Reklama
  • von_trzmielke2009-02-21 12:49:45

    Kiedyś było to atrakcyjne łowisko. Nie byłem tam wiele lat. Jak wygląda to aktualnie? Czy ktoś ostatnio tam łowił?

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-21 14:45:37

    Też jestem ciekaw.Pozdrawiam.

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-21 16:45:21

    Na jez. Kiełpińskim znajduje się obecnie rezerwat. Przez dłuższy czas obowiązywał tam zakaz połowu ryb i chyba nadal tak jest, chociaż nie sprawdzałem od jakiegoś czasu. W wykazie wód PZW chyba nadal go nie ma. Powiem tylko, że kilka lat temu jeziorko zmieniło się nie do poznania za sprawą ludzkiej działalności(niekoniecznie mądrej). Zainteresowanym polecam za to znajdujące się niedaleko jez. Dziekanowskie – wspomniałem o nim w moim artykule(„To nie karp...”) bardzo ciekawe łowisko i w dodatku ogólnie dostępne.

  • von_trzmielke 2009-04-26 10:26:19

    Wczoraj odwiedziłem te miejsca po wielu latach.
    Byłem naj jeziorem Kiełpińskim i Łomnińskim. Spiningowałem mikropaprochami. Na Kiełpińkim nie złowiłem nic. Ale na jeziorze Łomniński dobrze brały okonie. Niestety sama drobnica.
    Podpytałem miejscowych wędkarzy.:
    W/g ich opinii na okazy nie ma co liczyć.
    Jeśli ktoś chce mile spędzić czas w urokliwym miejscu blisko Warszawy to można się tam wybrać.
    Kilka fotek z tej wyprawy umieściłem w mojej galerii zdjęć w dziale: "wędkarskie wypady".

  • Reklama
  • FanAtyk 2009-04-27 00:27:49

    w zeszłym roku uganiałem się za okoniami na kiełpinie ze spiningiem i paproszkami, ale jedyny efekt na kilka wypadów to był 1 okonek. Rezerwat tam jest ale zakazu wędkowania chyba nie. Ja się nieco zraziłem bo miejsce obiecujące a ryb brak (przynajmniej drapieżnych). A na Dziekanowskim byłem nawet dzisiaj - tyle że z nastawieniem na białoryb. Niestety brały same malutkie płotki albo ukleje - nie widziałem żeby ktokolwiek złowił coś większego. Woda niestety jest "niczyja" i z tego co mi mówił spotkany kiedyś tam koleś, nieźle kłusują. A szkoda bo miejsce bardzo fajne... Pozdrawiam

  • luzak1 2010-02-11 16:30:30

    Witam

    Jestem nowym uzytkownikiem

    Jez.Kiel. -  to niemam powodow do nazekan co do ryb. W 2009 roku zlowilem tam kilka sztuk ladnych leszczy linow i kilka niewymiarowych sumikow ( pod wymiar ).

    Na jedno co moge ponazekac to ta dzicz co tam przychodzi w okresie letnim. Ja rozumiem zrobic sobie ognisko czy tez grilla ale wypadaloby po sobie posprzatac no i oczywiscie troche ciszej sie zachowywac.

    Ps. jeziorko jest w wykazie pzw.jako kolo nr 67. Nie jest komercyjne takze jest ogolnodostepne. Z tego co sie dowiedzialem w rozmowie w zeszlym  roku z kolega z lomianek to zaczely sie jakies zarybiania

    Ps. co do jez. dziekanowskiego to odradzam jest tam nagminnie woda przeczesywana siecia a i co roku jest tam jakas bakteria poniewaz sa zakazy kapieli np dwa lata temu podobno byla tam czerwonka



Reklama
Reklama