PZW Toruń w magazynie "NASZE WODY" z 2018 roku udostępnia informacje o zarybianiu rzek oraz jezior. Problem tkwi w jednym z jezior, a mianowicie jezioro "Gołoty", które nie istnieje. Jednak nie przeszkodziło to naszemy związkowi zarybić ten akwen dziesięcioma kilogramami karasia. Ciekawi mnie czy to odosobniony przypadek czy wy też spotkaliście się z podobną sytuacją.
Problem z tym jeziorem jest znany od kilku lat. Osobiście 2 lata temu zgłaszałem w swoim kole aby nie ujmować tego nieistniejącego jeziora ale jak widać lepiej powielać stare nie sprawdzone dane niż uaktualnić stn faktyczny, a może jest więcej takich miejsc ? - płacimy najdrożej w Polsce za składki i jak widać za jeziora których nie ma lub nie można na nich łowić bo nie ma dostępu.
A Toruńskie PZW jest wyjątkowe. W zasadzie wydaje mi się, że wszędzie zarybiają jak na przykładzie jeziora w Gołotach. Bo poprostu na naszych toruńskich wodach ryby coraz mniej. A jak widzimy na przykładzie Gołot można zarybiać coś czego nie ma. :) Czyli reszta wód pewnie to tylko wypis na papierze bo ryby w wodach brakuje. :)
PZW Toruń w magazynie "NASZE WODY" z 2018 roku udostępnia informacje o zarybianiu rzek oraz jezior. Problem tkwi w jednym z jezior, a mianowicie jezioro "Gołoty", które nie istnieje. Jednak nie przeszkodziło to naszemy związkowi zarybić ten akwen dziesięcioma kilogramami karasia. Ciekawi mnie czy to odosobniony przypadek czy wy też spotkaliście się z podobną sytuacją.
Problem z tym jeziorem jest znany od kilku lat. Osobiście 2 lata temu zgłaszałem w swoim kole aby nie ujmować tego nieistniejącego jeziora ale jak widać lepiej powielać stare nie sprawdzone dane niż uaktualnić stn faktyczny, a może jest więcej takich miejsc ? - płacimy najdrożej w Polsce za składki i jak widać za jeziora których nie ma lub nie można na nich łowić bo nie ma dostępu.
Niesamowity rozmach, zarybiamy wody których nie ma. Z PZW nikt nie wygra. :)
A Toruńskie PZW jest wyjątkowe. W zasadzie wydaje mi się, że wszędzie zarybiają jak na przykładzie jeziora w Gołotach. Bo poprostu na naszych toruńskich wodach ryby coraz mniej. A jak widzimy na przykładzie Gołot można zarybiać coś czego nie ma. :) Czyli reszta wód pewnie to tylko wypis na papierze bo ryby w wodach brakuje. :)
Wysłałem do nich e-mail w tej sprawie ale żadnego odzewu niestety nie ma. Brać pieniążki lubią ale samych wędkarzy jak widać mają gdzieś.