do tego nie namawiam robię to na własne ryzyko.Specjalnie do tego celu kupiłem siatkę maskującą.Zaś co się tyczy wpuszczania w maliny jestem do tego za stary i za poważny. Co innego skuter lub rower a co innego samochód. Te dwa pierwsze mniej się rzucają w oczy. Ps. Są tacy co celowo wypisują głupoty byle by im na ,, ich" łowisko nikt nie wchodził. A swoją drogą po szerzącym się ostatnio chamstwie ( mowa tu o śmieciach etc) wcale się temu nie dziwię. Na wyżej wymienionym jeziorze byłem w czerwcu było czysto gdy pojawiłem się w sierpniu był totalny syf. Ale to już temat na inne rozważania. Z poważaniem Julian
Wracając do tego syfu nad wodą na tym miejscu gdzie byłem nad Dłużkiem zrobiłem parę zdjęć . Nie mogę wysłać gdyż pojawia się komunikat że za duża pojemność pliku. Jak tylko córka wróci z podróży służbowej może coś poradzi. Dlatego z tej przyczyny niechętnie zdradzam moje miejscówki. Julian
Witam byłem 2x w tym roku nad tym jeziorem z brzegu cienko siedzielismy 2 dni pełno uklejek tam czasami trafia sie ładne okonki , 1 leszcz na 2 dni ;) na spining cienko z brzegu 0 sladów drapieznikow wracam tam w maju ale tym razem zakupuje sobie łódz mysle ze poprawie wynik tego jeziora Pozdrawiam
w niedługim czasie wybieram się tam na kilka dni,czy ktoś z was łowił na tym jeziorze położonym koło Jedwabna na Warmii.
Wystarczy poszukać:) Tu masz opis i opinie innych wędkarzy:
http://www.jezioro.com.pl/jeziora/jezioro.html?id=319
Jezioro wg mnie jest ok. Średnio doswiadczona osoba połowi do woli płotek i leszczy, a z drapieżników szczupłego i okoni. Postaraj się o łódkę.
Swojego czasu polecił mi te jezioro kolega Marschal . Byłem w tym roku w pierwszym tygodniu czerwca . Od strony zachodniej taki dziki zjazd do jeziora - kompletna głusza i dlatego na odległosciówkę złapalem parę całkiem udanych leszczy , trochę płoci ( a nie płoteczek ) i przy trzcinach i grążelach na spławiczek karasie od karasków po karachy.Zobacz dojazd w mapach google .Jest nawet zdjęcie skrętu do opisanej prze zemnie drogi.
Ps. Jeszcze raz dziękuje Piotr.Gdy wrócę do domu prześlę Ci parę zdjęć.
Julian
Dziękuję wam za odpowiedzi.Właśnie w czerwcu tam przejeżdżałem kempingiem jadąc ze Zgonu nad morze,i okolica bardzo mi się spodobała.Mam jeszcze pytanie do Juliana czy od tej zachodnie strony da się zjechać nad wodę z przyczepą kempingową i rozbić na dziko, bo opinnie o polu namiotowym na południowej części sa nie bardzooo... dobre.Acha i na co tam ryba najlepiej gryzie.
Dziękuję wam za odpowiedzi.Właśnie w czerwcu tam przejeżdżałem kempingiem jadąc ze Zgonu nad morze,i okolica bardzo mi się spodobała.Mam jeszcze pytanie do Juliana czy od tej zachodnie strony da się zjechać nad wodę z przyczepą kempingową i rozbić na dziko, bo opinnie o polu namiotowym na południowej części sa nie bardzooo... dobre.Acha i na co tam ryba najlepiej gryzie.I najważniejsze jak dokładnie dojechać w to miejsce co opisałeś Julian.
Za kolonią Dłużek skręcasz w drogę drzewną ( kierunkowskaz) . Byłem tam skuterem więc sam rozumiesz , jest parę dojazdów ale nie za bardzo widzę możliwości rozstawienia przyczepy . Po za tym służby leśne żeby Ci jakiś nadgorliwiec mandatu nie wlepił. Na temat pola namiotowego nie wypowiadam się nie byłem. Może dogadaj się z jakimś gospodarzem . Ja nocowałem w Nartach i dojeżdżałem skuterem. Zaczynałem przed świtem ( wcześniej sprawdziłem miejsce i dojazd ). Zobacz mapy google albo jeszcze lepiej geoportal gov 2. Zanęta Trapera lin,karp,karaś.
Do tego kukurydza i trochę pęczaku gotowanego z wanilią i odrobiną czosnku. Robaki dendrobena
średnia, czerwone, białe z wanilią , białe kolorowe..Trochę dodawałem do zanęty i kastery.Nad ranem brały niezłe leszcze i spore karasie ( nawet linek się trafił) w południe to już płotki i oczywiście żylety( krąpie). Jak wspomniałem odleglościówka ( możesz na federka) i spławiczek koło trzcin.Gdy podejdą Ci okonki zmień na kukurydzę bądz pęczak. Wieczorem o zmierzchu brała większa ryba. W południe plaża. A w ogóle jeżeli już jesteś przyczepą to tak jak radził kolega Marchal postaraj się o łódkę.
Ps. Nart Ci nie polecam a zwłaszcza Rusałki dzieciary mordy drą po 15 minutach myślałem że dostanę szajby.
Połamania kija
Julian
Dziękuje bardzo za informacje.Jeżeli ktoś ma coś do dodania to proszę.Pozdrawiam.
Kolego Julianie nie wprowadzaj innych kolegów wędkarzy w błąd i tzw "maliny". Przy wjeżdzie na drogę "drewnianą" stoi znak zakazu wjazdu i droga ta jest monitorowana przez straż leśną z Jedwabna. Bardzo częste kontrolę straży leśnej kończą się mandatem.
Kolego o pseudonimie pluszne jak już wspomniałem byłem tam skuterem ( mniej się rzuca w oczy zwłaszcza w krzakach ). Nikogo do wjazdu nie namawiałem a wprost przeciwnie ostrzegałem przed służbą leśną. Nikogo też do tego nie namawiam robię to na własne ryzyko.Specjalnie do tego celu kupiłem siatkę maskującą.Zaś co się tyczy wpuszczania w maliny jestem do tego za stary i za poważny. Co innego skuter lub rower a co innego samochód. Te dwa pierwsze mniej się rzucają w oczy.
Ps. Są tacy co celowo wypisują głupoty byle by im na ,, ich" łowisko nikt nie wchodził. A swoją drogą po szerzącym się ostatnio chamstwie ( mowa tu o śmieciach etc) wcale się temu nie dziwię. Na wyżej wymienionym jeziorze byłem w czerwcu było czysto gdy pojawiłem się w sierpniu był totalny syf. Ale to już temat na inne rozważania.
Z poważaniem
Julian
Wracając do tego syfu nad wodą na tym miejscu gdzie byłem nad Dłużkiem zrobiłem parę zdjęć .
Nie mogę wysłać gdyż pojawia się komunikat że za duża pojemność pliku. Jak tylko córka wróci z podróży służbowej może coś poradzi. Dlatego z tej przyczyny niechętnie zdradzam moje miejscówki.
Julian
Witam byłem 2x w tym roku nad tym jeziorem z brzegu cienko siedzielismy 2 dni pełno uklejek tam czasami trafia sie ładne okonki , 1 leszcz na 2 dni ;) na spining cienko z brzegu 0 sladów drapieznikow wracam tam w maju ale tym razem zakupuje sobie łódz mysle ze poprawie wynik tego jeziora Pozdrawiam
Witam serdecznie czy był ktoś w ostatnim czasie na Dłużku??
Witam czy ktoś w tym roku łowił nad Dłużkiem?