Wybrać zawsze sie można, aby pooddychać świeżym powietrzem, szczególnie w maju, a żeby rybkę (konkretną) połowić to trzeba posiedzieć parę dni i przygotować sobie łowisko. W twoim przypadku z USA na pewno na 2-3 dni się nie opłaca.
słyszałem,że strasznie tam krucho z rybkami,znajomi wrócili z nietęgimi minami:( z majówki,żeby doprowadzic tą wodę do takiego rybostanu jak było jeszcze kilkanaście lat temu trzeba by było miec chyba "pierścień arabelli":) i dużo nim pokręcic:)
A wiec koledzy ,tam jest slabo z rybami , to gdzie po 9-ciu godzinach lotu na ryby? Wiem powiecie kraje skandynawskie,ale mnie interesuje Polska.Natomiast z opowiadan wiem ,ze nad jeziorem solinskim jest ciekawie zwlaszcza od strony Polanczyka.
Na pewno nie jest to już to co było kilkanaście lat wstecz,ale jak dysponuje sie łodzią pontonem dużym to można znależć łowisko przepływając w jakiś zakątek i można jeszcze coś konkretnego połowić. Z brzegu to na dopływach raczej, jak piszesz Polańczyk, miejscowi tam jeszcze coś ciągną bo są na bieżąco. To zależy jaka rybka Cię interesuje, drapieżnik czy białoryb. Wszystko w jakim miesiącu będziesz, co wiąże sie z stanem wody i ilością biwakowiczów.
Czy warto sie wybrac nad jezioro solinskie?
Wybrać zawsze sie można, aby pooddychać świeżym powietrzem, szczególnie w maju, a żeby rybkę (konkretną) połowić to trzeba posiedzieć parę dni i przygotować sobie łowisko.
W twoim przypadku z USA na pewno na 2-3 dni się nie opłaca.
słyszałem,że strasznie tam krucho z rybkami,znajomi wrócili z nietęgimi minami:( z majówki,żeby doprowadzic tą wodę do takiego rybostanu jak było jeszcze kilkanaście lat temu trzeba by było miec chyba "pierścień arabelli":) i dużo nim pokręcic:)
A wiec koledzy ,tam jest slabo z rybami , to gdzie po 9-ciu godzinach lotu na ryby? Wiem powiecie kraje skandynawskie,ale mnie interesuje Polska.Natomiast z opowiadan wiem ,ze nad jeziorem solinskim jest ciekawie zwlaszcza od strony Polanczyka.
Na pewno nie jest to już to co było kilkanaście lat wstecz,ale jak dysponuje sie łodzią pontonem dużym to można znależć łowisko przepływając w jakiś zakątek i można jeszcze coś konkretnego połowić. Z brzegu to na dopływach raczej, jak piszesz Polańczyk, miejscowi tam jeszcze coś ciągną bo są na bieżąco. To zależy jaka rybka Cię interesuje, drapieżnik czy białoryb.
Wszystko w jakim miesiącu będziesz, co wiąże sie z stanem wody i ilością biwakowiczów.