Witam . Osoby zainteresowane problematyką malenia populacji ryb , zapraszam do lektury artykułu na temat Jeziora Genezaret ( to ten akwen gdzie ponoć Jezus sunął niesiony wiatrem , na dwa tysiące lat przed wynalezieniem deski surfingowej i to samo gdzie jego kompania ciągnęła sieci pełne ryb - czyżby pradawni kłusownicy ? . Zdawałoby się że tak rybny akwen jak Jezioro Tyberiadzkie - na zawsze pozostanie nieprzebranym źródłem wszelkiej maści ryb - a jednak stało się inaczej i dziś jego ekosystem wskutek działalności człowieka , został mocno zszargany. http://ekai.pl/wydarzenia/ciekawostki/x35327/izrael-oglasza-zakaz-polowu-ryb-w-jeziorze-genezaret/
"GOSPODAROWANA"? To słowo mi tutaj nie pasuje. Człowieku - my żyjemy w Polsce a tymczasem Izrael to Orient - Azja , która wymyka się naszemu pojęciu . "Gospodarujemy "to tylko my Polacy i może jeszcze parę innych postkomunistycznych państw - było u nas przecież PGR ( "stawy w majątku" ) , PGR Ryb i wiele innych przedsięwzięć . Tyle gospodarstw , tyle gospodarzy - tylko inwentarza jakby dzisiaj brak .Inaczej sprawa wygląda w Europie a zupełnie inaczej na Bliskim Wschodzie .Pozdrawiam serdecznie.
Właściwie można by pokusić się o stwierdzenie że gdy w grę wchodzi owe "gospodarowanie " to już dzieje się źle - tam gdzie pojawia się gospodarz prędzej czy później dochodzi do zagłady . Tylko czy ktoś to zrozumie ? W porę muszę powstrzymać ten mój "dyskurs" bo inaczej ktoś posądzi mnie niesłusznie o chorobę psychiczną ( z której co podkreślam nie czynię obelgi i bardzo szanuję ludzi nią dotkniętych ).
A czy w takim razie woda nie zagospodarowana przez człowieka - odseparowana odeń jak bezludna wyspa - nie byłaby wodą o bujnym rozwoju wszelkich form życia ? Odpowiedź znamy wszyscy - to człowiek p ..... "GOSPODARZ WSZECHŚWIATA" ( a przy tym głupi i ciemny , zakłamany małpolud) - zabija w zarodku to co dla przyrody najcenniejsze . Problem zaczyna się już na poziomie stwierdzenia "BYĆ GOSPODARZEM to znaczy ..... Właśnie co znaczy być gospodarzem ? Być gospodarzem to mieć coś we władaniu. A być nim to także uważać coś za swoją niezbywalną własność - coś swojego , coś co powiązane jest z interesem gospodarza czyli przynoszącym wymierny zysk a ten z kolei to cel priorytetowy wszystkich gospodarzy tej ziemi .Ile cennych wartości i sił pożycza z przyrody ten daremny "gospodarz" , wszędobylski pasożyt zwany człowiekiem ? Dlatego nie mówmy , nie piszmy o przeklętych gospodarzach - ani dobrych ani złych jako że łączą się oni w pragmatycznym spojrzeniu na kurczący się zasób przyrody . Mówmy o dobrze przyrody , rybach , wędkarstwie , ekologii i przyszłości.
Witam . Osoby zainteresowane problematyką malenia populacji ryb , zapraszam do lektury artykułu na temat Jeziora Genezaret ( to ten akwen gdzie ponoć Jezus sunął niesiony wiatrem , na dwa tysiące lat przed wynalezieniem deski surfingowej i to samo gdzie jego kompania ciągnęła sieci pełne ryb - czyżby pradawni kłusownicy ? . Zdawałoby się że tak rybny akwen jak Jezioro Tyberiadzkie - na zawsze pozostanie nieprzebranym źródłem wszelkiej maści ryb - a jednak stało się inaczej i dziś jego ekosystem wskutek działalności człowieka , został mocno zszargany. http://ekai.pl/wydarzenia/ciekawostki/x35327/izrael-oglasza-zakaz-polowu-ryb-w-jeziorze-genezaret/
Co w tym dziwnego? każda źle gospodarowana woda jest na to skazana.
"GOSPODAROWANA"? To słowo mi tutaj nie pasuje. Człowieku - my żyjemy w Polsce a tymczasem Izrael to Orient - Azja , która wymyka się naszemu pojęciu . "Gospodarujemy "to tylko my Polacy i może jeszcze parę innych postkomunistycznych państw - było u nas przecież PGR ( "stawy w majątku" ) , PGR Ryb i wiele innych przedsięwzięć . Tyle gospodarstw , tyle gospodarzy - tylko inwentarza jakby dzisiaj brak .Inaczej sprawa wygląda w Europie a zupełnie inaczej na Bliskim Wschodzie .Pozdrawiam serdecznie.
Właściwie można by pokusić się o stwierdzenie że gdy w grę wchodzi owe "gospodarowanie " to już dzieje się źle - tam gdzie pojawia się gospodarz prędzej czy później dochodzi do zagłady . Tylko czy ktoś to zrozumie ? W porę muszę powstrzymać ten mój "dyskurs" bo inaczej ktoś posądzi mnie niesłusznie o chorobę psychiczną ( z której co podkreślam nie czynię obelgi i bardzo szanuję ludzi nią dotkniętych ).
A czy w takim razie woda nie zagospodarowana przez człowieka - odseparowana odeń jak bezludna wyspa - nie byłaby wodą o bujnym rozwoju wszelkich form życia ? Odpowiedź znamy wszyscy - to człowiek p ..... "GOSPODARZ WSZECHŚWIATA" ( a przy tym głupi i ciemny , zakłamany małpolud) - zabija w zarodku to co dla przyrody najcenniejsze . Problem zaczyna się już na poziomie stwierdzenia "BYĆ GOSPODARZEM to znaczy ..... Właśnie co znaczy być gospodarzem ? Być gospodarzem to mieć coś we władaniu. A być nim to także uważać coś za swoją niezbywalną własność - coś swojego , coś co powiązane jest z interesem gospodarza czyli przynoszącym wymierny zysk a ten z kolei to cel priorytetowy wszystkich gospodarzy tej ziemi .Ile cennych wartości i sił pożycza z przyrody ten daremny "gospodarz" , wszędobylski pasożyt zwany człowiekiem ? Dlatego nie mówmy , nie piszmy o przeklętych gospodarzach - ani dobrych ani złych jako że łączą się oni w pragmatycznym spojrzeniu na kurczący się zasób przyrody . Mówmy o dobrze przyrody , rybach , wędkarstwie , ekologii i przyszłości.
Prowadzisz wspaniały monolg
Monolg ?Nieee - mój pseudonim to Linke83... ?
czyli nic innego jak w pl to normalka
czyli nic innego jak w pl to normalka
U nas to wiadomo .