Witam, w następnym sezonie mam zamiar wykupić kartę wędkarską na jezioro Rynek(Kiełpińskie). W związku z tym chciałbym zapytać czy się opłaca ? Jak wiadomo jest to już okręg toruński a nie ciechanowski, więc składka będzie wyższa. Waham się właśnie pomiędzy droższym Rynkiem a tańszymi Grondami , nie wiem które łowisko jest lepsze. Proszę więc o podpowiedzi i wskazówki.
na rynku nie wiem , ale grondy odradzam z białej ryby tylko blejaki ,drapierznik tylko z łudki ,byłem w tym roku dwa razy , dwie całe niedziele z łudki za szczupakiem nawet brania ,więcej tam niepojade ,inni też nażekają no i 100zł. dopłaty z łajby. Jak chcesz sprubować to wykup wkładkie za 10zł na jeden dzień i się przekonasz czy warto, a ci co mówią że nałapali leszczy, może i tak ale takich po 25cm.
Popieram to co pisze kasztelan. Byłem na Grądach kilka razy w tym roku i totalne bezrybie :( jedyne co brało latem to małe blejaki. Za szczupakiem z łódki przez trzy dni pod rząd się woziłem i wynik to jeden mały śledzik a drugi ledwie wymiar :(
Odnośnie tego czy się opłaca Rynek czy Grady to zależy od tego czy rajcuje Cię łowienie dużej ilości ryb czy po prostu spędzenie przyjemnie czasu na łonie natury ? teraz są takie czasy że ryba jest pewna tylko w sklepie rybnym a niektórzy wędkarze mylą pojęcie z wędkarstwem a rybactwem . Tak więc polecam wędkarzom zastanowić się czy jedziemy miło spędzić czas ,cz jedziemy po mięso . Jeżdzimy z kolegą od trzech lat na te dwa jeziora i powiem ze bez większych emocji . naj lepsze rezultaty osiągneliśmy na rzekach naszej Wkrze i Welu tak więc polecam wypróbowanie innych łowisk niż Grądy i Rynek mamy wiele innych lepszych łowisk i rybnych.
oczywiscie niem jak nasza wkra ,zna się kazdy dolek ,na welu też troche poloapalem, po ryby nie jeżdze tylko odpocząć po tygodniowej harówce,prawie wszystkie wypuszczam ,no prawie umnie w rodzinie nikt nie je ryb ja też nie przepadam.Z jezior polecam wlecz duża płoć ,wzdręga ,lin, karp.karaś,leszcz,szczupak i nie ma uklei jak na zwużnie co mnie bardzo cieszy.Gronowo lin karaś piękny ale niestety tylko z łajby bo w weekend wszystkie kładki zajęte.Ale tak szczerze to nie ma jak wkra tylko żeby nie zarastała w lato jest ryba.Jutro ruszam na skrwe napisze co złapałem ,napewno płoć napisze ile.........
Swieta prawda z tymi leszczami na gradach przez caly sezon leszczowy około 2 miesiecy jezdzilem nawet 3 razy w tygodniu ,oczywiscie tylko na dzień ,łowilem z kladki i na grubego leszcza trafilem w połowie lipca jeden jedyny raz złowilem w tedy kilka sztuk takich ponad 2 kg i kilka okolo 1,5 kg .łowiłem na bata 8m no i jak to zwykle bywa wybrałem sie bez podbieraka w ten sposób starciłem jeszcze kilka wiekszych Leszczy jak to mówią utopiły sie ;) Tak teraz myslę ze moze podeszły od tego ciaglego necenia przez tyle czasu w jednym miejscu .
później jak jezdzilem to same blejuny i płoteczki -za drapieżnikami nie próbowałem ;/
Muszę przyznać, że jestem trochę do tyłu jeśli chodzi o przepisy. W tym roku wykupiłem sobie kartę na wody nizinne. W rejestrze widnieje właśnie wyżej opisane Gronowo. Byłem na tym jeziorku raz, tyle że jakoś przypadkiem i nie z zamiarem wędkowania. Przechodząc do meritum chciałem się dowiedzieć czy muszę uiścić jakąś dodatkową opłatę, jeśli chciałbym tam pojechać na łódkę. Może drodzy koledzy po kiju mogliby mi również doradzić jakieś dobre miejsca na naszej Wkrze ?
mówimy tu o jeziorze grądy jes to łowisko specjalne,i musisz kolego wykupić dodatkowo opłate nie pamiętam dokładnie ale jakieś osięmdziesiąt zł.z brzedu albo 100zł z łajby,natomiast jeżeli chodzi o gronowo to jezioro jest w naszej karcie dlatego możesz tam łapać ,jest tylko taka sprawa że najlepiej biorą w nocy karasie,liny przestaje drobnica się wieszać ale z łajby w nocy nie można jest tam kilka kładek nie wiem jak w tygodniu ale w weekend wszystkie zajęnte przez miejscowych,natomiast wkra miejscówki od Bądzyna po hotel,od glinianej góry po hotel, za mostem w brudnicach tyko tam płytko, no i w lubowidzu są też fajne miejscówki ale jeszcze troche i zarośnie niektórzy sobie grabią i łapią do końca roku.
W rynku czyli na j. Kiełpińskim są ryby lin, szczupak, węgorz, karp, karaś, okoń, wzdręga, ukleja, leszcz, łowię tam 8 lat jezioro otoczone lasem i da sie nałowić z łódki i z brzegu. Tylko 3 ośrodki wypoczunkowe i domki prywatne więc mało ludzi. Polecam. :D
Witam, w następnym sezonie mam zamiar wykupić kartę wędkarską na jezioro Rynek(Kiełpińskie). W związku z tym chciałbym zapytać czy się opłaca ? Jak wiadomo jest to już okręg toruński a nie ciechanowski, więc składka będzie wyższa. Waham się właśnie pomiędzy droższym Rynkiem a tańszymi Grondami , nie wiem które łowisko jest lepsze. Proszę więc o podpowiedzi i wskazówki.
na rynku nie wiem , ale grondy odradzam z białej ryby tylko blejaki ,drapierznik tylko z łudki ,byłem w tym roku dwa razy , dwie całe niedziele z łudki za szczupakiem nawet brania ,więcej tam niepojade ,inni też nażekają no i 100zł. dopłaty z łajby. Jak chcesz sprubować to wykup wkładkie za 10zł na jeden dzień i się przekonasz czy warto, a ci co mówią że nałapali leszczy, może i tak ale takich po 25cm.
Popieram to co pisze kasztelan. Byłem na Grądach kilka razy w tym roku i totalne bezrybie :( jedyne co brało latem to małe blejaki. Za szczupakiem z łódki przez trzy dni pod rząd się woziłem i wynik to jeden mały śledzik a drugi ledwie wymiar :(
Odnośnie tego czy się opłaca Rynek czy Grady to zależy od tego czy rajcuje Cię łowienie dużej ilości ryb czy po prostu spędzenie przyjemnie czasu na łonie natury ? teraz są takie czasy że ryba jest pewna tylko w sklepie rybnym a niektórzy wędkarze mylą pojęcie z wędkarstwem a rybactwem . Tak więc polecam wędkarzom zastanowić się czy jedziemy miło spędzić czas ,cz jedziemy po mięso . Jeżdzimy z kolegą od trzech lat na te dwa jeziora i powiem ze bez większych emocji . naj lepsze rezultaty osiągneliśmy na rzekach naszej Wkrze i Welu tak więc polecam wypróbowanie innych łowisk niż Grądy i Rynek mamy wiele innych lepszych łowisk i rybnych.
oczywiscie niem jak nasza wkra ,zna się kazdy dolek ,na welu też troche poloapalem, po ryby nie jeżdze tylko odpocząć po tygodniowej harówce,prawie wszystkie wypuszczam ,no prawie umnie w rodzinie nikt nie je ryb ja też nie przepadam.Z jezior polecam wlecz duża płoć ,wzdręga ,lin, karp.karaś,leszcz,szczupak i nie ma uklei jak na zwużnie co mnie bardzo cieszy.Gronowo lin karaś piękny ale niestety tylko z łajby bo w weekend wszystkie kładki zajęte.Ale tak szczerze to nie ma jak wkra tylko żeby nie zarastała w lato jest ryba.Jutro ruszam na skrwe napisze co złapałem ,napewno płoć napisze ile.........
Swieta prawda z tymi leszczami na gradach przez caly sezon leszczowy około 2 miesiecy jezdzilem nawet 3 razy w tygodniu ,oczywiscie tylko na dzień ,łowilem z kladki i na grubego leszcza trafilem w połowie lipca jeden jedyny raz złowilem w tedy kilka sztuk takich ponad 2 kg i kilka okolo 1,5 kg .łowiłem na bata 8m no i jak to zwykle bywa wybrałem sie bez podbieraka w ten sposób starciłem jeszcze kilka wiekszych Leszczy jak to mówią utopiły sie ;) Tak teraz myslę ze moze podeszły od tego ciaglego necenia przez tyle czasu w jednym miejscu .
później jak jezdzilem to same blejuny i płoteczki -za drapieżnikami nie próbowałem ;/
Muszę przyznać, że jestem trochę do tyłu jeśli chodzi o przepisy. W tym roku wykupiłem sobie kartę na wody nizinne. W rejestrze widnieje właśnie wyżej opisane Gronowo. Byłem na tym jeziorku raz, tyle że jakoś przypadkiem i nie z zamiarem wędkowania. Przechodząc do meritum chciałem się dowiedzieć czy muszę uiścić jakąś dodatkową opłatę, jeśli chciałbym tam pojechać na łódkę. Może drodzy koledzy po kiju mogliby mi również doradzić jakieś dobre miejsca na naszej Wkrze ?
mówimy tu o jeziorze grądy jes to łowisko specjalne,i musisz kolego wykupić dodatkowo opłate nie pamiętam dokładnie ale jakieś osięmdziesiąt zł.z brzedu albo 100zł z łajby,natomiast jeżeli chodzi o gronowo to jezioro jest w naszej karcie dlatego możesz tam łapać ,jest tylko taka sprawa że najlepiej biorą w nocy karasie,liny przestaje drobnica się wieszać ale z łajby w nocy nie można jest tam kilka kładek nie wiem jak w tygodniu ale w weekend wszystkie zajęnte przez miejscowych,natomiast wkra miejscówki od Bądzyna po hotel,od glinianej góry po hotel, za mostem w brudnicach tyko tam płytko, no i w lubowidzu są też fajne miejscówki ale jeszcze troche i zarośnie niektórzy sobie grabią i łapią do końca roku.
Dziękuję bardzo za pomoc i info.
W rynku czyli na j. Kiełpińskim są ryby lin, szczupak, węgorz, karp, karaś, okoń, wzdręga, ukleja, leszcz, łowię tam 8 lat jezioro otoczone lasem i da sie nałowić z łódki i z brzegu. Tylko 3 ośrodki wypoczunkowe i domki prywatne więc mało ludzi. Polecam. :D
Witam, jestem w okręgu Rypiniskim i chcę wykupić kartę na j.Kępiniskie, gdzie muszę się udać