Witam wszystkich.Poszukuję wędkarzy którzy łowią na tym ciekawym zbiorniku.Ja osobiście nigdy tam nie łowiłem mimo iż mam do tego zbiornika niedaleko.Chciałbym prosić o rady dotyczące tego zbiornika...Między innymi interesuje mnie nocna zasiadka na węgorza bo słyszałem że tam występuje a do tej pory tylko jeszcze tej ryby nigdy nie złapałem.Jeśli ktoś z was może mi pomóc w tej kwesti będę bardzo wdzięczny.POZDRAWIAM I Z GÓRY DZIĘKI.....
Witam Niedawno (w tym roku) rozpocząłem łowienie na tym zbiorniku. Jezioro Rokola (Otwockie) jest "ciężkim" łowiskiem, tak wszyscy piszą i mówią. Chyba tak jest, bo wędkarzy tam nie wiele, porównując do wielkości łowiska. Urocze łowisko, bo można podjechać swobodnie pod sam brzeg, cisza i spokój. Ta cisza i spokój przekłada się także w wodzie. Biała ryba jest, ale nie chce brać. Dowodem na to są wyniki chociażby zawodów wędkarskich koła Otwock, gdzie przeważa nieliczna płoć i uklejka. Byłem tam trzy razy, w tym dwie nocki (raz 24 H). Nastawiłem się na drapieżnika. Uklejki leżały bez brania. Taki efekt moich połowów. W pierwszą nockę sąsiedzi złowili węgorza 80 cm, ale to było tylko jedno branie. Na łowisku jest drapieżnik, szczególnie boleń oraz szczupak łakomiący się na żywca. Czy duży? Raczej nie. Sum się trafia, bo i SSR wyławia sznury kłusownicze, z opowieści 30 kg. Ostatnio był obok nas wędkarz i próbował łowić na pelet - halibut. Miał brania-raczej skubania, być może sandaczyk lub biała ryba smakowała pelet. Wędkarze mówią generalnie, że łowisko wymaga cierpliwości i karmienia. Woda staje się coraz głębsza od północy w kierunku południa. Na połnocy łowią karpiarze i miejscowi, na których należy uważać, bo nie lubią obcych. Warto tu spędzić chwilę, bo ciekawe miejsca-grążele.Na południu jest głęboko (do około 6-8m) - ja łowiłem na 3 metrach, a teraz woda się podniosła o około 1 metr. Dojazd w deszcz może być kłopotliwy. W ostatnią nockę 30/31 lipca było nas na brzegu troje. Sąsiedzi siedzieli prawie 28 h i złowili szczupaka 50 cm. Ja nie miałem brania w nocy, ani na białą rybę, ani na trupka. Dopiero rano około 5 w niedzielę w zakarmione miejsce weszły leszczyki 25 cm. Większych tu raczej nie ma. Liczyłem na lina, ale nie brał. W sumie miałem 6 brań typowo leszczowych, trudne do zacięcia, bo bardzo dziwne i delikatne. Podsumowując, gdybym miał kogoś namawiać na posiedzenie w nocy, to warunki są dobre. Co do ryb, nie zachęcają! Może pojadę w tym roku jeszcze raz na jesień, może wtedy coś się ruszy. PS. Proszę ewentualnie spróbować na tego halibuta, bo może być ciekawą przynętą w tym zbiorniku.
Witam wszystkich.Poszukuję wędkarzy którzy łowią na tym ciekawym zbiorniku.Ja osobiście nigdy tam nie łowiłem mimo iż mam do tego zbiornika niedaleko.Chciałbym prosić o rady dotyczące tego zbiornika...Między innymi interesuje mnie nocna zasiadka na węgorza bo słyszałem że tam występuje a do tej pory tylko jeszcze tej ryby nigdy nie złapałem.Jeśli ktoś z was może mi pomóc w tej kwesti będę bardzo wdzięczny.POZDRAWIAM I Z GÓRY DZIĘKI.....
Witam
Niedawno (w tym roku) rozpocząłem łowienie na tym zbiorniku. Jezioro Rokola (Otwockie) jest "ciężkim" łowiskiem, tak wszyscy piszą i mówią. Chyba tak jest, bo wędkarzy tam nie wiele, porównując do wielkości łowiska. Urocze łowisko, bo można podjechać swobodnie pod sam brzeg, cisza i spokój. Ta cisza i spokój przekłada się także w wodzie. Biała ryba jest, ale nie chce brać. Dowodem na to są wyniki chociażby zawodów wędkarskich koła Otwock, gdzie przeważa nieliczna płoć i uklejka.
Byłem tam trzy razy, w tym dwie nocki (raz 24 H). Nastawiłem się na drapieżnika. Uklejki leżały bez brania. Taki efekt moich połowów. W pierwszą nockę sąsiedzi złowili węgorza 80 cm, ale to było tylko jedno branie.
Na łowisku jest drapieżnik, szczególnie boleń oraz szczupak łakomiący się na żywca. Czy duży? Raczej nie. Sum się trafia, bo i SSR wyławia sznury kłusownicze, z opowieści 30 kg.
Ostatnio był obok nas wędkarz i próbował łowić na pelet - halibut. Miał brania-raczej skubania, być może sandaczyk lub biała ryba smakowała pelet.
Wędkarze mówią generalnie, że łowisko wymaga cierpliwości i karmienia. Woda staje się coraz głębsza od północy w kierunku południa. Na połnocy łowią karpiarze i miejscowi, na których należy uważać, bo nie lubią obcych. Warto tu spędzić chwilę, bo ciekawe miejsca-grążele.Na południu jest głęboko (do około 6-8m) - ja łowiłem na 3 metrach, a teraz woda się podniosła o około 1 metr. Dojazd w deszcz może być kłopotliwy.
W ostatnią nockę 30/31 lipca było nas na brzegu troje. Sąsiedzi siedzieli prawie 28 h i złowili szczupaka 50 cm. Ja nie miałem brania w nocy, ani na białą rybę, ani na trupka. Dopiero rano około 5 w niedzielę w zakarmione miejsce weszły leszczyki 25 cm. Większych tu raczej nie ma. Liczyłem na lina, ale nie brał. W sumie miałem 6 brań typowo leszczowych, trudne do zacięcia, bo bardzo dziwne i delikatne.
Podsumowując, gdybym miał kogoś namawiać na posiedzenie w nocy, to warunki są dobre. Co do ryb, nie zachęcają! Może pojadę w tym roku jeszcze raz na jesień, może wtedy coś się ruszy.
PS.
Proszę ewentualnie spróbować na tego halibuta, bo może być ciekawą przynętą w tym zbiorniku.