Witam,ostatnio łowiłem na Wigrach w zeszłym roku z lodu ładne okonie w granicach 0,5 kg na głębokości ok 25 m,a ogólnie mogę powiedzieć,że można jeszcze złowić medalowego leszcza i lina lub okazałą wigierską płoć,sieję i metrowego szczupaka,oczywiście jest z tym coraz gorzej jak na większości łowisk w Polsce,ale jez.Wigry daje jeszcze taką możliwość,oczywiście niezłowi się medalowej rybki podczas jednodniowego pobytu nad Wigrami,chyba,że sie jest w czepku urodzonym :) potrzebna jest podstawowa wiedza o tym jeziorze lub szybsza metoda-podpatrywanie miejscowych wędkarzy,którą polecam,pozdrawiam,Kibico
A to ciekawe, bo łowiłem parokrotnie na tym jeziorze w sezonie 2008, a znajac zycie myślę ze z rok na rok jest coraz gorzej a nie lepiej... Generalnie wyniki były żenujące, choć w zasadzie to wogóle nie było wyniku... Cięzko mówic o wymiarowym szczupaku a co dopiero o metrówce - może i takowa sie uchowała, ale to tak jakby szukac igły w stogu siana... Az nie chciało mi sie wierzyc, że w tak dużym jeziorze nie ma wogóle szczupaków, więc popytałem paru tubulców i ludzi którzy od wielu lat przyjezdzają na ten akwen i generalnei odpowiedz była zawsze taka sama - ryb brak, bo bandycka gospodarka rybacka... Najbardziej podobało mi sie stwierdzenie, ze na Wigry nawet nie ma sensu wykupywac pozwolenia, bo i tak w zasadzie nei ma kontroli - "nie ma czego pilnowac, to i kontroli nie ma" ...
właśnie wróciłem z Wigier i potwierdzam - pustynia kompletna - nie ma sensu jechać i wydawać 35 zeta na tydzień. Najlepsi łapali po dwie płotki ok. 10mm na cały dzień.
Bandycka gospodarka rybacka na Wigrach to mało powiedziane. Brak mi słów na określenie tego co dzieje się obecnie na Wigrach. Łowiłem, a raczej starałem się coś złowić na Wigrach od połowy czerwca, do połowy lipca.Sieci brygady rybackiej są dosłownie wszędzie. Pozyskiwanie ryb przez brygadę rybacką wygląda mniej więcej tak:wieczorem są zastawiane setki metrów sieci wzdłuż ciekawych wędkarsko brzegów. W nocy są te sieci zbierane. Pod czujnym okiem kogoś z kierownictwa parku. Tylko, że ten ktoś parkuje swoją motorówę w trzcinach i śpi w najlepsze. Ze względu na to, że w regulaminie połowów przez wędkarzy jest napisane, że łowić można od wschodu do zachodu słońca, a nie od świtu do zmroku, to wędkarz nie ma pojęcia, że godzinę, czy dwie wstecz na jego upatrzonym łowisku była sieć rybacka. Mało tego. Wystarczy połowić przez trzy, cztery dni w tym samym miejscu i sieć rybacka znajdzie się w tym miejscu po kilku dniach na 200%. Oczywiście w nocy.Sieci zastawiane wzdłuż brzegów są wybierane w nocy, przed rannym wypłynięciem wędkarzy. Sieci tzw. "sielawówki" są zbierane już w dzień. 90% wędkarzy sądzi, że brygada łowi tylko sielawę, a to nieprawda. Młócą jezioro równo.
Janusz i inni, którzy piszecie o bandyckiej gospodarce rybackiej na jeziorze Wigry. Czy wiecie, że ta brygada rybacka Wigierskiego Parku Narodowego składa się od kilku lat z 2 słownie dwóch osób. Jak oni mogą postawić i zebrać te setki metrów sieci na łowiskach wędkarskich.Ci ludzie pracują 8 godzin na dobę więc fizycznie jest to niemożliwe. Piszecie pewnie o armii kłusowników z którymi Park walczy. Jeżeli wiecie kto i gdzie stawia te sieci zgłaszajcie do dyrekcji WPN, wszyscy na tym skorzystamy
Witam
Czy lowil ktos z Was na Jeziorze Wigry?Jakie efekty?
Witam,ostatnio łowiłem na Wigrach w zeszłym roku z lodu ładne okonie w granicach 0,5 kg na głębokości ok 25 m,a ogólnie mogę powiedzieć,że można jeszcze złowić medalowego leszcza i lina lub okazałą wigierską płoć,sieję i metrowego szczupaka,oczywiście jest z tym coraz gorzej jak na większości łowisk w Polsce,ale jez.Wigry daje jeszcze taką możliwość,oczywiście niezłowi się medalowej rybki podczas jednodniowego pobytu nad Wigrami,chyba,że sie jest w czepku urodzonym :) potrzebna jest podstawowa wiedza o tym jeziorze lub szybsza metoda-podpatrywanie miejscowych wędkarzy,którą polecam,pozdrawiam,Kibico
A to ciekawe, bo łowiłem parokrotnie na tym jeziorze w sezonie 2008, a znajac zycie myślę ze z rok na rok jest coraz gorzej a nie lepiej... Generalnie wyniki były żenujące, choć w zasadzie to wogóle nie było wyniku... Cięzko mówic o wymiarowym szczupaku a co dopiero o metrówce - może i takowa sie uchowała, ale to tak jakby szukac igły w stogu siana... Az nie chciało mi sie wierzyc, że w tak dużym jeziorze nie ma wogóle szczupaków, więc popytałem paru tubulców i ludzi którzy od wielu lat przyjezdzają na ten akwen i generalnei odpowiedz była zawsze taka sama - ryb brak, bo bandycka gospodarka rybacka... Najbardziej podobało mi sie stwierdzenie, ze na Wigry nawet nie ma sensu wykupywac pozwolenia, bo i tak w zasadzie nei ma kontroli - "nie ma czego pilnowac, to i kontroli nie ma" ...
właśnie wróciłem z Wigier i potwierdzam - pustynia kompletna - nie ma sensu jechać i wydawać 35 zeta na tydzień. Najlepsi łapali po dwie płotki ok. 10mm na cały dzień.
Bandycka gospodarka rybacka na Wigrach to mało powiedziane. Brak mi słów na określenie tego co dzieje się obecnie na Wigrach. Łowiłem, a raczej starałem się coś złowić na Wigrach od połowy czerwca, do połowy lipca.Sieci brygady rybackiej są dosłownie wszędzie. Pozyskiwanie ryb przez brygadę rybacką wygląda mniej więcej tak:wieczorem są zastawiane setki metrów sieci wzdłuż ciekawych wędkarsko brzegów. W nocy są te sieci zbierane. Pod czujnym okiem kogoś z kierownictwa parku. Tylko, że ten ktoś parkuje swoją motorówę w trzcinach i śpi w najlepsze. Ze względu na to, że w regulaminie połowów przez wędkarzy jest napisane, że łowić można od wschodu do zachodu słońca, a nie od świtu do zmroku, to wędkarz nie ma pojęcia, że godzinę, czy dwie wstecz na jego upatrzonym łowisku była sieć rybacka. Mało tego. Wystarczy połowić przez trzy, cztery dni w tym samym miejscu i sieć rybacka znajdzie się w tym miejscu po kilku dniach na 200%. Oczywiście w nocy.Sieci zastawiane wzdłuż brzegów są wybierane w nocy, przed rannym wypłynięciem wędkarzy. Sieci tzw. "sielawówki" są zbierane już w dzień. 90% wędkarzy sądzi, że brygada łowi tylko sielawę, a to nieprawda. Młócą jezioro równo.
Janusz i inni, którzy piszecie o bandyckiej gospodarce rybackiej na jeziorze Wigry. Czy wiecie, że ta brygada rybacka Wigierskiego Parku Narodowego składa się od kilku lat z 2 słownie dwóch osób. Jak oni mogą postawić i zebrać te setki metrów sieci na łowiskach wędkarskich.Ci ludzie pracują 8 godzin na dobę więc fizycznie jest to niemożliwe. Piszecie pewnie o armii kłusowników z którymi Park walczy. Jeżeli wiecie kto i gdzie stawia te sieci zgłaszajcie do dyrekcji WPN, wszyscy na tym skorzystamy