W Kunicach koło Legnicy ruszyła się ładna płotka 11.12 nocke siedziałem to ponad 20 sztuk takich po 20cm + . A co do węgorza to same sznuróweczki nawet w dzień na białe biorą takie po 30cm :) A te płotki to daleko trzeba rzucać by złapać blisko sama drobnica
byłem wczoraj ale z rana 7 - do 12 , dwa szczupłe 2,45kg i 2,20kg i jeden sandacz taki koło wymiaru - wrócił do wody. Dziś dwa sandacze pod wymiar - wróciły do wody . Wszystko z łódki na spina i rano, kopyto seledyn .
byłem wczoraj ale z rana 7 - do 12 , dwa szczupłe 2,45kg i 2,20kg i jeden sandacz taki koło wymiaru - wrócił do wody. Dziś dwa sandacze pod wymiar - wróciły do wody . Wszystko z łódki na spina i rano, kopyto seledyn .
A jak z woda w gląb jeziora? Bo przy trzcinach z lewej strony jak sie wjezdza do wioski jest strasznie zielona, a w takiej wodzie lapac nie ma sensu, wtedy tylko liczy sie szczescie
Witam kolegów. Ktoś z was ostatnio wędkował w Kunicach? Jakieś efekty są?
Kolego młody, Kunic w Polsce jest kilka.
Chodzi mi o Kunice - woj. Dolnośląskie- okolice Legnicy.
Witajcie,
W Kunicach 89-216, Najlepiej łowić na bata, Leszczyk, Płoć, ale i też w obecnym jesiennym czasie warto zapolowac na szczupaka.
Polecam to jezioro.
jak z węgorzem? złapał ktoś coś ostatnio?
W Kunicach koło Legnicy ruszyła się ładna płotka 11.12 nocke siedziałem to ponad 20 sztuk takich po 20cm + .
A co do węgorza to same sznuróweczki nawet w dzień na białe biorą takie po 30cm :)
A te płotki to daleko trzeba rzucać by złapać blisko sama drobnica
a koledzy powiedzcie mi co z szczupakiem w kunicach?? można coś złapać koło wymiaru???
Napewno sa konkretne sztuki, ale dzis bylem i woda zielona. Na koskowicach rowniez bylem lecz straszna fala sie zerwala i ucieklem
byłem wczoraj ale z rana 7 - do 12 , dwa szczupłe 2,45kg i 2,20kg i jeden sandacz taki koło wymiaru - wrócił do wody. Dziś dwa sandacze pod wymiar - wróciły do wody . Wszystko z łódki na spina i rano, kopyto seledyn .
Zobaczymy co jutro bedzie z rana, bo pozniej nie da rady brodzi.
Zobaczcie jaką wielką złowiłem rybę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! http://daa.pl/49wx
byłem wczoraj ale z rana 7 - do 12 , dwa szczupłe 2,45kg i 2,20kg i jeden sandacz taki koło wymiaru - wrócił do wody. Dziś dwa sandacze pod wymiar - wróciły do wody . Wszystko z łódki na spina i rano, kopyto seledyn .
A jak z woda w gląb jeziora? Bo przy trzcinach z lewej strony jak sie wjezdza do wioski jest strasznie zielona, a w takiej wodzie lapac nie ma sensu, wtedy tylko liczy sie szczescie