Witam latem rok (2010) widziałem jak wędkarz zarzucił spławik , gdy haczyk tonął w wodzie zanurkowała za nim kaczka i została przez niego zacięta .Co w takiej sytuacji zrobić doholować i uwolnić czy odciąć?
Chodzi mi o to , że na przykład jak bym ją holował ,a była by kontrola to czy mogą mnie ukarać?
Nie, jeśli po doholowaniu go nie stwierdzi się celowej próby złapania ptaka, to napewno nie będziesz ukarany. Są kłusownicy, którzy zajmują się własnie celowym łapaniem takich ptaków za pomoca wędek, ale sposobów opisywał nie będę.
pare lat temu też byłem świadkiem takiego czegoś koles miał dwa kije zarzucone z gruntu na sandacza i perkoz połakomił sie na trupka jaja były jak berety zleciało się pół łowiska żeby zobaczyc tego sandacza który okazał sie perkozem pomogłem biedakowi uwolnic szamoczącego się ptaka on sobie odpłynął jak gdyby nigdy nic a my laliśmy ze śmiechu
Dawno temu zdarzyło mi się łowiąc płocie , karasie i liny w tzw. bełku przy Wiśle koło promu Okleśna - Spytkowice branie kaczki łyski - dużo mniejsza od krzyżówki , a co cholerstwo ma siły , to w w głowie się nie mieści - doholowałem do brzegu , uwolniłem ( lekko skaleczony dziób ) , ale w porach prawie pełno - dobrze , że jej się latać podczas tej niemiłej dla niej przygody nie zachciało - 10 m. za plecami linia energetyczna 380 V (wtedy , teraz 400 V ) . Uffff !!!
Witam latem rok (2010) widziałem jak wędkarz zarzucił spławik , gdy haczyk tonął w wodzie zanurkowała za nim kaczka i została przez niego zacięta .Co w takiej sytuacji zrobić doholować i uwolnić czy odciąć?
jesli sie uda do doholowac,i wyjac haczyk jesli sie da,jesli nie najlepiej odciac przypon i szybko wypuscic zeby zwierze sie nie meczylo.mialem podobny przypadek z łyską.
Dwa razy złowiłem kaczkę (głowienkę i czernicę), jedną na kukurydzę, jedną na czerwonego robaka. Normalnie przyholowałem, odhaczyłem, zrobiłem se fotkę i uwolniłem. Odhacza się łatwo, bo ma twardy pysk. A najczęściej sama wypluwa haczyk, bo jest taka głupia, że nie chce oddać pokarmu, nie chce wypluć podczas holu, a haczyk wcale nawet chyba nie jest wbity.
Złowiłem dwa razy kaczkę (głowienkę i czernicę) - na pickera, jedną na kukurydzę, a drugą na czerwone robaki. Normalnie wyholowałem, odhaczyłem, zrobiłem foto i wypuściłem. Na początku myślałem, że ryba, taka z 0,5 kg. Odhacza się łatwo - sama wypluwa w podbieraku. Jest taka głupia, że wcale nie jest zahaczona, ale haka z żarciem podczas holu nie chce puścić.
w zeszłym roku miałem lepszą jazdę,złowiłem łabedzia:)
zestawy z kulkami leżały na stoku górki może 70 metrów od brzegu,widziałem,że dwa łabędzie pływają w pobliżu,ale nie przypuszczałem,że dają radę dostać do tych kulek.
na wszelki wypadek tą wędkę ,która leżała na płytszym miejscu zacząłem ściągać i wtedy sygnałek się odezwał.i okazało sie ,że to łabądek się połakomil.
miałem zamiar odciąć plecionkę,ale pomyślałem,że zaraz sie w coś zapląta.postanowiłem przyciagnąć go ile sie da i ewentualnie odciąć.i udało się doholować ptaszka do samego brzegu,a plecionka się przetarła przy samym haku jak prawie łapałem go za dzioba.
ale jazda była jak diabli,jak rozłożył skrzydła to myślałem,że nie dam rady.drugi cały czas pływał przy tym zaciętym i oba pojawiły sie tuż przy brzegu,i miałem obawy czy mi nie dowala za to łowienie:)
no mi też się skusiła kaczka ale na czereśnie ... wzięła z wody ok 30 cm a akurat takie klenie wtedy brały .... koledzy ona ma lepsze dojazdy jak metrowy szczupak a jakie świece robi hehe .... na szczęście doholawałem ją do brzegu i jak chciałem złapać to sama się wyczepiła :) dobrze że tak dorosłego łabędzia nie zaczepiłem ... to by była jazda
Witam latem rok (2010) widziałem jak wędkarz zarzucił spławik , gdy haczyk tonął w wodzie zanurkowała za nim kaczka i została przez niego zacięta .Co w takiej sytuacji zrobić doholować i uwolnić czy odciąć?
Jesli uda Ci się doholować, to napewno lepiej, żeby udzielić takiemu stworzeniu pomocy, ale wątpię, żeby udało się doholować szamoczącego się ptaka.
Chodzi mi o to , że na przykład jak bym ją holował ,a była by kontrola to czy mogą mnie ukarać?
widziałem kiedyś jak perkoz złapał żywca i zahaczył się kotwicą i udało się go doholować i uwolnić. Trzeba próbować
a niby za co???
chyba że animalsi cię namierzą i ukamionują za znęcanie się nad zwierzętami
To jest mega rzadkość więc nie roztrząsałbym tematu
Chodzi mi o to , że na przykład jak bym ją holował ,a była by kontrola to czy mogą mnie ukarać?
Nie, jeśli po doholowaniu go nie stwierdzi się celowej próby złapania ptaka, to napewno nie będziesz ukarany. Są kłusownicy, którzy zajmują się własnie celowym łapaniem takich ptaków za pomoca wędek, ale sposobów opisywał nie będę.
pare lat temu też byłem świadkiem takiego czegoś koles miał dwa kije zarzucone z gruntu na sandacza i perkoz połakomił sie na trupka jaja były jak berety zleciało się pół łowiska żeby zobaczyc tego sandacza który okazał sie perkozem pomogłem biedakowi uwolnic szamoczącego się ptaka on sobie odpłynął jak gdyby nigdy nic a my laliśmy ze śmiechu
Dawno temu zdarzyło mi się łowiąc płocie , karasie i liny w tzw. bełku przy Wiśle koło promu Okleśna - Spytkowice branie kaczki łyski - dużo mniejsza od krzyżówki , a co cholerstwo ma siły , to w w głowie się nie mieści - doholowałem do brzegu , uwolniłem ( lekko skaleczony dziób ) , ale w porach prawie pełno - dobrze , że jej się latać podczas tej niemiłej dla niej przygody nie zachciało - 10 m. za plecami linia energetyczna 380 V (wtedy , teraz 400 V ) . Uffff !!!
Witam latem rok (2010) widziałem jak wędkarz zarzucił spławik , gdy haczyk tonął w wodzie zanurkowała za nim kaczka i została przez niego zacięta .Co w takiej sytuacji zrobić doholować i uwolnić czy odciąć?
jesli sie uda do doholowac,i wyjac haczyk jesli sie da,jesli nie najlepiej odciac przypon i szybko wypuscic zeby zwierze sie nie meczylo.mialem podobny przypadek z łyską.
No to Grzesiu miałbyś kaczke pieczoną . Hehe. A wędeczka pewnie węglówa ?
POZDROWIONLKA
Dwa razy złowiłem kaczkę (głowienkę i czernicę), jedną na kukurydzę, jedną na czerwonego robaka. Normalnie przyholowałem, odhaczyłem, zrobiłem se fotkę i uwolniłem. Odhacza się łatwo, bo ma twardy pysk. A najczęściej sama wypluwa haczyk, bo jest taka głupia, że nie chce oddać pokarmu, nie chce wypluć podczas holu, a haczyk wcale nawet chyba nie jest wbity.
Złowiłem dwa razy kaczkę (głowienkę i czernicę) - na pickera, jedną na kukurydzę, a drugą na czerwone robaki. Normalnie wyholowałem, odhaczyłem, zrobiłem foto i wypuściłem. Na początku myślałem, że ryba, taka z 0,5 kg. Odhacza się łatwo - sama wypluwa w podbieraku. Jest taka głupia, że wcale nie jest zahaczona, ale haka z żarciem podczas holu nie chce puścić.
No to Grzesiu miałbyś kaczke pieczoną . Hehe. A wędeczka pewnie węglówa ?
POZDROWIONLKA
Dawno temu był to jeszcze bambusik trzymetrowy , trzyczęściowy i żyłka ze Spółdzielni Inwalidów Niewidomych w Kędzierzynie !!!
No to chyba tylko kaczka by sie upiekła,hehe.
Ja jako dzieciak złapałem na wędkę kurę u dziadków na wsi i karę dostałem
Sorki ale mam za grube paluchy poleciało i już . Kończąc wypociny byłato kara cielesna, ale rosołek był pycha .
w zeszłym roku miałem lepszą jazdę,złowiłem łabedzia:)
zestawy z kulkami leżały na stoku górki może 70 metrów od brzegu,widziałem,że dwa łabędzie pływają w pobliżu,ale nie przypuszczałem,że dają radę dostać do tych kulek.
na wszelki wypadek tą wędkę ,która leżała na płytszym miejscu zacząłem ściągać i wtedy sygnałek się odezwał.i okazało sie ,że to łabądek się połakomil.
miałem zamiar odciąć plecionkę,ale pomyślałem,że zaraz sie w coś zapląta.postanowiłem przyciagnąć go ile sie da i ewentualnie odciąć.i udało się doholować ptaszka do samego brzegu,a plecionka się przetarła przy samym haku jak prawie łapałem go za dzioba.
ale jazda była jak diabli,jak rozłożył skrzydła to myślałem,że nie dam rady.drugi cały czas pływał przy tym zaciętym i oba pojawiły sie tuż przy brzegu,i miałem obawy czy mi nie dowala za to łowienie:)
no mi też się skusiła kaczka ale na czereśnie ... wzięła z wody ok 30 cm a akurat takie klenie wtedy brały .... koledzy ona ma lepsze dojazdy jak metrowy szczupak a jakie świece robi hehe .... na szczęście doholawałem ją do brzegu i jak chciałem złapać to sama się wyczepiła :)
dobrze że tak dorosłego łabędzia nie zaczepiłem ... to by była jazda