Witam, choć od twojego postu minęły 3 lata to chętnie odpowiem na zadane pytanie. Zbiornik Nazywa się Wilkasy Wielkie, lub Duże Wilkasy. Generalnie jezioro jest dość płytkie, prawdopodobnie najgłębsze jest w części północnej i może będzie tam głębokość powyżej 3 metrów. Dno jeziora jest niezwykle muliste i silnie zarośnięte. Na jeziorze jest jedna podwodna wyspa, głębokość około 10 cm, na samym środku zbiornika i tam można stanąć. O ile dobrze pamiętam dostęp do łowiska jest na wschodnim brzegu, kilka nie licznych miejscówek. Najlepsze połowy są z łodzi, ale nie wiem czy i gdzie można wypożyczyć. Kilka lat temu jezioro licznie zamieszkane przez Szczupaki, Okonie, Węgorze, a także Płocie. Nic więcej na nim nie spotkałem, choć z pewnością kryje wiele tajemnic.
Kolejne 2 lata minęły, ale jezioro wciąż jest, zatem i ja dopiszę kilka słów "na żywo". Obecnie próbuję łowić na tym jeziorze, bowiem tutaj spędzam urlop. Zasadniczo jezioro jest przepiękne, niesamowicie czyste (jasną gumę czy algę widać właściwie od momentu holu, tym samym widać tez atak ryby- tu oczywiście wiele zależy od słońca). Jeśli chodzi o ryby to są na pewno liny, karasie, wzdręgi, płocie- to dane z wiaderka napotkanego wędkarza. Wsród drapieżników na które z kolei ja się nastawiałem ze spinningiem to okonie są oczywistością, jednak dawno nie widziałem tak pięknie ubarwionych. Natomiast szczupaka miałem dotąd jednego, także na pewno jest, natomiast ten mój jeszcze dekadę poczeka na wymiar. Miejscowy mówił, ze jakiś czas temu wytłukli ryby w tym jeziorze na potegę, ale nie wiem ile w tym prawdy. Jezioro jest bardzo płytkie. Zasadniczo 40-60 cm na całej powierzchni. Są ponoć jakieś głębsze miejsca, ale nie jest mi dane sprawdzić, bo wypożyczenie tu łódki jak dotąd nie wydaje mi się możliwe. Miejscowa ludność dotychczas sprawia wrażenie lekko pogniewanej na turystów. A już na tych co przyjechali do sąsiada, a nie do nich- w szczególności. Mam nadzieję, że to tylko ja tak trafiłem ,bo na pewno są także mili, gościnni, serdeczni i pomocni ludzie. Oczywiście na Niegocinie, który tuż obok o łódkę nie problem, ale na Wilkasach bieda. Dlatego zalecam przyjazd z własnym środkiem pływającym, albo szukanie kwatery z łódką na stanie. Opcjonalnie wodery czy spodniobuty chociaż przy tej głębokości i baaaardzo obfitej roślinności- zarówno brzegu jak i dna- ostatni pomysł może stać się udręką. Życzę samych przyjemnych doznań!
Witam!
Łowił ktoś na tym jeziorku?
Na jaką rybkę można się nastawiać, inetresuje mnie karp..
Kilka słów o zbiorniku głębokość, dno....
pozdrawiam
Witam, choć od twojego postu minęły 3 lata to chętnie odpowiem na zadane pytanie. Zbiornik Nazywa się Wilkasy Wielkie, lub Duże Wilkasy. Generalnie jezioro jest dość płytkie, prawdopodobnie najgłębsze jest w części północnej i może będzie tam głębokość powyżej 3 metrów. Dno jeziora jest niezwykle muliste i silnie zarośnięte. Na jeziorze jest jedna podwodna wyspa, głębokość około 10 cm, na samym środku zbiornika i tam można stanąć. O ile dobrze pamiętam dostęp do łowiska jest na wschodnim brzegu, kilka nie licznych miejscówek. Najlepsze połowy są z łodzi, ale nie wiem czy i gdzie można wypożyczyć.
Kilka lat temu jezioro licznie zamieszkane przez Szczupaki, Okonie, Węgorze, a także Płocie. Nic więcej na nim nie spotkałem, choć z pewnością kryje wiele tajemnic.
Kolejne 2 lata minęły, ale jezioro wciąż jest, zatem i ja dopiszę kilka słów "na żywo". Obecnie próbuję łowić na tym jeziorze, bowiem tutaj spędzam urlop. Zasadniczo jezioro jest przepiękne, niesamowicie czyste (jasną gumę czy algę widać właściwie od momentu holu, tym samym widać tez atak ryby- tu oczywiście wiele zależy od słońca). Jeśli chodzi o ryby to są na pewno liny, karasie, wzdręgi, płocie- to dane z wiaderka napotkanego wędkarza. Wsród drapieżników na które z kolei ja się nastawiałem ze spinningiem to okonie są oczywistością, jednak dawno nie widziałem tak pięknie ubarwionych. Natomiast szczupaka miałem dotąd jednego, także na pewno jest, natomiast ten mój jeszcze dekadę poczeka na wymiar. Miejscowy mówił, ze jakiś czas temu wytłukli ryby w tym jeziorze na potegę, ale nie wiem ile w tym prawdy. Jezioro jest bardzo płytkie. Zasadniczo 40-60 cm na całej powierzchni. Są ponoć jakieś głębsze miejsca, ale nie jest mi dane sprawdzić, bo wypożyczenie tu łódki jak dotąd nie wydaje mi się możliwe. Miejscowa ludność dotychczas sprawia wrażenie lekko pogniewanej na turystów. A już na tych co przyjechali do sąsiada, a nie do nich- w szczególności. Mam nadzieję, że to tylko ja tak trafiłem ,bo na pewno są także mili, gościnni, serdeczni i pomocni ludzie. Oczywiście na Niegocinie, który tuż obok o łódkę nie problem, ale na Wilkasach bieda. Dlatego zalecam przyjazd z własnym środkiem pływającym, albo szukanie kwatery z łódką na stanie. Opcjonalnie wodery czy spodniobuty chociaż przy tej głębokości i baaaardzo obfitej roślinności- zarówno brzegu jak i dna- ostatni pomysł może stać się udręką. Życzę samych przyjemnych doznań!