Jestem ciekawy, czy mieliście jakieś efekty w tym roku na jesieni na Chyzinie (jezioro Wodanowskie) koło Mniszewa, jeśli chodzi o szczupaki i okonie - ja w tym roku byłem tam kilka razy w pażdzierniku i na początku listopada, ale bez żadnych rewelacji - czyżby ta wiosenna powódź "wyprowadziła" drapieżniki z Chyziny???
Planuję wybrać się na okonie i szczupaka z pontonem i jestem ciekawy, czy wogóle mam szansę na jakąś rybkę na Chyzinie :)
też bylem parę razy ale nic szczególnego same male szczupaki poza tym nie było można łowić z powodu dużej wody jak sam wiesz tag ze było słabo pozdrawiam
Siemka. Znam to jezioro dość dobrze, wszystkie dołki, zakola, zatoczki, płycizny i takie tam... W jeziorku jest dość sporo leszcza, ja na niego używam grochu lub pęczaku, gotowanego z melasą. Kilka razy złapałem tam karpia do 6kg, raz na niego zrobiłem zasiadke 3 dniowa aby jedno branie miec i było 5,50kg wagi, złowiony bliżej płytszej części, ten zarośniętej. Przynętą był ziemniak ze szczyptą tego czegoś :) Oczywiście w tym czasie zajełem się też leszczami i płociami których jest naprawdę cała masa. Na płytkiej i zarośniętej wodzie można złowić Lina, Karasia, dorodną wzdręgę, ale trzeba dobrze podnęcić kukurydzą. Wspominając o Linu jest go sporo, 2 lata temu łowiłem Liny w chyba lutym albo marcu, zimno, woda przy brzegach zamarznięta ,dalej nie, na spławiczek na czerwonego brały, do okoła biało było sporo śniegu, na przemian płoć, leszcz i lin. Spiningiści muszą uważać na stada okoni, wystarczy zlokalizować pod woda jakąś kłodę, korzeń i okoń gwarantowany. Po zatokach należy szukać Szczupaka, jest go sporo, teraz mniej jak 5 lat temu ale nadal jest, mały bo mały ale zabawa jest. Sś dni że po 10 szt łowiliśmy ze znajomym takich do 50cm, największy mój miał 4kg z tego jeziora było to 4 lata temu na żywca jakoś późną jesienią bo zimno było, zlokalizowaliśmy ok. 20m od brzega spory korzeń na dnie i tam postawiłem żywca i było branie. To miejsce nie raz nas obdarowało dorodnym szczupakiem. W jeziorku złowiłem też jednego sandacza, pływa do dziś (chyba) na malutką gumeczkę okoniową, musiał się zaplątać chyba z przybiorem wody. Z roku na rok ryb ubywa, jest coraz gorzej, coraz rzadziej tez odwiedzam to miejsce, w tym roku pewnie tam zawitam ze 2 lub 3 razy.
Aha zapomniałem o jeszcze jednej atrakcji letnich porannych łowów, sa nimi Bolenie. Licznie atakują o świcie, raz z pontonem na środku próbowałem szczęścia na długie wahadłówki szybko prowadzone, kilak brań miałem, generalnie ciężko je dorwac, ale ja próbowałem tylko przy okazji wywożenia zanęt
Witam kolegów :)
Jestem ciekawy, czy mieliście jakieś efekty w tym roku na jesieni na Chyzinie (jezioro Wodanowskie) koło Mniszewa, jeśli chodzi o szczupaki i okonie - ja w tym roku byłem tam kilka razy w pażdzierniku i na początku listopada, ale bez żadnych rewelacji - czyżby ta wiosenna powódź "wyprowadziła" drapieżniki z Chyziny???
Planuję wybrać się na okonie i szczupaka z pontonem i jestem ciekawy, czy wogóle mam szansę na jakąś rybkę na Chyzinie :)
też bylem parę razy ale nic szczególnego same male szczupaki poza tym nie było można łowić z powodu dużej wody jak sam wiesz tag ze było słabo pozdrawiam
Siemka. Znam to jezioro dość dobrze, wszystkie dołki, zakola, zatoczki, płycizny i takie tam...
W jeziorku jest dość sporo leszcza, ja na niego używam grochu lub pęczaku, gotowanego z melasą. Kilka razy złapałem tam karpia do 6kg, raz na niego zrobiłem zasiadke 3 dniowa aby jedno branie miec i było 5,50kg wagi, złowiony bliżej płytszej części, ten zarośniętej. Przynętą był ziemniak ze szczyptą tego czegoś :) Oczywiście w tym czasie zajełem się też leszczami i płociami których jest naprawdę cała masa. Na płytkiej i zarośniętej wodzie można złowić Lina, Karasia, dorodną wzdręgę, ale trzeba dobrze podnęcić kukurydzą. Wspominając o Linu jest go sporo, 2 lata temu łowiłem Liny w chyba lutym albo marcu, zimno, woda przy brzegach zamarznięta ,dalej nie, na spławiczek na czerwonego brały, do okoła biało było sporo śniegu, na przemian płoć, leszcz i lin. Spiningiści muszą uważać na stada okoni, wystarczy zlokalizować pod woda jakąś kłodę, korzeń i okoń gwarantowany. Po zatokach należy szukać Szczupaka, jest go sporo, teraz mniej jak 5 lat temu ale nadal jest, mały bo mały ale zabawa jest. Sś dni że po 10 szt łowiliśmy ze znajomym takich do 50cm, największy mój miał 4kg z tego jeziora było to 4 lata temu na żywca jakoś późną jesienią bo zimno było, zlokalizowaliśmy ok. 20m od brzega spory korzeń na dnie i tam postawiłem żywca i było branie. To miejsce nie raz nas obdarowało dorodnym szczupakiem. W jeziorku złowiłem też jednego sandacza, pływa do dziś (chyba) na malutką gumeczkę okoniową, musiał się zaplątać chyba z przybiorem wody.
Z roku na rok ryb ubywa, jest coraz gorzej, coraz rzadziej tez odwiedzam to miejsce, w tym roku pewnie tam zawitam ze 2 lub 3 razy.
Aha zapomniałem o jeszcze jednej atrakcji letnich porannych łowów, sa nimi Bolenie. Licznie atakują o świcie, raz z pontonem na środku próbowałem szczęścia na długie wahadłówki szybko prowadzone, kilak brań miałem, generalnie ciężko je dorwac, ale ja próbowałem tylko przy okazji wywożenia zanęt
Pozdrawiam
siemanko co tam słychać na Chyzinie
witam Serdecznie, czy ktoś może jeszcze łowi jesienia
na chizinie ??
coś jeszcze zostało na wodanowskim :d pierwszy szczupły
64 cm, 1.5 kg :d