Jak wolicie łowić okonie? Jiggiem czy boczniakiem? Chciałbym poznać Wasze preferencje i upodobania. Cel tej mini ankiety- ludzka ciekawość. Ja samemu wole jig, a Wy?
Dla mnie jigowanie jest ciekawsze tą samą gumkę mogę prowadzić na 10 sposobów a nawet więcej: opad agresywny i wolny, wleczenie po dnie, pływanie, piła itd. Boczny trok wydaje mi się nudny...
Dla mnie jigowanie jest ciekawsze tą samą gumkę mogę prowadzić na 10 sposobów a nawet więcej: opad agresywny i wolny, wleczenie po dnie, pływanie, piła itd. Boczny trok wydaje mi się nudny...
Coś jest z tą nudą... Rzucasz , ciung pan i koniec. chba lepiej juz na paprocha główkę założyć...
Ja bocznego troku używam tylko w przypadku malutkich gumek(paprochów),które ciężko jest wyrzucić na dużą odległość lub w miejscach głębokich żeby nie czekać długo,aż dopłynie bliżej dna.Ale rzadko łowię na malutkie przynęty bo mają dużą wade.Zdarzało się,że niewielki okoń połykał ją głęboko.Co sprawiało problem z uwolnieniem go.Jeśli złapie się dużego którego zabieramy do domu to ok.Ale jeśli wypuszczamy bo jest za mały to padnie.Szkoda wtedy ryby.
Jak wolicie łowić okonie? Jiggiem czy boczniakiem? Chciałbym poznać Wasze preferencje i upodobania. Cel tej mini ankiety- ludzka ciekawość. Ja samemu wole jig, a Wy?
Zdecydowanie Jig :) jakby nie patrzyć to boczny "tłok" podchodzi po wędkarstwo gruntowe - z różnica ze nie czekasz na branie tylko zwijasz zestaw.
Dla mnie jigowanie jest ciekawsze tą samą gumkę mogę prowadzić na 10 sposobów a nawet więcej: opad agresywny i wolny, wleczenie po dnie, pływanie, piła itd. Boczny trok wydaje mi się nudny...
Dla mnie jigowanie jest ciekawsze tą samą gumkę mogę prowadzić na 10 sposobów a nawet więcej: opad agresywny i wolny, wleczenie po dnie, pływanie, piła itd. Boczny trok wydaje mi się nudny...
Coś jest z tą nudą... Rzucasz , ciung pan i koniec. chba lepiej juz na paprocha główkę założyć...
Ja bocznego troku używam tylko w przypadku malutkich gumek(paprochów),które ciężko jest wyrzucić na dużą odległość lub w miejscach głębokich żeby nie czekać długo,aż dopłynie bliżej dna.Ale rzadko łowię na malutkie przynęty bo mają dużą wade.Zdarzało się,że niewielki okoń połykał ją głęboko.Co sprawiało problem z uwolnieniem go.Jeśli złapie się dużego którego zabieramy do domu to ok.Ale jeśli wypuszczamy bo jest za mały to padnie.Szkoda wtedy ryby.
Coś jest z tą nudą... Rzucasz , ciung pan i koniec. chba lepiej juz na paprocha główkę założyć...
Możesz jeszcze robić przerwy i delikatnie podszarpywać:) i jeszcze pewnie coś... Każdy lubi coś pod swój temperament mi odpowiadają główki!