Własnie przed chwilą wróciłem z Rybnika ....PORAŻKA...Zero brania ,ani my ,ani koledzy obok,ani na babie jadze ,ani na zatoczce.Na bramie mieli po dwa leszcze ,ale zajęte było od 4 rano.Wczoraj na naszym miejscu siedział gośc (400 metrów od parkingu) i od 14 zero ale podobno jak sie zaczynało ściemniac to płotka podeszła,czy to prawda? Byc może,ale ogólnie tak żle nie łapało sie nigdy.Podobno nie ma juz tak dużo zrzutu ciepłej wody jak kiedyś i ta rybka nie żeruje tak mocno.Widac to zreszta patrząc na wode,zawsze było widac prądy,gdzie taki obłok pary unosił sie nad przepływem ciepłych prądów,teraz zero.Szkoda kasy i czasu.Jedyna atrakcja były perkozy i kormorany,jak mozna to nazwac atrakcja.Pozdrawiam i radze znaleśc alternatywe.
Własnie przed chwilą wróciłem z Rybnika ....PORAŻKA...Zero brania ,ani my ,ani koledzy obok,ani na babie jadze ,ani na zatoczce.Na bramie mieli po dwa leszcze ,ale zajęte było od 4 rano.Wczoraj na naszym miejscu siedział gośc (400 metrów od parkingu) i od 14 zero ale podobno jak sie zaczynało ściemniac to płotka podeszła,czy to prawda? Byc może,ale ogólnie tak żle nie łapało sie nigdy.Podobno nie ma juz tak dużo zrzutu ciepłej wody jak kiedyś i ta rybka nie żeruje tak mocno.Widac to zreszta patrząc na wode,zawsze było widac prądy,gdzie taki obłok pary unosił sie nad przepływem ciepłych prądów,teraz zero.Szkoda kasy i czasu.Jedyna atrakcja były perkozy i kormorany,jak mozna to nazwac atrakcja.Pozdrawiam i radze znaleśc alternatywe.
Własnie przed chwilą wróciłem z Rybnika ....PORAŻKA...Zero brania ,ani my ,ani koledzy obok,ani na babie jadze ,ani na zatoczce.Na bramie mieli po dwa leszcze ,ale zajęte było od 4 rano.Wczoraj na naszym miejscu siedział gośc (400 metrów od parkingu) i od 14 zero ale podobno jak sie zaczynało ściemniac to płotka podeszła,czy to prawda? Byc może,ale ogólnie tak żle nie łapało sie nigdy.Podobno nie ma juz tak dużo zrzutu ciepłej wody jak kiedyś i ta rybka nie żeruje tak mocno.Widac to zreszta patrząc na wode,zawsze było widac prądy,gdzie taki obłok pary unosił sie nad przepływem ciepłych prądów,teraz zero.Szkoda kasy i czasu.Jedyna atrakcja były perkozy i kormorany,jak mozna to nazwac atrakcja.Pozdrawiam i radze znaleśc alternatywe.
Ale za to fotka ZAJEFAJNA he,hehe ! Taka śląska, prawdziwa.
Szciepcio na plaży zero brań od grudnia.Czy karp lepiej bierze w zimie ,czy w lato he he.Rekord karpia z Polski z Rybnika z 2007 roku (chyba,bo już został pobity)został złowiony w lutym.Wtedy miezrzył 30kilo 20gram cosik takiego.Do tego rekordu mozna by było dopiąc kilka innych ładnych sztuk,ale nikt o tym nie wspomina.2007 rok, to zersztą bardzo fajne brania zimowe na Rybniku,co niestety nie przekałada sie na rok terażniejszy.Od 2010r. rekord karpia, 37,5 kilo został złowiony chyba w Poznaniu.Na Rybniku z moich inofo, złowiono podobne karpie,które nie zostały podane do rekordu Polski, z różnych przyczyn(może bajki ,może nie).Karpia Ładnego ,możesz złowic przeważnie , na drogim spływie ciepłej wody.Podobno i to podkreślam ,od tego roku ciepłą wode wykorzystują do ocieplania jakis maszyn i juz taka ciepła nie wraca do zbiornika.Nie wiem ile w tym prawdy ,ale tych ciepłych prądów nie widac i ta ryba nie jest taka pobudzona jak przed laty.
Oprócz karpi podono na śliwki na wiosne ,ładnie bierze amur i to około 30 kilowy.Może bajki,moze nie.Ja nigdy na śliwki nie łapałem,a tym podobno zanecają i amurska ponad 30 kilowe to standart.Fikcja czy falsz,spróbujcie sami.Leszcz wiadomo ładny, to moge potwierdzic ,bo sam mam rekord 67cm.Tołpygi potężne.Płocie giganty itd.( miejscowego wedkarza poczęstowałem sliwowicą,to oprópcz wyobrazni, troche prawdy powiedział)Jednak ten zbiornik sie zmienia,coś sie dzieje niedobrego wędkarsko,nie wiem ,zobaczymy.
Szciepcio na plaży zero brań od grudnia.Czy karp lepiej bierze w zimie ,czy w lato he he.Rekord karpia z Polski z Rybnika z 2007 roku (chyba,bo już został pobity)został złowiony w lutym.Wtedy miezrzył 30kilo 20gram cosik takiego.Do tego rekordu mozna by było dopiąc kilka innych ładnych sztuk,ale nikt o tym nie wspomina.2007 rok, to zersztą bardzo fajne brania zimowe na Rybniku,co niestety nie przekałada sie na rok terażniejszy.Od 2010r. rekord karpia, 37,5 kilo został złowiony chyba w Poznaniu.Na Rybniku z moich inofo, złowiono podobne karpie,które nie zostały podane do rekordu Polski, z różnych przyczyn(może bajki ,może nie).Karpia Ładnego ,możesz złowic przeważnie , na drogim spływie ciepłej wody.Podobno i to podkreślam ,od tego roku ciepłą wode wykorzystują do ocieplania jakis maszyn i juz taka ciepła nie wraca do zbiornika.Nie wiem ile w tym prawdy ,ale tych ciepłych prądów nie widac i ta ryba nie jest taka pobudzona jak przed laty.
Oprócz karpi podono na śliwki na wiosne ,ładnie bierze amur i to około 30 kilowy.Może bajki,moze nie.Ja nigdy na śliwki nie łapałem,a tym podobno zanecają i amurska ponad 30 kilowe to standart.Fikcja czy falsz,spróbujcie sami.Leszcz wiadomo ładny, to moge potwierdzic ,bo sam mam rekord 67cm.Tołpygi potężne.Płocie giganty itd.( miejscowego wedkarza poczęstowałem sliwowicą,to oprópcz wyobrazni, troche prawdy powiedział)Jednak ten zbiornik sie zmienia,coś sie dzieje niedobrego wędkarsko,nie wiem ,zobaczymy.
mam takie pytanie odnosnie aktualnego rekordu polski karpia- dlaczego na niemal każdej stronie internetowej i nawet w wydaniach [wiadomości wedkarskich ( ze stycznia str. 86) itd] jest umieszczony rekord polski z rybnika (30.20kg) skoro Pan Ryszard Jarmułowicz złowił(i opublikował) karpia o wadze 37.5kg?????http://www.siwobrody.pl/rekord-polski-karp-375kg/
Witam
Mam zamiar na dniach wybrać się do Rybnika. I takie pytanie do was był ktoś ostatnio jak sytuacja tam wygląda na Betonach łapią coś ?
Też mam zamiar opłacić karte, tylko czy sie opłaca? czy ktoś już był??
Słabo ,albo wcale
Co się z tą rybą stało, na pławkach w tamtym roku też słabe brania karpia ani jednego jedynie Leszcze Płocie i węgorz 92cm
To jutro wyjazd na betony zobaczymy jak bedzie
leszcze piekne i liny
A z karpiem jak ?
siema barwina, Jak z Karpiem
Byłem kompletne zero ( z opowieści miejscowych marny tydzien bez brań) i od znajomych
I co - dalej nic na Rybniku, może ktoś był ostatnio, napiszcie coś bo już bym gdzieś pojechał :)
Tydzień temu tak jak pisałem wcześniej nic zero ale myśle ze powinno cos sie ruszyć.Jutro właśnie jade połowić napisze jak wróce.
Własnie przed chwilą wróciłem z Rybnika ....PORAŻKA...Zero brania ,ani my ,ani koledzy obok,ani na babie jadze ,ani na zatoczce.Na bramie mieli po dwa leszcze ,ale zajęte było od 4 rano.Wczoraj na naszym miejscu siedział gośc (400 metrów od parkingu) i od 14 zero ale podobno jak sie zaczynało ściemniac to płotka podeszła,czy to prawda? Byc może,ale ogólnie tak żle nie łapało sie nigdy.Podobno nie ma juz tak dużo zrzutu ciepłej wody jak kiedyś i ta rybka nie żeruje tak mocno.Widac to zreszta patrząc na wode,zawsze było widac prądy,gdzie taki obłok pary unosił sie nad przepływem ciepłych prądów,teraz zero.Szkoda kasy i czasu.Jedyna atrakcja były perkozy i kormorany,jak mozna to nazwac atrakcja.Pozdrawiam i radze znaleśc alternatywe.
Przereklamowane łowisko.
ale jednak zimą nie zamarza a to dla mnie główny jego atrybut...
Własnie przed chwilą wróciłem z Rybnika ....PORAŻKA...Zero brania ,ani my ,ani koledzy obok,ani na babie jadze ,ani na zatoczce.Na bramie mieli po dwa leszcze ,ale zajęte było od 4 rano.Wczoraj na naszym miejscu siedział gośc (400 metrów od parkingu) i od 14 zero ale podobno jak sie zaczynało ściemniac to płotka podeszła,czy to prawda? Byc może,ale ogólnie tak żle nie łapało sie nigdy.Podobno nie ma juz tak dużo zrzutu ciepłej wody jak kiedyś i ta rybka nie żeruje tak mocno.Widac to zreszta patrząc na wode,zawsze było widac prądy,gdzie taki obłok pary unosił sie nad przepływem ciepłych prądów,teraz zero.Szkoda kasy i czasu.Jedyna atrakcja były perkozy i kormorany,jak mozna to nazwac atrakcja.Pozdrawiam i radze znaleśc alternatywe.
Perwer a jak na plaży?
Własnie przed chwilą wróciłem z Rybnika ....PORAŻKA...Zero brania ,ani my ,ani koledzy obok,ani na babie jadze ,ani na zatoczce.Na bramie mieli po dwa leszcze ,ale zajęte było od 4 rano.Wczoraj na naszym miejscu siedział gośc (400 metrów od parkingu) i od 14 zero ale podobno jak sie zaczynało ściemniac to płotka podeszła,czy to prawda? Byc może,ale ogólnie tak żle nie łapało sie nigdy.Podobno nie ma juz tak dużo zrzutu ciepłej wody jak kiedyś i ta rybka nie żeruje tak mocno.Widac to zreszta patrząc na wode,zawsze było widac prądy,gdzie taki obłok pary unosił sie nad przepływem ciepłych prądów,teraz zero.Szkoda kasy i czasu.Jedyna atrakcja były perkozy i kormorany,jak mozna to nazwac atrakcja.Pozdrawiam i radze znaleśc alternatywe.
Ale za to fotka ZAJEFAJNA he,hehe ! Taka śląska, prawdziwa.
a zima lepiej bierze karp czy latem?
Szciepcio na plaży zero brań od grudnia.Czy karp lepiej bierze w zimie ,czy w lato he he.Rekord karpia z Polski z Rybnika z 2007 roku (chyba,bo już został pobity)został złowiony w lutym.Wtedy miezrzył 30kilo 20gram cosik takiego.Do tego rekordu mozna by było dopiąc kilka innych ładnych sztuk,ale nikt o tym nie wspomina.2007 rok, to zersztą bardzo fajne brania zimowe na Rybniku,co niestety nie przekałada sie na rok terażniejszy.Od 2010r. rekord karpia, 37,5 kilo został złowiony chyba w Poznaniu.Na Rybniku z moich inofo, złowiono podobne karpie,które nie zostały podane do rekordu Polski, z różnych przyczyn(może bajki ,może nie).Karpia Ładnego ,możesz złowic przeważnie , na drogim spływie ciepłej wody.Podobno i to podkreślam ,od tego roku ciepłą wode wykorzystują do ocieplania jakis maszyn i juz taka ciepła nie wraca do zbiornika.Nie wiem ile w tym prawdy ,ale tych ciepłych prądów nie widac i ta ryba nie jest taka pobudzona jak przed laty.
Oprócz karpi podono na śliwki na wiosne ,ładnie bierze amur i to około 30 kilowy.Może bajki,moze nie.Ja nigdy na śliwki nie łapałem,a tym podobno zanecają i amurska ponad 30 kilowe to standart.Fikcja czy falsz,spróbujcie sami.Leszcz wiadomo ładny, to moge potwierdzic ,bo sam mam rekord 67cm.Tołpygi potężne.Płocie giganty itd.( miejscowego wedkarza poczęstowałem sliwowicą,to oprópcz wyobrazni, troche prawdy powiedział)Jednak ten zbiornik sie zmienia,coś sie dzieje niedobrego wędkarsko,nie wiem ,zobaczymy.
Źle na Rybniku zaczęło się dziać jak PZW przejęło zbiornik.Zarybienia się zmniejszyły i wokół zbiornika też brudem zarosło.Z roku na rok coraz gorzej.
Źle na Rybniku zaczęło się dziać jak PZW przejęło zbiornik.Zarybienia się zmniejszyły i wokół zbiornika też brudem zarosło.Z roku na rok coraz gorzej.
Szciepcio na plaży zero brań od grudnia.Czy karp lepiej bierze w zimie ,czy w lato he he.Rekord karpia z Polski z Rybnika z 2007 roku (chyba,bo już został pobity)został złowiony w lutym.Wtedy miezrzył 30kilo 20gram cosik takiego.Do tego rekordu mozna by było dopiąc kilka innych ładnych sztuk,ale nikt o tym nie wspomina.2007 rok, to zersztą bardzo fajne brania zimowe na Rybniku,co niestety nie przekałada sie na rok terażniejszy.Od 2010r. rekord karpia, 37,5 kilo został złowiony chyba w Poznaniu.Na Rybniku z moich inofo, złowiono podobne karpie,które nie zostały podane do rekordu Polski, z różnych przyczyn(może bajki ,może nie).Karpia Ładnego ,możesz złowic przeważnie , na drogim spływie ciepłej wody.Podobno i to podkreślam ,od tego roku ciepłą wode wykorzystują do ocieplania jakis maszyn i juz taka ciepła nie wraca do zbiornika.Nie wiem ile w tym prawdy ,ale tych ciepłych prądów nie widac i ta ryba nie jest taka pobudzona jak przed laty.
Oprócz karpi podono na śliwki na wiosne ,ładnie bierze amur i to około 30 kilowy.Może bajki,moze nie.Ja nigdy na śliwki nie łapałem,a tym podobno zanecają i amurska ponad 30 kilowe to standart.Fikcja czy falsz,spróbujcie sami.Leszcz wiadomo ładny, to moge potwierdzic ,bo sam mam rekord 67cm.Tołpygi potężne.Płocie giganty itd.( miejscowego wedkarza poczęstowałem sliwowicą,to oprópcz wyobrazni, troche prawdy powiedział)Jednak ten zbiornik sie zmienia,coś sie dzieje niedobrego wędkarsko,nie wiem ,zobaczymy.
mam takie pytanie odnosnie aktualnego rekordu polski karpia- dlaczego na niemal każdej stronie internetowej i nawet w wydaniach [wiadomości wedkarskich ( ze stycznia str. 86) itd] jest umieszczony rekord polski z rybnika (30.20kg) skoro Pan Ryszard Jarmułowicz złowił(i opublikował) karpia o wadze 37.5kg?????http://www.siwobrody.pl/rekord-polski-karp-375kg/
Karp 37,5 kg Jarmułowicza był primaaprilisowym żartem...
Ja przynajmniej dałem sie nabrac he he,choc jak na prymaaprylis wymiary całkiem normalne.
Aha Szczepcio przy tych bramkach to ty? Kiedyś raz tam łowiłem,ale wieje tam masakrycznie.
Czy Był ktoś na Rybniku, co z karpiem?