Mam do Was koledzy pytanie. Na zanętach sypkich zanętach się znam, na sposobie przygotowania jokersa też w miarę (narazie teoria), ale teraz pytanie kiedy na zawodach podajecie jokersa?
Czy np. wsypujecie ccałą zanęte sypką i potem donęcacie jokiem podczas łowienia czy na odwrót ? Chciałbym, aby odpowiedzie, które będziecie dodawać odnosiły się do kanałów zalewów/jezior i rzek. Pozdrawiam.
Ja na podczas nęcenia ciężkiego podaje 4 kule wielkości pomarańczy joka w glinie lub ziemi ( zależne od łowiska) i 8 kul wielkości pomarańczy zanęty. Potem donęcam co 2-3 ryby kubkiem zanętowym kulką wielkości orzecha włoskiego na zmianę, raz jokiem a raz sypką zanętą. Na moich łowiskach to działa, ale proporcje są zależne od rybostanu, nie wszędzie sprawdza się to samo.
Ja na podczas nęcenia ciężkiego podaje 4 kule wielkości pomarańczy joka w glinie lub ziemi ( zależne od łowiska) i 8 kul wielkości pomarańczy zanęty. Potem donęcam co 2-3 ryby kubkiem zanętowym kulką wielkości orzecha włoskiego na zmianę, raz jokiem a raz sypką zanętą. Na moich łowiskach to działa, ale proporcje są zależne od rybostanu, nie wszędzie sprawdza się to samo.
myślę, że słusznie zauważył kolega, że nie ma złotego środka. Dobrym sposobem jest trening i obserwacja danej wody. Choć mam wrażenie, że jedyną zasadą jest brak zasad.
Witam.
Mam do Was koledzy pytanie. Na zanętach sypkich zanętach się znam, na sposobie przygotowania jokersa też w miarę (narazie teoria), ale teraz pytanie kiedy na zawodach podajecie jokersa?
Czy np. wsypujecie ccałą zanęte sypką i potem donęcacie jokiem podczas łowienia czy na odwrót ? Chciałbym, aby odpowiedzie, które będziecie dodawać odnosiły się do kanałów zalewów/jezior i rzek. Pozdrawiam.
Ja na podczas nęcenia ciężkiego podaje 4 kule wielkości pomarańczy joka w glinie lub ziemi ( zależne od łowiska) i 8 kul wielkości pomarańczy zanęty. Potem donęcam co 2-3 ryby kubkiem zanętowym kulką wielkości orzecha włoskiego na zmianę, raz jokiem a raz sypką zanętą. Na moich łowiskach to działa, ale proporcje są zależne od rybostanu, nie wszędzie sprawdza się to samo.
Ja na podczas nęcenia ciężkiego podaje 4 kule wielkości pomarańczy joka w glinie lub ziemi ( zależne od łowiska) i 8 kul wielkości pomarańczy zanęty. Potem donęcam co 2-3 ryby kubkiem zanętowym kulką wielkości orzecha włoskiego na zmianę, raz jokiem a raz sypką zanętą. Na moich łowiskach to działa, ale proporcje są zależne od rybostanu, nie wszędzie sprawdza się to samo.
myślę, że słusznie zauważył kolega, że nie ma złotego środka. Dobrym sposobem jest trening i obserwacja danej wody. Choć mam wrażenie, że jedyną zasadą jest brak zasad.
Dzięki za odpowiedź. Miałem podobną teorie na ten temat co kolega Rawa19. Pozdrawiam ;-).