mieszkam w okolicach Kwidzyna i zamierzam wybrać się nad jezioro Grażymowskie(mateczne) w Kołodziejach k.Prabut. Jezioro jest własnością firmy "Wodna Farma" i na swojej stornie podają informację o sukcesywnym zarybianiu ( od kilku lat ) w dużych ilościach drapieżnikiem. I tu pojawia się pytanie: Czy ta ryba faktycznioe tam pływa...? Jak z drapieżnikiem (łódka- sandacz, okoń, szczupak)?
Proszę o wypowiedzi osoby, które "coś" tam słyszały, bądź miały okazję "zmierzyć się" z tym pięknym jeziorem i jego urokami :)
Powiem Ci, że tam byłem i lipa straszna. Koleszy łapali, w sumie 8 wedek i same karasie po 8cm. Także wolę uderzyć na Kołodzieje chyba. Przynajmniej na drapieżnika :)
Kolegó, na 3 kukurydze, hak 6 i karasie brały... Trochę lipa. Zanęcone, z gruntu to samo.
No dość drogo, ale pojadę jutro z rana popróbować z kumplem na łódkę. Generalnie można tam łódki wypożyczać. Cały dzień to chyba 20 albo 25zł na łódce. Też sporo, więc biorę naszą łódkę i sprawdzimy. Napiszę jakie efekty :) Nastawiamy się głównie na szczupaka i garbusa :)
Kolego wędkuje tylko na tym jeziorku także służę radą, jeżeli szczupak to polecam drugie lub trzecie czyli od strony Grażynowa, na kolodziejach jeszcze nie bierze, okoń na kołodziejach, ale miejsc jest tylko kilka gdzie można dostac ładne garby, przykro mi ale nie zdradzę , trzeba szukac, sandacz na razie nie bierze trafia się sporadycznie ale mam nadzieję że nie długo zacznie, trafia się tam gdzie okoń. Jak byś coś więcej chciał wiedziec pisz.
Dzięki za rady i to już dużo :) Więcej nie chcę wiedzieć bo co to za frajda pojechać na gotowe ;) Jestem zdania, że samemu trzeba szukać ryby. Dlatego chciałem się dowiedzieć czy jest sens tam jechać. To jutro robimy atak i opiszę jak czas pozwoli co nam weszło i co udało się znaleźć :)
Cięzko było się zebrać w burzę i w spory deszcz, ale daliśmy radę- pojechaliśmy pełni nadziei. I... Lipa. Ale jak się okazało, taki dzień- chyba przez kiepską pogodę. Na wodzie byliśmy zaraz po burzy i dopiero przy trzecim zacumowaniu weszło kilka okoni (takich po 12cm) i nic więcej. Ale niestety to tylko woda. Być może, że innego dnia coś więcej by sie zahaczyło. Po drodze do domu zajechaliśmy porzucać jeszcze do Orkusza, ale tam też lipa. Więc zgoniliśmy to na pogodę ;)
W Orkuszu byłem ostatnio przejazdem i miejscowi łapali na baciki krąpie i płoteczki, co 30min podrzucali kuleczke i znowu zabawa, we trójke chyba z 15kg mieli tej ryby
Witam,
mieszkam w okolicach Kwidzyna i zamierzam wybrać się nad jezioro Grażymowskie(mateczne) w Kołodziejach k.Prabut. Jezioro jest własnością firmy "Wodna Farma" i na swojej stornie podają informację o sukcesywnym zarybianiu ( od kilku lat ) w dużych ilościach drapieżnikiem. I tu pojawia się pytanie: Czy ta ryba faktycznioe tam pływa...? Jak z drapieżnikiem (łódka- sandacz, okoń, szczupak)?
Proszę o wypowiedzi osoby, które "coś" tam słyszały, bądź miały okazję "zmierzyć się" z tym pięknym jeziorem i jego urokami :)
Pozdrawiam
jedź chłopie na gonty, na prywatne łowiska, byłem, połapałem a płacisz 5 zł za cały dzien, a ryby nie jest wcale tak łatwo złowić :))
Powiem Ci, że tam byłem i lipa straszna. Koleszy łapali, w sumie 8 wedek i same karasie po 8cm. Także wolę uderzyć na Kołodzieje chyba. Przynajmniej na drapieżnika :)
na Kołodziejach nie byłem , ale strasznie drogie te łowisko, powiedz mi wypożyczalnia łodek tam jest ? takich co można powędkować z nich ?
na gontach dorwałem pare karpików, linów, karasia od groma masz racje, ale zalóż coś większego na hak i działaj to się maluchy nie uczepią ;)
Kolegó, na 3 kukurydze, hak 6 i karasie brały... Trochę lipa. Zanęcone, z gruntu to samo.
No dość drogo, ale pojadę jutro z rana popróbować z kumplem na łódkę. Generalnie można tam łódki wypożyczać. Cały dzień to chyba 20 albo 25zł na łódce. Też sporo, więc biorę naszą łódkę i sprawdzimy. Napiszę jakie efekty :) Nastawiamy się głównie na szczupaka i garbusa :)
Witam.
Kolego wędkuje tylko na tym jeziorku także służę radą, jeżeli szczupak to polecam drugie lub trzecie czyli od strony Grażynowa, na kolodziejach jeszcze nie bierze, okoń na kołodziejach, ale miejsc jest tylko kilka gdzie można dostac ładne garby, przykro mi ale nie zdradzę , trzeba szukac, sandacz na razie nie bierze trafia się sporadycznie ale mam nadzieję że nie długo zacznie, trafia się tam gdzie okoń. Jak byś coś więcej chciał wiedziec pisz.
Dzięki za rady i to już dużo :) Więcej nie chcę wiedzieć bo co to za frajda pojechać na gotowe ;) Jestem zdania, że samemu trzeba szukać ryby. Dlatego chciałem się dowiedzieć czy jest sens tam jechać. To jutro robimy atak i opiszę jak czas pozwoli co nam weszło i co udało się znaleźć :)
Pozdrawiam i połamania.
Jak Bóg da to jutro też będę może się spotkamy.
Pozdrawiam.
połamania kija panowie :)
na Gontach bylem jakis miesiac temu i lipa, japonki takie mniejsze niz dlon...
Cięzko było się zebrać w burzę i w spory deszcz, ale daliśmy radę- pojechaliśmy pełni nadziei. I... Lipa. Ale jak się okazało, taki dzień- chyba przez kiepską pogodę. Na wodzie byliśmy zaraz po burzy i dopiero przy trzecim zacumowaniu weszło kilka okoni (takich po 12cm) i nic więcej. Ale niestety to tylko woda. Być może, że innego dnia coś więcej by sie zahaczyło. Po drodze do domu zajechaliśmy porzucać jeszcze do Orkusza, ale tam też lipa. Więc zgoniliśmy to na pogodę ;)
W weekend Nogat i tam będzie zabawa.
Pozdrawiam Koledzy!
W Orkuszu byłem ostatnio przejazdem i miejscowi łapali na baciki krąpie i płoteczki, co 30min podrzucali kuleczke i znowu zabawa, we trójke chyba z 15kg mieli tej ryby
czesc wybieram sie w lipcu do Kołodziej planuje łowic z gruntu,moze jakies rady?z góry bardzo dziekjuje