Pierwsza kwestia : Jak to oceniacie - pozytywnie czy negatywnie? http://krajna.com.pl/a/wedkarze-wpuszczali-ryby-do-jeziora Oczywiście, nie omieszkam podzielić się w sposób lapidarny, także swoją opinią: jest to przykład, jak wędkarze zachowywać się nie powinni...To sprzeczne z ekologią i poszanowaniem polskiej przyrody.
Druga kwestia: Jakieś 2 lata temu, PZW zrzekło się dzierżawy tego jeziora (akwen miał iść pod młotek). Wówczas dokonano odłowu ryb, które miały trafić do innych wód. Zimą tego samego roku( a trzeba podkreślić, że przyszła ona dość wcześnie), miała miejsce przyducha - ryby dzióbkowały , szukając tlenu co spotkało się szerokim odzewem pośród ludzi gotowych pomóc (owa pomoc polegała mniej więcej na tym samym co wielkoduszność czapli z bajki Krasickiego , pt " Czapla, ryby i rak"). Nie ma już dużej populacji leszcza, (jest go mało), jest za to sobiepaństwo starszych jegomości, którzy wychodzą z założenia, że zadawanie paszy czyni ich nieledwie właścicielem miejscówki (albo i całego akwenu, któż to wie). Jezioro kupiła gmina i udostępniła je wędkarzom (tj.lokalnemu kołu wędkarskiemu),następnie: wynikły jednak nieścisłości związane z typem wody: jeżeli bowiem akwen zaliczono by do wód przepływowych - to kupno i sprzedaż tego jeziora, w zasadzie są nielegalne... Obecnie w dalszym ciągu trwają dyskusje na temat charakteru wody - okazuje się ,że sztab hydrologów i ludzi z dyplomem , nie potrafi czegoś co zdawałoby się być dlań - przysłowiowym "przedszkolem" tj. określić rodzaju wody. Akwen :jezioro Piaszczynek (zwane Pierścionkiem) ma tylko jeden dopływ - jest nim rów melioracyjny, który stanowi dopływ i odpływ,ale przecież nie jest ciekiem regulującym przepływ wody w jeziorze, ani też- jezioro nie stanowi dla niego , naturalnego zbiornika retencyjnego, ot po prostu wpływa tam rowek , odprowadzający wodę z łąk i pól z drugiej zaś, strony jeziora - wypływa.To mówię ja: człowiek nieposiadający wykształcenia wyższego ani też nieudający kogoś kim nie jest (nie aspirujący do rangi znawcy); a grupa ludzi wykształconych, bezradnie rozkłada ręce, gdy chodzi zaklasyfikowanie jeziora Piaszczynek . Jak jezioro Piaszczynek, można uznać za wodę płynącą (czyli niepodlegającą spekulacjom bądź przetargom , skoro jeziora to wody stojące?). Idąc tropem tej logiki - za wody płynące, należałoby uznać wszystkie jeziora, gdzie wpływa sobie byle rowek. Jeziora to wody stojące, (nawet jezioro deltowe to jezioro a nie ciek).
Pierwsza kwestia :
Jak to oceniacie - pozytywnie czy negatywnie? http://krajna.com.pl/a/wedkarze-wpuszczali-ryby-do-jeziora
Oczywiście, nie omieszkam podzielić się w sposób lapidarny, także swoją opinią: jest to przykład, jak wędkarze zachowywać się nie powinni...To sprzeczne z ekologią i poszanowaniem polskiej przyrody.
Druga kwestia:
Jakieś 2 lata temu, PZW zrzekło się dzierżawy tego jeziora (akwen miał iść pod młotek). Wówczas dokonano odłowu ryb, które miały trafić do innych wód.
Zimą tego samego roku( a trzeba podkreślić, że przyszła ona dość wcześnie), miała miejsce przyducha - ryby dzióbkowały , szukając tlenu co spotkało się szerokim odzewem pośród ludzi gotowych pomóc (owa pomoc polegała mniej więcej na tym samym co wielkoduszność czapli z bajki Krasickiego , pt " Czapla, ryby i rak").
Nie ma już dużej populacji leszcza, (jest go mało), jest za to sobiepaństwo starszych jegomości, którzy wychodzą z założenia, że zadawanie paszy czyni ich nieledwie właścicielem miejscówki (albo i całego akwenu, któż to wie). Jezioro kupiła gmina i udostępniła je wędkarzom (tj.lokalnemu kołu wędkarskiemu),następnie: wynikły jednak nieścisłości związane z typem wody: jeżeli bowiem akwen zaliczono by do wód przepływowych - to kupno i sprzedaż tego jeziora, w zasadzie są nielegalne...
Obecnie w dalszym ciągu trwają dyskusje na temat charakteru wody - okazuje się ,że sztab hydrologów i ludzi z dyplomem , nie potrafi czegoś co zdawałoby się być dlań - przysłowiowym "przedszkolem" tj. określić rodzaju wody.
Akwen :jezioro Piaszczynek (zwane Pierścionkiem) ma tylko jeden dopływ - jest nim rów melioracyjny, który stanowi dopływ i odpływ,ale przecież nie jest ciekiem regulującym przepływ wody w jeziorze, ani też- jezioro nie stanowi dla niego , naturalnego zbiornika retencyjnego, ot po prostu wpływa tam rowek , odprowadzający wodę z łąk i pól z drugiej zaś, strony jeziora - wypływa.To mówię ja: człowiek nieposiadający wykształcenia wyższego ani też nieudający kogoś kim nie jest (nie aspirujący do rangi znawcy); a grupa ludzi wykształconych, bezradnie rozkłada ręce, gdy chodzi zaklasyfikowanie jeziora Piaszczynek . Jak jezioro Piaszczynek, można uznać za wodę płynącą (czyli niepodlegającą spekulacjom bądź przetargom , skoro jeziora to wody stojące?). Idąc tropem tej logiki - za wody płynące, należałoby uznać wszystkie jeziora, gdzie wpływa sobie byle rowek. Jeziora to wody stojące, (nawet jezioro deltowe to jezioro a nie ciek).